villanella catarrhus - Miladora
Poezja » Wiersze » villanella catarrhus
A A A
Od autora: mam nadzieję, że nikogo nie zarażę, a jeżeli już, to najwyżej formą villanelli. :)

 

villanella catarrhus
 


wiosna – słońce jak złocisty krąży nissan
dookoła bujna zieleń się panoszy
a ja kicham niech to diabli a ja kicham
 
gdzieś złapałam jakieś świństwo no i zdycham
ledwo widząc przez łzawiące wiecznie oczy
że tam w górze się przetacza złoty nissan
 
nie pomaga miód cytryna czy melisa
bo choć dwoję się i troję by przepłoszyć
to dziadostwo – niech mnie diabli ciągle kicham
 
patrzę w okna – tak majowo na ulicach
łowię barwy szelest liści ludzkie głosy
czuję słońce które krąży niczym nissan
 
a tu guzik – siedzę w domu – zegar tyka
obraźliwie i z wyrzutem jakby psioczył
że tak kicham niech to diabli że tak kicham
 
i w dodatku w towarzystwie bo do licha
już zdążyłam pozarażać wszystkim nosy
więc co z tego że tam w górze krąży nissan
gdy pod bokiem niech to diabli każdy kicha

 


 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Miladora · dnia 01.06.2016 19:59 · Czytań: 1507 · Średnia ocena: 4,93 · Komentarzy: 41
Komentarze
wiktoria dnia 01.06.2016 20:53
Milu, czosek, czosnek i sok z cytryny. Bardzo dobrze działa, sprawdziłam. Przeziębienie w maju nie jest fajne, zresztą nigdy nie jest, ale też nie trwa wiecznie.

Zakichana ta villanella, ale w pozytywnym znaczeniu. :)

Zdrówka życzę i pozdrawiam :)
Usunięty dnia 01.06.2016 20:54 Ocena: Świetne!
Bardzo fajny i przyjemny wiersz pomimo tematu choroby udało Ci się wykrzesać komizm połączony z ironią. Nasuwa mi sie fraszka Kochanowskiego na zdrowię ;). No bycie chorym zwłaszcza w taką pogodę to przekichane ;) Miejmy nadzieje że choróbsko szybko minie. Forma wydaje się mi ok, dostosowałam ją do tematyki ;). Fajne prównanie słońca do nissana, fajna marka auta. Mi tekst się podoba ;) Fajny tytuł ten catarrhus bardzo przewrotny i zabawny. Nie no wszystko idealnie

Pozdrawiam i życzę przyjemnego wieczoru ;)
Usunięty dnia 01.06.2016 21:26 Ocena: Świetne!
katar mija kichaj na to. nieżyt użyty niech to diabli.
introwerka dnia 02.06.2016 01:47 Ocena: Świetne!
Podobnie jak Czyngisowi, ogromnie mi się podoba ten nissan jako słońce, jak się głębiej zastanowić, nieskuteczne na katar pewnie także dlatego, że spaliny zwiększają katary, powodują alergie, etc. ;) Cała nadzieja, jak pisze Wiktoria, w cytrusach - niech słońce znowu stanie się (so)czystą cytryną, dając Ci, Milu, natchnienie do pełnej optymizmu lemonelli :)

Buziaki z życzeniami dużo zdrowia :)
Miladora dnia 02.06.2016 12:51
Dziękuję pięknie - Wiki, Czyngisie, Grainie i Gwiazdko. :)
Za troskę o moje zdrowie również.
Tak się jednak składa, że nie jestem zakatarzona. Po prostu miałam ochotę napisać jakiś wiersz i przypadkowo kichnęłam kilka razy, co moja wenka natychmiast podchwyciła jako temat.
A ponieważ lubię bawić się słowami, no to poleciało. :)

Serdeczności dla wszystkich :)
Wiktoria Mossakowska dnia 02.06.2016 13:14
Kiedyś też popełniłam vilanellę i wiem, że wcale łatwo się jej nie pisze.

Tobie nie tylko zgrabnie wyszła, ale i z humorem :)
Miladora dnia 02.06.2016 13:47
Wiktoria Mossakowska napisała:
i wiem, że wcale łatwo się jej nie pisze.

Myślę, że to w dużej mierze kwestia wprawy, bo po oswojeniu się z formą wcale nie jest tak trudno napisać villanellę. :)

Dziękuję serdecznie, Wiktorio.

