Kultura/ sztuka dyskusji
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
Samuel Niemirowski Użytkownik
  • Postów: 2563
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 23-01-2009 10:03
Cytat:
Jerzy napisał/a:
Sztuką dyskusji jest prowadzenie jej na jednym poziomie bez względu na słowa. Dotyczy to dyskusji internetowych. W realu można sobie pozwalać na segregowanie osób i odwracanie się do nich plecami.


Co za głupie i nieuprawnione twierdzenie :/ niby czemu? Dyskusja to przede wszystkim - słowa.

Cytat:

Często słowa, nawet te nie pasujące do indywidualnie pojętego poziomu, podkreślają tylko temat, a nie służą do obrażania.


W taki razie są źle użyte.

Cytat:

Andrzej w swoich wypowiedziach nikogo nie dotyka ad persona, lecz wypowiada w sposób przejaskrawiony swoje zdanie. Jeżeli ktoś się czuje dotknięty, to ma problem z sobą samym, a nie z Andrzejem.


Wypowiadanie w sposób przejaskrawiony, cokolwiek to znaczy, też jest brzydkie i to jednak ten co robi brzydko ma problem, a nie ten, ktory zwraca na to uwagę.
"Nie będę zmieniał świata ani Zachodu. Podążą one ku swoim celom tak jak spadająca gwiazda. Ja będę jednak pracował i zmieniał się".
E. Wiechert

www.prozafotografii.blox.pl
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
Jerzy Użytkownik
  • Postów: 247
  • Skąd: Tarnów
Dodane dnia 23-01-2009 10:12
Cytat:
Jerzy napisał:
Sztuką dyskusji jest prowadzenie jej na jednym poziomie bez względu na słowa.


To jakaś nowa teoria w erystyce ;)
Słowa są w rozmowie (dyskusji) najważniejsze, dlatego ich dobór jest nie powinien być przypadkowy

Być może to odnosi się do dyskusji salonowych?
Często rozmawiam z ludźmi przypadkowymi. Często są to ludzie ubodzy w słownictwo. Nie interesuje mnie ich sposób wyrażania myśli. Staram się docierać do sedna, a nie zwracam uwagi na wizerunek rozmówcy. Często w takich dyskusjach padają słowa przyprawiające o rumieniec na twarzy erystów.
W moim bloku mieszkała kobieta, bardzo elegancka i obracająca się w doborowym towarzystwie. Była lekarką. Kiedyś przechodziła pod blokiem, a jakaś sąsiadka zwróciła się do niej:
- Jakiś facet pukał do pani.
- Tak? - odparła. - To może pani widziała kto mi koc podpierdolił ze sznurka pod oknem?
To było piękne!
Widzisz, wszelkie wyuczone zachowania, mające poprawiać poprawność sa tylko wyuczone i zacierają autentyczność człowieka. Precz z Tymochowiczem - oszustem. Precz z erystyką. :D

http://jerzy-opowiadania.blogspot.com/
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
dwa_warkocze Użytkownik
  • Postów: 353
  • Skąd:
Dodane dnia 23-01-2009 10:23
Jerzy napisał:
Cytat:
Być może to odnosi się do dyskusji salonowych?


Odnosi się to do dyskusji w ogóle, co wynika z definicji samego słowa dyskusja. Do rozmów pomiędzy osobami, które rozmawiać potrafią. A jeśli się nie umie, wystarczy trochę chcieć i się nauczyć, jeśli w dyskusji chce się zabierać głos. Inaczej lepiej ograniczyć zakres tematyki do *** sznurka (nawiasem mówiąc, przykład nieadekwatny do tematu, w którym się poruszamy).

Jerzy napisał:
Cytat:
Widzisz, wszelkie wyuczone zachowania, mające poprawiać poprawność sa tylko wyuczone i zacierają autentyczność człowieka.


Znowu kwantyfikator (znowu, jako że są one nadużywane przez wiele osób w rozmowach tutaj; pozornie wzmacniając siłę wypowiedzi, poprzez generalizowanie sprawiają, że staje się ona nieprawdziwa).
Powyższe też jest nieprawdziwe. Mówienie proszę, dziękuję, przepraszam, dobór odpowiedniego słownictwa itd. to nie sztuczność, tylko kultura osobista.


Jerzy napisał:
Cytat:
Precz z erystyką.


To, jak rozumiem, żart?
"Nobody expects the Spanish Inquisition!"
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
dwa_warkocze Użytkownik
  • Postów: 353
  • Skąd:
Dodane dnia 23-01-2009 10:37
Rzepusia napisała:
Cytat:
Jerzemu tutaj chyba chodzi o to, że dyskusja może być udana, kiedy ludzie używają prostych, zrozumiałych dla wszystkich słów i sformułowań.


Rzepusiu, ja nieco inaczej zrozumiałam słowa Jerzego. A to co napisałaś, to zaleta rozmówcy - używanie prostych sformułowań.


Rzepusia napisała:
Cytat:
Na PP są ludzie w różnym wieku. Najmłodsza osoba (z tego ci się orientuję) na 13 lat. Dajcie jej szansę z Wami porozmawiać.


Jest całe mnóstwo tematów, na które można rozmawiać niezależnie od wieku rozmówców. Ale nie wydaje mi się konieczne robienie z forum portalowego gimnazjum. Jeśli młoda osoba chce dyskutować z dorosłymi (do czego zachęcam), to musi troszkę podskoczyć (tj. dostosować się). Zakładając, że ludzie zazwyczaj podają swój prawdziwy wiek, to sama byłam kilka razy zaskoczona dojrzałością wypowiedzi i tekstów 15-16- latków. Można więc :)
Ja raczej nie zacznę mówić jak trzynastolatka, bo to już nie ten wiek :)
"Nobody expects the Spanish Inquisition!"
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
Jerzy Użytkownik
  • Postów: 247
  • Skąd: Tarnów
Dodane dnia 23-01-2009 10:58
Cytat:
Rzepusia napisała:
Jerzemu tutaj chyba chodzi o to, że dyskusja może być udana, kiedy ludzie używają prostych, zrozumiałych dla wszystkich słów i sformułowań.

Tak jest.
Prostych, zrozumiałych dla wszystkich i zgodnych z samym sobą, a nie wyuczonych i ograniczonych do książkowej poprawności. Nie jesteśmy klubem dyskusyjnym, lecz zbiorowiskiem przypadkowych ludzi.
Gdy trafiam (bardzo rzadko) na osobę która mnie nie słucha, a cały czas poprawia, to mam ochotę dać jej w ucho.:D

http://jerzy-opowiadania.blogspot.com/
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
Lorelay Użytkownik
  • Postów: 13
  • Skąd: z piekła rodem
Dodane dnia 23-01-2009 11:30
Pozwolę sobie wtrącić swoje kilka groszy odnośnie rozgraniczenia dyskusji w "realu" a w internecie.
Prawda jest taka, że jak słusznie zauważył Jerzy, jesteśmy "zbiorowiskiem przypadkowych ludzi", prawdopodobnie w różnym wieku, z różnych środowisk, o różnym wykształceniu itd. O tyle, o ile w realnych dyskusjach w cztery oczy mamy przed sobą obraz rozmówcy, często go znamy, mniej lub więcej o nim wiemy, tutaj mamy przed sobą literki i przezwisko delikwenta - nic poza tym. Nie znamy się, nic o sobie nie wiemy, także możemy oceniać same słowa, nie osobę ( co jest zarówno zaletą i wadą).
Co za tym idzie, język, którym się posługujemy, powinien być "uniwersalny" czyli w miarę zrozumiały dla poziomu każdego rozmówcy. Nawet jeśli ktoś z nas jest profesorem, doktorem trzykrotnie habilitowanym, nie może oczekiwać, że na internetowym forum, z nieznanymi sobie ludźmi ( przypominam, że zarejestrować tu może się każdy, zarówno pisarz, lekarz, adwokat, akwizytor, robotnik, sprzątaczka i gimnazjalista) będzie prowadził dyskusję w takiej formie takiej, jak z kolegami po fachu na uniwersytecie.
"Nie dano nam wolnej woli, ale dano siłę, dzięki której możemy o nią walczyć"
/Saulael Sanaraes Arunhlasen/
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
Carista666 Użytkownik
  • Postów: 75
  • Skąd: Poznań
Dodane dnia 23-01-2009 12:07
Czyli podsumowujac krótko, z sensem i na temat! :lol:

Cytat:
Co za tym idzie, język, którym się posługujemy, powinien być "uniwersalny" czyli w miarę zrozumiały dla poziomu każdego rozmówcy.

Tak, ale nie można tez przesadzać. Uniewersalny, nie znaczy tyle co "codzienny" czy slang. Kapujecie ziomy o co mi chodzi?
"Tak dobrze iść z odkrytą głową i mieć włosy zapruszone niebem"
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
dwa_warkocze Użytkownik
  • Postów: 353
  • Skąd:
Dodane dnia 23-01-2009 12:20
Zgaszam się z Caristą666.

