Boicie się śmierci?
Autor
RE: Boicie się śmierci?
Miladora Użytkownik
  • Postów: 7408
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 14-11-2008 11:43
Cytat:
marlip napisał/a:
Nie. Zupełnie nie czuję strachu przed siostrą śmierć. Ona dla wielu jest wybawieniem i oczekiwanym gościem. Zypełnie nie mogę zrozumieć, dlaczego przedstawiana jest jako jakiś potwór, a nie piękna, powabna i oczekiwana. Podoba mi się film Joe Black, polecam wszystkim, którzy czują strach przed śmiercią. Może zmienicie zdanie?


"Śmierć jest siostrą miłości, siostrą z ocienioną twarzą."
(U.K.Le Guin - Miejsce początku)
Chyba czuję podobnie, Marlip.
Zresztą, wierzę w światy równoległe, czy tym podobne rzeczy (bo w reinkarnację nie bardzo), a nawet jeżeli niczego tam nie ma, to kiedyś, idąc na ten wieczny odpoczynek doznamy błogosławieństwa niepamięci.
Fakt, że najczęściej przeraża forma śmierci.
Kiedyś zapytano pewnego umierającego filozofa, czy boi się tego, że go już nie będzie. Nie - odparł - Tak jak nie boję się tego, że mnie kiedyś nie było. (zabijcie mnie, nie pamiętam nazwiska, ale to fakt)
Widziałam film Joe Black. B)
Zawsze tkwi we mnie coś, co nie przestaje się uśmiechać (Romain Gary).
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Boicie się śmierci?
lina_91 Użytkownik
  • Postów: 1289
  • Skąd:
Dodane dnia 14-11-2008 11:52
Heh, w jakims filmie, nie pamietam tytulu, babka dostala wybor, jak ma umrzec. Powiedziala:
Cytat:
Zabijaj mnie wolno, zebym pamietala, co czulam za zycia.

To akurat jest przesadna skrajnosc, ale mysle, ze cos w tym jest. Smierc ta latwa nie boli. Moim zdaniem.
A jesli juz przyjdzie mi umierac w bolu... To trudno. Nie lekam sie takiej smierci. Powod prosty: nie mozna przed nia uciec. Bo w bolu bede czekala z utesknieniem na ta smierc...
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Boicie się śmierci?
Miladora Użytkownik
  • Postów: 7408
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 14-11-2008 13:20
Jest jeszcze inny aspekt śmierci...

"Nie podły ten i nie z podłości się wywodzi
kto straszliwego chcąc uniknąć losu
życie swe znienawidzi i zapragnie śmierci.
Bo szlachetnemu milej jest umierać
niż złu poddawać się nieuchronnemu
co wraz pozbawia cnoty i godności.
Lecz choć niejeden w śmierci lek na lęki znalazł
wielu się wzdraga przed tą w śmierć ucieczką
Oni jeszcze nie wiedzą, że umierać słodko...
(de Medici)
Zawsze tkwi we mnie coś, co nie przestaje się uśmiechać (Romain Gary).
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Boicie się śmierci?
lina_91 Użytkownik
  • Postów: 1289
  • Skąd:
Dodane dnia 14-11-2008 13:32
Nigdy nie skreslam samobojstwa, ale to w zaden sposob nie jest rozwiazanie. I nie zgadzam sie z Toba.