I miłego, chociaż deszczowego, dnia. :)
akacjowa agnes dnia 02.06.2016 19:05 Ocena: Świetne!
Uwielbiam, Twoje villanelle, Milu. Wprost uwielbiam :)

A co do kataru, to mam na niego sposób: znaleźć przyczynę i usunąć ;) Przyczyna leży najczęściej w nadmiarze, przesadzie, natłoku, przesycie i przelaniu kielicha (niekoniecznie dosłownym). Gdy mnie łapie katar, pytam siebie: czego masz aktualnie, Aguś, po dziurki w nosie (pomijając sam katar)? Odpowiadam sobie. Likwiduję, co trzeba i katar mija :) Polecam metodę.

Pozdrawiam serdecznie
Lilah dnia 02.06.2016 20:19
Miladora napisała:
przypadkowo kichnęłam kilka razy, co moja wenka natychmiast podchwyciła jako temat.


Łaskawa ta Twoja wenka, Milu. :) I jaki tytuł Ci podszepnęła, tylko naśladować.

Serdeczności :)
Ula dnia 02.06.2016 21:33
Milu,
Ja nie mogę zebrać myśli, by napisać porządny komentarz, a Ty kichniesz i już villanella ;) I jak tu nie zazdrościć :) Wyszło świetnie i z poczuciem humoru.
Pozdrawiam wieczorowo :)
Miladora dnia 02.06.2016 23:00
akacjowa agnes napisała:
Likwiduję, co trzeba i katar mija

Dobrze wiedzieć, Aguś.
Ale co robić, gdy ma się wszystkiego po dziurki w nosie? :)))

Lilah napisała:
Łaskawa ta Twoja wenka,

Bo obijała się przez rok bez mała, to teraz odpracowuje, Lil. :)

Ula napisała:
a Ty kichniesz i już villanella ;)

No bo jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma, Ulcia. :)
A w ogóle to wpadłabyś do altanki pogadać...

Dziękuję, kochane dziewczyny - i same serdeczności. :)
Zola111 dnia 02.06.2016 23:17 Ocena: Świetne!
No właśnie. Jakikolwiek temat weźmiesz w ręce, zamieniasz w złoto, Midasie. Przepiękne to jest. Dowcipne, więc żem uchachana, a misterne, więcem pełna podziwu dla formy, i, rzecz jasna, talentu Autorki. Buziaki, ukłony,

z.
Miladora dnia 02.06.2016 23:32
Trzy Zoleńki jednego wieczoru, to naprawdę trzeba mieć szczęście. :)))
Muszę zamówić jakieś specjalne podziękowania, bo słów mi brakuje.
Wzruszyłaś mnie swoją obecnością.

Buziaki, ukłony i same serdeczności. :)
ApisTaur dnia 03.06.2016 09:51 Ocena: Świetne!
z pewną obawą czytałem strofy
tak zakichane podczas pisania
gdyż wirus mógł się w nich rozpanoszyć
tekst zaliczono... w kombinezonie


pozdrowionka :)
Aronia23 dnia 03.06.2016 10:31 Ocena: Świetne!
Milu, wiersz przypomina taką dziecięcą wyliczankę, ale nie w negatywnym tego słowa znaczeniu. Tylko "zabawowo". Jeszcze podkład muzyczny i gra gitara. Wers: "dookoła bujna zieleń się panoszy" - bardzo mi przypadł do gustu. Bo nawet ten piekielny katar tak wyprowadził piszącą z równowagi, że na biedną, piękną zieleń dostrzega jako panoszącą się. Jakiż fajny obrazek. Tak, zakatorzona chodzi sobie po domu i pomstuje. Ach te katary, załzawione oczy. Wersy
"....zegar tyka
obraźliwie i z wyrzutem jakby psioczył" też pokazują niezwykłe wręcz poczucie bycia skrzywdzonym - tak z przymrużeniem oka - przez diabelski katar.
Wtedy wszystko przeszkadza, choć z drugiej strony, katar mimo wszystko, nie zabrał poczucia humoru, które tylko falami (pewnie, kiedy kichanie następuje) ucieka. Nissan też fajnie wykorzystany. Melodyjność wiersza wyczuwalna już po pierwszych dwóch wersach. Miło czytać, choć o katarze. Zapamiętam sobie ten wiersz, gdy nadejdzie katarzysko i...
"gdy pod bokiem niech to diabli każdy kicha". No to się rozpanoszył. Ale przejdzie, jeszcze tyle rad dostałaś, że teraz Ci niestraszny. Podoba mi się. Pozdrawiam A23
julanda dnia 03.06.2016 11:51
Miladorko, dawno nie zaglądałam na PP, teraz też czuję, że zerwałam belkę, która zamyka wyjście, ale akurat losowo i tu, do tego pięknego nissanokichania. Jak zawsze podoba mi się, bo kiedy rządzą poważne, trudne, bure, twarde i smętne wiersze, taka lekkość zdaje się napojem na zmęczenie, smugą światła przez chmury, które za chwilę i tak się skłębią. Poza tym, każdy kicha, nie da się zaprzeczyć i to jest właśnie konkret tego wiersza, a gdy jest konkret, to wiersz ma plusy, a ja dodam jeszcze zagon plusów!
Pozdrawiam pięknie!
Miladora dnia 03.06.2016 14:31
ApisTaur napisał:
tak zakichane podczas pisania

