Ostatnie komentarze ponizej_dna
Pojechałaś. Dzięki za szczerą opinię, postaram się lepiej pisać.
@ZAJACANKA
Mogłabyś rozwinąć swoją wypowiedź?
Dobry tekst. Tylko nie wiem dlaczego łączysz zdradzanie z lenistwem.
To pierwsza recenzja, którą przeczytałem na PP, niby wstyd, ale z drugiej strony, ta recenzja jest bardzo dobra i czy po tak wysoko podniesionej poprzeczce będzie mnie coś w stanie zaskoczyć? Zobaczymy.
Na pewno jestem uboższy kulturowo czy literacko, ponieważ jeszcze nie przeczytałem tej książki, ale po tej recenzji chcę po nią sięgnąć. Czy to oznacza, że osiągnęłaś sukces? Tak.
Jeśli miarą dobrej recenzji jest zachęcenie do przeczytania danej powieści czy obejrzenia danego filmu, to Tobie się to udało.
Polemika z opinią autora też niczego sobie
Jeśli znajdę czas pomiędzy lekturami i nauką, to na pewno przeczytam "Powrót z gwiazd".
Fatalnie przyjmujesz krytykę ludzi doświadczonych, no cóż do pewnych spraw trzeba dojrzeć.
Tekst przeciętny, ani razu serce nie zabiło mi szybciej.
"gwiazdy unosiły się na bezkresnym horyzoncie nieba wpadając do czarnego morza, hen daleko. Całe bezchmurne, bezksiężycowe niebo kąpało się w lekko falującej wodzie."
Nie wiem czy ma sens używanie, aż tylu przymiotników, aby opisać coś co nie jest istotne dla całej fabuły.
Tylko jedno zastrzeżenie, w szachach nikt się nie rusza królem na środek planszy, chyba, że w akcie desperacji, przeważnie król wędruję po dwóch pierwszych liniach.
Rozmarzyłem się gdy to czytałem, świetne!
Nie zwracam uwagi na błędy, doceniam kunszt łączenia zabawnych wydarzeń. Ten krótki fragment poprawił mi humor.
Dziękuję Ci
Szósteczka

Ostatnio zacząłem czytać fantastykę i Twój tekst przypadł mi do gustu najbardziej
Nie będę rozchwytywał Twojego tekstu. Są tylko dwa zdania, które mnie skonfundowały.
Spory kawał muru oberwał się tuż nad nią.
Vulpes pojawił się tuż przed nią.
Może:
Vulpes pojawił się na wprost
Boska Mialdoro! Poprawiłaś mi humor. Nie patrzę na błędy, nie patrzę na komentarze innych, napawam się kwintesencją inteligencji.
Każde dziecko jest świetne. Dla nich słowo "nie" jest takie... banalne. A czyż współczesnej kobiecie słowo "nie" przychodzi z łatwością? Często ulegają wpływom mężczyzn, którzy są dobrymi manipulatorami. Dojrzałe panie potrafią powiedzieć "nie"

Na próżno szukać tego u dwudziestolatek. Tak wiem są wyjątki, ale chyba są schowane w bunkrze, bo jakoś ich nie mogę dostrzec.
Najwyższa ocena. Bezapelacyjnie.
Cytat:
poza tym to zdanie: "Magda odeszła. Tylko przez to, że przespałem się z Japonką, "... jak to "tylko przez to..." przecież to już wystarczy!!! moja żona to jeszcze zanim by odeszła to by mnie najpierw zabiła!!!
To jest sukinsyn, dla którego zdrada nie jest, aż tak znacząca.
Miladora
Nie mam nic wspólnego, zapewniam Cię.
msh
Ten tekst ma trochę zaawansowany sens. Chodzi o sukinsyna - czyli mężczyzny, który nie ma szacunku do innych (np. swoi pracownicy), jest naburmuszonym egoistą. Zdrada tylko pomaga w lepszym zrozumieniu tytułu tudzież bohatera.
Milka (cóż za przezwisko mi się wymyśliło), denkowi dziś się nie chce. Porządki domowe robił, poprawi jutro.
Można to kontynuować, oczywiście.
W cudzysłów wsadzić słowo sukinsyn? Dobra myśl, ale czy nie jest zbyt pochopna, jeśli ktoś czyta o facecie, który zdradza, to od razu się dziwi dlaczego ten cudzysłów. Przecież taki czyn jasno daje mu miano sukinsyna.
Dziękuję za opinie.
Wiem, że mam problem z wprowadzeniem w odpowiedni klimat, ale nad tym popracuję. Może lepsze opisy? Więcej metafor?
Miladora, Tobie również dziękuję za pomoc w korygowaniu błędów.
Bigos!
Podoba mi się.
Regulamin portalu:
2.6.4. Komentarz powinien być tak rozbudowany, aby autor domyślił się co przeszkadzało lub podobało się komentującemu.
przyp. redakcja