Profil użytkownika
pablovsky

Użytkownik
Offline
  • Miejscowość:
  • Data urodzenia:
  • Poznań
  • 28.01.1968
  • Data rejestracji:
  • Ostatnia wizyta:
  • 06.03.2013 18:20
  • 20.06.2020 19:26
  • Tekstów:
  • Recenzji:
  • Komentarzy:
  • Pomógł:
  • Postów na Forum:
  • Tematów na Forum:
  • Newsów:
  • Postów w Shoutboxie:
  • 28
  • 0
  • 984
  • 290 razy
  • 431
  • 4
  • 0
  • 642
  • Grupy użytkownika:
Ostatnie komentarze pablovsky
Miladorko- Ty jesteś młoda i Tobie łatwo się godzić z nowościami, a co mają powiedzieć takie dinozaury, jak ja? :p Ja całe życie pisałem "z pod" "z powrotem" itp. Będzie trzeba iść z duchem czasu.
Już nie zaśmiecam wątku. Moja znajomość poezji jest równa zeru, więc nawet nie powinienem ośmielać się tu zaglądać, ale wszedłem na chwilę pokazać, jak wygląda starość :)
Długo już ten tekst widnieje w nowościach, a nikt go jeszcze nie ocenił. Obawiam się, że jest to wynikiem braku cennego czasu. Tekst jest bardzo długi.
Podejrzewam, że aby go prześledzić, to kwadrans mógł by nie starczyć, nie wspominając oceny pod kątem gramatyki, ortografii itp.
Czy zatem nie byłoby lepiej podzielić autorowi takie opowiadanie na odcinki, przynajmniej dwa?
To tylko taka moja nieśmiała sugestia.
Odnoszę po prostu wrażenie, że krótsze historie mają większą szansę na przeczytanie, ocenę, czy pomoc opiniotwórców.

Pozdrawiam z miną radosną :) (Będę trochę papugował dziewczyny, ale z czystej sympatii!)
Blisko ale za daleko · 21.03.2013 18:18 · Czytaj całość
ponadchodnikami napisał/a:
Raczej "spod"


Niby tak, ale... Według PWN: Etymologicznie poprawne jest z pod i taka pisownia obowiązywała do roku 1936. Zgodnie z nowszą (choć, jak widać, nie tak znów bardzo nową) ortografią piszemy spod - podobnie jak sprzed (dawniej z przed), spoza, sponad, spomiędzy.
— Mirosław Bańko

Tak więc może warto nad tym uklęknąć i uznać obie wersje za poprawne?
Sposób pisania, uchwycenie wydarzeń, ukazanie emocji - to wszystko mnie ujęło w tej treści.
Gdyby to rozwinąć, czytałbym z przyjemnością. Pomimo, iż nie przepadam za fantastyką. Ale gdyby się uprzeć, z powodzeniem można by zamienić to na inną formę, bo sam styl pisania jest bardzo przyjemny dla oka.
Msamaha · 21.03.2013 11:31 · Czytaj całość
Panie Grzegorzu, z całym szacunkiem, ale czytałem kilkakrotnie i nie rozumiem tego krótkiego wpisu. Za mało tutaj przede wszystkim konkretów, które mówiłyby, o czym tak naprawdę mamy się dowiedzieć.
Za ogólnikowo dla takiego prostego człowieka, jaką jest moja skromna osoba.
Jak każdy, kto lubi tworzyć, pisać - lubię myśleć, ale ta historia przekracza moje zdolności.
Jestem zbyt mało inteligentny. Pozdrawiam.
Czytałem "pudelka", co Ty sobie myślisz! :) Tylko zrobiłem to w pracy, na smarcie i nie miałem wtedy jak napisać komentarza. Rozbawiło mnie. Czasami takie "życiowe" sytuacje są najzabawniejsze!

Dlaczego dziewczyny zawsze tak "romantycznie" pozdrawiają? Typu "księżycowo", "słonecznie", "z uśmiechem" (vide: al-szamanka wyżej) ?
Hmm... Brzmi to sympatycznie. Co by tu wymyślić oryginalnego?

Pozdrawiam... łóżkowo (bo noc blisko)? Eee... Głupawo :)
To może pozdrawiam z szelmowskim mrugnięciem Marsa? No, dobra. Już nie wymyślam :p
Cytat:
- Słuchaj, nie wiem co się stało, ale zginęły mi jajka. Pomożesz mi po­szu­kać?


