Polski prowincjonalizm
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • »
Autor
Polski prowincjonalizm
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 246
  • Skąd:
Dodane dnia 23-08-2017 22:52
Dawno, dawno temu, mniej więcej wtedy, kiedy na ekrany kin wchodził "Batman" Tima Burtona, a Phil Collins nagrywał "Another Day In Paradise", uzyskaliśmy jako naród i społeczeństwo świadomość budowania swojego bytu od nowa. Może nie do końca od nowa, ale w każdym razie zmieniało się niemal wszystko.
Zorientowaliśmy się w pewnym momencie, że w istocie mamy małą swobodę jego kształtowania.
A to właśnie z racji polskiej peryferyjności.
Może to właśnie z racji tego niepogodzenia się z peryferyjnością(zwłaszcza w sferze politycznej i militarnej), w polskich środowiskach prawicowych silna jest kontestacja III RP i jej establishmentu. Skądinąd zapominają przy tym, że sami są jego częścią.
W sferze debaty publicystycznej ucieczką od tej świadomości było imitatorstwo.
Aż za dobrze było to widać, kiedy przez Europę latem 2015 r. przetoczyła się fala uchodźców wojennych z Bliskiego Wschodu. Temat, który zdominował w pewnym momencie polską debatę publiczną.
A ta fala całkowicie ominęła Polskę. Czyli przez kilka miesięcy dominował, notabene nadal budzący wielkie emocje, temat, który zupełnie nie odnosił się do polskiej rzeczywistości. Do tego, co widzimy za oknami naszych mieszkań.
A powstające w ostatnich latach(wyraźną cezurą jest rok 2010) prawicowe media? W bardzo dużym stopniu(zapewne nieświadomie) wzorowane na modelu amerykańskim. Inne marionetki, a sznurki te same.
Przed kilkoma laty zapytano braci Karnowskich o cenę dzisiejszej odwagi dziennikarskiej. Wydawać by się mogło, że ta cena to blokowanie publikacji artykułów, wyrzucenie z pracy. W skrajnych sytuacjach(korespondenci wojenni) nawet śmierć.
Nic z tych rzeczy. Tu cytat: "Taka, że ja jeżdżę 13-letnim samochodem, brat trochę lepszym, bo 12-letnim, że nie mieszkamy w ekskluzywnych apartamentowcach, że zdecydowanie mniej zarabiamy...".
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
Silvus Użytkownik
  • Postów: 1661
  • Skąd: Warszawa
Dodane dnia 23-08-2017 23:06
KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
Zorientowaliśmy się

Zorientowaliśmy się my... czyli kto?

KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
Inne marionetki, a sznurki te same.

Kto jest marionetką, a kto trzyma sznurek?

KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
Przed kilkoma laty zapytano braci Karnowskich o cenę dzisiejszej odwagi dziennikarskiej. Wydawać by się mogło, że ta cena to blokowanie publikacji artykułów, wyrzucenie z pracy. W skrajnych sytuacjach(korespondenci wojenni) nawet śmierć.Nic z tych rzeczy. Tu cytat: "Taka, że ja jeżdżę 13-letnim samochodem, brat trochę lepszym, bo 12-letnim, że nie mieszkamy w ekskluzywnych apartamentowcach, że zdecydowanie mniej zarabiamy...".

Czy tutaj chodzi ci o to, że ten cytat potwierdza prowincjonalizm Polski?
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 246
  • Skąd:
Dodane dnia 24-08-2017 22:27
Piszę tutaj przede wszystkim o środowisku, które nazywamy elitą umysłową naszego kraju. To środowisko siłą rzeczy z prowincjonalności Polski zdawało sobie sprawę. Wiedziało, jaka naprawdę jest pozycja Polski na arenie międzynarodowej, że nie jesteśmy jednym z nawet europejskich(o światowych nie wspominając) centrów.
Zapytałeś: Kto jest marionetką, a kto trzyma sznurek? Marionetkami są dziennikarze. A trzymający sznurek? Można wskazać tu oczywiście na magnatów medialnych, jednak w ogromnym stopniu jest to wpływ odbiorców. Jeśli odbiorcy potrzebują krwi i przemocy, to je dostaną. Prawa rynku.
Silvus, być może mówi ci coś nazwisko Rusha Limbaugha. To komentator polityczny, silnie związany z konserwatystami. Jego nazwisko widnieje w rankingu najbogatszych celebrytów świata Forbesa. Jego polscy odpowiednicy pod względem ideologicznym spłacają kredyty mieszkaniowe sięgające 2040 roku.
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
Silvus Użytkownik
  • Postów: 1661
  • Skąd: Warszawa
Dodane dnia 25-08-2017 01:44
KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
Silvus, być może mówi ci coś nazwisko Rusha Limbaugha. To komentator polityczny, silnie związany z konserwatystami. Jego nazwisko widnieje w rankingu najbogatszych celebrytów świata Forbesa. Jego polscy odpowiednicy pod względem ideologicznym spłacają kredyty mieszkaniowe sięgające 2040 roku.

Wybacz, nic mi nie mówi (podobnie jak bracia Karnowscy, aczkolwiek nazwisko kojarzę, a odpowiadając ci sprawdziłem, że założyli telewizję).

Od razu zaznaczę, że od tematów polityki i mediów jestem w miarę daleko w codziennym myśleniu.

Dziękuję ci za wyjaśnienie. Pytałem w zasadzie tylko dlatego, żeby rozwiać parę swoich wątpliwości - w przypadku dalszej dyskusji.

