Profil użytkownika
jasna69

Użytkownik
Offline
  • Miejscowość:
  • Data urodzenia:
  • Warszawa
  • -
  • Data rejestracji:
  • Ostatnia wizyta:
  • 21.12.2011 20:29
  • 06.01.2018 01:15
  • Tekstów:
  • Recenzji:
  • Komentarzy:
  • Pomógł:
  • Postów na Forum:
  • Tematów na Forum:
  • Newsów:
  • Postów w Shoutboxie:
  • 12
  • 0
  • 309
  • 113 razy
  • 13
  • 0
  • 0
  • 1
  • Grupy użytkownika:
Ostatnie komentarze jasna69
Przepraszam, Panowie, że tak długo nie składałam podziękowań za wizytę i komentarz, ale real pozbawił mnie dostępu do przyjemności wirtualnych.

Mike – Twoje komentarze są jak miód płynący prosto na spragniony słodyczy języczek. Ogromnie się cieszę, że pomysł z tytułami przypadł Ci do gustu i że doceniasz humor w tej opowiastce. Po moich poprzednich, zwykle dość „ciężkich” tekstach to spora odmiana i ogromnie się z niej cieszę.

Tydrychu – ja też ostatnio byłam w ciągłym niedoczasie, znam ten ból, ale zapewniam Cię, że nawet, gdy nie pojawiam się na portalu, to ciągle mam w pamięci czasy, gdy tak świetnie się razem bawiliśmy. Dzięki za komentarz, teraz czekam na Twoje teksty.

Dobra Cobro – jak dobrze, że jesteś i pobudzasz do działania. Dzięki za miłe słowo i nagrodę, która zrobiła furorę wśród rodzinki. Pomiędzy świątecznymi posiłkami z przyjemnością biegaliśmy po boisku.

Purpurze – z komentarza wnioskuję, że jesteś dość wymagającym czytelnikiem, tym bardziej się cieszę, że dwukrotnie przeleciałeś tę historyjkę i zechciałeś pozostawić komentarz. Dzięki wielkie i do zobaczenia u Ciebie.

Pozdrawiam lekko zmartwiona "świetną" najgorszością.
Mike, tekst bez Twojego komentarza byłby niepełny niczym potrawa pozbawiona ulubionej przyprawy. Przepraszam za to kulinarne porównanie, ale uwielbiam gotować.
Dziękuję za tak pozytywną opinię, jednak nie uważam, żebym wygrała w przedbiegach. Było kilka interesujących tekstów (w tym Twój, który obdarowałam punktami), choć niewielu chętnych do podjęcia wyzwania w czasie przedświatecznej gorączki. Gratuluję odwagi i zasłużonego miejsca na podium.

Pozdrawiam cieplutko
Jak miło Was widzieć (nawiasem mówiąc, strasznie mi się podoba neon na Moście Gdańskim, dla niewtajemniczonych – napis „Miło Cię widzieć”).

DoCo, cóż ja mogę powiedzieć na taki komentarz, po prostu skromnie spuszczę powieki i powachluję spłonione policzki :) .

Medeo, żeby zobaczyć Cię pod moim tekstem musiałam zejść na nizinę, tu wcale nie jest źle, a towarzystwo przednie. Dziękuję za tyle miłych słów :) .

Al, nie wyobrażam sobie portalu bez Twojej obecności i komentarzy, w których nigdy nie szczędzisz dobrego słowa :) .

Palenieszkodzi (wiem, że szkodzi, nawet rzuciłam, ale ciągle lubię), Ciebie też witam po raz pierwszy i jest mi niezmiernie miło, choć zdaje się, że nie jesteśmy sobie zbyt „bliskie” ;) . Może kiedyś to się zmieni?

Blaszko, od dziecka lubię strychy i piwnice, może stąd ten klimat tajemniczości. Dzięki za wizytę :) .

Dyskusja na temat półek póki co wydaje się bezcelowa, ponieważ ciągle nie ma z kim dyskutować.
Dobra Cobra napisał:
Nie ma TERAZ Redakcji Prozy


Niestety to „teraz” trwa zdecydowanie zbyt długo. Widać trudno znaleźć chętnych na opuszczone stanowiska albo komuś nie chce się szukać. Szkoda, bo przez brak redakcji miłośnicy prozy pozostawieni są sami sobie, a po ilości komentarzy widać, że Portal Pisarski powoli staje się Portalem Poetyckim. Może właśnie taki jest zamysł decydentów? Jeśli nie, to życzę PP (i sobie przy okazji), żeby coś drgnęło, zanim wykruszą się ostatni stali prozacy, jak cudnie określił nas Mike17.

Jeszcze raz dziękuję za komentarze i optymistycznie czekam na więcej. Im bogatsze w konstruktywną krytykę, tym milej widziane.
Niesamowity smutek przebija w całym opowiadaniu, tyle samotności, pogrzebanych nadziei, nawet pogoda paskudna, a jednak czuć atmosferę świąteczną, co było jednym z założeń konkursu. Tekst poprowadzony niespiesznie jak sam spacer po cmentarzu, jest czas żeby pomyśleć o błędach dorosłych, za które muszą płacić dzieci i w tym dojrzeć prawdziwą grozę.
Podobał mi się wcześniej, co wraziłam przyznaniem punktów i podoba nadal.

Pozdrawiam serdecznie
Rozczuliła mnie ta historia. Chłopak od początku widział piękno Amandy, nawet gdy jeszcze nie miała biustu, a potem… Prawdziwa miłość, bo nawet nie chcę myśleć, że został z poczucia winy. Sentymentalna jestem okrutnie, choć w moim wieku już chyba nie przystoi. W każdym razie poruszył mnie ten tekst i dlatego był jednym z czterech, na które zagłosowałam.

Pozdrawiam serdecznie
No, cudownie... · 12.01.2015 16:21 · Czytaj całość
Okazuje się, że galareta zbliża kumpli ;) . Ciekawa jestem, czy w bezgranicznej ciemności bohater odnalazł usta Marianka.

Intrygujący i miejscami irytujący tekst, ale z całą pewnością zapadający w pamięć, czego gratuluję nieco zasmucona, bo odpadła kolejna potrawa w mojego i tak zawężonego wigilijnego menu.
Pozdrawiam serdecznie
Galareta · 12.01.2015 16:04 · Czytaj całość
Ipsylonku (przepraszam za zdrobnienie, ale to za sprawą Twojego awatara, ilekroć go widzę, mam ochotę powiedzieć: nie złość się, maleńki) masz niesamowity dar przykuwania uwagi. Ani przez moment nie poczułam się znudzona tekstem. Perfekcyjnie oddałeś klimat beznadziei i jednoczesnego poszukiwania światełka w tunelu. Wszystko zagrało bezbłędnie, pierwszy akapit wprowadza w sielankową radość bytu, cudowny poniedziałek, który rozpoczyna kolejny tydzień cudownego życia, wystarczy wstać, żeby się nim cieszyć, a potem odkrywasz, że to życie nie należy do bohatera i zaczyna się podróż po podmiejskim „przedżyciu”. A tu światło mniej słoneczne, brzuchy mniej pełne i ludzie mniej uśmiechnięci, jak w tej sytuacji nie widzieć za dużo, nie czuć zbyt mocno i nie myśleć zbyt często? Trzeba poczekać i spróbować później, czy może walczyć ostrzej?
Świetna proza, Ipsylonie, nie szkoda ani minuty na czytanie Ciebie.
Pozdrawiam
Póki co trwam, ale czy wytrwam?
Wiem, kim był szósty! To cień, zły cień, nikt inny przed złodziejstwem nie mógły Rudego obronić. I szarik też do niego chętnie biegał, bo psy nie lubią oświetleniowców, za to powarczeć lubią, a że na ekipę nie wolno to chociaż na cieniu się wyżywał. Ot i cała zagadka. Sprytny ten Stach.

Pozdrawiam z godnością niepodeptaną leniuchowaniem
Stach Rakieta · 31.12.2014 01:49 · Czytaj całość
Jedź, Mike, jedź, a ja choć spóźniona, zawsze będę jeździć z Tobą, bo to jak podróż autostopem, nigdy nie brakuje emocji.
Witaj, Dobra
Jak miło, że wpadłeś tu i tam, dzięki za przychylne słowo. Uwielbiam Twoje poczucie humoru, Głosie Narodu.
Sbirro · 31.12.2014 01:35 · Czytaj całość
DoCo, cóż ja tu mogę dodać? Nie ukrywam, Stacha chętnie bym ugościła i zagłębiła się w jego sztuce, ale tej piórem tworzonej, bo o władaniu męskim orędziem dużo się dowiedziałam, jednak tfórczość literacka pozostawiła niedosyt. Ach, ciekawa jestem, czy ten „szósty”, jak Grigorij, zawładnąłby moim serduszkiem.
Szkoda, że Stachowi przyszło żyć w odległych czasach, bo przypuszczam, że dziś jego kariera mogłaby przynieść bardziej wymierne owoce (pomijając oczywiście tę cudną latorośl, która ma moc czyszczenia rejestrów).
W każdym razie, nawet nieco zasmucona brakiem odpowiedzi na pytanie, czy bohater obdarzony był talentem dramaturgicznym równie wielkim jak przyrodzenie, odchodzę ukontentowana Twoim pisaniem.
Pan Przemysław jest boski, dołączam do grona wielbicielek Jego głosu i zdolności interpretacyjnych.
Obcowanie z Wami, Panowie jest czystą przyjemnością (tu muszę się przyznać, że zakazałam sobie zabierania Was w zacisze sypialni ;) ).

Pozdrawiam
Stach Rakieta · 28.12.2014 16:49 · Czytaj całość
Od tej pory Marlon już nigdy nie będzie tylko TYM Marlonem.
Mike, stworzyłeś bohatera, którego ciężko nie polubić, tak po matczynemu. Jakież to nieszczęśliwe stworzenie, wychowanek Onana, który musi ruszyć w świat, żeby zaspokoić rodzicielkę.
Jak dobrze, że w końcu oboje stwierdzają, że świat jest piękny, bo przecież jest, mimo kurzu na drodze ;) .
Umiesz tworzyć (i pisać!) historie, Mike.
Powtórzę po raz kolejny – podziwiam.

Pozdrawiam serdecznie
Ależ piękną podróż sobie zafundowałam, zaglądając do Twojego albumu. Mogę tylko podziękować Ci, że zechciałaś uchylić jego wieka. Cudne jest pisanie przesiąknięte wystudzonymi, a jednak wciąż żywymi wspomnieniami.
Przeuroczy tekst, jestem pod wrażeniem.

Pozdrawiam osnuta zapachem lawendy
Ja właśnie spod kocyka sobie poczytuję i ubawiłam się przednio Twoją miniaturką. Jakbym siebie widziała w osobie bohaterki.
Ach, niech tylko ta zima minie, to już i kocyk i czekolada pójdą w zapomnienie (a może nie?). Super miniaturka, w tempie i z pazurem.

Pozdrawiam
Al, masz niezwykłą zdolność zmiękczania ostrych konturów rzeczywistości. Już pierwszy akapit przenosi w inny wymiar, każde słowo niesie ze sobą przecudny obraz, zapach, uczucie. Oczarowałaś mnie tym wspomnieniem lawendowych pól i uczuciem, które trwa pomimo…
Piękne!

Pozdrawiam
Cud · 28.12.2014 15:38 · Czytaj całość
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
23/05/2024 22:35
Podobało mi się. Szczególnie ta reklma: Pozdrawiam »
Jacek Londyn
23/05/2024 14:32
Dzień dobry. Twój tekst jest skierowany do nielicznej… »
Jacek Londyn
23/05/2024 14:03
Zbyszku, trzymam Cię za słowo. :) »
Janusz Rosek
23/05/2024 10:23
Gabriel G. Serdecznie dziękuję za ten komentarz.… »
Kazjuno
22/05/2024 20:27
Cieszę się Gabrielu z Twoich odwiedzin i komplementów.… »
Gabriel G.
22/05/2024 17:56
Dobry tekst. Dobrze się czyta. Gdybym miał na cokolwiek… »
Gabriel G.
22/05/2024 16:03
Dzięki za komentarz Kazjuno. No właśnie muszę się… »
Gabriel G.
22/05/2024 15:46
Bardzo dobra historia. Uwielbiam klimat tamtych lat.… »
Kazjuno
22/05/2024 10:12
Sprawdziłem Januszu. W Languege Tool jest możliwość zamiany… »
Janusz Rosek
22/05/2024 09:24
Kazjuno Bardzo dziękuję za konkretny komentarz i porady.… »
Kazjuno
21/05/2024 22:07
Jacku Londyn, przesadzasz. Januszu, ten program, wprawdzie… »
Jacek Londyn
21/05/2024 21:22
Januszu, Kazjuno radzi: Kopiujesz każdy z rozdziałów… »
Kazjuno
21/05/2024 20:35
Karkołomne Januszu opisałeś przygody z dzieciństwa. Czyta… »
Janusz Rosek
21/05/2024 18:36
Valerio Cieszę się bardzo, że spodobał Ci się ten prosty… »
Zdzislaw
21/05/2024 12:36
Zbigniewie - może nie ze wszystkim się zgodzę, ale z ogólnym… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 13:58
  • Aż chce się pisać i publikować w PP. Toż to przedsionek do książkowych wydawnictw!
  • Zbigniew Szczypek
  • 14/05/2024 17:56
  • No nie może być, gwar jak dawniej! Warto było, tylko niech już tak zostanie!
  • Wiktor Orzel
  • 08/05/2024 15:19
  • To tylko przechowalnia dawno nieużywanych piór, nie jest tak źle ;)
  • Zbigniew Szczypek
  • 08/05/2024 10:00
  • Ufff! Kamień z serca... Myślałem, że znów w kostnicy leżę
  • Zbigniew Szczypek
  • 07/05/2024 20:47
  • Hallo! Czy są tu jeszcze jacyś żywi piszący? Czy tylko spadkobiercy umieszczają tu teksty, znalezione w szufladach (bo szkoda wyrzucić)? Niczym nadbagaż, zalega teraz w "przechowalni"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 06/05/2024 18:38
  • Dla przykładu, że tylko krowa nie zmienia poglądów, chciałbym polecić do przeczytania "Stołówkę", autorstwa Owsianki. A kiedyś go krytykowałem
Ostatnio widziani
Gości online:16
Najnowszy:dobibliotekipl