Profil użytkownika
Szuirad

Użytkownik
Offline
  • Miejscowość:
  • Data urodzenia:
  • Trzebnica
  • 13.06.1968
  • Data rejestracji:
  • Ostatnia wizyta:
  • 11.03.2009 18:58
  • 11.01.2022 17:44
  • Tekstów:
  • Recenzji:
  • Komentarzy:
  • Pomógł:
  • Postów na Forum:
  • Tematów na Forum:
  • Newsów:
  • Postów w Shoutboxie:
  • 21
  • 5
  • 648
  • 64 razy
  • 71
  • 1
  • 0
  • 143
  • Grupy użytkownika:
Ostatnie komentarze Szuirad
Al - szamanko
Bardzo dziękuje za przybycie
i ocenę,
zwłaszcza od Osoby, której teksty/bajki wciąż pamiętam

pozdrawiam
Sz
Henio · 28.02.2020 18:34 · Czytaj całość
Dziękuję za wizytę
i
Dobre Słowo

Ukłony
Sz
Henio · 18.02.2020 10:39 · Czytaj całość
To tekst o tożsamości. Czas opływa nas obojętnie i nie ma zamiaru oglądać się za siebie, ale… ale na szczęście pozostawia ślady. Gdyby nie one nie byłoby nas. Czy jesteśmy tylko śladami w strumieniu czasu? Pamięć buduje nasz świat, takie pęki linek do przeszłości, w części podbarwione, zretuszowane, w części schowane, wyparte…
Piszesz o sprawach trywialnie prostych i oczywistych, ale rutyna codzienności sprawia, że najczęściej to właśnie ich nie dostrzegamy.
Gratuluję miejsca

Sz
Hej

„gdyż polanka w tym czasie zapełniła się już mnóstwem uroczyście wyglądających, chociaż uśmiechniętych gości” – zastanawiam się , czy uroczyście wyglądający zawsze musza być smutni, może wyciąć to „chociaż”?

Powoli przyzwyczajam się do Eni i jej spokojnego, pełnego przyjaźni i solidarności świata, ech, żeby trochę "skapło" do naszego…

Przewoźnik Legend – sama nazwa już mi się podoba a i profesja również. Ciekawe, że szykuje się do tego stworzonko kojarzone raczej z powolnym poruszaniem się… Ale może stoi za tym swego rodzaju solidność? Choć myślę sobie tak teraz, że legendy nie lubią pośpiechu, ze doskonale czuja się wokół garnka z ogniem, w końcu czyż nie jest najważniejsze, by
i w duszy robiło się jaśniej
a życie toczyło wciąż bieg
pozdrawiam
Sz
Hej

Temat jak na Szamankę przystało :p

"smętoliło na wierzbowych fujarkach” – słowotwórstwo godne pokłonu. Wodniki musiały coś czuć skoro na chwilę przed ślubem - i potem zapewne weselem - smętolili, chyba , że w tradycji Twoich wodników oznacza to radość ze szczęścia ich Szefa.

„stwarza iluzję młodości, maskując nawet ponad tysiącletnie zmarszczki” O kurcze, to byłby biznes w dzisiejszych czasach :) może nie tysiącletnie, ale przy takim skutecznym maskowaniu i dziś możnaby zbić fortunę… A drugą ze sprzedaży takiego miodu, dla tych zazdrosnych. I dla jasności nie mam na myśli tylko jednej płci ;)

Ok., tyle z uśmiechem, ale widzę tez „poważne przesłanie” dla maluczkich, co nie znaczy fizycznie młodych.
kwestię – nie wszystko złoto co się świeci – sygnalizuję tylko, ze widzę
Natomiast odwieczny problem przemijania i zanikania tradycji korzeni tez mnie dopadł, coraz bardziej to dostrzegam, może dlatego, że i mnie znane zachowania i sposób myślenia powoli odchodzi do lamusa. Takie jest przeznaczenie – a ratowanie świata, to także ratowanie tego co ginie wraz z odejściem kolejnych pokoleń, to też zupełnie inne swoiste światy, swoimi tylko zarysowane rytami

Cóż, potrzeba nam Chłystków, zwłaszcza z miodową ambrozją, cokolwiek by to znaczyło :p

pozdrawiam Sz
Witaj ZajacAniu
Tak, dlaczego jesteś Tam a nie Tu - tym razem z mojego punktu widzenia? O to w tym chodzi o to chodzi w kontekście "dwojga młody ludzi za ścianą"
A co do humoru, czy raczej "humoru" mogę o nim mówić tylko jako przedstawieniu w postaci butów i słomy, ale zauważ (nie wiem czy czytałaś mój komentarz), zapisałem

Szuirad napisał:
potraktowania sprawy humorystycznie, choć jest tu również jeszcze jeden ważny dla mnie wydźwięk, czy smak, myślę, że do zauważenia.