Smierc to smierc, niewazne, jaka. Niewazne, czy samemu sie jej pchasz w gardlo, czy przychodzi sama. Moze inne jest nastawienie nasze, ale smierc przeciez sie nie zmienia.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Boicie się śmierci?
Miladora Użytkownik
  • Postów: 7408
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 14-11-2008 14:08
Nie wiem, z czym się nie zgadzasz, bo nie powiedziałam swojego zdania na temat samobójstwa, tylko zacytowałam wiersz, jako przykład innego aspektu śmierci. ;)
Zawsze tkwi we mnie coś, co nie przestaje się uśmiechać (Romain Gary).
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Boicie się śmierci?
lina_91 Użytkownik
  • Postów: 1289
  • Skąd:
Dodane dnia 14-11-2008 14:14
Ale chyba chodzilo o samobojstwo, prawda? :)
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Boicie się śmierci?
Miladora Użytkownik
  • Postów: 7408
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 14-11-2008 14:41
Samobójstwo, to też bardzo szerokie pojęcie.
Gandhi - jak zakwalifikować podjętą przez niego głodówkę, ze świadomą decyzją śmierci...
A ludzie, którzy woleli umrzeć,żeby tylko nie wydać swoich przyjaciół, wiedząc, że tortury mogą ich do tego skłonić?
Jan Salwator, samobójstwo cywilne - po prostu pewnego dnia zniknął...
Myślę, że jest jeszcze wiele innych przykładów...
Zawsze tkwi we mnie coś, co nie przestaje się uśmiechać (Romain Gary).
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Boicie się śmierci?
marlip Użytkownik
  • Postów: 78
  • Skąd: Słupsk
Dodane dnia 14-11-2008 18:34
Myślę, że należy rograniczyć między poświęceniem, a samobójstwem. Gdybym mógł oddać swoje życie za kochaną osobę, to bym się nie wahał. Ale nie oznaczało by to samobójstwa. Dla mnie samobójstwo to forma ucieczki, odchodzę tam, gdzie nie będę miał problemów, gdzie będę miał spokój i wszystko zostawię innym. Gdzieś wyczytałem, że dusze samobójców wciąż na nowo przeżywają swoją śmierć i związany z nią ból. Bez końca, bez odpoczynku. Zatrzymują się w chwili, kiedy życie jest najbardziej nie do zniesienia i trwają w tym stanie przez wieczność.
Każdy dzień przynosi nowe dobro.Wystarczy nauczyć się je dostrzegać.
Do góry
Autor
RE: Boicie się śmierci?
marlip Użytkownik
  • Postów: 78
  • Skąd: Słupsk
Dodane dnia 14-11-2008 23:41
Przygotować i pogodzić się z nieuniknionym.
Każdy dzień przynosi nowe dobro.Wystarczy nauczyć się je dostrzegać.
Do góry
Autor
RE: Boicie się śmierci?
Damian907 Użytkownik
  • Postów: 18
  • Skąd:
Dodane dnia 24-12-2008 00:52
Życie jest wieczne ;)
Do góry
Autor
RE: Boicie się śmierci?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 24-12-2008 09:44
"przyjemność można czerpać nie tylko z cudzej śmierci ale i swojej własnej" (W.Suworow). ;)
Do góry
Autor
RE: Boicie się śmierci?
Scheina Użytkownik
  • Postów: 74
  • Skąd: Nakło nad Notecią
Dodane dnia 24-12-2008 11:18
A ja momentu śmierci się nie boję B) Bez względu na to, co ludzie mówią (że śmierć to najstraszniejsza rzecz, jaka spotyka człowieka itp.), ja jestem ciekawa śmierci. Nie to, że chciałabym umrzeć, ale chcę zobaczyć, jak to jest nie żyć. Ciekawi mnie, co człowiek wtedy czuje (albo czy czuje cokolwiek).
Jeżeli miałabym umrzeć, to tylko w sposób wybrany przeze mnie. Wiem, że zawsze może zdarzyć się wypadek, ale chciałabym sama wybrać kiedy i jak umrę. Jeżeli odejść z tego świata, to tak by wszyscy zapamiętali.

Śmierci się nie boję, ale boję się zapomnienia. Vanitas vanitatum et omnia vanitas - bo przecież wszystko przemija.
Wolność polega na tym że ludzie nie boją się śmierci. Ani w ogóle niczego. Dlatego są gotowi zapłacić za wolność najwyższą cenę.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Boicie się śmierci?
Natasha Użytkownik
  • Postów: 116
  • Skąd:
Dodane dnia 24-12-2008 11:24
Czemu bać się czegoś nieuniknionego? Wszystko, co się rodzi, umiera. Takie są odwieczne prawa natury i ten, kto chce się im sprzeciwić, walczy z wiatrakami. Ten, kto wierzy, że po śmierci wstępuje się do życia wiecznego, jest szczęśliwy, bo ma cel, do którego dąży. Ten, kto nie wierzy w życie poza grobowe, jest szczęśliwy, bo teraz bawi się i korzysta z życia.

Mnie przeraża tylko ceremonia pogrzebowa, w katolicyzmie taka smutna...
Do góry
Autor
RE: Boicie się śmierci?
mahuss Użytkownik
  • Postów: 30
  • Skąd:
Dodane dnia 24-12-2008 12:56
Ja ostatnio wyszedłem z "Chrystusowego" wieku i chyba coś się włączyło :/ Zacząłem się bać. Oczywiście walczyć ze śmiercią nie sposób, ale bać się jej mamy prawo :) Ja np mam jakąś schizę ze śmiercią przez uduszenie, np utopienie się. Świadomość jej przyjścia i samotność w momencie, w którym najbardziej potrzebujemy bliskich ( no bo w chwili śmierci niestety każdy zostaje z nią sam na sam, nawet, jeśli fizycznie jest przy nim rodzina.) Ach, powiadam Wam... Kiedyś się nie bałem i nie zastanawiałem a teraz szok! Może to wina tej jesiennej zimy. Ale tu takie tematy a dziś wigilia. Zdrowych i wesołych świąt życzę Wam wszystkim :)
- Knock, knock
- who's there
- It's Raptor Jesus lol
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Boicie się śmierci?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 24-12-2008 22:39
Ja mimo,że wiem, że śmierć będzie końcem mojego świadomego funkcjonowania(bo nadal będę gnił przez jakis czas prawdopodobnie), to się nie boję. śmierć jest nieunikniona, po co się jej bać. Należy o niej pamiętać, ale strach nic nie da. Tak uważam.
Do góry
Autor
RE: Boicie się śmierci?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 24-12-2008 22:43
Zgadzam się z Panem Obłudnikiem. :p
Do góry
Autor
RE: Boicie się śmierci?
Natasha Użytkownik
  • Postów: 116
  • Skąd:
Dodane dnia 25-12-2008 09:12
mahuss napisał/a:
Ja ostatnio wyszedłem z "Chrystusowego" wieku i chyba coś się włączyło :/ Zacząłem się bać.