Moja droga, wyraźnie widać, że zostałaś wyrwana ze snu. W przeciwnym razie, w mig byś pojęła, że to zaproszenie do baraszkowania! :)
Ach, ten facetowski głód! Wiem coś o tym, "przerabiam" takie sytuacje dosyć często, żonka smacznie śpi, a ja o pierwszej w nocy buszuję po lodówce :)

Fajna historia, nic, tylko się pośmiać! Powinnaś więcej takich opisywać, a wszystko pod szyldem "Z życia wzięte" :) Nawet taki czeski serial kiedyś był, coś mi się kojarzy.
Pozdrawiam serdecznie.
Cytat:
Nigdy przed­tem nie był w sta­nie wy­obra­zić sobie, że ciem­ność może być tak czar­na i prze­rażająca.



Następny kryminał rozpocznę właśnie tym zdaniem, jeśli otrzymam Twoją zgodę. ;)
Nie wiem dlaczego, ale każdy taki tekst zaraz "przerabiam" w głowie na motyw kryminalny, zboczenie? :p
W tym przypadku - pierwsza moja myśl była taka, że to człowiek zakopany żywcem przez jakiegoś seryjnego :)
Opowiadanie samo w sobie jest mocno intrygujące, barwnie przedstawiasz przerażenie i strach bohatera. Powiem tak: nie każdy to potrafi, a Ty nam po profesorsku pokazujesz "jak się powinno ukazywać emocje".
Szkoda, że na końcu zostaje uśmiercony, nie mógł zerwać się ze snu, spocony i roztrzęsiony? ;)
Ciemność · 20.03.2013 19:40 · Czytaj całość
A ja mam takie pytanko, odnośnie pierwszego zdania. Nie jestem w tej kwestii znawcą, stąd zastanawia mnie, czy to zamierzone, czy są to niepotrzebne powtórzenia?

Cytat:
W barze "Ga­lak­tycz­nym" spo­tka­li się trzej Eta­nie. Eta­nie czyli miesz­kańcy pla­ne­ty Eta. Eta­nie byli po­dob­ni do ludzi tyle, że w s z y s t k o mieli podwójne.


Czy nie lepiej by brzmiało:
"W barze "Galaktycznym" spotkali się trzej Etanie, mieszkańcy planety Eta. Byli podobni do ludzi, tyle że wszystko mieli podwójne"

Wasinko, mike, zajacanka pomóżcie proszę?

Ogólnie świetny pomysł na krótką humoreskę! Zabawne dialogi i łatwo sobie wyobrazić "naprutych" Etan, śmieszne! ;)
dwa w jednym · 20.03.2013 19:00 · Czytaj całość
Jak dla mnie bardzo ładnie napisane opowiadanie o miłości, śmierci, rozstaniu.

Dobra Cobra napisał:
jak dla mnie zbyt wiele dziecinności w tej opowieści. Zbyt wiele młodzianctwa.


Może i racja, ale przecież to mogli być młodzi ludzie, tego nie wiemy. A miłość jest nieprzewidywalna. I do wszystkiego może w takich chwilach człowieka "zachęcić".

Nie napiszę, że się wzruszyłem, bo tak nie było, ale gdzieś tam, wewnątrz duszy, smutek przez chwilę się pojawił. Nigdy nie czytałem harlequina, ale tak mi się jakoś skojarzyło, że pewnie w tamtych książkach jest wiele podobnych historii o miłości.
Pozdrawiam.
Lunapark o północy · 19.03.2013 15:31 · Czytaj całość
No bardzo przewrotnie ujęta relacja na linii "mąż- żona". Nawet się pośmiałem, a nie jest łatwo wywołać uśmiech czterdziestoletniego faceta, którego czterdziestoletnia żona stoi w łazience i pyta ile mamy "odłożone" ;)
A tak na serio, przez moment gdy czytałem, przed oczyma miałem obraz serialu "Przepis na życie", który akurat ogląda moja ukochana. Tam występują podobne relacje bohaterów, prawda?
Co mogę napisać? Jak najwięcej takich lekkich opowiastek na portalu, w końcu śmiech jest najlepszym sposobem na zmarszczki i znakomicie zastępuje dermabrazję, czy jakoś tak :p Pozdrawiam i proszę o więcej!
Za młodość... · 17.03.2013 21:17 · Czytaj całość
Przeczytałem. Sporo rzeczy bym poprawił, ale nie będę wytykać błędów z prostej przyczyny. Mam taką zasadę, że czytając skupiam się na treści, niech inni (fachowcy) pokażą co należy poprawić.
Sama druga część jest niezłą kontynuacją poprzedniej, horror pełną gębą. Złe moce, woda święcona i bohater walczący ze złem, nie jest to może temat, który zaskakuje, ale czego można oczekiwać po horrorze?
Ja osobiście nie przepadam za taką tematyką, ale jeżeli ktoś lubi takie historie, to powinien być zadowolony, zwłaszcza, że kroi się kolejny odcinek i pewnie jeszcze wiele się wydarzy? Masz już w głowie kolejną część? :)
Sagitarius, z Twojego opowiadania wywnioskowałem, że jesteś częstym podróżnikiem, a środki komunikacji miejskiej są dla Ciebie niczym chleb powszedni :) Domyślam się, że jesteś bacznym obserwatorem i doskonale zdajesz sobie sprawy, jak wiele się dzieje podczas krótkiej podróży do pracy, szkoły.
Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak często niektóre zachowania ludzi w takim tramwaju, czy na przystanku są dla mnie weną do napisania historii, czy wątku w książce. Często jeżdżę do pracy komunikacją, mam więc możliwości. Lubię obserwować ludzi, ich zachowania, gesty. Ale chyba zboczyłem z tematu? :p
Samo opowiadanko jest "zgrabne", lekko się czyta. Nie jest to może jakiś majstersztyk, ale fajna historyjka na niedzielny wieczór, nic ciężkostrawnego. ;)
Kurs do Warszawy · 17.03.2013 20:29 · Czytaj całość
Cytat:
Eme­ry­ci w za­mian za opiekę nad dziećmi do­stają ar­ty­kuły spożywcze dla swo­ich ro­dzin oraz niską pensję.