Ten smak i wydźwięk to własnie gorycz, niesmak, może żal i parę innych jeszcze odcieni

Jeszcze raz dziękują za komentarz
Sz
Jeden Głos · 10.05.2015 08:45 · Czytaj całość
Vanillivi
Heisenberg

Na wstępie dziękuję za pozostawienie komentarza…

Tak, są to „oczywiste oczywistości”, znane od lat i od lat stanowiące sedno rozumienia tych tematów, śmiem twierdzić przez bardzo wysoki odsetek ludzi w społeczeństwie. I na tych oczywistych oczywistościach sprawa się kończy, co do bólu politycy wykorzystują. Konstytucja dopuszcza u nas sprawowanie rządów przez lud na dwa sposoby: raz poprzez swoich przedstawicieli, dwa bezpośrednio poprzez referenda. Ale wyłonieni w pierwszym ze sposobów, poprzez przepisy prawa praktycznie uniemożliwili społeczeństwu skuteczne skorzystanie z drugiej formy. Czy więc w kontekście tego akapitu wciąż mam jeszcze demokrację?

Dla kogoś obeznanego z polityką, interesującego się nią, nie będą to żadne „rewelacje” i z tym się absolutnie zgadzam i cieszę się Waszą oceną . Dziękuję Heisenberg za dostrzeżenie choćby prób - mniej lub bardziej udanego potraktowania sprawy humorystycznie, choć jest tu również jeszcze jeden ważny dla mnie wydźwięk, czy smak, myślę, że do zauważenia.

Jeżeli chodzi o spotkania to bywałem raczej na poziomie wyborów samorządowych, rzadziej parlamentarnych – tu jeszcze wierzę, że pojedynczy głos ma szansę być dostrzeżony, choć i w to zaczynam wątpić po ostatnich „ekscesach” z władzą wewnątrz Rady mojego powiatu (i gminy - wszystko tu jest splecione), które są świetnym tematem na doktorat z demokracji (i drugi z psychologii zastraszania), problemy powiatu są zdecydowanie na drugim planie, a ja i moje problemy na jeszcze dalszym i to bez względu na ilość moich wizyt na spotkaniach. Przy wyborach prezydenckich, gdy jeden z kandydatów przybył do nas na spotkanie, było to dla niego druga w tym dniu mieścina i do następnej jeszcze jechał, liczyły się tylko „uściśnięte dłonie” i powtarzane wszędzie slogany. Odbiór spotkania, jaki zaobserwowałem w rozmowach również z osobami zdawało mi się światłymi i wykształconymi, zaowocował powyższym tekstem .

Jeszcze raz dziękuję za pochylenie się nad nim.

Mam jeszcze jeden cel w umieszczeniu go na PP, ale może wypowiem się, jak już dłużej „powisi sobie” na tym miejscu.