Rozumiem, że swoje wrażenie (=sytuację), które opisałaś, zbudowałaś na kanwie takiego przekonania, że w chaosie ideologicznym w tym czasie, o którym piszesz - i nie tylko w tym - jest co krytykować (być może chaos za samo bycie chaosem? To nie ironia). To znaczy - używasz słów i zwrotów "imitatorstwo", "marionetka", "prowincjonalizm", "magnat", "prawa rynku", "krew i przemoc", "celebryta". W mojej głowie wszystkie te zwroty mają - z zasady, tak mi się wykształciło - konotacje negatywne w przytoczonych przez ciebie kontekstach. Tak też odbieram jej tutaj (popraw mnie, jeśli nie mają mieć takich konotacji w twoim zamierzeniu). A z tego wynika, że jest co krytykować. Samo słowo "prowincjonalizm" według strony https://sjp.pwn.pl/sjp/prowincjonalizm;2572818.html ma znaczenie lekceważące, ogólnie: negatywne (nie byłem pewien, dlatego sprawdziłem). Natomiast dla mnie słowa "prowincja", "peryferia" nie powinny - słownikowo - kojarzyć się z czymś złym, przynajmniej na pierwszy rzut oka.

Rozumiem z twojego postu, że "hipotezą" jest tutaj:

KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
Może to właśnie z racji tego niepogodzenia się z peryferyjnością(zwłaszcza w sferze politycznej i militarnej), w polskich środowiskach prawicowych silna jest kontestacja III RP i jej establishmentu.

Nie odpowiem na to żadnym argumentem za i przeciw, nie mam takich argumentów. (Jeśli nawet kiedyś je słyszałem, to wyleciały mi z pamięci).

W temat marionetek nie chciałbym brnąć... widzę go bardziej filozoficznie, niż zwykło się powtarzać w, hm, "debacie publicznej" (w sensie, ja myślę: dlaczego coś musi być uznane za złe).

Co do krwi i przemocy, istnieje możliwość, że skoro ktoś czegoś chce, to w jego kontekście należy to zrelatywizować moralnie; to znaczy - dlaczego to, czego ktoś chce, ma być "złe"? Co decyduje o byciu "złym"? Nie pytam cię, bardziej stawiam pytania, bo przecież zdaję sobie sprawę, że możesz chcieć rozwinąć wątek politycznie lub społecznie, a nie filozoficznie.

No i temat odwagi dziennikarskiej. Przyjąłbym, że odwaga to jeden z ideałów. Stawiasz go w kontraście do bycia marionetką. Ale tutaj musiałbym wrócić do tematu marionetek...

Chyba za dużo filozofuję. Zresztą u mnie większość tematów sprowadza się do filozofii. To już kończę.

Pozdrawiam, mając nadzieję, że nie napisałem żadnej głupoty. :) (wolę filozofować bezpośrednio, nie przez internet)
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
Vanillivi Użytkownik
  • Postów: 1049
  • Skąd:
Dodane dnia 25-08-2017 11:45
Cytat:
Może to właśnie z racji tego niepogodzenia się z peryferyjnością (zwłaszcza w sferze politycznej i militarnej), w polskich środowiskach prawicowych silna jest kontestacja III RP i jej establishmentu. Skądinąd zapominają przy tym, że sami są jego częścią.


Polska prawica w swojej narracji bardzo często łączy megalomanię i nierealne sny o potędze z silnym kompleksem narodowym. Brakuje jej trzeźwego, pragmatycznego spojrzenia na Polskę, co się przekłada na brak umiejętności skutecznego działania nawet w skali lokalnej.

Jeśli chodzi o kontestację III RP i jej establishmentu, mimo że trudno np. czołowych polityków Pis do niego nie zaliczyć - to się oczywiście również łączy.


Cytat:
Aż za dobrze było to widać, kiedy przez Europę latem 2015 r. przetoczyła się fala uchodźców wojennych z Bliskiego Wschodu. Temat, który zdominował w pewnym momencie polską debatę publiczną.

Tu się zdecydowanie nie zgodzę. Śledzicie media zagraniczne? Media brytyjskie, amerykańskie, niemieckie czy francuskie non stop relacjonują wydarzenia z najdalszych zakątków świata. Spojrzenie prezentowane przez polskie media jest naprawdę bardzo polskocentryczne. W głównych stacjach telewizyjnych brakuje pogłębionych informacji o tym, co dzieje się na świecie. Chlubnym wyjątkiem może być np. program Polsatu "To był dzień na świecie" stojący na dość wysokim poziomie, ciekawe rzeczy pojawiają się na TVN24 bis, ale to nie jest popularna stacja. Jeśli chodzi o prasę, najbardziej rozbudowany dział zagraniczny ma na ten moment Gazeta Wyborcza.

Cytat:
Przed kilkoma laty zapytano braci Karnowskich o cenę dzisiejszej odwagi dziennikarskiej. Wydawać by się mogło, że ta cena to blokowanie publikacji artykułów, wyrzucenie z pracy. W skrajnych sytuacjach(korespondenci wojenni) nawet śmierć.
Nic z tych rzeczy. Tu cytat: "Taka, że ja jeżdżę 13-letnim samochodem, brat trochę lepszym, bo 12-letnim, że nie mieszkamy w ekskluzywnych apartamentowcach, że zdecydowanie mniej zarabiamy..."