Odkąd człowiek zaczął zbierać się w większe grupy, zaczął tworzyć kulturę. Jednym z jej elementów jest wiara w nadprzyrodzoną siłę, która prowadzi. To zawsze pomagało człowiekowi myślącemu. Nie ważne w co/kogo się wierzy, ważne, by wierzyć. Dzięki temu łatwiej pogodzić się z nieuniknionym.
Do góry
Autor
RE: Boicie się śmierci?
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 25-12-2008 10:28
Cytat:
Natasha napisał/a:

Odkąd człowiek zaczął zbierać się w większe grupy, zaczął tworzyć kulturę. Jednym z jej elementów jest wiara w nadprzyrodzoną siłę, która prowadzi. To zawsze pomagało człowiekowi myślącemu. Nie ważne w co/kogo się wierzy, ważne, by wierzyć. Dzięki temu łatwiej pogodzić się z nieuniknionym.


Z tym też się zgadzam. Nie potrafię dopuścić do siebie myśli, że nie ma czegoś takiego jak Bóg, a wszystko działo się samoistnie i "bezbożnie". :lol:
Do góry
Autor
RE: Boicie się śmierci?
soczewica Użytkownik
  • Postów: 2423
  • Skąd: mysłowice - siemianowice śląskie
Dodane dnia 25-12-2008 14:59
już kilka osób pisało to, co ja sądzę - mniej boję się własnej śmierci, niż śmierci bliskich osób, szczególnie męża. jeśli chodzi o rodziców, to choć nie wyobrażam sobie bez nich świata, wiem, że kiedyś odejdą. nawet jeśli ta myśl boli i mam nadzieję, że stanie się to za sto lat, to jednak taka jest kolej rzeczy i naturalnym jest to, że dzieci chowają rodziców.
boję się choroby, cierpienia, ale oczywiście nie do tego stopnia, by móc spokojnie powiedzieć, że byłabym w stanie popełnić samobójstwo, przynajmniej nie w takim typowo konkretnym znaczeniu, tzn: skoczyć z okna, czy podciąć żyły, ale na przykład chyba jestem w stanie się zagłodzić na śmierć. chyba, bo też tego nie wiem, nie próbowałam.
Między nami - piekło - kładka ma szerokość stopy. Gdy tylko jedno na nią wejdzie, spotkamy się na drugim brzegu i staniemy obok siebie. Jeśli obydwoje zechcemy bliskości, spotkamy się na środku kładki, z wyborem - przytulić się mocno, albo spaść osobno.
Do góry
Numer GG
Identyfikator Tlen
Autor
RE: Boicie się śmierci?
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 25-12-2008 15:34
Cytat:
Dzięki temu łatwiej pogodzić się z nieuniknionym
Macie tak wszyscy???? Wow. Ja wiem,że nie ma Boga i jakoś radze sobie z nie uniknionym. Wiem, że umrę, pewnie za jakieś 50 lat, może wcześniej, ale umrę. Wiara w bogów, reinkarnację ani inne nadprzyrodzone historie nie jest mi potrzebna. Oczywiście moze jak zaczne zbliżać się do śmierci, zacznę się bac i zmienie zdanie. Kto wie.
Do góry
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Darcon
  • 29/11/2022 10:35
  • Hej! Jak Wam idzie przekazywanie listy artystów konkursu Malowanie Słowem? Dotarła już do ostatniego uczestnika?
  • Wiktor Orzel
  • 27/11/2022 11:29
  • Napiszę do Ciebie na pw w tej sprawie ;)
  • Dark
  • 26/11/2022 11:27
  • Witam. Dostałem ofertę z wydawnictwa Novae res na mój zbiór opowiadań. Koszty pół na pół. Ktoś się orientuje czy warto w to inwestować?
  • Darcon
  • 24/11/2022 17:35
  • Uwaga, uwaga! Zostało ostatnie wolne miejsce w konkursie "Malowanie słowem"!
  • TakaJedna
  • 24/11/2022 12:53
  • Ja oczywiście żartuję, bo w gruncie rzeczy nie ma to chyba żywotnego znaczenia, ale skoro może działać dobrze, to dam mu trochę czasu ;)
  • Wiktor Orzel
  • 24/11/2022 12:49
  • Silnik portalu potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby wszystko przemielić, żeby dane były jeszcze bliższe prawdy. ;)
  • TakaJedna
  • 24/11/2022 12:45
  • Nie żebym narzekała, ale byłam online przed chwilą, a pokazuje, że po raz ostatni byłam o 9:34. ;)
Wspierają nas