Wulkan pomysłów, czy erupcja może być groźna?
Autor
Wulkan pomysłów, czy erupcja może być groźna?
Towne Baws Użytkownik
  • Postów: 2
  • Skąd:
Dodane dnia 13-08-2015 16:32
Witam serdecznie,
Od prawie dwóch lat chodzi za mną potrzeba pisania. Zwykła, nieskażona gotówką potrzeba, której nie potrafię sprostać. Mam w głowie mnóstwo pomysłów, jednak żaden nie jest dopracowany. Dlaczego? Otóż gdy jeden wyda mi się pomysłem idealnym i zabieram się za jego realizację rodzą się dwa nowe. W ten sposób nigdy nie kończę jednego, a co gorsza - wiele z nich już mi ulatuje.

Początkowo sądziłem że to kwestia formy, być może gatunku, niestety się myliłem. Kilka blogów, rozpoczęte opowiadania czy artykuły... Wszystko było dobrze przez pierwsze 20 minut pisania, potem nagle wypalenie. A co na drugi dzień? Na drugi dzień niedosyt, potrzeba dokończenia dzieła z poprzedniego dnia, z tym że jak już wyżej napisałem, pomysł ewoluował lub jego miejsce zajęło coś zupełnie innego.

Czuję frustrację, bo gdy nic nie piszę mam lekki dyskomfort, poczucie bezsilności i braku jakiejkolwiek motywacji, nie tylko do pisania - ogólnie - a gdy już zacznę pisać, to zapętlam odwieczne już fiasko.

Czy ktoś z Państwa był kiedyś w takiej sytuacji? Potrzeba tworzenia miesza się z niemożnością...
Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie odpowiedzi!
T.B.
Do góry
Autor
RE: Wulkan pomysłów, czy erupcja może być groźna?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 13-08-2015 16:51
Milion razy... w sumie każdy raz... każdy wiersz, opowiadania... tak powstawały... od nadmiaru pomysłów mam zeszyt, noszę go ze sobą wszędzie... dosłownie wszędzie, bo nie wiadomo co się przyda. Najważniejsze to sobie wszystko uporządkować. Zadać sobie pytanie, co jest najważniejsze? I postępować według kryterium ważności :)
Do góry
Autor
RE: Wulkan pomysłów, czy erupcja może być groźna?
Heisenberg Użytkownik
  • Postów: 604
  • Skąd:
Dodane dnia 13-08-2015 16:59
Masz przymus pisania i dużo pomysłów, brawo, jesteś na dobrej drodze by zostać prawdziwym grafomanem! Musisz tylko nie przestawać po tych dwudziestu minutach, tylko pisać dalej, chocbyś miał pisać wszystko, co przychodzi ci do głowy, bez większego ładu i składu.

A tak na serio, to normalne, że w trakcie pisania przychodzą Ci do glowy nowe pomysły. Ale jeśli czujesz wypalenie po tych dwudziestu minutach, to może nie dla Ciebie jest pisanie "od deski do deski". Słyszałeś o metodzie płatka śniegu? Można ją okroić do własnych potrzeb i stosować też przy krótkich formach. A może spróbuj pisania fragmentarycznego. Piszesz akapity, które wydają ci się dobre, kluczowe dla Twojego pomysłu albo po prostu fajnie brzmią, potem ukladasz w odpowiedniej kolejności, łączysz innymi akapitami itd. Sposobów pisania jest wiele i każdy musi znaleźć własny.

PS. Daj spokój z tym "państwem". I witaj na Portalu
What's changed, Jesse?
Do góry
Autor
RE: Wulkan pomysłów, czy erupcja może być groźna?
Towne Baws Użytkownik
  • Postów: 2
  • Skąd:
Dodane dnia 13-08-2015 17:58
Nie spodziewałem się tak szybkiej reakcji.

Wracając do tematu - metody płatka śniegu nie znałem, ale Google już pracuje nad tym brakiem. Poczytam, zobaczę czy to ten złoty środek którego od tak dawna szukam. Sensowne też wydaje się pisanie krótkich tekstów - być może moja "zachłanność" w pisaniu sprawia, że chcąc opisać wszystko naraz we wstępie wypala się już cały mój konspekt, może po prostu zdradzam zbyt dużo informacji zbyt szybko, i to, co nazwałem "wypaleniem" to może po prostu wyczerpanie pomysłu?

Nie patrzyłem na to z tej strony. Dziękuję za opinie :)

//edit: Nie wiedziałem, że ta metoda tak się nazywa, ale podobnie do tego podszedłem. Miałem obraz końcowy - to, do czego chciałem w tekście dążyć, dobierałem jedynie składowe tej sytuacji, czyli co i jak i kiedy do niej doprowadziło. Brzmi to laicko, i zapewne tak też to wyglądało, ale przynajmniej łatwiej mi zrozumieć tą metodę. :)
Do góry
Autor
RE: Wulkan pomysłów, czy erupcja może być groźna?
mcharazka Użytkownik
  • Postów: 9
  • Skąd:
Dodane dnia 22-09-2015 20:54
Jeśli to wypalenie pomysłu, to witaj w klubie. Pół roku temu przestałem pisać. Wróciłem do tego w połowie sierpnia. Podczas nieobecności w moim świecie co jakiś czas siadałem, otwierałem go, czasem czytałem, odrobinkę poprawiałem, ale gdy docierałem w końcu do ostatniej strony, pisałem kolejne słowa, po czym je kasowałem. W końcu postanowiłem z pomysłów ( które czasem przyćmiewały to, co wcześniej planowałem napisać), które miałem na ciąg dalszy ułożyć plan wydarzeń. Polecam serdecznie, bo od tamtej pory ruszyło, mimo braku czasu całe dwadzieścia stron! :p
Spróbuj tylko nie tworzyć planu wydarzeń zbyt długiego. Nawet jeśli coś ci przyszło do głowy a nie ma nic wspólnego z teraźniejszą fabułą, zapisz, ale dalej lub gdzie indziej. Ja czasem podświadomie się bałem, że czegoś zapomnę, przez co blokowałem właściwy ciąg dalszy a w efekcie zapominałem to, czego chciałem nie zapomnieć. Być może i ty, żeby zaspokoić potrzebe pisania czegoś nowego, powinieneś zrobić coś takiego :D
Do góry
Autor
RE: Wulkan pomysłów, czy erupcja może być groźna?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 23-09-2015 09:28
Przyjemnie jest rozmyślać i wymyślać, fajnie jest szkicować pomysły i nawet je zaczynać wprowadzać w życie. Dalej to już ciężka praca. Tutaj zabawa się kończy, a zaczyna robota wymagająca poświęcenia. Wtedy też weryfikują się pomysły. Nie każdy zasługuje na poświęcanie mu czasu i uwagi.
Do góry
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 19:34
  • Gramofonie - dołącz do nas z komentarzami, a na pewno będzie się działo więcej i lepiej, bo kto, jak nie Ty, swoją siłą głosu dotrze do najdalszych zakątków "galaktyk" ;-}
  • Wiktor Orzel
  • 31/05/2024 10:32
  • Dzieje się to, co zwykle. Ktoś wrzuca tekst, inni go komentują i tak się toczy tutaj życie ;)
  • Gramofon
  • 30/05/2024 11:13
  • dzieje się tu coś?
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!