Karnowscy lubią robić z siebie ofiarę, co jest wręcz śmieszne. O jakiej odwadze tu mowa? Obydwoje pracowali w mediach, które sami nazywają "mainstreamowymi", gdy przestało im to pasować bez problemu założyli własne. To, że ktoś nie zarabia tyle, ile by chciał, nie świadczy to jeszcze o tym, że jest prześladowany za poglądy.
http://www.cala-reszta-nocy.blogspot.com Mój blog o życiu, podróżach i pisaniu.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 246
  • Skąd:
Dodane dnia 25-08-2017 16:59
Tutaj pełna zgoda. I z silnym kompleksem narodowym prawicy, jak i z kontestacją III RP. Jeszcze zrozumiałe, że trzeźwego i pragmatycznego spojrzenia na Polskę nie ma Paweł Kukiz, który wszedł do polityki ze świata show-biznesu i jest w niej dwa-trzy lata, ale że nie ma go ktoś, kto jest parlamentarzystą czterech kadencji?
Polskocentryczne spojrzenie mediów- dość wspomnieć, że jeśli polskie serwisy informacyjne otwierają wiadomości ze świata, jest to związane zazwyczaj albo ze spektakularnymi zamachami terrorystycznymi(ostatnio Barcelona), albo z wyborami. A przecież jak rośnie cena ropy na światowych rynkach, rosną również ceny na naszych stacjach Orlenu. Jak mamy powódź w Brazylii, suszę w Chinach- rosną ceny żywności.
Jeżeli ja w drodze powrotnej z biblioteki spotkałam dwójkę czarnoskórych dzieci(szły z mamą), a było to w mojej rodzinnej wsi, to znaczy, że polskocentryzmu, tego okopania się w naszości, być nie powinno. A kwitnie w najlepsze. Zwłaszcza wśród tych, którzy czerpią informacje wyłącznie z telewizji.
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
Vanillivi Użytkownik
  • Postów: 1049
  • Skąd:
Dodane dnia 25-08-2017 17:59
KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
Jeszcze zrozumiałe, że trzeźwego i pragmatycznego spojrzenia na Polskę nie ma Paweł Kukiz, który wszedł do polityki ze świata show-biznesu i jest w niej dwa-trzy lata


Paweł Kukiz do polskiej polityki próbował "wejść" od lat. Starał się o przyjęcie do wszystkich większych partii, żadna go nie chciała, więc teraz jest "antysystemowy". Jego "antysystemowości" nie przeszkadza nawet fakt, że jego kampania wyborcza finansowana była przez dolnośląskich samorządowców.

KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
ale że nie ma go ktoś, kto jest parlamentarzystą czterech kadencji?

Jedno drugiemu nie przeszkadza. Można z resentymentów uczynić podstawę swojej działalności politycznej na dekady - często jest to zadziwiająco skuteczne.

Całkowicie się zgadzam. A co najbardziej przeraża mnie, to to, że są w Polsce takie wsie, gdzie strach wybrać się z czarnoskórym kolegą ze studiów, bo w najlepszym przypadku zostanie wyzwany od "asfaltów". I niestety to zjawisko, zamiast zmniejszać się, narasta - co ma pewien związek z afirmacją poprzez obóz rządzący.
http://www.cala-reszta-nocy.blogspot.com Mój blog o życiu, podróżach i pisaniu.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 246
  • Skąd:
Dodane dnia 25-08-2017 19:42
Vanila, czy twoim zdaniem są szanse na przezwyciężenie prowincjonalnego statusu Polski?
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
Slavek Użytkownik
  • Postów: 252
  • Skąd:
Dodane dnia 25-08-2017 22:31
Vanillivi napisała:
A co najbardziej przeraża mnie, to to, że są w Polsce takie wsie, gdzie strach wybrać się z czarnoskórym kolegą ze studiów, bo w najlepszym przypadku zostanie wyzwany od "asfaltów". I niestety to zjawisko, zamiast zmniejszać się, narasta


To się dzieje tylko w waszych głowach.
https://www.youtube.com/watch?v=-wPovKJaAho

KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
Polskocentryczne spojrzenie mediów- dość wspomnieć, że jeśli polskie serwisy informacyjne otwierają wiadomości ze świata, jest to związane zazwyczaj albo ze spektakularnymi zamachami terrorystycznymi(ostatnio Barcelona), albo z wyborami. A przecież jak rośnie cena ropy na światowych rynkach, rosną również ceny na naszych stacjach Orlenu. Jak mamy powódź w Brazylii, suszę w Chinach- rosną ceny żywności.


Ważniejsza jest informacja o kolejnym islamskim zamachu terrorystycznym w Europie (przynajmniej wiemy czego się spodziewać jak do władzy dojdzie PO, Nowoczesna czy jakaś inna targowica) niż o powodzi w Brazylii czy suszy w Chinach. Oczywiście jeśli weźmiemy pod uwagę sugerowaną przez Kasię czysto materialną stronę takiej czy innej tragedii (o zgrozo ceny wzrosną)

Silvus napisał:
Rozumiem, że swoje wrażenie (=sytuację), które opisałaś, zbudowałaś na kanwie takiego przekonania, że w chaosie ideologicznym w tym czasie, o którym piszesz - i nie tylko w tym - jest co krytykować (być może chaos za samo bycie chaosem? To nie ironia). To znaczy - używasz słów i zwrotów "imitatorstwo", "marionetka", "prowincjonalizm", "magnat", "prawa rynku", "krew i przemoc", "celebryta". W mojej głowie wszystkie te zwroty mają - z zasady, tak mi się wykształciło - konotacje negatywne w przytoczonych przez ciebie kontekstach.


Właśnie, pełno w tych tekstach zaściankowych, prowincjonalnych uprzedzeń ;)
"...podziwiam komunistów/ za ich upór bezmyślne oddanie/ czemuś tak bezwzględnie błędnemu"

Leonard Cohen
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 246
  • Skąd:
Dodane dnia 26-08-2017 22:04
Sławku, w historii Polski najważniejsze zamachy terrorystyczne- zabójstwa prezydenta Narutowicza i ministra Pierackiego, zamach na Cytadelę Warszawską, poprzedzająca II wojnę światową eksplozja na dworcu w Tarnowie- to dwudziestolecie międzywojenne.
Spektakularne zamachy terrorystyczne(co ważne w kontekście islamskiego terroryzmu, nawet w czasach obecności polskich wojsk w Iraku) ominęły Polskę.
Podziemna Solidarność w stanie wojennym w teorii mogła stosować w walce metody terrorystyczne. Jednak nie robiła tego. Nawet odrzucająca kompromisy z władzą Solidarność Walcząca nie stosowała tych metod. Nie była polskim odpowiednikiem ani irlandzkiej IRA, ani hiszpańskiej ETA.
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
Vanillivi Użytkownik
  • Postów: 1049
  • Skąd:
Dodane dnia 26-08-2017 23:55
KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
Vanila, czy twoim zdaniem są szanse na przezwyciężenie prowincjonalnego statusu Polski?

