Ostatnie komentarze alos
Dla much pewnie przeszkodę stanowią jedynie realne szyby
za to dla ludzi, z ich rozwiniętymi zdolnościami abstrakcyjnego
myślenia, istnieją zarówno realne jak i te, które stawia
przed nimi umysł. To by się zgadzało.
Taki trochę wiersz drogi, z tym że ta droga nie wiedzie w konkretnym kierunku
a raczej rozgałęzia się na boki i to w znacznym stopniu hipotetycznie.
Wymagająca lektura.
Ciekawa konstrukcja, ale chyba w sumie nie rozumiem tego wiersza.
To znaczy nadanie "Banałowi" ontologicznego znaczenia wydaje się logiczne
ale nie rozumiem dlaczego ów banał miałby się wiązać akurat
z prasłowiańskim bogiem, mimo że tytuł sugeruje jakby
rolę decydującą warunków miejscowych...
W sumie trafne, rządzimy się w gruncie rzeczy dalej feudalnymi popłuczynami
udając nowoczesnych, strasznie jesteśmy zacofani

. Zajmujące.
Cytat:
Nie można zaniedbywać teraźniejszości
w której się żyje.
W sumie można tylko trzeba się liczyć z konsekwencjami...
Pamiętam, że czytałem kiedyś o tym, że konstruktorzy
pierwszej bomby atomowej wcale nie byli pewni
czy wybuch nie spowoduje eksplozji całego wodoru
znajdującego się w atmosferze...
Moim zdaniem zdecydowanie w trzecim wersie brakuje "się"
- mieszczących się, za to w czwartym z się można spokojnie zrezygnować
pisząc np. otwarta przed tobą, no a w ostatnim raczej zamiast "bo"
uważam, że by pasowało "po".
A tak nawiasem mówiąc to zauważyłem, że w wielu takich niby niewinnych
erotykach, w tle wybrzmiewa nutka kanibalizmu...

Cytat:
po ciemnych stronach
rozpuszczam włosy
w księżycowym morzu
zanurzając się cała
pod powierzchnią szeptów
Ten fragment dla mnie najbardziej
- subtelnie i zmysłowo

Enigmatycznie z naciskiem na symbolikę. "Niech spadnie" podkreśla stan napięcia i oczekiwanie na przełom. Myślę, że istota wiersza mieści się gdzieś między dymkiem i dymem, może chodzić np. o słowa, które zdolne są wzniecić płomień i to chyba raczej ten z gatunku niszczących...
Dzięki za spostrzeżenia

Jak dla mnie ciekawy wiersz. Obserwacja zjawisk, otoczenia i czerpanie z nich siły. To ważne. W kontekście wiersza przypomniały mi się nawet znakomite "Bałtyki" Tomasa Transromera, bo i ten tekst zmierza trochę w podobną stronę, chociaż nie tak głęboko. Przemyślał bym jednak jeszcze końcówkę, bo moim zdaniem nie dorasta do jakości wiersza. Po pierwsze "sztylet" wyskakuje trochę jak filip z konopi, przynajmniej ja nie znajduję dla niego jakiegoś umocowania w reszcie tekstu. No i ostatnie zdanie - to chyba nader oczywista oczywistość ; )
Pozdrawiam
Przeanalizowałem wskazaną przez Ciebie frazę i, szczerze mówiąc, nie znajduje w niej jakiegoś większego zgrzytu. No nie wiem, może to wrażenie wynikło u Ciebie z braku, zwyczajowo używanego w takiej konstrukcji, słówka "było" - to znaczy "trzeba było tylko", ale nie wydaje mi się konieczne w tej sytuacji.
Nie wiem co mógłbym więcej napisać od siebie. To historia znajomego chłopaka, a właściwie wycinek historii chłopaka, który kiedyś wdał się w "romans" z mitem założycielskim pewnej religii, no i mocno zaangażował się uczuciowo w w tę relację. Miał w związku z tym ciekawe przeżycia duchowe i refleksje, na tyle ciekawe, że utkwiły mi mocno w pamięci.
Dzięki bardzo za komentarz. Pozdrawiam.