Jeśli na forum pojawi się siedmiolatek, to nie będę mówiła w dyskusji językiem siedmiolatka. (ośmio-, dziewięcio- itd.).
Mnie nie przeszkadza, jeśli ktoś używa słów, których nie rozumiem (rzadko się zdarza :) ale się zdarza). Co więcej, lubię to, bo zawsze takie słowo sprawdzam, zapamiętuję i mam okazję nauczyć się czegoś nowego.


Lorelay napisała:
Cytat:
Nawet jeśli ktoś z nas jest profesorem, doktorem trzykrotnie habilitowanym, nie może oczekiwać, że na internetowym forum, z nieznanymi sobie ludźmi ( przypominam, że zarejestrować tu może się każdy, zarówno pisarz, lekarz, adwokat, akwizytor, robotnik, sprzątaczka i gimnazjalista) będzie prowadził dyskusję w takiej formie takiej, jak z kolegami po fachu na uniwersytecie.

Nie ma obawy :) nie zauważyłam tutaj profesorskich wypowiedzi ;)

A tak poważnie, dobrze jest móc w rozmowie czegoś się nauczyć, lepiej więc poprzeczkę stawiać sobie nieco wyżej niż zaniżać.
"Nobody expects the Spanish Inquisition!"
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 23-01-2009 12:32
Zgadzam się z dwa_warkocze. Mnie nie przeszkadza, że ktoś używa słów, których nie rozumiem, bo dzięki temu w ogóle dowiaduję się o istnieniu takiego słowa i zapamiętuję je. Jeśli dyskusja mnie przerośnie, po prostu nie będę się udzielać. Możecie więc bez obawy używać trudnych słów.

B)
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
dwa_warkocze Użytkownik
  • Postów: 353
  • Skąd:
Dodane dnia 23-01-2009 12:49
Rzepusia napisała:
Cytat:
Każdy ma prawo do własnych poglądów, nawet jeśli są przejaskrawione, a wyrażać je powinien tak, żeby każdy zrozumiał i nie miał wątpliwości, czy przypadkiem nie został spotwarzony ani podstaw, żeby tak twierdzić.


Rzepusiu, wybacz, nie zgodzę się z Tobą. Szczególnie ze względu na słowo każdy. To, czy każdy ma prawo do swoich poglądów, to kwestia nomen omen dyskusyjna. Ale już na pewno nie każdy ma prawo swoje poglądy wyrażać publicznie, gdyż niektóre są zabronione przez prawo.
To, co napisałam, odnosi się w tej chwili wyłącznie do zdania, które wyraziłaś.

edit: dla jasności, prawo zabrania wygłaszania niektórych poglądów.
"Nobody expects the Spanish Inquisition!"
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
Jerzy Użytkownik
  • Postów: 247
  • Skąd: Tarnów
Dodane dnia 23-01-2009 13:49
Cytat:
edit: dla jasności, prawo zabrania wygłaszania niektórych poglądów.

O nie! Nie istnieje takie prawo! Cenzura została zniesiona po 89 roku. Każdy ma prawo do wolności słowa i wyrażania swoich poglądów. Natomiast nie wszystko można praktykować. Zakazany jest komunizm, faszyzm jako systemy totalitarne i zbrodnicze, ale mówienie że się jest komunistą, albo faszystą nie jest zabronione. Również słowa obraźliwe nie są zabronione przez kodeks karny. Można się poczuć obrażonym i napisać pozew cywilny, ale to juz subiektywne sprawy. Słowo "motyka" ma na Śląsku inne znaczenie niż w Małopolsce.
Pamietam proces o obrazę w Zakopanem. Góral pozwał sąsiada za obraźliwe słowa. Przed sądem, ten obrażony powiedział:
_ Nie chodzi mi że ten tutej powiedział mi ty chuju i skurwysynu. On mnie nazwał krucafuksem! Tego mu nigdy nie wybaczę.