Nie odnosiłam się do tego, co piszesz o "polskim prowincjonalizmie", ale ja w ogóle nie użyłabym określenia "polski status prowincjonalny", a na pewno nie tak łatwo, jednoznacznie i w takim kontekście. Według kryteriów teorii politologicznych, które stosują taki podział (np. World-systems theory Wallersteina itp), a także wskaźników makroekonomicznych, sytuujemy się gdzieś między centrum i peryferiami czy semi-peryferiami. W ostatnich latach pod względem zamożności (PKP na osobę itp wskaźniki) zaczęliśmy być w niektórych klasyfikacjach wręcz zaliczani do państw bogatych. Mam wątpliwość, jak Ty definiujesz polski prowincjonalizm i dlatego trudno jest mi jednoznacznie odpowiedzieć na to, czy można go przełamać.

Instynktownie czuję, co masz na myśli. Osobiście uważam, że mamy obecnie dziejową szansę i sami na własne życzenie pod wieloma względami ją marnujemy. Nie wiem natomiast, czy da się tego uniknąć - być może potrzebujemy się "sparzyć", odczuć pewne rzeczy boleśnie na własnej skórze, by wyciągnąć wnioski. To jednak temat rzeka.

Slavek napisał:
To się dzieje tylko w waszych głowach.https://www.youtube.com/watch?v=-wPovKJaAho


Prowokacja jak prowokacja, nic specjalnego, komentarz TVP też mocno jednostronny, natomiast problem jest realny. W moim mieście pobito w tramwaju studentkę, tylko dlatego, że miała na głowie muzułmańską chustę. Na wsi pod Tarnowem, gdzie odwiedzam krewnych, "asfalt" to jedno z delikatniejszych określeń, które padają pod adresem czarnoskórych. Bałabym się w te rejony zaprosić np. czarnoskórych studentów z naszego wydziału. Nie mów mi mi więc, że problem nie istnieje.

Cytat:
Ważniejsza jest informacja o kolejnym islamskim zamachu terrorystycznym w Europie (przynajmniej wiemy czego się spodziewać jak do władzy dojdzie PO, Nowoczesna czy jakaś inna targowica) niż o powodzi w Brazylii czy suszy w Chinach. Oczywiście jeśli weźmiemy pod uwagę sugerowaną przez Kasię czysto materialną stronę takiej czy innej tragedii (o zgrozo ceny wzrosną)


O obydwu tych zdarzeniach w mediach powinny pojawić się informacje, natomiast to, co piszesz o PO i Nowoczesnej to demagogia. PO zgodziła się jedynie na przyjęcie kilku tysięcy uchodźców - to z punktu widzenia ryzyka wystąpienia zamachu w naszym kraju ma znaczenie mikroskopijne.

1)W latach 90. Polska przyjęła około 86. tysięcy muzułmańskich uchodźców z Czeczenii, liczba o której mowa teraz jest znacząco mniejsza, a istnieje wręcz duże prawdopodobieństwo, że nawet nie będzie tylu zainteresowanych przyjazdem.

2)W strefie Schengen nie ma szczególnego znaczenia, czy uchodźców przyjmie Polska, czy Francja, jeżeli celem terrorystów miałby być nasz kraj, bez problemu mogą się tu dostać z terenu innych państw UE. Poza tym terroryści mają mnóstwo innych sposobów na dotarcie do Polski np. jako biznesmeni, pracownicy delegowani różnych firm, studenci - z wizą.

3)Zdecydowana większość zamachów obecnie dokonywana jest nie przez uchodźców, którzy dostali się tutaj nie dawno, lecz przez potomków imigrantów z państw muzułmańskich w drugim lub trzecim pokoleniu.

[Dodano 27-08-2017 00:45]
KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
Sławku, w historii Polski najważniejsze zamachy terrorystyczne- zabójstwa prezydenta Narutowicza i ministra Pierackiego, zamach na Cytadelę Warszawską, poprzedzająca II wojnę światową eksplozja na dworcu w Tarnowie- to dwudziestolecie międzywojenne.
Spektakularne zamachy terrorystyczne(co ważne w kontekście islamskiego terroryzmu, nawet w czasach obecności polskich wojsk w Iraku) ominęły Polskę.
Podziemna Solidarność w stanie wojennym w teorii mogła stosować w walce metody terrorystyczne. Jednak nie robiła tego. Nawet odrzucająca kompromisy z władzą Solidarność Walcząca nie stosowała tych metod. Nie była polskim odpowiednikiem ani irlandzkiej IRA, ani hiszpańskiej ETA.


A to, co piszesz, moim zdaniem wymaga uzupełnienia, bo choć mało osób zdaje sobie z tego sprawę, niektóre z działań podejmowanych na początku dwudziestego wieku - podczas walki o niepodległość i później - miało charakter terrorystyczny. Ciekawe spojrzenie na te kwestie prezentuje np. książka "Polscy terroryści" Wojciecha Lady. Granica między "partyzantką", a "terrorem" jest bardzo śliska.

Ciekawe spojrzenie na tę kwestię prezentuje również Jacek Dukaj w książce "Lód" (zdecydowanie jedna z moich ulubionych polskich powieści współczesnych, bardzo polecam) - tutaj mamy alternatywną historię, pierwsza wojna światowa nigdy nie wybuchła, a Piłsudski i jego towarzysze postrzegani są jako terroryści wysadzający pociągi i banki.
http://www.cala-reszta-nocy.blogspot.com Mój blog o życiu, podróżach i pisaniu.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 246
  • Skąd:
Dodane dnia 27-08-2017 21:11
Odnosząc się do przyjmowanych uchodźców z Czeczenii w latach 90.- wtedy polskie władze przyjmowały również uchodźców z Bośni. Co istotne w tym kontekście, było to przed 11 września i patrzono na muzułmańskich uchodźców po prostu jako ofiary, nie ewentualnych zbrodniarzy, jak dzieje się to teraz.
Wracając jednak do tematu prowincjonalności naszego kraju- wydaje się, że polskocentryzm mediów tylko to pogłębia. To jest sposób myślenia kibica Legii z "Ucha Prezesa", który stworzył globus Polski.
A co jest przyczynami marnowania dziejowej szansy, o której piszesz?
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
Slavek Użytkownik
  • Postów: 252
  • Skąd:
Dodane dnia 28-08-2017 17:11
KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
Sławku, w historii Polski najważniejsze zamachy terrorystyczne- zabójstwa prezydenta Narutowicza i ministra Pierackiego, zamach na Cytadelę Warszawską, poprzedzająca II wojnę światową eksplozja na dworcu w Tarnowie-

Wszystko do jednego worka, heh, ale ok. skupię się na Twoich dwóch ostatnich przykładach bo w obu przypadkach nie liczono się z cywilnymi ofiarami, można nawet sądzić, że chciano żeby było ich jak najwięcej. W jednym przypadku był to jakbyśmy dzisiaj powiedzieli "samotny wilk", a w drugim zamach był dobrze przygotowany przez zorganizowaną grupę. To co łączy te zamachy, tych ludzi to lewicowa ideologia (jeden był faszystą, a na Cytadelę uderzyli komuniści) Oczywiście ogólnie tych zamachów było więcej. A co możemy powiedzieć o współczesnych terrorystach...ano, że są muzułmanami i wszystko co robią usprawiedliwiają Koranem i...mają rację. Koran pozwala, wręcz zachęca do przemocy wobec niewiernych, wobec Kafirów. Ale dobrze jest pamiętać, że założycielami ISIS są członkowie partii Baas (Partia Socjalistycznego Odrodzenia Arabskiego), a właściwie jej Irackiego odłamu. I tak koło się zamyka.

Vanillivi napisała:
podczas walki o niepodległość i później - miało charakter terrorystyczny. [...]. Granica między "partyzantką", a "terrorem" jest bardzo śliska
A czy to były ataki na ludność cywilną, gwałty, czy ginęły w nich kobiety i dzieci..? Bo z tego co wiem, celem ataków byli zwłaszcza ci co bardziej nadgorliwi w gnębieniu Polaków rosyjscy urzędnicy, oficerowie Carskiej Policji czy wojskowi.

KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
Wracając jednak do tematu prowincjonalności naszego kraju- wydaje się, że polskocentryzm mediów tylko to pogłębia.
tak tylko napomknę, że podmioty o kapitale zagranicznym kontrolują w naszym kraju 76 proc. udziału w rynku prasy, z czego 75 proc. należy do wydawców niemieckich. Jeszcze gorzej jest z TV, choć dzięki Dobrej Zmianie mamy teraz większy pluralizm w tych mediach.
"...podziwiam komunistów/ za ich upór bezmyślne oddanie/ czemuś tak bezwzględnie błędnemu"

Leonard Cohen
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
Vanillivi Użytkownik
  • Postów: 1049
  • Skąd:
Dodane dnia 29-08-2017 12:14
Slavek napisał:
A czy to były ataki na ludność cywilną, gwałty, czy ginęły w nich kobiety i dzieci..? Bo z tego co wiem, celem ataków byli zwłaszcza ci co bardziej nadgorliwi w gnębieniu Polaków rosyjscy urzędnicy, oficerowie Carskiej Policji czy wojskowi.


Owszem, głównym celem ataków byli rosyjscy urzędnicy, ale niestety ataki na ludność cywilną też się zdarzały. Chodzi tu przede wszystkim o zamachy bombowe. Wysadzane pociągi, instytucje użyteczności publicznej - urzędy, banki jako "symbol opresji", oczywiście, ginęły wtedy przypadkowe osoby, kobiety i dzieci.

Slavek napisał:
A co możemy powiedzieć o współczesnych terrorystach...ano, że są muzułmanami i wszystko co robią usprawiedliwiają Koranem i...mają rację. Koran pozwala, wręcz zachęca do przemocy wobec niewiernych, wobec Kafirów. Ale dobrze jest pamiętać, że założycielami ISIS są członkowie partii Baas (Partia Socjalistycznego Odrodzenia Arabskiego), a właściwie jej Irackiego odłamu. I tak koło się zamyka.


Oj, to nie do końca tak. Współcześnie możemy znaleźć terrorystów wśród wyznawców wszystkich religii, jestem w stanie podać Ci przykłady wśród chrześcijan czy nawet buddystów. Problem terroryzmu islamskiego jest w tej chwili największy, co wynika z dziesięcioleci wojen na terenie Bliskiego Wschodu. Co do kwestii zachęcania przez Koran do przemocy wobec niewiernych to można długo dyskutować na temat interpretacji poszczególnych zapisów i porównywać je z zapisami w Biblii, które nierzadko też są bardzo kontrowersyjne. Inna sprawa, że często terroryści nawet nie znają Koranu na który się powołują.

KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
A co jest przyczynami marnowania dziejowej szansy, o której piszesz?

To temat bardzo szeroki a teraz jestem w pracy i się nie rozpiszę tak, aby uwzględnić wszystko. Mam na myśli bardzo wiele działań obecnego rządu, w różnych dziedzinach - awanturnictwo i "antydyplomacja" ministra Waszczykowskiego, izolowanie kraju na arenie międzynarodowej, stopniowa likwidacja niezależnego sądownictwa, w sferze gospodarczej - nacisk na redystrybucję zamiast na wspieranie przedsiębiorczości i inwestycje. Także w sferze kulturalnej można poczytać, jakie podmioty są teraz premiowane dotacjami, jaką twórczość się promuje (pierwszy przykład z brzegu - Wencel w kanonie lektur).
http://www.cala-reszta-nocy.blogspot.com Mój blog o życiu, podróżach i pisaniu.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 246
  • Skąd:
Dodane dnia 29-08-2017 21:43
Dodam do tych powodów również fakt, że Bliski Wschód(i ogólnie świat arabski) politycznie to albo monarchie absolutne(Arabia Saudyjska) albo dyktatury. Nie pozostaje to bez znaczenia w tym kontekście. Wszak większość ofiar islamskich terrorystów to ich bracia w wierze.
W wypadku Waszczykowskiego, który przecież zanim został ministrem, był doświadczonym dyplomatą(ambasador w Iranie, negocjacje w sprawie tarczy antyrakietowej- ostatecznie niezainstalowanej), aż ta nieporadność zdumiewa. Jeśli chodzi o słynną wpadkę z San Escobar, pierwszą myślą było to, że pan minister w podróżach służbowych przesadził z oglądaniem serialu "Narcos". :)
Sądownictwo- tutaj skupię się na roli sędziów. Sędzia formalnie w wymiarze sprawiedliwości jest władzą. W polskiej praktyce jest urzędnikiem, obładowanym setkami spraw. Jest zmuszony do interpretacji często absurdalnych przepisów. Poza tym sądownictwo jest ogromnie zbiurokratyzowane. To jedna z najbardziej zaniedbanych sfer polskiego życia publicznego. Autorytet sędziego jako przedstawiciela władzy wzmocniłoby wprowadzenie wybierania sędziów w wyborach powszechnych. Wybieramy przedstawicieli władzy ustawodawczej(posłów i senatorów), władzy wykonawczej, a nie wybieramy władzy sądowniczej.
Sfera kulturalna- tutaj nie chodzi o nazwiska, nie chodzi o Jana Klatę zwolnionego ze stanowiska dyrektora krakowskiego Teatru Starego, chodzi o promowany model kultury, silnie związany z Kościołem i konserwatystami. To co się stało z TVP(na przykład z występów kabaretowych emitowane są tylko występy archiwalne).
Czytam teraz "Ogniem i mieczem" Sienkiewicza(pierwszą część słynnej Trylogii). Jedna z tych książek, która ukształtowała myślenie Polaków o patriotyzmie i ojczyźnie. Wydaje się, że problemem(może nawet tym najważniejszym) dzisiejszego patriotyzmu jest utożsamienie go ze środowiskami prawicowymi. A nawet marszałek Józef Piłsudski, jeden z ojców polskiej niepodległości, miał korzenie polityczne w socjalizmie. Podobnie pierwszy premier Niepodległej- Jędrzej Moraczewski.
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
Slavek Użytkownik
  • Postów: 252
  • Skąd:
Dodane dnia 30-08-2017 20:10
Vanillivi napisała:
Owszem, głównym celem ataków byli rosyjscy urzędnicy, ale niestety ataki na ludność cywilną też się zdarzały. Chodzi tu przede wszystkim o zamachy bombowe. Wysadzane pociągi, instytucje użyteczności publicznej - urzędy, banki jako "symbol opresji", oczywiście, ginęły wtedy przypadkowe osoby, kobiety i dzieci.

nie znam dokładnie historii wszystkich ataków na przedstawicieli władz okupantów, więc za bardzo nie będę z Tobą polemizował, ale chcę dopytać..naprawdę nie widzisz różnicy, między naszą walką o niepodległość, a tym co się dzisiaj dzieje na ulicach Europy..?

Vanillivi napisała:
Oj, to nie do końca tak. Współcześnie możemy znaleźć terrorystów wśród wyznawców wszystkich religii, jestem w stanie podać Ci przykłady wśród chrześcijan czy nawet buddystów.

bardzo proszę o te przykłady, ale ubawiłem się trochę tym "nawet buddystów" ot taki stereotyp.W Indiach w 2008r w zamachu (przyznali się do niego maoistowscy rebelianci) zginął hinduski duchowny Lakshmanananda Saraswati (czy jakoś tak )Jednak Światowa Rada Hinduska odpowiedzialność za zamach zrzuciła na chrześcijan, doszło do samosądów zginęło ok 100 chrześcijan, a ok. 40tys ukryło się w lasach. Miejscowe władze nie interweniowały.
Drugi przykład dotyczy Birmy, tam z kolei ofiarami są muzułmanie, ale tu akurat mnie to nie dziwi bo jestem pewien, że chcą miejscowym narzucać swoje prawa z szariatem włącznie.

Vanillivi napisała:
Co do kwestii zachęcania przez Koran do przemocy wobec niewiernych to można długo dyskutować na temat interpretacji poszczególnych zapisów i porównywać je z zapisami w Biblii, które nierzadko też są bardzo kontrowersyjne.
bardzo proszę o te przykłady.
Vanillivi napisała:
awanturnictwo i "antydyplomacja" ministra Waszczykowskiego, izolowanie kraju na arenie międzynarodowej, stopniowa likwidacja niezależnego sądownictwa, w sferze gospodarczej - nacisk na redystrybucję zamiast na wspieranie przedsiębiorczości i inwestycje.

Dbanie o Polskie interesy to nie jest "awanturnictwo", a lizusostwo POprzedników to nie było dbanie o Polską rację stanu.
Sądownictwo nie powinno być niezależne, nie jako element trójpodziału władzy. To niedopuszczalne, żeby mając realny wpływ na sytuację w kraju nie ponosili jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoją działalność. Bo że są niezależni to akurat bujda do kwadratu.
Co do gospodarki..jak to jest, że nagle takie firmy jak np. Orlen, Lotos, Lot, a nawet górnictwo nagle zaczęły zarabiać..?
"...podziwiam komunistów/ za ich upór bezmyślne oddanie/ czemuś tak bezwzględnie błędnemu"

Leonard Cohen
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 246
  • Skąd:
Dodane dnia 31-08-2017 17:52
Mocno odeszliśmy od pierwotnego tematu. Przy tym peryferyjność polskiej kultury jest podwójna. I wobec Zachodu, i wobec Wschodu. Centra decyzyjne są gdzie indziej.
Być może dlatego jest spór między zwolennikami prozachodniej modernizacji i okcydentalizmu, a zwolennikami swojskości.
Przy tym prozachodniość to często po prostu kopiowanie zachodnich rozwiązań, a nie tworzenie własnych. Z kolei narodowy patriotyzm...To zasklepienie się w polskich sprawach. A jesteśmy w erze globalnej(czego świadectwem jest fakt, że w 3 lata po akcesji do Unii Europejskiej z Polski wyemigrowało więcej obywateli niż przez cały czas istnienia PRL-u). Nasze życie coraz częściej zależy od tego co dzieje się poza naszym regionem, krajem, ba, nawet kontynentem.
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
Vanillivi Użytkownik
  • Postów: 1049
  • Skąd:
Dodane dnia 02-09-2017 22:54
Slavek napisał:
.naprawdę nie widzisz różnicy, między naszą walką o niepodległość, a tym co się dzisiaj dzieje na ulicach Europy..?