Pozdrawiam Sz
Jeden Głos · 07.05.2015 19:05 · Czytaj całość
Hej
Kolejna odsłona mgły.Mgły zwykłej, mgły pamięci,,, teraz jeszcze zza mgły świadomości, jak zza ulotnej, nieuchwytnej granicy światów.
Nie wiem czy kojarzysz... przypomniałem sobie postać z Czterech pancernych, postać ubranej na czarno, snującej się po nadmorskiej plaży kobiety, która szukała syna Mareczka. Tamten obraz zapadł we mnie, dziś wywołany sunącą z wózkiem Adelą.
Historię rozwijasz wielowątkowo, ale faktycznie dzieje kilku osób pozwolą również wielowarstwowo pokazać tamte czasy. Dodatkowo wszystko dzieje się równolegle w dwóch czasach, oddzielonych dziesiątkami lat. Jak widać dzieci bez względu na epokę są takie same, ale jakie są różnice między dzisiejszą młodzieżą a tą z lat trzydziestych? Takich pytań można stawiać więcej a myslę, że w jakimś stopniu opowieści zza mgieł na nie odpowiedzą.
pozdrawiam
DZ
Hej
Epoki literackie współgrają również z rozwojem cywilizacji (cywilizacji a nie tak do końca człowieka, bo tym można być w każdej epoce) - widać sinusoidalne upadki i wzloty duchowości. Duchowości o różnych w różnych czasach obliczach, ale zapewne wspólnych korzeniach. Zresztą to samo widać chyba, z perspektywy lat, również w rozwoju osobistym, a że pustki nasze wnętrze nie toleruje, zawsze duchowość o jakiejś zmiennej intensywności się znajdzie. Wiek XXI, po zachłyśnięciu techniką musi być bardziej duchowy. W literaturze dostrzegam to choćby po zmniejszeniu sie zainteresowania SF a wnikaniem w fantasy, w literaturze nazwijmy to obyczajowej pojawiają się nuty oniryczne, magiczne. A jeżeli dodamy do tego nasycenie już społeczności techniką i może przede wszystkim "porażkę" medycyny w niektórych działach zdrowia, gdzie człowiek liczy sie najmniej, musimy dostrzec tego cienie i blaski w literaturze - w końcu piszący powinni być najwrażliwszym barometrem w społeczeństwie...
A w końcu po tym wstępie :)... Twój tekst wpisuje sie w ten trend, zresztą bliski mi. Z reguły starałem sie wpleść podobna atmosferę w swoje teksty a pierwotne wierzenia i słowiańskie, pra słowiańskie tematy zawsze były mi bliskie ( nie wiem czy trafiłaś na mój chyba pierwszy załączony na PP tekst "Rozdroża" - zapraszam, myślę, że Cię zaskoczy)
Nie będę dublował tego co wyżej w komentarzach się znalazło a dotyczyło dialogów. Dodam tylko, że jeżeli czytający na bazie tych dialogów "czuli i widzieli" opisywane przez Ciebie miejsca, to może to wynik rozbudzonych a zamkniętych gdzieś głęboko w duszy głosów echa praprzodków?
A postać dziadka jest dla mnie też swego rodzaju symbolem, wskazówką gdzie mamy szukać swoich korzeni. Czyżby podświadomie a może świadomie, raczej świadomie przesuwasz punkt ciężkości z tradycyjnych instytucji, zewnętrznych instytucji, które miały władać naszymi duszami, na samodzielność w dotarciu do swego wnętrza i to dotarciu, biorącym pod uwagę sprzeciw wobec uświęconych rytów. To też przejaw, który wskazuje, że być może instytucje te mimo wieków nie do końca zdały egzamin? Znów w sinusoidzie liczy się indywidualność... tu Jędrek...
Patrząc na zakończenie to już chyba nie prorocza wizja, to chyba nasza rzeczywistość. I w tym kontekście jako Autorowi udało Ci się dostrzec i uwypuklić to co wokół nabrzmiewa, a o czym to świadczy chyba pisać już nie muszę :)

A i przepraszam, gratulacje za zajęte miejsce
pozdrawiam
Sz/DZ
Spokój · 27.03.2015 14:25 · Czytaj całość
Hej
Julenka ... Przed chwilą przeczytałem bajki Miladory o Eni, teraz wpadłem na Julenkę. Widać tak mi dziś pisane, moze i reszta dnia bajkowa będzie? Mam nadzieję!
Tekst ciepły i przyjemny i parę zwrotów i pomysłów spodobało mi się, wywołując uśmiech: zezowata żaba, pomroczne problemy;) no i bezzębny Bocian, któremu tylko whiskas pozostał, cóż przynajmniej żaby są bezpieczne

pozdrawiam
Sz
Żabie Deszcze · 26.03.2015 14:58 · Czytaj całość
O taki bardziej romantyczny odcinek. Wyciszający. A może dlatego, że jest trzecim z kolei przeczytanym (i wcale mi nie przeszkadza brak chronologicznej kolejności) i pozwala mi już szerzej spojrzeć i dostrzec ogrom pozytywnego przesłania i zwykłej ludzkiej mądrości dla dzieciaków. Przy takich tekstach rośnie nadzieja na lepsze społeczeństwo

pozdrawiam
DZ
Hej

Inny to świat niż przy pierwszym przeczytanym rozdziale, większy. Z wielości słów szczególnie przypadło mi do gustu :
Cytat:
– …po­dzie­lić się z nimi świa­tem –

Świetne
Hej
Właśnie odkryłem Eni i pozostałych bohaterów. Sympatyczni A ich zestaw nasunął mi wspomnienia związane z pszczółką Mają. A że za oknem siąpi i pochmurno, to taki garnek też mi się marzy ....