Cytat:
Schopenhauer w swoim tekście używa jako pojęcia podstawowego terminu dialektyka erystyczna wywodzonego z filozofii antycznej, a dokładnie wyłącznie z pism Arystotelesa. Przeciwstawia i starannie rozgranicza w swoim rozumowaniu dwa pojęcia - logikę i dialektykę. To ostatnie przedstawia jako sztukę rozmawiania, a ściślej - dyskutowania lub wspólnego rozumowania rozmówców, czyli rozważania kwestii w drodze rozmowy, ale tak, aby zachować pozory racji - per fas et nefas (wszelkimi dozwolonymi i niedozwolonymi środkami). Wyjaśniając przyczyny takiego postępowania Schopenhauer przytacza swoje znane pesymistyczne argumenty co do ludzkiej natury - ludzie są z natury źli, nieuczciwi, próżni i gadatliwi. W zasadniczej części rozprawy autor względem sformułowanej przez przeciwnika tezy definiuje dwie drogi i dwa sposoby jej zwalczania, co nazywa osteologią każdej dyskusji. Następnie podaje 38 (37 numerowanych i jeden oznaczony jako ostatni) sposobów lub chwytów erystycznych. Niektóre sposoby mają nazwy (często łacińskie), jak np. sposób 1 uogólnienie, 2 homonimia, 25 exemplum in contrarium (przykład przeciwieństwa), 26 retorsio argumenti (odwrócenie kierunku argumentu), 29 dywersja.
Według zgodnej opinii odbiorców tej pracy Schopenhauera, pokrywającej się zresztą z wielokrotnie przez niego podkreślanym stanowiskiem, nie należy traktować Erystyki jako elementarza czy przewodnika do stosowania oszukańczych (szalbierczych wg Kotarbińskiego) reguł w sporze niezależnie od tego po której stronie jest słuszność, prawda. Wręcz przeciwnie, intencją autora osteologii erystyki było podanie znającym jego pracę możliwości uprzytomnienia sobie różnych potencjalnych przyrodzonych lub wyćwiczonych wykrętnych forteli używanych w sporach przez ludzi nierzetelnych.
Stwierdzenie to ma kapitalne znaczenie, gdyż praktyka sporów i dyskusji na dowolnych forach i w dowolnych warunkach ustrojowych dowodzi niezwykle częstego stosowania erystycznych chwytów dyskusyjnych. I choć stwierdzenie o dowolności ustroju trudno podważyć, to jednocześnie zjawisko to jest to szczególnie istotne w praktyce biznesowej w ustroju rynkowym, gdzie przejawia się w sztuce prowadzenia negocjacji i osiągania celu.

To jest erystyka. Nie ma w tym żadnej estetyki i kultury dyskusji. Czysta manipulacja słowem. Czy chcemy być manipulowani w dyskusji? Ja nie chcę.
Proponuję oddać sztukę erystyki agentom ubezpieczeniowym i ulicznym sprzedawcom. Teraz uczy się erystyki polityków. Uczy się ich jak zakamuflować swoja prawdziwą twarz.
NIE DAJCIE SIĘ WCIĄGAĆ W TĘ PAPKĘ O ERYSTYCE, BO JESTEŚCIE MANIPULOWANI I ROBIENI W KONIA. BĄDŹMY SOBĄ I TYLKO SOBĄ. ERYSTYKĘ POZOSTAWMY AKWIZYTOROM!!!
http://jerzy-opowiadania.blogspot.com/
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
dwa_warkocze Użytkownik
  • Postów: 353
  • Skąd:
Dodane dnia 23-01-2009 13:56
Jerzy napisał:
Cytat:
O nie! Nie istnieje takie prawo! Cenzura została zniesiona po 89 roku. Każdy ma prawo do wolności słowa i wyrażania swoich poglądów. Natomiast nie wszystko można praktykować.


Otóż nieprawda.

Kodeks Karny mówi:
Art. 256. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


i

Art. 257. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.


Dla jasności:

propagować: upowszechniać jakieś poglądy, idee lub wiedzę
(SJP PWN)

znieważyć: naruszyć czyjąś godność
(SJP PWN)

godność: 1. poczucie własnej wartości i szacunek dla samego siebie
2. zaszczytne stanowisko, tytuł, zaszczytna funkcja
3. w zwrotach grzecznościowych: nazwisko
(SJP PWN)

Jak mam nadzieję widzisz, mylisz się. Nie można wygłaszać publicznie poglądów naruszających wyżej przytoczone artykułu KK.


edit:
Jerzy napisał:
Cytat:
Proponuję oddać sztukę erystyki agentom ubezpieczeniowym i ulicznym sprzedawcom. Teraz uczy się erystyki polityków. Uczy się ich jak zakamuflować swoja prawdziwą twarz.
NIE DAJCIE SIĘ WCIĄGAĆ W TĘ PAPKĘ O ERYSTYCE, BO JESTEŚCIE MANIPULOWANI I ROBIENI W KONIA. BĄDŹMY SOBĄ I TYLKO SOBĄ. ERYSTYKĘ POZOSTAWMY AKWIZYTOROM!!!


