Ostatnie komentarze ajw
Wiersz o samotności, która nie gryzie tylko towarzyszy. O akceptacji własnej ciemności bez dramatyzmu, a z dojrzałością..
Łagodne, poranne przebudzenie ufności, która wynika z doświadczania czułości świata. Piękna, cicha afirmacja prostoty..
Odczytuję go jako wiersz o pamięci, która wcale nie jest martwa, nawet jeśli przechowuje rzeczy pozornie bezwartościowe. Człowiek przez całe życie nosi w sobie różne okruchy, które budują jego jestestwo.. Podoba mi sie ta cicha melancholia wiersza

Jeśli wytnę to pierwsze "jak", to już nie muszę zastępować tego drugiego "niczym", więc to drugie "jak" zostawiam. Zastąpienie "rozlewa się" słowem "rozlany" zrobi dobrze wierszowi, więc zmieniam. Reszta, jak widzę, jest ok. Bardzo dziękuję za sugestie,
Milu 
Łagodnie, klasycznie, pogodnie - ups.. rym się trafił

) To poezja, która po prostu otula. Potrafisz o cieple pisać tak, ze niemal czuje się jego temperaturę na skórze. Można powiedzieć, że to wiersz otuchy. Zima jest przecież przejściowa, lato wróci - nie tylko w naturze, ale i w człowieku

Twoja poezja jest jak przeglądanie starej walizki po kimś, kto żył zbyt intensywnie, zeby dało sie ją zamknąć jedną interpretacją

Taki trochę surrealistyczny bazar pamięci. Dla mnie wybitny.
Poszarpany jak pamięć po ciężkiej nocy.. Masz talent do pisania z równą dawką ironii i autodestrukcji. Niczym antybohater, który sam siebie ustawia w roli kogoś bez znaczenia — po to, by za chwilę zaprzeczyć temu, że jest „niczym”. Mocne.
Ciemność, introspekcja, odbicie w lustrze, które nie jest lustrem, tylko jakąś metafizyczną szczeliną miedzy ja, a nie ja..
tetu - zgadłaś

Milu - zdecydowanie lepiej

Kushi - czasem warto popatrzeć inaczej

Taka czysta, pogodna prostota z małą nutką melancholii, ale i nadziei. Poprowadziłaś ten wiersz jakby był to monolog bliskiej nam osoby, z którą wybraliśmy się na spacer. Ma taki fajny, naturalny, ludzki rytm..
Bardzo lubię ten czysty ton. Powiedziałabym nawet, że piszesz w półtonach, niedopowiedzeniach i ciszy między wersami. Hmm.. są takie chwile, w których zwykły gest staje się nieodwracalnym przejściem, a wspomnienia są zbyt kruche, by zatrzymać na dłużej.. Piękny wiersz.
Tytuł to klucz do całego utworu. A to jest bardzo inteligentna gra. To nie jest wiersz o świecie starożytnym, Iluminatach czy Atlantydzie. To wiersz o prawdzie, choć tytuł brzmi przewrotnie, bo każdy o tej prawdzie łże własną narracją. Podoba mi się, bo jest z humorem, dystansem i fajnym finałem.
Wiktorze, bardzo dziękuję. Niezwykle mi miło..
Podoba mi się taki manewr, Milu. Wyrzucenie słowa "poprzednich" daje lepsze zakończenie

Dziękuję

Jak miło,
Milu, ze zaakceptowałaś bez zmian