Idę zobaczyć co Eni i reszta robią , gdy nie pada

Sz
Witaj
Długi wspaniały i owocny :) piknik. po cóż Lourdes, po cóż jakiekolwiek miasto...
Zawsze twierdziłem, że Natura to to co nam najbardziej potrzebne
A w porównaniu z tym co mam za oknem... Tym bardziej poniosło wyobraźnię
Ukłony
Sz
Cud · 22.12.2014 18:09 · Czytaj całość
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
mike17
20/07/2024 17:15
Jarku, dobra mineta nie jest zła i warto ją uskuteczniać :)»
Jaaga
20/07/2024 09:12
Cóż, egzystencja jesiennej muchy nie do pozazdroszczenia.… »
Jaaga
20/07/2024 09:07
Berele, twój komentarz jest sam w sobie czymś pięknym dla… »
Berele
20/07/2024 08:30
Muszę się przyznać do tego, że z wielką przyjemnością… »
Berele
20/07/2024 08:13
Bardzo ładne "Czy pewnego razu nie wystygnie,"… »
Berele
20/07/2024 07:54
Jest to wiersz z pomysłem i ma bardzo klarowny, mądry wyraz.… »
Yaro
19/07/2024 21:39
Jesteś wybitnie stary doskonały:) Sztuka minety jak sztuka… »
Dar
18/07/2024 19:50
Kiedy pojawia się strach dobrze mieć wsparcie ze strony… »
mike17
18/07/2024 19:44
Sztuka robienia dobrej minety to już wyżyny. Oralny Bill… »
mike17
18/07/2024 19:35
Skroplami, lubię wzruszać i spełniam się w tym. co więcej,… »
Dar
18/07/2024 18:58
Jeśli erotyka jest powiązana z językiem miłości to wywołuje… »
Jaaga
18/07/2024 17:56
Dla mnie jest to wiersz erotyczny i podoba mi się.… »
Jaaga
18/07/2024 17:26
Dla mnie świetne. Perspektywy, rozwój, potem upadek. Co… »
Jaaga
18/07/2024 16:22
Bardzo dziękuję skroplami za pochylenie się nad moim… »
Jaaga
18/07/2024 16:03
Nie było mnie tu już bardzo dawno i twój komentarz Kazjuno… »
ShoutBox
  • Gramofon
  • 19/07/2024 19:56
  • Dziękuję bardzo Jago, a jakby ktoś nie chciał oglądać na facebooku to jest też już na youtube [link]
  • Jaaga
  • 19/07/2024 14:37
  • Powiem, Gramofon, że poeta jesteś pełną gębą i zaczynasz, jak nie przymierzając, Charles Bukowski, on też był listonoszem. Zrobił na mnie wrażenie zwłaszcza wiersz o dociskaniu. Pozdrawiam
  • Gramofon
  • 18/07/2024 17:51
  • Poproszę o feedback bo znajomi to wiadomo, poklepują po plecach :)
  • Jaaga
  • 18/07/2024 17:32
  • Gramofon, właśnie słucham jak czytasz.
  • Gramofon
  • 18/07/2024 16:44
  • siemanderrro. Jakby ktoś chciał posłuchać jak czytam wiersze i to przedpremierowo przy akompaniamencie gitary to zapraszam [link]
  • Jaaga
  • 18/07/2024 16:38
  • Zapraszam też do siebie, przygotowałam kilka nowych rzeczy, mam nadzieję, że się spodobają i porządnie je skomentujecie. Kształtuję się pod waszym okiem.
  • Jaaga
  • 18/07/2024 16:34
  • Po długiej nieobecności witam Wszystkich. Zaraz kogoś skomentuję. Już dawno nie miałam czasu, żeby tak sobie usiąść i poczytać.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny
Ostatnio widziani
Gości online:46
Najnowszy:Aenda