Hehe... to zwykła zmyłka, Apisku. :)
Bo kichnęłam zaledwie kilka razy i to wystarczyło, by pomysł zakatarzonej villanelli wpadł mi do głowy.

Aronia23 napisała:
przypomina taką dziecięcą wyliczankę

To prawda, ale wynikająca ze specyfiki tej formy, Arońka. :)
Zresztą bardzo rygorystycznej, bo pierwszy i trzeci wers pierwszej zwrotki muszą się powtarzać na przemian w ostatnich wersach kolejnych zwrotek, by w szóstej zakończyć wiersz. No i są tu tylko dwa rymy, co także wpływa na taki odbiór.
Nie każdy lubi tę starą, bo XVI-wieczną formę, więc cieszę się, że Ci się spodobała. :)

julanda napisała:
dawno nie zaglądałam na PP

Zbyt dawno, Kocia - więc tym milej znów zobaczyć Cię pod wierszem. :)
Mam nadzieję, że wrócisz, i że nadal piszesz, bo trudno wyobrazić sobie portal bez Ciebie i Zoli.

Dziękuję serdecznie, kochani, za ciepły odbiór wiersza.
I miłego popołudnia. :)
Ula dnia 03.06.2016 15:09
Miladora napisała:
A w ogóle to wpadłabyś do altanki pogadać...

Wpadnę Milu :) Tylko na razie brakuje mi czasu i pomysłu. Poczytam trochę takich fajnych wierszy, to może trochę przewietrzę głowę ;)
Buziaki
notoco dnia 07.06.2016 12:24
Milu. Czas i mnie przymierzyć się do tego gatunku poezji, który z ogromnym wdziękiem uprawiasz. Masz tak niewiarygodną lekkość w rymowaniu, że wydaje się to wprost niemożliwe. W jaki sposób szukasz rymów? Napisz coś na ten temat, jestem wielce ciekawa. Sama często próbuję, ale idzie topornie. Czytam Twoje popisy na forum i zawsze wyrazisz i treść i trzymasz formę. Nie bardzo pasują mi czasem Twe komentarz, ze średniówkami, metrum, podmiankami wyrazów, ale w pisaniu wierszem jestem doskonała. Podziel się z nami trochę wiedzą :). Gratuluje udanej villanelli!
Pozdrowienia!
Miladora dnia 07.06.2016 20:18
Dziękuję serdecznie, Notoco, za tak pozytywną opinię. :)

Napisałaś:
notoco napisała:
Nie bardzo pasują mi czasem Twe komentarz, ze średniówkami, metrum, podmiankami wyrazów,

Ale od tego właśnie wszystko się zaczyna – od znajomości zasad i form, a także wyczucia rytmu i języka. Bo lekkość to wypadkowa tych czynników.
Czyli – mówiąc ogólnie – im lepszy warsztat, tym większa łatwość tworzenia.
Co do rymów – nie należy się bać niedokładnych, gdyż rytm doskonale potrafi podkreślić ich współbrzmienie. Dlatego między innymi jest tak ważny.
Jak szukać rymów?
Jeżeli masz słowo, które chcesz zrymować, najprościej jest przelecieć cały alfabet po kolei, wypisując wszystkie, jakie nasuną się przy danej literze – nawet te odległe.
A reszta to już kombinacja – tak jakby się układało puzzle. :)

Mam nadzieję, że pokusisz się o villanellę i że spodoba Ci się ta zabawa.

Miłego wieczoru :)
ajw dnia 08.06.2016 21:37 Ocena: Świetne!
Milu, nawet o glutach potrafisz pisać poetycko. Zaraziłaś mnie tą zakichaną villanellką. Z miejsca siadłabym i zaczęła pisać :)
Miladora dnia 09.06.2016 10:47
ajw napisała:
Zaraziłaś mnie tą zakichaną villanellką. Z miejsca siadłabym i zaczęła pisać :)

No to siadaj i pisz, Ajw. :)))
Bo nie taki diabeł straszny...

Dzięki serdeczne za przybycie i do miłego. :)
kamyczek dnia 14.06.2016 16:50 Ocena: Świetne!
Na zdrowie! Katar w środku wiosny - masakra! Cóż mogę jeszcze dodać po tylu superlatywach? Może tylko, że to kawał bardzo dobrej roboty :yes:
Ukłony.
Miladora dnia 17.06.2016 11:08
kamyczek napisała:
Katar w środku wiosny - masakra!

No, masakra, ale na szczęście to tylko wierszyk. :)

Dzięki, Kamysiu - i serdeczności. :)
Wiolin dnia 13.07.2016 23:10 Ocena: Świetne!
Witaj Miladorowa Czarodziejko.

Nie dziw się zatem że Ciebie aż śpiewam, bo jak tu nieśpiewać skoro sam wiersz śpiewa...Ech, "pal diabli wszystko" byleby tylko być zdrowym. Na zdrowie zatem to kichanie i na wiersze, na świetne wiersze. Pozdrawiam.
Miladora dnia 14.07.2016 00:05
No proszę, gdzie też Cię zaniosło, Wiolinku. :)
Akurat pod taki zakichany wiersz.
Ale cieszę się i dziękuję.

Serdeczności bezkatarowe. :)
Anodla dnia 18.07.2016 22:03 Ocena: Bardzo dobre
Mam nadzieję, że wierszem przegoniłaś choróbsko a kichanie kto może niech kicha, samo zdrowie.
A psik! :yes:
Margharet dnia 18.07.2016 23:30 Ocena: Świetne!
Miladoro kichnięciem przywołałaś natchnienie, no to jakie arcydzieło stworzysz kiedy będziesz miała grypę? Pozdrawiam.
Miladora dnia 26.07.2016 16:46
Dziękuję ślicznie - Anodla i Margharet. :)
Miło Was zobaczyć pod wierszem.

Dobrego dnia :)
Nalka31 dnia 23.08.2016 20:21
Jeśli mam tym razem kichać, to jedynie ze śmiechu. Jak ja dawno nie czytałam Twoich villek. A tu wpadłam wprost na zakichaną, a do tego słoneczną. Dobrze, że to tylko wiersz. Mam nadzieję, że teraz zdrowie też Ci dopisuje.

A że jakiś czas nie zaglądałam na PP, to mam nadzieję, ze teraz choć troszkę się wena rozhula. Nie omieszkam u Ciebie pobuszować.

Serdecznie.
Miladora dnia 23.08.2016 20:40
Nalka31 napisała:
A że jakiś czas nie zaglądałam na PP

Nie jakiś, tylko dłuższy czas, Nalcia. :)
I naprawdę brakowało Ciebie - także w altance.
Cieszę się, że znowu jesteś - i dziękuję, że nie wystraszyłaś się zakichańca.

Serdeczności :)
Nalka31 dnia 23.08.2016 20:45
Ja tu się wystraszyć zakichańca, skoro tak lekko się kręci pod nosem. Villka miodzio, jak zresztą wszystkie. A może jak sie uda wenie rozhulać, to i mnie się uda znów jakąs choćby niedorobioną popełnić.

Do altanki też zajrzałam, dałaś zagwozdkę. :)
Miladora dnia 11.09.2016 11:27
Nalka31 napisała:
A może jak sie uda wenie rozhulać, to i mnie się uda znów jakąs choćby niedorobioną popełnić.

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, Nalcia. :)
Tylko nie znikaj znowu.

Buziaki wrześniowe :)
Hallam dnia 22.09.2016 23:57 Ocena: Świetne!
świetne, bardzo mi się podoba, pomysłowo, a do tego ładna wesoła aura, też podziwiam technikę i warsztat. Pozdrawiam serdecznie ( :
Miladora dnia 23.09.2016 00:26
Jaka miła niespodzianka, Hal. :)
Dziękuję.