Nie rozróżniasz erystyki od jej nielojalnych forteli. Wybacz, nikogo w konia nie robię i zarzucanie takich rzeczy nieeleganckie jest, poza tym zaś bezpodstawne. Erystyka tyle ma wspólnego z akwizycją, co Twoje zacytowane słowa z logiczną argumentacją.

A nielojalnych chwytów erystycznych używa tutaj wiele osób, z Tobą włącznie, na ile to świadomie robią - nie wiem.
"Nobody expects the Spanish Inquisition!"
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
Jerzy Użytkownik
  • Postów: 247
  • Skąd: Tarnów
Dodane dnia 23-01-2009 13:57
Cytat:
ale mówienie że się jest komunistą, albo faszystą nie jest zabronione.

Od mówienia o sobie do propagowania daleka droga.
http://jerzy-opowiadania.blogspot.com/
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
dwa_warkocze Użytkownik
  • Postów: 353
  • Skąd:
Dodane dnia 23-01-2009 14:03
Cytat:
Od mówienia o sobie do propagowania daleka droga.


Propagowanie to upowszechnienie, a więc publiczne prezentowanie. Jak widzisz, wystarczy zapoznać się z definicją słowa, żeby móc uściślić jego znaczenia. Jeśli ktoś publicznie wygłasza poglądy faszystowskie itd. to znaczy, że je upowszechnia, a to jest przez prawo zabronione.
"Nobody expects the Spanish Inquisition!"
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
Jerzy Użytkownik
  • Postów: 247
  • Skąd: Tarnów
Dodane dnia 23-01-2009 14:10
Cytat:
Propagowanie to upowszechnienie, a więc publiczne prezentowanie. Jak widzisz, wystarczy zapoznać się z definicją słowa, żeby móc uściślić jego znaczenia. Jeśli ktoś publicznie wygłasza poglądy faszystowskie itd. to znaczy, że je upowszechnia, a to jest przez prawo zabronione.

Sory, warkoczyku, ale taki świat nie istnieje.
Można wyjść i powiedzieć - jestem pedofilem, mordercą, faszystą i komunistą. Za to nie grozi żadna kara. Dlaczego? Po nasze demokratyczne prawo ściga uczynki, a nie deklaracje. Nie skazuje się pedofila, lecz człowieka za uczynki pedofilskie. Bycie mordercą trzeba udowodnić, bo bez tego żaden sąd nie wymierzy kary. Jeżeli ja mówię, ze jestem komunistą, ale nie ma na to żadnych dowodów, to nikt mi nic nie zrobi, bo przestępcą jest się poprzez przestępstwo, a nie słowa.
http://jerzy-opowiadania.blogspot.com/
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
valdens Użytkownik
  • Postów: 4635
  • Skąd: Worksop (U.K.)
Dodane dnia 23-01-2009 14:10
Jerzy, trzymam Twoją stronę :yes: Bardzo nie lubię tych salonowych sztuczek, które tak często słyszę w radio i telewizji. Już wolę tych ludzi spod budki z piwem. Bynajmniej mówią szczerze i wprost, co ich boli.
- Pływanie wyszczupla - powiedział wieloryb.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
dwa_warkocze Użytkownik
  • Postów: 353
  • Skąd:
Dodane dnia 23-01-2009 14:18
Jerzy napisał:
Cytat:
Można wyjść i powiedzieć - jestem pedofilem, mordercą, faszystą i komunistą. Za to nie grozi żadna kara


Z pedofilem byłabym ostrożna, nie jestem przekonana, czy to nie pociągnęłoby za sobą karnych konsekwencji.

Jeśli ktoś publicznie powie: jestem dumny z tego, że jestem faszystą, bo faszyzm jest dobry.
Albo:
Romowie (Cyganie) to złodzieje i brudasy.
Albo: do gazu z (kimśtam).

To to już niezgodne z prawem i podpada pod paragraf. Czyli nie wszystkie poglądy można prezentować.

valdens napisał:
Cytat:
Bardzo nie lubię tych salonowych sztuczek, które tak często słyszę w radio i telewizji.


Sęk w tym, że tych sztuczek używają także ci (a czasem zwłaszcza ci), którym o erystyce nigdy nie chciało się nawet poczytać.


p.s. przytoczone powyżej zdania, będące przykładami zabronionych przez prawo wypowiedzi, nie są moimi poglądami, tylko przykładami.
"Nobody expects the Spanish Inquisition!"
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
Jerzy Użytkownik
  • Postów: 247
  • Skąd: Tarnów
Dodane dnia 23-01-2009 14:50
Nie chce mi się już rozmawiać. Widzę, ze warkocze w ogóle nie słucha co się mówi. Myli pojęcia i wrzuca wszystko do jednego worka.
Kilka postów wyżej zacytowałem czym jest erystyka, ze to totalny kit i oszustwo
Cytat:
Jeśli ktoś publicznie powie: jestem dumny z tego, że jestem faszystą, bo faszyzm jest dobry.
Albo:
Romowie (Cyganie) to złodzieje i brudasy.
Albo: do gazu z (kimśtam).

Boże. Przecież nie o tym rozmawiamy.




Schopenhauer w swoim tekście używa jako pojęcia podstawowego terminu dialektyka erystyczna wywodzonego z filozofii antycznej, a dokładnie wyłącznie z pism Arystotelesa. Przeciwstawia i starannie rozgranicza w swoim rozumowaniu dwa pojęcia - logikę i dialektykę. To ostatnie przedstawia jako sztukę rozmawiania, a ściślej - dyskutowania lub wspólnego rozumowania rozmówców, czyli rozważania kwestii w drodze rozmowy, ale tak, aby zachować pozory racji - per fas et nefas (wszelkimi dozwolonymi i niedozwolonymi środkami). Wyjaśniając przyczyny takiego postępowania Schopenhauer przytacza swoje znane pesymistyczne argumenty co do ludzkiej natury - ludzie są z natury źli, nieuczciwi, próżni i gadatliwi. W zasadniczej części rozprawy autor względem sformułowanej przez przeciwnika tezy definiuje dwie drogi i dwa sposoby jej zwalczania, co nazywa osteologią każdej dyskusji. Następnie podaje 38 (37 numerowanych i jeden oznaczony jako ostatni) sposobów lub chwytów erystycznych. Niektóre sposoby mają nazwy (często łacińskie), jak np. sposób 1 uogólnienie, 2 homonimia, 25 exemplum in contrarium (przykład przeciwieństwa), 26 retorsio argumenti (odwrócenie kierunku argumentu), 29 dywersja.
Według zgodnej opinii odbiorców tej pracy Schopenhauera, pokrywającej się zresztą z wielokrotnie przez niego podkreślanym stanowiskiem, nie należy traktować Erystyki jako elementarza czy przewodnika do stosowania oszukańczych (szalbierczych wg Kotarbińskiego) reguł w sporze niezależnie od tego po której stronie jest słuszność, prawda. Wręcz przeciwnie, intencją autora osteologii erystyki było podanie znającym jego pracę możliwości uprzytomnienia sobie różnych potencjalnych przyrodzonych lub wyćwiczonych wykrętnych forteli używanych w sporach przez ludzi nierzetelnych.
Stwierdzenie to ma kapitalne znaczenie, gdyż praktyka sporów i dyskusji na dowolnych forach i w dowolnych warunkach ustrojowych dowodzi niezwykle częstego stosowania erystycznych chwytów dyskusyjnych. I choć stwierdzenie o dowolności ustroju trudno podważyć, to jednocześnie zjawisko to jest to szczególnie istotne w praktyce biznesowej w ustroju rynkowym, gdzie przejawia się w sztuce prowadzenia negocjacji i osiągania celu.




Oto skrót sposobów nieuczciwej dyskusji (dialektyki erystycznej):
Uogólnienie (instantia) - rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).
Zastosowanie homonimii do jakiegoś słowa użytego przez przeciwnika, by rozszerzyć jego wypowiedź i wtedy ją obalić.
Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako powiedziane absolutnie lub ujmując je pod innym kątem i w ten sposób je obalić (relative - absolute).
Podawanie rozproszonych przesłanek (także błędnych) tak by przeciwnik nie zorientował się do czego zmierzamy a kiedy przeciwnik już zaakceptuje wszystko co potrzebne robimy z nich wniosek przez niego nie spodziewany.
Ukryta petitio principii: Zakładać to, co chcemy dowieść używając na początku zmienionych nazw, lub posługując się na początku ogólnikami, które łatwiej zaakceptować.
Zadawać wiele pytań naraz i obszernie, ukrywając to, na czym zależy nam w odpowiedziach przeciwnika - trudno mu wtedy zorientować się w biegu rozumowania i przeoczy nasze ewentualne błędy i braki we wnioskowaniu.
Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego), zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować.
Pomieszać kolejność wnioskowania (zadając pytania w niewłaściwej kolejności) tak że przeciwnik pogubi się w wywodzie.
Zadawać pytania do poszczególnych przypadków na które przeciwnik prawidłowo odpowie i następnie, bez pytania go, założyć, że zgodził się z tezą, którą potwierdzałyby te przypadki (choć wcale nie musi ona koniecznie z nich wynikać).
Wybrać słowa/porównania, które będą nam pasowały. Np. kiedy przeciwnik proponuje jakąś zmianę nazwać ją złośliwie "nowinką" i przeciwstawić "zastanemu porządkowi". Natomiast kiedy od nas wychodzi taka propozycja przeciwstawiamy ją "zacofaniu". Podobnie inne rzeczy - nadając nazwy pozytywne lub negatywne w zależności od potrzeby.
Dać przeciwnikowi do wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).
Przedstawić przeciwnikowi jakiekolwiek słuszne, choć nie oczywiste, stwierdzenie. Jeśli odrzuci (przez podejrzliwość) - wykazujemy, że jest słuszne i triumfujemy; jeśli przyjmie - mamy plus, bo zgodził się z naszym twierdzeniem.
Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym co przeciwnik mówi jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np. I ty Polak mówisz takie rzeczy!?
Kiedy przeciwnik postawił mocny kontrargument, wykorzystać podwójne znaczenie tego co powiedzieliśmy, mimo że początkowo nie o to znaczenie nam chodziło.
Mutatio controversiae: Widząc, że przeciwnik podąża argumentacją, którą nas pobije, wytrącić go z biegu, zmienić temat, odwrócić uwagę.
Kiedy przeciwnik żąda konkretnych argumentów przeciw jego twierdzeniu, a ich nie znajdujemy, uciec się do ogólników powiązanych z jego tezą i później je podważyć argumentując choćby omylnością ludzkiej wiedzy.
Fallacia non causae ut casae: Traktując uzgodnione wspólnie przesłanki jako dowód naszej tezy, choć brakuje wśród nich jeszcze kilku, których nie przyjęły obydwie strony.
Kiedy przeciwnik użył argumentu tego typu, o jakich piszemy (nieuczciwych), lepiej jest nie tyle wykazać jego pozorność, ale użyć podobnego argumentu, który postawi przeciwnika w gorszej pozycji niż gdybyśmy wykazali pozorność jego argumentu.
Podać to, do czego przekonuje nas przeciwnik za petitio principii kiedy przekonuje nas do czegoś wątpliwego, spornego. Wydaje się to wtedy bardzo prawdopodobnym dla słuchaczy, bo widzą w tym także problem tak jak w głównym problemie dyskusji.
Opierać się tak długo argumentacji przeciwnika, nie uznając jej, aż rozszerzy je poza granice prawdy, tak że łatwo obalimy taki argument. Powstaje wtedy wrażenie, że obaliliśmy główny argument.
Argumentum ad auditorem - jeżeli ktoś dobrze zna się na rzeczy może użyć argumentu sprzecznego z prawdą, wiedząc, że nikt ze słuchaczy nie jest na tyle zorientowany w materii, aby to zauważyć.
Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).
Argumentum ad verecundiam: Używać zamiast argumentów odwołań do autorytetów, szczególnie tych, którzy są powszechnie szanowani, w razie potrzeby przekręcając lub fałszując cytaty. Jeśli przeciwnik jest dobrze zorientowany może to wykazać, lub podać inny autorytet mający inne zdanie w tej kwestii.
Jeśli jest się bardzo szanowanym przez słuchaczy, można powiedzieć "przechodzi to moje słabe możliwości pojmowania" - w ten sposób słuchacze, którzy nas szanują, uznają że jest to jakiś nonsens.
Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
Powiedzieć, że w teorii to ładnie wygląda, ale praktyka pokazuje inaczej. (Jak gdyby teoria czegoś nie uwzględniała).
Zadać pytanie związane z tematem, na które przeciwnik nie będzie w stanie odpowiedzieć i w ten sposób przekonać wszystkich, że mamy rację.
Argumentum ab utili: Zadziałać na wolę a nie na rozum - kiedy uda nam się przekonać, że korzystniej dla wszystkich (a przynajmniej słuchaczy, zwolenników), żebyśmy przyjęli takie rozwiązanie (choćby było ono zupełnie błędne).
Sprawić przez potok bezsensownych słów (pozornie wyglądający dobrze, z poważną miną), że przeciwnik pogubi się, uznając je za najważniejszy argument tezy. Działa szczególnie wtedy, gdy przeciwnik udaje, że wszystko zrozumiał.
Jeśli przeciwnik ma rację, ale użył błędnej argumentacji obalić argument uznając, że obaliliśmy całą tezę (chyba najczęstsze zagranie w nieuczciwych dyskusjach).
Argumentum ostatni - ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób, porzucając prawdziwy przedmiot sporu.
/cytat/





Czy tak chcemy rozmawiać?
Nie idźcie drogą erystyki. Bądźcie uczciwi.
http://jerzy-opowiadania.blogspot.com/
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
dwa_warkocze Użytkownik
  • Postów: 353
  • Skąd:
Dodane dnia 23-01-2009 14:51
Cytat:
Widzę, ze warkocze w ogóle nie słucha co się mówi.


Z czego to wnioskujesz? Czytam Cię (zresztą, nie tylko Ciebie) bardzo uważnie, zastanawiam się nad tym co piszesz i do tego się odnoszę.

Cytat:
Myli pojęcia i wrzuca wszystko do jednego worka.


Ja mylę pojęcia? Ja je precyzuję.

Cytat:
Kilka postów wyżej zacytowałem czym jest erystyka, ze to totalny kit i oszustwo


A ja się z tym nie zgodziłam.

Erystyka - sztuka prowadzenia sporów, dyskutowania rozwinięta w starożytnej Grecji
(SJP PWN)

I jeszcze, pozwolę sobie wytłuścić inny fragment definicji z wikipedii, ten, który dotyka istoty erystyki:

"Według zgodnej opinii odbiorców tej pracy Schopenhauera, pokrywającej się zresztą z wielokrotnie przez niego podkreślanym stanowiskiem, nie należy traktować Erystyki jako elementarza czy przewodnika do stosowania oszukańczych (szalbierczych wg Kotarbińskiego) reguł w sporze niezależnie od tego po której stronie jest słuszność, prawda. Wręcz przeciwnie, intencją autora osteologii erystyki było podanie znającym jego pracę możliwości uprzytomnienia sobie różnych potencjalnych przyrodzonych lub wyćwiczonych wykrętnych forteli używanych w sporach przez ludzi nierzetelnych."

Napisałeś, że każdy ma prawo wygłaszać swoje poglądy, więc pokazałam Ci, że nie - nie można publicznie pochwalać pewnych idei, nawet jeśli prywatnie żywi się przekonanie, że są one dobre i prawdziwe.
Nie każę Ci padać na kolana i wielbić mnie za to, że obaliłam Twoją tezę :) ale nie odwracaj kota ogonem i nie mów, że piszę nie na temat.




(to o wielbieniu było żartem, wyjaśniam, bo nie wiem na ile mogę liczyć na poczucie humoru)
"Nobody expects the Spanish Inquisition!"
Do góry
Autor
RE: Kultura/ sztuka dyskusji
Jerzy Użytkownik
  • Postów: 247
  • Skąd: Tarnów
Dodane dnia 23-01-2009 14:58
Cytat:
Nie każę Ci padać na kolana i wielbić mnie za to, że obaliłam Twoją tezę :) ale nie odwracaj kota ogonem i nie mów, że piszę nie na temat.

I to jest erystyka, aż w płucach mi piszczy:D
http://jerzy-opowiadania.blogspot.com/
Do góry
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Darcon
  • 09/01/2026 08:00
  • Mamy to. :) Pierwszy utwór konkursu "Malowania słowem" dostępny na stronie głównej. EDIT. Mamy już dwa utwory :)
  • Redakcja
  • 07/01/2026 13:49
  • Wszystkiego dobrego Wszystkim Portalowiczom!
  • Kushi
  • 04/01/2026 21:22
  • Wszystkiego najlepszego w Nowym 2026 roku dla całego Portalu Pisarskiego <3 :)
  • JOLA S.
  • 01/01/2026 21:17
  • Dobry wieczór w Nowym 2026 Roku. Dawno mnie tu nie było. Piękne wspomnienia były silniejsze. Do siego dla wszystkich i do usłyszenia.
  • Janusz Rosek
  • 01/01/2026 11:11
  • Szczęśliwego Nowego Roku 2026 i spełniania marzeń.
  • Redakcja
  • 04/12/2025 11:42
  • Powodzenia wszystkim, kategoria konkursowa została już utworzona, można zgłaszać do niej teksty!
  • Darcon
  • 04/12/2025 11:25
  • Stało się, skład uczestników konkursu Malowanie Słowem zamknięty. Teraz czekamy na pierwsze konkursowe opowiadania. :)
  • Darcon
  • 29/11/2025 14:37
  • Uwaga! Zostało ostatnie miejsce w konkursie Malowanie Słowem! Nie zwlekaj, żeby nie żałować. :)