Pierwsza w Polsce biografia Davida Bowiego

Biografia Davida Bowiego uznawana za najbardziej wartościową ze wszystkich dotąd wydanych - BOWIE: A biography. Książka wzbogacona serią rozmów i wywiadów m.in. z byłą żoną artysty Angie Bowie, menadżerem Kennethem Pittem, producentem Tonym Viscontim, Siouxsie Siux (wokalistką Siouxsie and the Banshees), Iggym Popem, Brianem Eno i wieloma osobami z najbliższego otoczenia muzyka. 

 

BOWIE: A biography to podane ze smakiem pikantne szczegóły i ciekawostki z życia artysty, ale także próba odpowiedzi na wiele ważnych, nurtujących fanów pytań - dlaczego Bowie tak długo milczał, jak wygląda jego proces twórczy i relacje ze światem muzyki, mody oraz sztuki.

Z recenzji:

Encyklopedyczna wiedza Spitza oraz jego oczywiste zamiłowanie do twórczości Bowiego odróżniają tę książkę od wydawanych dotąd rockowych opowiastek na temat tego artysty.

            Kirkus Reviews

Spitz koncentruje się na zrozumieniu złożonej ewolucji twórczości Bowiego, dzięki czemu w nasze ręce trafiła biografia bezstronną, napisana z dbałością o każdy detal, a przy tym przepełnioną szacunkiem dla życia i osiągnięć Thin White Duke'a (Chudego Białego Księcia).

            Publishers Weekly

Kilka słów o autorze:

Mark Spitz zapewnia literacką przygodę na wysokim poziomie dzięki bogatym pisarskim doświadczeniom. Jest znany jako powieściopisarz (m.in. „How Soon Is Never”), autor biografii (m.in. „Times and Music of Green Day”, „Jagger: Rebel, Rock Star”) oraz dziennikarz współpracujący z takimi tytułami jak: Spin, Maxim, Vanity Fair, czy The New York Times. 

Wiktor Orzel · 12:46 11.01.2013 · 0 ·
Komentarze

Ten news nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
17/06/2024 21:42
Odpisuję, miła Ivonno, z opóźnieniem. Byłem parę godzin out.… »
mike17
17/06/2024 16:56
Uroczy szorcik, magiczny i jednocześnie pełen realiów, które… »
ivonna
17/06/2024 14:08
Kaziu, żadnych przeprosin! Ja tylko tu siebie… »
ivonna
17/06/2024 13:59
Halo halo :) Nie wprowadziłeś mnie w czytelniczy dyskomfort.… »
Pulsar
17/06/2024 12:38
Trudno odnieść się do treści i ocenić. Brakuje puenty,… »
pociengiel
17/06/2024 09:04
Przeczytał się ten wiersz. Nie tyle wizja, co relacja.… »
Kazjuno
17/06/2024 06:37
Ivonno Serdeczne dzięki za ciekawy i cenny komentarz.… »
Kazjuno
17/06/2024 04:52
Ivonno, to ja powinienem przeprosić za próbę wykorzystywania… »
ivonna
16/06/2024 22:35
Poczytałam sobie Kaziu, Rozumiem, że to część większej… »
ivonna
16/06/2024 20:12
Hejka! Właśnie mam na liście do poczytania Z Warszawy do… »
valeria
16/06/2024 20:11
Takie to są bzdurki, nie ma jak normalne życie, wakacje na… »
mike17
16/06/2024 17:15
Na pewno weźmie Cię ns spacer, zwłaszcza że pachniesz… »
Kazjuno
16/06/2024 07:08
Czytałaś Ivonno "Przyjazd kumple"? Przyznam się,… »
ivonna
16/06/2024 02:20
Hej Gabrielu, wartko to się czyta :) Im dalej lecimy w… »
ivonna
16/06/2024 01:40
Kaziu. Gdybyś mnie teraz widział, zobaczyłbyś szeroki… »
ShoutBox
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 19:34
  • Gramofonie - dołącz do nas z komentarzami, a na pewno będzie się działo więcej i lepiej, bo kto, jak nie Ty, swoją siłą głosu dotrze do najdalszych zakątków "galaktyk" ;-}
  • Wiktor Orzel
  • 31/05/2024 10:32
  • Dzieje się to, co zwykle. Ktoś wrzuca tekst, inni go komentują i tak się toczy tutaj życie ;)
  • Gramofon
  • 30/05/2024 11:13
  • dzieje się tu coś?
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
Ostatnio widziani
Gości online:14
Najnowszy:Mon Sara Pescado