zachód - mede_a
Poezja » Wiersze » zachód
A A A

 

mówisz – porozmawiajmy. okopujesz się morfemami na sztorc jak palisadą.
nie ochroni odkrytego torsu, podobnie jak wytarte kępki posiwiałych włosów.
dryfujesz od brzegu do brzegu słów, starannie wymawiając głoski nosowe w wygłosie.
irytacja aż wrze w kulminacyjnym punkcie strzelistego aktu bezsilnej złości.
śmieję się w nos z twojego życzenia. nie trafia w adres. gubisz się w transzei sylab,
wypuszczając na oślep kule. utkwią w przysłowiowym płocie. wiesz już o tym.
nie mogą dotknąć do żywego zahibernowanej tkanki. odpływam.
za oknem sierpniowy upał. na ścianach para skrapla się w lodowe sople.
lecę w głąb temperatury niżej i niżej. odkształcam na zimno czas i miejsce.
rzepak znów pachnie miodem i słychać szum fal u tamy naszej rzeki.
głuszy lepkie szepty niby ciała scalone wilgocią w gorączce
tamtego lata. tamtych lat. unoszę się patrząc z góry na jasną plamę
wijących się nagich kształtów wśród pola zgniecionej żółci.
odwijam kadr po kadrze, detal po detalu. nie rozpoznaję nas w zbliżeniu.
przyglądam się obco jak grupie Laokoona. badam układ rąk i nóg, splątane palce, grymas
na swojej twarzy. wciągam w nozdrza zapach rozpalonej skóry. wsłuchuję w szelest łodyg
ze słonecznymi kwiatostanami głosek. odarta z doznań wiwisekcja.
 
powstaję martwa z zastygłej chwili. cisza. spoglądam w okno. bociany prężą skrzydła
przed odlotem. zmierzcha lato.

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
mede_a · dnia 19.08.2014 17:46 · Czytań: 863 · Średnia ocena: 4,86 · Komentarzy: 34
Komentarze
Usunięty dnia 19.08.2014 18:46 Ocena: Świetne!
Tekst mnie powalił, oczywiście w pozytywnym znaczeniu :). Lubię prozę poetycką, która jest coraz rzadziej (niestety) tworzona. Słowa, słowa, słowa jak łatwo je wypowiadać, trudniej jest jednak sprawić aby miały jakiś sens. Czasem, choć nie wiem jak mocno byśmy chcieli, to nic one nie zmienią. Przeszłość pozostanie nie zmieniona, nasze czyny mówią o nas więcej. Namalowałaś słowem ciekawy obraz. Wywaliłbym słowo : " strzelistego" jest ono moim zdaniem całkowicie zbędne oraz zmieniłbym czasownik "zmierzcha " na jakiś inny, mniej patetyczny. Takie są moje drobne sugestie. Ogólnie to utwór uważam za warty przyjrzenia się i przeczytania, bardzo mi się spodobał. Treść jest naprawdę super.

Pozdrawiam :)
Lilah dnia 19.08.2014 22:43
Wydawałoby się, że rozmowa to taka prosta rzecz. Nie zawsze, i nie każda (jak w Twoim wierszu).
Czy tych dwoje jeszcze coś łączy? Wspomnienia? Uczucie? Może, ale to już zmierzch tamtego gorącego lat (lat).
Podoba mi się porównanie zbliżenia dwojga ludzi do grupy Laokoona. Przeczytałam słowo Laokoona i gdzieś z głębi pamięci wypłynął obraz lekcji łaciny i skandowanie:
Laocoon, ductus Neptuno sorte sacerdos...

Piękny wiersz napisałaś, mede_o. Jestem pod wrażeniem.
Dobrej nocy! :)
mede_a dnia 20.08.2014 10:13
Apollo, Lilah - dziękuję serdecznie za tak miłą opinię.
amsa dnia 20.08.2014 10:14
mede_o - kwintesencja oddalenia w "bliskości" a nad nią wisi pytanie: jak do tego doszło? Jestem pod wrażeniem, jak zawsze u Ciebie surowość słów odkrywa głębię zapomnianych, a jednak ciągle żywych emocji (przynajmniej tak to odczytuję). Najdalsza odległość na wyciągnięcie ramion, rozmowa (sprzeczka) w której nie ma wygranych, gdyż zwycięzca także jest na spalonej pozycji. Nić porozumienia, zapętlona, zasupłana, tak że chociaż powinna być jedna, nie wiadomo już gdzie prowadzi, chyba tylko do postrzępionego końca i nic już nie da się nią pozszywać, a jeśli nawet można zafastrygować, to nie jest w stanie scalić. I tak niby dwa kawałki stanowią jedno, ale rozłażą się przy każdym poruszeniu. Są osobne, samotne, jak tylko to możliwe. Oczywiście być może ta interpretacja jest całkowicie błędna, ale tak to ujrzałam, a nie tylko w odniesieniu do pary małżonków, ale do każdej relacji między ludźmi, gdy rozprute więzi nic już nie może połączyć...

Pozdrawiam

B)
al-szamanka dnia 20.08.2014 12:01 Ocena: Świetne!
Ach, jaka odarta z doznań?:)
Mi te doznania zwaliły się po prostu na głowę.
Zamieszały w niej, zawirowały... aż ją pochyliłam.
Nad pięknem.
Bo wspaniały obraz nam pokazałaś.
Malowany z wyczuciem i nieprawdopodobnymi odcieniami emocji.
I wszystko to siedzi mi mocno pod skórą. Pulsuje i drży.
Szczególnie, że uraczyłaś nas czymś takim...
Cytat:
rze­pak znów pach­nie mio­dem i sły­chać szum fal u tamy na­szej rzeki.
głu­szy lep­kie szep­ty niby ciała sca­lo­ne wil­go­cią w go­rącz­ce
tam­te­go lata. tam­tych lat.


Kolejny Twój tekst, który zapamiętam na długo.
I nie da rady, znowu muszę go zabrać :)

Pozdrawiam zauroczona:)
mede_a dnia 20.08.2014 13:03
amso - odczytałaś, jak zwykle, zgodnie z moim zamysłem i pięknie to opisałaś. Dziękuję.

al_szamanko - nie ma nic milszego dla autora, gdy jego wiersz budzi emocje, gdy ma szansę pozostać w pamięci. Cieszy mnie Twój odbiór i z serca dziękuję za ciepłe słowa.
ApisTaur dnia 20.08.2014 13:17
Dużo słów, a nieprzegadany. Jakbym chciał tak pisać, o rany!:)
Zostawiam więc tylko ślad, słowa innych wystarczą za świat. Pozdrawiam :)
aleksander81 dnia 20.08.2014 14:30
cóż tu pisać, bardzo dobry tekst, coś co się rozrywa w czasie długim i powoli, ciężko połączyć i zjednoczyć jak na początku, zbliża się nieubłagany koniec choć oboje tego chcą i nie chcą jednocześnie, niby razem, a jednak osobno, pogmatwane to jak samo życie, jak ludzie dookoła nas i my sami choć zdajemy się tego nie dostrzegać. ale język za bogaty jak dla mnie, znów musiałem sobie radzić z wujaszkiem google ;) , ale nie żałuję :) pozdrawiam serdecznie
mede_a dnia 20.08.2014 14:59
ApisTaur - ojej, aż się zapłoniłam:) Dzięki serdeczne.

aleksandrze - samo życie :) Cieszy mnie, że wiersz ma też dla Ciebie walor edukacyjny. Każdy sposób na bogacenie języka jest dobry, również Google.

Pozdrowienia dla obu Panów.
wiktoria dnia 20.08.2014 17:01
Ładny poetycki obrazek stworzyłaś mede_a. Chociaz mi taka scalona forma nie bardzo odpowiada. Ale może dziś tak się pisze. Ja się nie znam.
Za to znam się na emocjach, a tych w wierszu wiele. I nie jest to wiersz, który można sobie ot tak przeczytać i skomentować. I dobrze, bo czasem trzeba się zatrzymać i pomyśleć. Tak jak tu.

Dziękuję za miłą lekturę i pozdrawiam:)
mede_a dnia 20.08.2014 17:54
Dziękuję, Wiktorio, za komentarz. W sumie jestem dość "początkująca", wciąż szukam swego miejsca w liryce, więc próbuję różnych form wyrazu. Powiem, że w takiej poczułam się bardzo dobrze. Czy tak się dziś pisze? Jak widać na PP - najróżniej:)
Serdeczności.
wiktoria dnia 20.08.2014 18:10
No wiesz, ten wiersz nie wygląda, jak wiersz osoby początkującej...:) Skoro dobrze się czujesz, to najważniejsze. Ja i tak przywiązuję większa wagę do treści. A u Ciebie treść zawsze jest niezwykła. Tyle tylko, że lepiej mi się czyta, kiedy są strofy. Wiesz, jak to mówi moja koleżanka, SKS starość ku...a starość:)
mede_a dnia 20.08.2014 18:43
Ja też jestem w takim wieku, co to "już nie spojrzy na mnie junior ni harcerzyk", ale dopiero niecały rok temu zajęłam się systematyczniej pisaniem. To niewątpliwa zasługa PP. Również treść dla mnie jest najważniejsza. Gdy nie rozumiem przekazu - żadna forma mnie nie zachwyci. Lubię i na biało, i z rymem, i w regularnych strofach, i tak bardziej narracyjnie, na smutno, na wesoło, poważnie i nie. Szybko się nudzę, więc różnorodność:)
Ukłony serdeczne, Wiktorio.
mike17 dnia 20.08.2014 19:32 Ocena: Świetne!
Mede_o, to już po mojemu wyższa szkoła jazdy, a dla takiego amatora jak ja, to prawdziwe święto, bo?
Bo ileż tu elementów połączyłaś w jedno, by ta wspaniała orkiestra zagrała tę… smutną melodię, ale takie jest nasze życie, gdzie nikt nie obiecywał raju na ziemi, gdzie bywa różnie i trza z tym żyć, ale czy akceptować?
Nigdy!
Jeśli się kocha, wtedy poruszyć warto niebo i ziemię, nie płynąć biernie na fali wydarzeń.
Bohaterowie tej opowieści zobaczyli zmierzch lata, i szkoda, bo mogli sięgnąć po gwiazdy.

Świetnie wplotłaś w to przyrodę, naturalne piękno okolicy, elementy poślednie, które wtopiły się w koloryt tego wiersza, a sama forma prozy poetyckiej, bardzo mi miła, uzupełniła treść, która w układzie wiersza mogłaby nieco ucierpieć – tak jest uwypuklona i czuć ten schyłek lata, ich lata…

I na koniec słów kilka o języku: twoja polszczyzna powala, tyle Ci powiem.
Malujesz obrazy, a nie dajesz zdania.

Cóż, Poetko, po raz kolejny zdejmuję kapelusz z głowy w niskim ukłonie.
ajw dnia 20.08.2014 20:01 Ocena: Świetne!
Mnóstwo szczegółów, które potrafi wyłuszczyć z zycia tylko kobieta. Faceci nie zauważają i nie odczuwają az takiej gamy doznań. A szkoda. No i ten ładunek emocjonalny .. świetny wiersz, choć ja osobiście rozbiłabym ten monolit.
Bawisz się wieloznacznością języka po mistrzowsku, wyprowadzając czytelnika poza słowa , a to nie lada sztuka. Pozdrawiam serdecznie, czekając na kolejne wiersze naszej eksperymentatorki :)
mede_a dnia 20.08.2014 20:04
Mike wrócił! :))) Nareszcie! Strasznie się cieszę!:)) I jeszcze z takim pięknym dla autora komentarzem. Lejesz mi miód na serce hektolitrami. Przeczytać takie słowa od człowieka jak rzadko kto wrażliwego na poezję, to niesamowite doznanie. Dziękuję za nie i jak najserdeczniej pozdrawiam.
mike17 dnia 20.08.2014 20:11 Ocena: Świetne!
Jakbym czytał klasyków i to nie kit.
Dałaś tu całą siebie i to się czuje, bo tak pisać można tylko z serca.
mede_a dnia 20.08.2014 20:19
Jeszcze raz dziękuję, Mike. Porównanie do klasyków - to najwyższy komplement.

ajw - miło, że wciąż jesteś. Niezmiernie.
Usunięty dnia 20.08.2014 20:27
Cytat:
sta­ran­nie wy­ma­wia­jąc gło­ski no­so­we w wy­gło­sie.
iry­ta­cja aż wrze w kul­mi­na­cyj­nym punk­cie strze­li­ste­go aktu bez­sil­nej zło­ści.
śmie­ję się w nos z two­je­go ży­cze­nia.

powiedz to Putinowi :D ja mam problem z interpunkcja, bo wolnej amerykanki nie lublju.. ja wiem, tak sie pisze (ach, ta nowoczesność) no ale mnie boli.. podoba mi się ta proza wierszowana.. wiersz... czy jak to sie tam fachowo nazywa :)
mede_a dnia 20.08.2014 20:43
dark_kid - miło Cię gościć pod wierszem. W moim tekście jest interpunkcja jak należy. Nie ma tylko wielkich liter po kropkach. Jak pisałam - próbuję różnych form. Nad Putinem spuszczę zasłonę milczenia :), bo raczej to co miałabym do powiedzenia, mogłoby nie przejść cenzury:) Pozdrawiam.
Usunięty dnia 23.08.2014 20:35
Cytat:
dry­fu­jesz od brze­gu do brze­gu słów, sta­ran­nie wy­ma­wia­jąc gło­ski no­so­we w wy­gło­sie

Cytat:
gu­bisz się w tran­szei sylab, wy­pusz­cza­jąc na oślep kule. utkwią w przy­sło­wio­wym pło­cie

Cytat:
na ścia­nach para skra­pla się w lo­do­we sople. lecę w głąb tem­pe­ra­tu­ry niżej i niżej.

Cytat:
i sły­chać szum fal u tamy na­szej rzeki. głu­szy lep­kie szep­ty niby ciała sca­lo­ne wil­go­cią w go­rącz­ce tam­te­go lata. tam­tych lat. uno­szę się pa­trząc z góry na jasną plamę wi­ją­cych się na­gich kształ­tów wśród

Cytat:
wcią­gam w noz­drza za­pach roz­pa­lo­nej skóry. wsłu­chu­ję w sze­lest łodyg ze sło­necz­ny­mi kwia­to­sta­na­mi gło­sek.


No to jeszcze raz.
Powyższe przykłady, to sposób w jaki formułowane jest trzy czwarte metafor w tym miejscu. Popularne, cieszące się owacjami, uznane za miejscowy kanon "zapisywania liryki". Podobnie, jak wspomniałem w innym komentarzu pod twoją publikacją - aprobowane/zrozumiałe przez rzesze portalofili. W każdym z nich, (przykładów) jest widoczna bariera, na którą składają się nawyki i uwarunkowania, dawca - biorca. Pozbycie się tej relacji, odcięcie od niej to trudny proces. Wymaga odwagi i w konsekwencji utraty popularności. Zyskuje się w zamian indywidualność, świadomość liryczną, która opiera się na własnej wyobraźni.
Wiem jak brzmią te słowa, ich pretensjonalny wydźwięk, ale taka jest prawda o pisaniu. My, czy oni? Uważam, że poziom osiągnięty przez Ciebie w tych układach lokalnych, zaczyna być balastem w rozwoju pisania. To, czy uwolnisz się (intelektualnie) od niego zależy tylko od Ciebie.
Mam nadzieję, że znajdziesz tutaj wskazówki, a jeśli nie, świat się dla mnie nie skończy. Do zobaczenia pod innymi.
bosski_diabel dnia 24.08.2014 10:35 Ocena: Świetne!
Oj, potrafisz rozmawiać z czytelnikiem, ta rozmowa jest głęboka, wnika, nie jestem technikiem opieram swoje odczucia na tym co siedzi w autorze a Ty potrafisz dać czytelnikowi wiele, tak trzymaj, pozdrawiam:)
mede_a dnia 24.08.2014 14:40
Franco - dziękuję uprzejmie za uwagi.

Bosski - jak miło ....
Vanillivi dnia 24.08.2014 16:26
Mede_o, targają mną sprzeczne uczucia, kiedy czytam ten wiersz. Bo są fragmenty bardzo dobre, które chce się czytać znowu i znowu, które niosą w sobie duży potencjał i za każdym razem, kiedy zaczynam się zachwycać, zostaję przytłoczona pustosłowiem, bełkotem wręcz, powtarzającymi się schematami, wśród których giną stworzone przez Ciebie perełki.
Spójrzmy na ten przykład:
Cytat:
irytacja aż wrze w kulminacyjnym punkcie strzelistego aktu bezsilnej złości.

Metafora dopełniaczowa potrójna aż? Brzmi to fatalnie i niewiele wnosi. Jestem zdania, że "kulminacyjny punkt strzelistego aktu bezsilnej złości" to coś, co da się określić bardzo prosto i nie trzeba tworzyć takich wydumanych, wielokrotnie złożonych, metafor dopełniaczowych.
Mam wrażenie że chciałaś zawrzeć w tym wierszu za dużo obrazów, emocji - przez co niektórzy na pewno będą się zachwycali, że tak na bogato - ale ja jednak czuję się przytłoczona zastosowanymi środkami wyrazu, uważam, że wiersz dużo zyskałby na wymowie, gdyby go doprowadzić do esencji, bo czuję, że gdzieś za tym tekstem stoją ciekawe emocje, ale giną w słowotoku.
Pozdrawiam
mede_a dnia 24.08.2014 16:41
Dziękuję Vanillivi za komentarz. Coś, co zdaje się nam bełkotem - albo nim jest naprawdę, albo tylko po prostu nam się takim wydaje, bo brak nam kwalifikacji, by ów "bełkot" zrozumieć. Zatem sądzę, iż należałoby być nieco ostrożniejszym w formułowaniu tego typu opinii, a przynajmniej poprzeć je przykładem.
Vanillivi dnia 24.08.2014 16:47
Przykład był, jeśli chcesz, to potem mogę wskazać Ci kolejne, wytłumaczyć dokładniej o co mi chodzi.
Mam wrażenie, że jesteś osobą która ciężko przyjmuje nawet delikatną krytykę, jednak publikując na portalu pisarskim, powinnaś się oswoić z tym, że nie zawsze Twój wiersz zostanie odebrany i oceniony tak, jakbyś tego chciała.
mede_a dnia 24.08.2014 17:21
Mylisz się. Lubię krytykę, ale merytoryczną, a nie opartą na własnym „widzimisie”, nie mającą umocowania w poetyce, gramatyce, ortografii. Jeśli ktoś wskaże mi ewidentny błąd – dziękuję i poprawiam. Ale tzw. wrażeniowych, ogólnikowych nie przyjmuję, bo co mam z nimi niby zrobić? Dla Ciebie bełkotem ( czyli jak podaje słownik : pozbawioną sensu wypowiedzią) jest: „strzelisty akt bezsilnej złości”. Zapoznaj się zatem z definicją aktu strzelistego: to prośba do Boga - w kontekście wiersza, który otwiera się kłótnią między kochankami/ małżonkami, jest prośbą, aby coś złego stało się z pe-elką. Kiedy nie dają rady wyprowadzić z równowagi pe- elekę inne słowa, pada na koniec ordynarne złorzeczenie. I to przekleństwo jest kulminacją bezsilnej złości na swoją niemoc, na niemożność dotknięcia JUŻ adwersarza, bo zobojętniał.
A skoro jedziemy osobiście… Ja nie umiem przyjąć krytyki, z kolei naprawdę trudno jest przyjmować Twoje uwagi, nie tylko ze względu na małą merytoryczność, bo nie wskazujesz ewidentnych błędów, a piszesz zawsze jedynie o swoich wrażeniach, że przegadane, że za bogato, itp. ogólniki. Już Ci napisałam bez złośliwości i powtórzę: A dlaczegoż Twoje pojęcie o tym, co jest zbędne w wierszu, a co nie – miałoby być lepsze od mojego? No dlaczego? Zawsze formułujesz swoje sądy tak – jakbyś była ostatnią i jedyną wyrocznią w ocenie czyjegoś wiersza ( szczególnie lubisz wypowiadać się o moich i ajw). Mówisz o swojej delikatnej krytyce… Jestem fachowo przygotowana do interpretacji wierszy i kupę swojego życia na tym spędziłam. Ale nigdy, NIGDY – nawet u początkującego, mało sprawnego językowo poety, nie ośmieliłabym się użyć sformułowania, iż to bełkot. Można krytycznie napisać o czyimś tekście – ale kultura wymaga, by robić to delikatnie, subtelnie. Chyba, że nasz język zaprogramowaliśmy już na stałe na brak taktu.
Vanillivi dnia 24.08.2014 18:08
Mede_o, wdech, wydech i spokojnie. Nic złego się nie dzieje, nikt nie jedzie po Tobie osobiście. Nie widzę braku taktu w określeniu "bełkot".
Zawsze staram się, by moje komentarze były merytoryczne i chyba trudno jest mi zarzucić stronniczość - najwyżej możemy nie zgadzać się w opinii o poszczególnych fragmentach tekstu. Nie wiem, co wywołało w Tobie taką reakcję - przecież ja nie mówię nawet, że to jest zły wiersz, często Cię chwalę - za co już zdarzało Ci się odpowiadać niemerytorycznymi komentarzami (jak widzę dostałaś już wcześniej ostrzeżenie za podobne zachowania).
Owszem - często piszę o swoim ogólnym wrażeniu - o klimacie, nastroju, o tym, czy przedstawiona wizja subiektywnie do mnie przemawia - bo ocena poezji - i w ogóle to jest ten problem ze sztuką - jest do pewnego stopnia subiektywna - magia poezji polega często na tym ulotnym, między wersami.
Ale też bardzo często wskazuję Ci na bardzo konkretne problemy - pokazuję zbędne słowa które nic nie wnoszą, niefortunne konstrukcje, powtarzające się schematy, na co Ty reagujesz wyparciem bo to przecież nie stricte błąd gramatyczny czy wręcz agresją.
Rozumiem czym jest "akt strzelisty" i chyba wiem, co chciałaś powiedzieć, natomiast ujęłaś to w słowa tak, że wyszedł Ci stylistyczny potworek. Metafory dopełniaczowe w ogóle są trudne, a już taka potrójna nie miała szans się udać.
Nie zamierzam licytować się na przygotowanie merytoryczne, uważam, że wiersz powinien mówić sam za siebie. Jeśli chcesz, jak ochłoniesz, mogę wytłumaczyć Ci dalej dokładnie, gdzie jeszcze są problemy techniczne w tym wierszu.
Ale wciągać się w kłótnie nie zamierzam, nie po to jestem na portalu. I poradzę Ci jeszcze szczerze: przestań się kłócić w komentarzach, bo może się to skończyć interwencją moderatorów.
mede_a dnia 24.08.2014 18:27
Kończę dyskusję, która niczego nie wnosi. A za co dostałam ostrzeżenie - to nie masz zielonego pojęcia. Nie dotyczyło ono kłótni pod wierszami; ani moimi, ani czyimiś.

Dziwi mnie, że skoro uważasz, iż nie umiem przyjąć krytyki i korzystać z Twoich niezwykle merytorycznych rad - po co ich mi udzielasz, tym bardziej, że tak rzadko bywasz na PP...
I to by było na tyle.
viktoria12 dnia 30.08.2014 09:15 Ocena: Bardzo dobre
i coś się kończy bezpowrotnie, zmienia postać rzeczy jak bociany grupujące się w stada przed odlotem do innych światów, odległych; i dotrzeć tam tak trudno, nawet unoszonym przez prądy powietrzne, gdzie spokojniej i bezpiecznie. ale nie zawsze, nadpalone musi obumrzeć, by powstać z popiołów jak feniks, odrodzić się zielenią za jakiś czas: najważniejszy - lekarz dusz, kryzysowych związków, dramatów. tam, gdzie siwieją włosy - nieuchronnie przechodzi się przez most zwany kryzysem wieku średniego; tak dobrze znany wielu tutaj, choć wszyscy jesteśmy piękni i młodzi, szczególnie od czasu zreformowania systemu emerytalnego. w wieku sześćdziesięciu siedmiu lat będzie czas na sex, sen, miłość... a tymczasem, jak śpiewa Kozidrak ,, zachłanna jest ta gwiazda, dla której gubisz radość chwil... nie uciekaj od słów... " a on ucieka, zmęczony, zagniewany, pioruny z oczy...milczenie, zawziętość.
Wszystko to opisałaś... wierszem: bdb :)
mede_a dnia 30.08.2014 09:37
Dziękuję, viktorio12, za piękny komentarz :)
Antek dnia 01.10.2014 23:02
kurczę, masz kobieto rączkę nie od parady. chylę czoło, bije brawo i tyle. wymądrzał się nie będę bo i czepić do czego się nie ma. proza poetycka, a te metafory. ech. cudny tekst. czemu tak mało Ciebie?
labedz dnia 02.10.2014 12:43 Ocena: Świetne!
Świetny tekst.
Z niezwykłą wprawą posługujesz się cudnymi obrazami przyrody i zjawisk, które w Twoim wierszu układają się w kompozycję, wielobarwną, skontrastowaną, a traktującą o czymś zupełnie innym.
Tak zręcznie namalowane tło wyłania na plan pierwszy (co za fantastyczny zabieg!) nadrzędną treść utworu, bardzo mądrą, dojrzałą i smutną, ale przedstawioną z zamysłem, dogłębnie, poruszająco. Omawiany defekt relacji między bliskimi sobie ludźmi jest wynikiem głębokiej i zdroworozsądkowej analizy podmiotu lirycznego, nie jest krzykiem w porywie i jednostronną pretensją, a smutną i bezradną konstatacją. Piękne.
O formie nie powinienem mówić w ogole, bo tu by trzeba było traktat bądź podręcznik dla poetów napisać, wykorzystując Twój tekst jako wzór.
mede_a dnia 02.10.2014 17:40
Antku, łabędziu – jak miło gościć tak znamienitych gości i to jeszcze z takim gościńcem na moją wierszową drogę. Dziękuję zapłoniona - z serca.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
marzenna
21/10/2019 18:09
Gregcem wyjaśniam, kiedyś nie było 500+, teraz matki już… »
ander
21/10/2019 18:08
Dziękuję bardzo. Ogromnie mi miło, że Ci się spodobał ten… »
mike17
21/10/2019 16:53
Yaro, czerpiesz z mojej prozy wszystko, co najwartościowsze… »
marzenna
21/10/2019 15:56
Od miesiąca szukam wiersza z odpowiedzią , nawet sama piszę,… »
marzenna
21/10/2019 14:24
Gramofon tak wygląda prawdziwa miłość, jest cierpliwa, bez… »
mike17
21/10/2019 13:36
Aniu, dziękuję za wizytę i koment :) W zupełności rozumiem… »
bruliben
21/10/2019 13:16
Hej, Skromna uwaga: nawet Bóg gdzie się schował (gdzieś).… »
marzenna
21/10/2019 12:38
Zatrzymany czas ugotowany w czajniku, płatki mięty w… »
bruliben
21/10/2019 12:28
Witaj Intro, Za przedmówcami - praca uporządkowana,… »
Nuria
21/10/2019 12:22
Podoba się, lekki fajnie, spójnie wybrzmiewa melodią...tylko… »
bruliben
21/10/2019 10:51
Przypomniałem sobie od razu Foo Fighters- I am A River.… »
Ania_Basnik
21/10/2019 09:45
Przepiękny wiersz Adaś! Łapie za serce. Każdy człowiek… »
Ania_Basnik
21/10/2019 09:41
O kurcze, nieźle namieszałeś! Moje odczucia są takie jak… »
wiosna
21/10/2019 07:15
Do Co dziękuje za piękny wiersz, który być może komuś z… »
Darcon
21/10/2019 06:31
Bardzo dobra literatura, aż szkoda, że ukaże się… »
ShoutBox
  • mike17
  • 21/10/2019 13:49
  • Czy 5000 słów to dużo? Nie. Dlatego zapraszam Was do MUZO WEN 8, KONKURSU w prozie - wystarczy napisać miniaturę :) [link]
  • mike17
  • 21/10/2019 13:38
  • Koberko, dziękuję za dodanie do ulubionych :)
  • bruliben
  • 20/10/2019 11:11
  • A gdzie to ześrodkowanie? Gubię się w portalu. Może ktoś, coś podpowiedzieć?
  • Zola111
  • 19/10/2019 00:18
  • Jak Wam się pisze wiersze do Zaśrodkowania?
  • mike17
  • 18/10/2019 14:04
  • MUZO WENY 8 zapraszają do udziału śmiałków pióra. Podejmijcie wyzwanie i dajcie z siebie wszystko :) [link]
  • bruliben
  • 18/10/2019 09:02
  • Już wiem, ktory utwór najlepiej rozgrzewa do pisania :)
  • bruliben
  • 18/10/2019 04:56
  • Dlaczego tu jestem, czego szukam, skoro większość dreamin’ offline.
  • bruliben
  • 18/10/2019 04:48
  • Aż sześć muzo wen - wypadałoby zajrzeć, zobaczyć, poczuć jak zainspirują.
  • allaska
  • 17/10/2019 16:27
  • Prośba do redakcji przy wysyłaniu tekstu nie wiem co zrobiłam ale wkleiłam dwa na raz proszę o usunięcie jednego one są takie same. Pozdrawiam. Czarodziejka z planety: " nie dorastam wam do pięt ;)"
Ostatnio widziani
Gości online:24
Najnowszy:andrewrr86
Wspierają nas