Różnic widzę całą masę.
Może to pytanie padło, ponieważ przeskakujemy pomiędzy różnymi wątkami, ale mam wrażenie, że w strasznie uproszczony sposób postrzegasz świat. Na siłę próbując zaklasyfikować wszystko jako "białe" albo "czarne", dzieląc ludzi na "my-oni". Naprawdę, świat jest o wiele bardziej złożony.

Slavek napisał:
bardzo proszę o te przykłady, ale ubawiłem się trochę tym "nawet buddystów" ot taki stereotyp.

No tutaj właśnie polemizuję trochę ze stereotypami na temat buddyzmu, bo mają oni swoje też za uszami, chociażby w Birmie czy na Sri Lance: http://www.bbc.com/news/magazine-32929855.
Chrześcijanie także mają swoje za skórą: przepraszam, że na szybko link z Wikipedii, ale http://en.wikipedia.org/wiki/Christian_terrorism pozwala rozeznać się w temacie.

I to nigdy nie jest tak, że terrorysta działa w próżni. Zawsze jest jakiś "powód", dla terrorystów islamskich - powstanie i działalność państwa Izrael, amerykańska agresja na Irak i Afganistan, konflikty lokalne, dla terrorystów chrześcijańskich - np. działalność fanatyków muzułmańskich (Liban), "zbrodnia aborcji" (USA). Przemoc rodzi przemoc.

Slavek napisał:
bardzo proszę o te przykłady

Masz na myśli przykłady kontrowersyjnych cytatów z Biblii? Wejdź sobie na jakiekolwiek forum/stronę ateistyczną i znajdziesz dłuuugą listę. Chociażby tutaj: https://ateista.pl/showthread.php?tid=12885

Slavek napisał:
Dbanie o Polskie interesy to nie jest "awanturnictwo", a lizusostwo POprzedników to nie było dbanie o Polską rację stanu.

Dbanie o "polskie interesy" nie polega na tłumaczeniu Francuzom, że uczyliśmy ich jeść widelcami, a ich gospodarka jest niekonkurencyjna ;) Czy to w sprawie pracowników delegowanych, czy Caracali, można podejmować decyzje niesatysfakcjonujące dla europejskich partnerów. Nie powinno się ich jednak przy tym obrażać. Z Francją mieliśmy naprawdę dość mało spornych obszarów, nie było powodów, by robić sobie z tego kraju wroga. Można prowadzić negocjacje twardo, jednocześnie podkreślając przy tym godność partnera. Tutaj mamy zachowanie odwrotne, a to tylko jeden z przykładów nieskutecznej polityki.

Slavek napisał:
Sądownictwo nie powinno być niezależne, nie jako element trójpodziału władzy. To niedopuszczalne, żeby mając realny wpływ na sytuację w kraju nie ponosili jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoją działalność. Bo że są niezależni to akurat bujda do kwadratu


Ależ sędziowie zgodnie z polskim prawem ponoszą odpowiedzialność za swoją działalność: http://www.sprawnik.pl/artykuly,10223,20204,kiedy-sedziego-mozna-pociagnac-do-odpowiedzialnosci-dyscyplinarnej.
Oczywiście, masz prawo uważać, że sądownictwo powinno podlegać władzy polityków (jak na Białorusi na przykład). Ja tak nie uważam, znacznie bardziej odpowiada mi model oparty na mechanizmie check and balances. Inną sprawą jest to, że rząd nie ma prawa wprowadzać takiej zmiany systemu, jaką proponujesz, bo nie ma większości koniecznej do zmiany konstytucji.

Slavek napisał:
Co do gospodarki..jak to jest, że nagle takie firmy jak np. Orlen, Lotos, Lot, a nawet górnictwo nagle zaczęły zarabiać..?

Sprawdź.

[Dodano 02-09-2017 23:17]
KatarzynaKonopkaChludzinska napisała:
Mocno odeszliśmy od pierwotnego tematu. Przy tym peryferyjność polskiej kultury jest podwójna. I wobec Zachodu, i wobec Wschodu. Centra decyzyjne są gdzie indziej.

Tak, odeszliśmy, ale temat jest sformułowany w taki sposób, że każda próba rozmowy o konkretach będzie wywoływała szeroką dyskusję na tematy polityczne, gospodarcze, kulturalne itp. Tego się nie da uniknąć.

Polska jest zbyt małym krajem, by w globalnym świecie mogła stanowić samodzielne centrum decyzyjne. Ba, krajem zbyt małym stają się również Niemcy czy Francja, a często i USA w jakimś stopniu muszą polegać przecież na tym, co zrobią ich partnerzy. Naszą szansą jest działanie poprzez organizacje międzynarodowe i w sojuszu z innymi państwami mającymi zbliżone cele.

Jeśli chodzi o kulturę, to problemem polskich filmów czy książek niewątpliwie jest to, że polskie realia są z jednej strony zbyt odległe dla czytelnika z "zachodu", a z drugiej strony zbyt mało egzotyczne. Można jednak przezwyciężyć ten paradoks, na przykład w taki sposób, jak to się udało ze skandynawskimi kryminałami.
http://www.cala-reszta-nocy.blogspot.com Mój blog o życiu, podróżach i pisaniu.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
Slavek Użytkownik
  • Postów: 252
  • Skąd:
Dodane dnia 04-09-2017 20:37
Vanillivi napisała:
Różnic widzę całą masę.
Może to pytanie padło, ponieważ przeskakujemy pomiędzy różnymi wątkami, ale mam wrażenie, że w strasznie uproszczony sposób postrzegasz świat. Na siłę próbując zaklasyfikować wszystko jako "białe" albo "czarne", dzieląc ludzi na "my-oni". Naprawdę, świat jest o wiele bardziej złożony.


Wydaje mi się, że to Ty wszystko upraszczasz. Na siłę wrzucając do jednego worka niepodległościową walkę Polaków z islamskimi terrorystami. Że problem jest złożony pisałem wcześniej, ale dla zwykłego muzułmanina to nic innego tylko święta wojna z niewiernymi, kafirami i to co się dzieje teraz w Zach. Europie (zamachy) to dopiero początek.

Vanillivi napisała:
Tutaj mamy zachowanie odwrotne, a to tylko jeden z przykładów nieskutecznej polityki.

Ależ prowadzimy bardzo skuteczną politykę. Ich (lewizna, która uzurpuje sobie prawo o decydowaniu za innych co komu wolno, a co nie) boli nasz słuszny sprzeciw przeciwko wpuszczaniu do naszego kraju islamskich najeźdźców, polskie firmy, te które miały być doprowadzone na skraj bankructwa i przejęte za grosze zaczęły przynosić zyski no i skończył się strumień pieniędzy z niezapłaconych podatków. Nie będę się upierał, że jest idealnie, ale nikt teraz nie powie, że "Polska istnieje tylko teoretycznie"

Vanillivi napisała:
Co do gospodarki..jak to jest, że nagle takie firmy jak np. Orlen, Lotos, Lot, a nawet górnictwo nagle zaczęły zarabiać..?

Sprawdź.
To Ty miałaś sprawdzić, bo ja wiem ("wystarczy nie kraść";) :)

Vanillivi napisała:
Oczywiście, masz prawo uważać, że sądownictwo powinno podlegać władzy polityków (jak na Białorusi na przykład).
Ale to za Tuska wyroki podawali sędziemu przez telefon politycy PO to za Tuska policja zaatakowała dziennikarzy tygodnika Wprost po publikacji nagrań z Sowy, to za Tuska pewien warszawiak spędził kilka lat w areszcie bez dowodów winy ("kibol";), za Tuska przy współudziale władz miejskich i sędziów wyrzucano na bruk lokatorów z przejętych kamienic w Warszawie, ale penie nie tylko tam. To za Tuska zimą lano górników zimną wodą i strzelano do nich gumowymi kulami zaraz po zakończeniu demonstracji. Mało? Reszta jest na taśmach.

Wracając do tematu z całym szacunkiem, ale odnoszę wrażenie, że prowincjonalizm to wyłazi wręcz z tego co piszecie..nie wiem macie jakieś kompleksy czy co..? Dlaczego to my mamy się dostosowywać do innych i w dodatku mamy im się jeszcze podlizywać?! Świat gardzi lizusami.
"...podziwiam komunistów/ za ich upór bezmyślne oddanie/ czemuś tak bezwzględnie błędnemu"

Leonard Cohen
Do góry
Autor
RE: Polski prowincjonalizm
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 246
  • Skąd:
Dodane dnia 09-09-2017 21:10
Radykałowie dokonujący zamachów na kliniki aborcyjne, zabijający lekarzy dokonujących tych zabiegów, powołujący się przy tym na Dekalog i Bibilię- wydaje się, że takie sytuacje, analogiczne do tych w Ameryce, w Polsce są nie do pomyślenia. I to mimo że u nas kwestia aborcji wywołuje ogromne emocje, to jeden z tych tematów, który do debaty publicznej wraca jak bumerang. Wychodzi na to, że radykalizm religijny czy ideologiczny w polskich warunkach społeczno-politycznych jest tylko we słowach, a nie czynach. A to duża różnica.
Do góry
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • »
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 23:33
  • I teraz dopiero, gdy byłem tu i tam, pozwolę sobie zaprosić Was do mnie, na "Bal". Z góry dziękuję, za odwiedziny ;-}
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 22:50
  • Hej! W tym "skansenie" chroboczą korniki - więc jeszcze żyje!
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:52
  • Oby nie z mocą Covida. Część ucieknie w popłochu. Niektórzy przeciążeni intelektualnie mogą powiększyć grona pacjentów zakładów psychiatrycznych. Tym zalecam mokre kompresy na rozpalone czoła.
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:45
  • Sorry za literówkę. "Macie", a nie "Maci"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 13:44
  • I tu Ci Kaziu przyklasnę - brawo! "Zarażmy" towarzystwo PP nową "pandemią" ;-}
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:09
  • Maci rację Pliszko Zbyszku. Szczypku. Może właśnie my (bo też ostatnio dorzuciłem pięć groszy) ponownie obudzimy z letargu PP rozleniwione towarzystwo? Szkoda było patrzeć, jak marniało w oczach.
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 12:48
  • Zgadzam się z Pliszką. Gdy tu się działo - komentarze/rady{kilkadziesiąt dziennie) - PP żyło, przyciągając także młode pookolenia, radosną dyskusją na temat literatury wszelakiej. Był taki gwar!
  • pliszka
  • 22/02/2024 12:26
  • Nie nazwałabym tego skansenem. Jako przedstawicielka młodych zaryzykuję stwierdzenie, że to społeczny charakter i duża interaktywność przyciąga moje pokolenie. Młodzi są tam, gdzie się dużo dzieje.
  • Redakcja
  • 22/02/2024 10:23
  • Młodzi siedzą na Wattpadzie i TikToku. Dla nich jesteśmy skansenem ;-)