I serdeczności. :)
Pallas dnia 31.12.2016 21:39
Villanella, ja próbowałem je pisać, ale jak nie szanta wyszła, to coś tylko podobnego mi się napisało. Tak przynajmniej mi mówili, co niektórzy. Ja tu o sobie, a tu przed nosem mam przepiękną villanelle i to z niezłymi rymami. Średniówka pozwala płynie czytać cały wiersz.
A choroba to nic ciekawego, jak czas nie ucieka, to coś nas mija, no aby tylko innych nie zarazić. Choć choroba może być symbolem, jak dla mnie , pomysłu idei, która może nas męczyć. Czas różnie może z nią poczynać, bo skoro psioczył, to może i koncept go zmęczył. Tylko słońce pewnie świeci. Może kogoś się uda zarazić naszym pomysłem, ideą. Myślę, że takie drugie dno może mieć ten wiersz.

Piotr :)
Dany dnia 20.02.2017 20:21 Ocena: Świetne!
Ja też kicham...
Ciekawa jest ta forma wiersza- villanella.
Pozdrawiam :)
dodatek111 dnia 18.12.2017 11:21
Czytam Twoje vilanelle, bo próbuję napisać swoją :)
Miladora dnia 18.12.2017 19:29
dodatek111 napisał:
bo próbuję napisać swoją

O, tak! Próbuj, bo to ciekawa łamigłówka. :)
I dobre ćwiczenie, Dod.

Dzięki i serdeczności. :)
wiosna dnia 29.07.2019 10:03
Uśmiechnęłaś mnie:)
Bakcyla vilanelli złapałam już dawno, ale kataru nie chcę;)
Miladora dnia 02.08.2019 17:49
wiosna napisała:
Bakcyla vilanelli złapałam już dawno

I bardzo dobrze, bo mam towarzystwo. :)
Dzięki za nalot - może moja wena się obudzi i znowu coś skrobnie.
Miłego. :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
16/09/2019 13:09
Ależ Kapeluszniku! Byłbym zaszczycony, gdybyś kontynuował… »
BasiaL
16/09/2019 12:31
Mroczne, klimatyczne, refleksyjne i co ważne nie za długie i… »
Kapelusznik
16/09/2019 12:26
... Cóż - piszę z moich odczuć - więc tak - widocznie… »
BasiaL
16/09/2019 12:14
Świetny, oryginalny tytuł i do tego fajne zakończenie :) »
Zola111
16/09/2019 12:01
I ja dziękuję, Retro. Tekst po korekcie.… »
Kazjuno
16/09/2019 09:48
Kapeluszniku. Na początku miałem dysonans poznawczy.… »
Wiktor Mazurkiewicz
16/09/2019 08:40
bruliben Serdeczne dzięki za słówko. »
retro
16/09/2019 06:58
Dziękuję za współpracę oraz miłe słowa, które zachęcają do… »
andro
15/09/2019 23:00
i nikt nie przystaje - w sensie, że za mało w nich… »
bruliben
15/09/2019 22:51
Sugestywnie napisane o muzyce i wspomnieniach. Te pocztówki… »
bruliben
15/09/2019 22:44
Rzeczywiście widać w tekście częste obcowanie za śmiercią.… »
Kapelusznik
15/09/2019 21:59
Oj... A myślałem że to ja piszę długie opisy... hooo...… »
Bartek Otremba
15/09/2019 21:29
Fakt, zdecydowanie do poprawy — też naszła mnie taka… »
voytek72
15/09/2019 19:08
Madawydar - podziękowania za wizytę i opinię :) »
AntoniGrycuk
15/09/2019 18:46
Tak, zaduma spowodowana śmiercią... Ja wiem jedno, co… »
ShoutBox
  • Dobra Cobra
  • 16/09/2019 14:58
  • Rzecz o chłopcu, który wymyślił.sobie, że jest przyjacielem Hitlera. [link]
  • Dobra Cobra
  • 16/09/2019 14:06
  • Nie słyszeliście pewnie o najnowszej, brawurowej produkcji amerykańskiej, nagrodzonej wlasnie nagrodą publicznosci na festwalu filmowym w Toronto, pt Jo-Jo Rabbit. Gra m.in. boska Scarlett Johansson
  • mike17
  • 15/09/2019 14:25
  • Siemanko, Krzyśku :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:24
  • Chciałem tam napisać, że filmy są godne polecenia :)
  • bruliben
  • 15/09/2019 00:21
  • A propos kina dzieci w Muranowie dobiega końca przegląd kina izraelskiego. Jutro ostatni dzień. Po tym co zobaczyłem do tej pory mogę z czystym sumieniem produkcje festiwalu.
Ostatnio widziani
Gości online:19
Najnowszy:2avae681ha7
Wspierają nas