Kolor jej serca

„Kolor jej serca” – wzruszająca opowieść o rodzącej się w czasach apartheidu przyjaźni pomiędzy czarnoskórą dziewczynką i białą kobietą, już dziś trafi do polskich księgarń. Historia inspirowana losami dziadków autorki, Barbary Mutch, zabiera czytelników w odległe strony Afryki.

Rok 1919. Cathleen Harrington wyjeżdża z Irlandii do RPA, by poślubić narzeczonego, którego nie widziała od pięciu lat. Osamotniona i wyobcowana w nowym kraju, nawiązuje ciepłą i serdeczną relację z czarnoskórą córką służącej, Adą, która wychowuje się razem z dziećmi Harringtonów. Pomimo sprzeciwu męża Edwarda, Cathleen uczy Adę czytać i grać na fortepianie, a wrażliwa dziewczynka okazuje się niezwykle uzdolniona muzycznie. Kiedy Cathleen wyjeżdża do córki, nastoletnią Adę zaczyna nachodzić w jej sypialni Edward. Niczego nieświadoma, dziewczyna nie ma odwagi sprzeciwić się panu. Kiedy odkrywa, że jest w ciąży, ucieka do swoich przeświadczona, że zawiodła zaufanie Cathleen. Ponieważ rodzi dziecko mieszanej rasy, we własnym środowisku jest traktowana z pogardą i musi walczyć o godne życie dla siebie i córeczki. W tym czasie Cathleen usiłuje odnaleźć Adę, buntując się przeciw rosnącym ograniczeniom apartheidu.

„Kolor jej serca” to pełen dramatyzmu obraz życia dwóch kobiet, które wznoszą się ponad bolesne doświadczenia, aby odnaleźć miłość, nadzieję i spełnienie. Pomimo że Cathleen i Adę dzieli wszystko – status społeczny, majątek, kolor skóry – odnajdują porozumienie dzięki zamiłowaniu do muzyki, wrażliwości oraz życiowej sile. Akcja rozgrywa się w RPA w surowych czasach apartheidu. W tle pobrzmiewają dźwięki utworów Chopina, którego Ada uwielbia grać, a Cathleen słuchać.

Narracja powieści jest prowadzona ciepłym, poetyckim językiem. Rozdziały przeplatają akapity pochodzące z pamiętnika Cathleen. Inspiracją dla autorki była prawdziwa historia z życia jej dziadków. „Wyśmienity debiut... Książka, która zapada w pamięć, a wartość jej przekazu uderza ze zdwojoną siłą przy powtórnym czytaniu” – mówi Anna Jean Mayhew, autorka „Suchej sierpniowej trawy”.

Barbara Mutch – południowoafrykańska pisarka irlandzkiego pochodzenia. Debiutuje powieścią „Kolory jej serca”, którą napisała w wieku dojrzałym. Zagraniczna prasa i blogosfera jest zachwycona książką, autorka udzieliła licznych wywiadów.

Wiktor Orzel · 10:47 19.03.2014 · 0 ·
Komentarze

Ten news nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Janusz Rosek
22/05/2024 09:24
Kazjuno Bardzo dziękuję za konkretny komentarz i porady.… »
Kazjuno
21/05/2024 22:07
Jacku Londyn, przesadzasz. Januszu, ten program, wprawdzie… »
Jacek Londyn
21/05/2024 21:22
Januszu, Kazjuno radzi: Kopiujesz każdy z rozdziałów… »
Kazjuno
21/05/2024 20:35
Karkołomne Januszu opisałeś przygody z dzieciństwa. Czyta… »
Janusz Rosek
21/05/2024 18:36
Valerio Cieszę się bardzo, że spodobał Ci się ten prosty… »
Zdzislaw
21/05/2024 12:36
Zbigniewie - może nie ze wszystkim się zgodzę, ale z ogólnym… »
Janusz Rosek
21/05/2024 11:00
Jacku Londyn. Dziękuję bardzo za cenne rady. Wezmę to sobie… »
dach64
21/05/2024 09:16
Zawsze warto jest próbować i angażować się w różne style,… »
Jacek Londyn
21/05/2024 09:15
Lustereczko, powiedz przecie... Ważne, że śmiejesz się z… »
Zbigniew Szczypek
21/05/2024 09:00
Kaziu Nie wszystkie eksperymenty zakończone były… »
Zbigniew Szczypek
21/05/2024 08:39
Zdzisławie "Szlachetne zdrowie..." Tak już jest,… »
Kazjuno
21/05/2024 08:32
Zbysiu. Rozumiem twój brak czasu. Z. Cybulski z B. Kobielą… »
Janusz Rosek
21/05/2024 08:23
Kazjuno Dziękuję bardzo za Twój komentarz. Z przykrością… »
Jacek Londyn
21/05/2024 08:09
Dzień dobry. Miałem okazję odwiedzić podobne,… »
Zbigniew Szczypek
21/05/2024 07:44
Kaziu Ignacego G. cenię za rolę w "Mistrzu" ze Z.… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 13:58
  • Aż chce się pisać i publikować w PP. Toż to przedsionek do książkowych wydawnictw!
  • Zbigniew Szczypek
  • 14/05/2024 17:56
  • No nie może być, gwar jak dawniej! Warto było, tylko niech już tak zostanie!
  • Wiktor Orzel
  • 08/05/2024 15:19
  • To tylko przechowalnia dawno nieużywanych piór, nie jest tak źle ;)
  • Zbigniew Szczypek
  • 08/05/2024 10:00
  • Ufff! Kamień z serca... Myślałem, że znów w kostnicy leżę
  • Zbigniew Szczypek
  • 07/05/2024 20:47
  • Hallo! Czy są tu jeszcze jacyś żywi piszący? Czy tylko spadkobiercy umieszczają tu teksty, znalezione w szufladach (bo szkoda wyrzucić)? Niczym nadbagaż, zalega teraz w "przechowalni"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 06/05/2024 18:38
  • Dla przykładu, że tylko krowa nie zmienia poglądów, chciałbym polecić do przeczytania "Stołówkę", autorstwa Owsianki. A kiedyś go krytykowałem
Ostatnio widziani
Gości online:17
Najnowszy:dobibliotekipl