Za dwadzieścia lat (zakładając oczywiście, że dożyję) będę dobrze po sześćdziesiątce. Przeraziłaś mnie trochę wizją opieki nad gromadką rozkapryszonych maluchów, w zamian za dzienną porcję kilograma marchewki :) A wymuszenie ekologicznego życia, kosztem niebotycznie wysokich cen ropy, to już truizm.
Przerażająca wizja, aż mnie dreszcz dopadł.
Trudno uwierzyć, że kiedykolwiek mogłyby nastąpić takie zmiany w życiu społeczeństwa. Chociaż, czy dwadzieścia lat temu ktoś przewidział, że będziemy dzielić się swoimi przemyśleniami za pomocą cyberprzestrzeni?
Ciekawe opowiadanie napisałaś, a teraz rusz głową i napisz podobne, ale wszystko w odwrotnym kierunku. Litr paliwa za dziesięć groszy, darmowa edukacja, przydziały smacznej wołowinki za napisanie wiersza, itp. Polepszysz mi humor ;)

Pozdrawiam.
Wiele emocji, sporo krwi, mnóstwo zachowań behawioralnych i ogrom kurewskich zwrotów. Sam sposób napisania tego opowiadania jest specyficzny, umiejętnie wprowadzasz w klimat. Gdybym bym małolatem, którego można "zbałamucić", siedziałbym teraz przerażony wizją demokracji. W pewnym sensie jest coś pociągającego w tym opowiadaniu. Zakładając, że to nie autobiografia ;) Osobiście drażni mnie tylko wielokrotne powtarzanie tych samych przekleństw. Oczywiście zakładam, że tak musi być. A jeśli tak, to dobra robota.
Non stop przemoc · 16.03.2013 21:29 · Czytaj całość
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Yaro
28/06/2022 21:41
Świetny film i bardzo dobry wiersz. Pozdrawiam… »
Yaro
28/06/2022 21:39
GUZIKI /Pamięci kapitana Edwarda Herberta/ Tylko guziki… »
Brytka
28/06/2022 21:06
Z podobaniem, pozdrawiam »
Gramofon
28/06/2022 14:39
Dziękuję, cieszę się, że się podobało. Pozdrawiam. »
wolnyduch
27/06/2022 20:48
Msz sens życia, to coś więcej poza przetrwaniem, ale… »
Yaro
27/06/2022 19:09
Jezus chce byśmy się cieszyli, radowali miłość jest radością… »
Materazzone
27/06/2022 17:27
Jak dla mnie zbyt...proste? Może nie, raczej zbyt łatwe w… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:37
Nie lubię żartów z religii (nie twierdzę, że taki był… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:35
Dobrze napisane i fabuła fajna. W obydwu przypadkach sukces… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 09:14
Dzięki! Zawsze miło cię widzieć. Pozdrawiam »
Marian
27/06/2022 07:25
Ciekawie napisane. Zgadzam się z tulipanowką, przeżyła, bo… »
Yaro
26/06/2022 13:42
Dziękuję Kasiu:)Pozdrawiam:) Duszku akurat Jezus pokazał… »
Marek Adam Grabowski
26/06/2022 09:32
Spoko. Przy okazji polecam moje ostatnie opowiadanie.… »
Marian
26/06/2022 07:44
Marku, dzięki za odwiedziny i komentarz. Akapit zaraz usunę. »
wolnyduch
25/06/2022 21:29
z pewnością nawet Jezus nie był ideałem, ale to świadczy o… »
ShoutBox
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
  • Kazjuno
  • 10/06/2022 19:18
  • Dopiero wczoraj wróiłem do ciemnogrodu Wałbrzycha, serwując się ucieczką od przygodnej znajomej. (Ledwo starczyło na pociąg).
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas