Profil użytkownika
pablovsky

Użytkownik
Offline
  • Miejscowość:
  • Data urodzenia:
  • Poznań
  • 28.01.1968
  • Data rejestracji:
  • Ostatnia wizyta:
  • 06.03.2013 18:20
  • 20.06.2020 19:26
  • Tekstów:
  • Recenzji:
  • Komentarzy:
  • Pomógł:
  • Postów na Forum:
  • Tematów na Forum:
  • Newsów:
  • Postów w Shoutboxie:
  • 28
  • 0
  • 984
  • 290 razy
  • 431
  • 4
  • 0
  • 642
  • Grupy użytkownika:
Ostatnie komentarze pablovsky
Za wiele nie wyniosłem z tej miniatury. Ukryta parodia obecnej sytuacji w środowisku lekarskim. Lecz co dalej?

Prawda jest smutna, pieniądz zmienił nieodwracalnie nasz świat. W połączeniu z religią tworzy się mieszanka wybuchowa.
Lekarzy z tzw. prawdziwego zdarzenia jest coraz mniej. Warto mieć na uwadze, że w dzisiejszych czasach przysięga to w wielu przypadkach tylko słowa bez pokrycia, furtka do innych, mocno skrzywionych wartości.
amsa napisała:
Pablo - dzięki za wklejenie linka
Nie ma sprawy, Wiesio piwo postawi i będziemy kwita ;)

amsa napisała:
porównywanie dwóch gatunków mija się z celem.


Zarówno w powyższym opowiadaniu, jak i we wskazanym przeze mnie- temat nawiązuje do portalu i osób na nim przebywających, więc podobieństwa są zauważalne, może forma nieco inna.
Niestety, również uważam, że nie jest to jakiś szczególnie udany twór literacki. Wręcz przeciwnie, humor wymuszony, chwyt z podobieństwem nicków mocno oklepany. Ponadto, odgrzewany kotlet (o tzw. TWA) już mi się przejadł i niezbyt smakuje, a wiele podobnych tekstów czytałem i były zdecydowanie na lepszym poziomie.
Zdarza się.

Dla przykładu mała perełka (może nie stylistyczna, ale pod kątem pomysłu) - odnośnie tematu istnienia obywateli na portalach:

http://www.portal-pisarski.pl/czytaj/40287/wstawiony
Bardzo dobrze napisane, mr Quentin. Można by czytać w nieskończoność. Dialogi miodzio, że się tak wyrażę. Ponadto jak wiele interesujących przesłań. W tak krótkim tekście, nie jest prostą rzeczą zamieścić tyle życiowej prawdy i nie ważne czy wszyscy się z nią zgadzają.

Twoje historie są wieczną gwarancją na jakość, która nie schodzi z odpowiedniego, wysokiego poziomu. Jedyna rzecz, która mnie martwi, to fakt, że w większości są to dosyć przygnębiające opowiadania.
Niby z ikrą, sarkazmem i pewną dozą humoru, ale trudno nie wyczuć przesłań, typu: "Wiecie co wam powiem? Życie jest do dupy" ;)

Zastanawia mnie, czy to literacka zasłona, czy w pewnym sensie rzeczywiście jesteś w osobą widzącą świat w tak ciemnych barwach?

Jednak, jakby nie spojrzeć, kolejny świetnie napisany tekst w Twoim wykonaniu. Było bardzo miło odwiedzić mojego ulubionego twórcę. ;)
Pozdrawiam.
One Man Show · 07.06.2014 13:18 · Czytaj całość
Wierszybajko, bardzo przypadła mi do gustu Twoja historia. Napisana lekko, z przyjemnością oddałem się lekturze, nawet przez chwilę nie poczułem znużenia, wręcz przeciwnie- szkoda, że tak krótko.

Z pewnością pisanie o rzeczach z pogranicza realnego świata jest Twoją mocną stroną.
Pewien fragment opowiadania przypomniał mi sen, jakiego doświadczyłem krótko po śmierci mojej babci, było to całkiem niedawno, więc pamiętam.

Też chodziła po swoim mieszkaniu, rozmawiała z rodziną, a realizm snu sprawił, że po przebudzeniu dotknęło mnie dziwne uczucie, iż ona faktycznie może nie mieć najmniejszego pojęcia co się wydarzyło.
Troszkę wstrząsające.
Gdy umieramy, całkiem realne, że nie mamy takowej świadomości i ciągle nam się wydaje, że egzystujemy wśród najbliższych? Przerażająca perpektywa.

Podobnie jest w Twojej historii.
Jak dla mnie - jednej z lepszych. Pozdrawiam ;)
Może zamiast się od razu wieszać, warto było pomysleć nad dietą? ;)

Pytam,bo nie wiadomo co było przyczyną otyłości "Grubej". Jest wiele przyczyn takiego stanu rzeczy.
Ale z pewnością najgorszym rozwiązaniem jest wieszanie się. Nie dosyć, że traci się życie, to jeszcze niewiele z tego wynika. No, może z czasem otyłość zanika po śmierci.

Cud, że kabel od żelazka się nie urwał pod ciężarem, jednym słowem miała farta.
Pozdrawiam.
Gruba · 04.06.2014 13:44 · Czytaj całość
Nie ma o czym mówić, jedno z lepszych opowiadań, jeśli nie najlepsze. Jest klimat, są emocje, wszystko polane dreszczowym sosem ;)
Przede wszystkim cała historia jest logiczna, nie zdarzają się (jak to nieraz bywa) sytuacje, że musimy cofnąć się do określonego punktu, aby zrozumieć koligacje między poszczególnymi osobami.
Rzeczywiście, gdyby tak na podstawie tego krótkiego opowiadanka napisać książkę, wplatając w nią inne, ciekawe wątki?
Podejrzewam, że mogłaby to być nad wyraz interesująca lektura, a krew w żyłach czytelników zmroziłaby się niejednokrotnie.
Brawo, jestem pod wrażeniem, szamanko.
Dlaczego komentarze pod tekstem Gabrysi mają taki infantylny charakter? Chyba ze szkodą dla autorki.
Bo według mnie jest to słabiutkie opowiadanie i trzeba to uczciwie wyrazić.

Przeczytałem połowę tekstów konkursowych i to mocno odstaje od pozostałych. Praktycznie cały tekst wymaga napisania od samego początku.
Na plus może pomysł, choć i tutaj nie doznałem olśnienia.

No cóż, prawdopodobnie napisane przez młodziutką osobę, to się rzuca w oczy. Dlatego nie warto się znęcać, ostatnie miejsce w konkursie jest wystarczającą zachętą dla Gabrysi, aby zabrała się ostro do pracy.
Zakładając, że chce brnąć dalej w kierunku prozy.
Historia Ameli. · 29.05.2014 12:37 · Czytaj całość
Wracam do kamienicy. Do Ipsa.
Rzeczywiście, to chyba jedno z Twoich lepszych opowiadań, widać, że mocno dopracowane.

Z tego wniosek, że wspomniane nerwy i dziesiątki epitetów pod swoim adresem- wyszły Ci na dobre :)
W zasadzie do samego końca nie wiadomo kim jest tajemnicza Wendy. Ta kwestia sprawia, że czyta się z zainteresowaniem i oczekiwaniem na rozwiązanie zagadki. A na końcu okazuje się, że samemu musimy sobie wyjaśnić pewne rzeczy. Czyli w Twoim stylu.

Historia nad wyraz ciekawa, lecz zastanawiam się, czy najlepsza? Dowiem się, gdy przeczytam wszystkie ;)
Uwaga, bójcie się!
Oto pogromca wampirów, kryminalista i wielbiciel dreszczy- ocenia Wasze prace :) Żarty się skończyły, nie będzie litości, przygotujcie się na oceny pablovsky'ego, człowieka który nie jeden strach widział i w wielu kamienicach ganiał za duchami!

Dobra, wystarczy tego wstępu, do dzieła.

Pech chiał, że zaczynam od tyłu, czyli od Ciebie świstaku.
Według mnie, ten tekst jest zdecydowanie lepszy od Twojego poprzedniego, który napisałeś na "wiosenny dreszczyk".
Widzę wyraźny postęp. Ale nierozumiem, skąd Twoje zamiłowanie do deszczu? Lubisz moknąć, czy o co chodzi? :)

Zarówno poprzednio, jak i tym razem z dziwnym namaszczeniem opisujesz to zjawisko pogodowe i jest to spory minus, ponieważ nie znajduję uzasadnienia dla ciągłego opisywania jak leje, ktoś moknie, woda wylewa się za kołnierz i podobne deszczowe historie.

Czemu to ma służyć? Bo z pewnością nie podkreśleniu atmosfery. Leje deszcz i OK, wystarczy.
Za to sam pomysł na historię- jak najbardziej na tak. I sposób przekazu jak wspomniałem dużo lepszy, niż poprzednio.
Pracuj.
Z niecierpliwością czekam na Twoją kolejną historię. I nie czekaj na konkurs, niech wena będzie z Tobą!
Kamienica. · 26.05.2014 23:53 · Czytaj całość
Muszę przyznać, że się pośmiałem ;)

Faktycznie, mogliście się mocno przerazić. A tu taka miła niespodzianka, biała kiełbaska prosto ze świniobicia!
Nieodparcie nasuwa mi się pytanie.

Doszło do poczęstunku? Przyznaj się, Irek! :)
Wszak to czasy, gdy biała była towarem deficytowym? Czy to w bardziej przystępnych latach się wydarzyło?

Po tylu latach pracy w Milicji Obywatelskiej jest co wspominać, prawda?
Pozdrawiam.
Wytrzewienie · 26.05.2014 12:20 · Czytaj całość
Rzekłbym, że mocno przerażający fragment pewnej całości. Wycinek z życia człowieka żyjącego we własnych iluzjach, w świecie zrozumiałym tylko dla niego.
Autyzm? Być może, nie ważne.
Jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy żyją w otoczeniu takiej osoby, jak wiele cierpliwości trzeba mieć w sobie, do ilu wyrzeczeń opiekunowie są zmuszeni, aby poukładać ten inny świat, który ich otacza?
Potrafisz znakomicie obrazować podobne zachowania, nie trudno zgadnąć, że znasz temat od podszewki.
Pozdrawiam serdecznie, Al.
tyria napisała:
W takim facecie naprawdę można się zakochać


Nie, no. Bez przesady, w życiu nie zakochałbym się w bosskim diable, mowy nie ma, brrr! :)

Intrygująca historia. O miłości? Tęsknocie? Oj, jak bardzo widać poetycką duszę w Twoim tekście, diabełku!
Każdy z nas ma pewne nawyki, których nie sposób przeskoczyć, prawda? Myślę o tworzeniu.

Ale podoba mi się Twój przekaz. To nie jest łatwa sztuka pisać o miłości i problemach z nią związanych. Aby nie było za słodko, ale żeby poczuć to "coś". U Ciebie nie jest i dlatego przyjemnie się czyta.
Pozdrawiam uśmiechnięty.
Przez palce piasek · 19.05.2014 23:22 · Czytaj całość
Hello my friend! Benvenuto amigo :) Jaki tam dziegć?! Tak trzeba, tak musi być!
To był taki dialogowy żart, dowcip. Pierwsze myśli odnośnie konkursu poszły w tę stronę. Żadne crime story, lekko i z humorem na zasadzie "Boże, chroń przed takim zabójcą" :p

Serdecznie pozdrawiam i dziękuję. Zawsze znajdziesz chwilę dla starego pabla!

Ukłony!
Dyletant · 19.05.2014 23:08 · Czytaj całość
Ireneusz Tydrych - reaktywacja. Miło Cię widzieć wśród nawiedzonych ;)

Tekst w Twoim stylu, luźny, bez zbędnych słów. I o to chodzi. Historia rzeczywiście zabawna! Trzeba mieć nieźle w czubie, albo rzeczywiście połknąć niezłe ziółko, żeby wspinać się po poziomie!
Rozbawiłeś mnie, chłopie! :)

Tutaj aż by się prosiło, aby zmienić kategorię na "humoreska". Liczy się efekt końcowy, a ten mocno daje po mięśniach przepony. A przepona ma mięsień? :|

Zapis rzeczywiście możesz poprawić, wystarczy dodać myślniki po dialogach, a będzie cacy.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że to nie Twój jednorazowy wyskok literata ;)
Wspinaczka · 19.05.2014 22:38 · Czytaj całość
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Yaro
28/06/2022 21:41
Świetny film i bardzo dobry wiersz. Pozdrawiam… »
Yaro
28/06/2022 21:39
GUZIKI /Pamięci kapitana Edwarda Herberta/ Tylko guziki… »
Brytka
28/06/2022 21:06
Z podobaniem, pozdrawiam »
Gramofon
28/06/2022 14:39
Dziękuję, cieszę się, że się podobało. Pozdrawiam. »
wolnyduch
27/06/2022 20:48
Msz sens życia, to coś więcej poza przetrwaniem, ale… »
Yaro
27/06/2022 19:09
Jezus chce byśmy się cieszyli, radowali miłość jest radością… »
Materazzone
27/06/2022 17:27
Jak dla mnie zbyt...proste? Może nie, raczej zbyt łatwe w… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:37
Nie lubię żartów z religii (nie twierdzę, że taki był… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:35
Dobrze napisane i fabuła fajna. W obydwu przypadkach sukces… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 09:14
Dzięki! Zawsze miło cię widzieć. Pozdrawiam »
Marian
27/06/2022 07:25
Ciekawie napisane. Zgadzam się z tulipanowką, przeżyła, bo… »
Yaro
26/06/2022 13:42
Dziękuję Kasiu:)Pozdrawiam:) Duszku akurat Jezus pokazał… »
Marek Adam Grabowski
26/06/2022 09:32
Spoko. Przy okazji polecam moje ostatnie opowiadanie.… »
Marian
26/06/2022 07:44
Marku, dzięki za odwiedziny i komentarz. Akapit zaraz usunę. »
wolnyduch
25/06/2022 21:29
z pewnością nawet Jezus nie był ideałem, ale to świadczy o… »
ShoutBox
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
  • Kazjuno
  • 10/06/2022 19:18
  • Dopiero wczoraj wróiłem do ciemnogrodu Wałbrzycha, serwując się ucieczką od przygodnej znajomej. (Ledwo starczyło na pociąg).
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas