Dorastanie - Procesja
Poezja » Wiersze » Dorastanie
A A A
Od autora: Schnapsidee (niem.) - absurdalny pomysł, często rodzący się pod wpływem alkoholu

Tego dnia zawadzałem na każdym kroku,
z nudów przestałem być dzieckiem.
Matka opłakiwała klęskę, która dopiero miała nadejść;
nowatorską Schnapsidee ojca.
Gdy biegł, by ją opatentować, spadł z mostu,
a pociąg przejechał nad nim w okamgnieniu.

Domy, zmieniające się widoki za oknem, 
deszcz na szybie. Kurczyłem się
jak krople uciekające spod cugli
otępiałego woźnicy lub bileter
wydający wejściówki coraz bardziej
po czasie.

Słyszałem: jesteś zepsutym arlekinem,
jak wytłumaczysz się z siebie?
Chcę żyć z dala od festynu myśliwskiego
pijanych bogów - dudniły w głowie
słowa, do których dorosłem po latach.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Procesja · dnia 12.05.2017 07:19 · Czytań: 333 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 10
Komentarze
faith dnia 12.05.2017 11:10
Wiersz z każdym czytaniem nabiera coraz bardziej wyraźnych kształtów. Lubię takie sentymentalne ujęcia.

Dorastanie to bolesny proces, często łączy się z rozczarowaniem, bo rzeczywistość i dorosłość zwykle miażdży w nas to, co spontaniczne i niewinne. Dobrze jest czasami przypomnieć sobie, że dziecko wciąż mamy w sobie i nie zaniedbywać go. Mamy wtedy szansę na odrobinę powrotów, uchwycenia życia w tej prostej i pięknej formie.

P.S
Cytat:
z nudy prze­sta­łem być dziec­kiem.

Tutaj użyłabym liczby mnogiej:

z nudów przestałem być dzieckiem

Pozdrowienia! :)
allaska dnia 12.05.2017 12:02
"Biegnąc ją opatentować, spadł z mostu" - coś mi tu nie gra :), to nie wybrzmiewa zbyt ładnie, nie wiem czy to nie czasem anakolut, ale mogę się mylić... może : gdy biegł, by ją opatentować.
faith dnia 12.05.2017 12:07
allaska napisała:
coś mi tu nie gra

allaska napisała:
może : gdy biegł, by ją opatentować.

Miałam pisać to samo, ale pomyślałam,, że może tylko mi coś tu nie gra.

Popieram więc Allaskę. ;)

Pozdrawiam!
Procesja dnia 12.05.2017 13:48
faith, zgadzam się :) A z kolei w byciu dorosłym fajne jest to, że ma się zwykle większe niż wcześniej możliwości kształtowania swojego otoczenia, zmiany tego, co w dzieciństwie przeszkadzało, a także realizacji dziecięcych marzeń i przyjemności, jeśli jeszcze z nich coś zostało ;)

allasko, dziękuję za wyłapanie nielogiczności. Macie chyba rację co do tego fragmentu. Wcześniej tego nie widziałam, ale to jakby napisać "żyjąc, umarł" w bardziej zawikłanej wersji - zmienię więc na "gdy biegł".

Pozdrawiam Was i dziękuję za czytanie!
wiktoria dnia 14.05.2017 00:51
Wiersz Precesjo, chyba mogłabym nazwać Schnap coś tam niejeden mój wiersz. ;)

Widzę, że Twój wiersz już po poprawkach i dobre te poprawki. Ja tylko dodam od siebie "i" zamiast przecinka po woźnicy. Będzie płynniej.

Zadałaś w tym wierszu pytanie życia "jak wytłumaczysz się z siebie?" - świetne. Chyba trudno się z tego wytłumaczyć do końca, nawet jeśli ktoś bardzo nad tym pracuje. Pewnie życia nie starczy, ale podobno ma się potem nowe, więc czasu sporo.

Podoba mi się Twój wiersz.

Pozdrawiam :)
Procesja dnia 14.05.2017 10:01
Wiktorio, takie są najlepsze ;) A ja choć lubię alkohol, ten zwykle mnie usypia, a nie sprzyja pisaniu. "jak wytłumaczysz się z siebie?" widziałam bardziej w kontekście narzucanej na dorosłych presji, by zarobić na siebie, być użytecznym, usprawiedliwiać np. przed rodziną swoje poglądy i wybory życiowe. Ale oczywiście można je rozumieć ogólniej, jako poszukiwanie sensu, i na to może nie starczyć życia :)
Dziękuję za poprawkę - może w takim razie "lub"? "i" mi nie do końca pasuje, bo między kroplami i bileterem nie ma logicznego związku.
Pozdrawiam :)
wiktoria dnia 14.05.2017 11:06
"Lub" pasuje nawet lepiej.
Odczytałam to pytanie bardziej globalnie, bo ja mam bardzo filozoficzno-metafizyczne skłonności. :)
Wiolin dnia 14.05.2017 19:22
Witaj Procesjo.

Wiersz bardzo osobisty, o trudnym okresie naszego życia. W tamtym okresie zazwyczaj było stromo dla każdego dorastającego. Dobry wiersz. Pozdrawiam.
Ania Ostrowska dnia 14.05.2017 20:07
ja nie rozumiem w tym wierszu metafory"zepsutego arlekina". Dlaczego akurat arlekina? Arlekin jest błaznem, nosi maskę, zepsuty arlekin kojarzy mi się z zabawką, która została odrzucona, bo nie nadawała się już do zabawy? czy o to chodzi? Sensem pasowałoby do sytuacji niekochanego, niechcianego dziecka, ale nie umiem sobie wyobrazić, że taki wydumany zwrot mógłby paść z ust ojca czy matki. Wydaje mi się to nienaturalne, jakby na siłę upoetyzowane.
Dlatego ja bym zostawiła samo "Słyszałem: jak wytłumaczysz się z siebie?".
Pozdrawiam
Procesja dnia 14.05.2017 20:53
Wiolinie, dziękuję za miłe słowa :) A wiersz faktycznie osobisty, choć nie do końca - trochę i jest "poetyckiej fikcji".

Aniu, właśnie z myślą o niekochanym dziecku pisałam (może nie udało się tego w wyrazisty sposób oddać), stąd moim zdaniem pasuje arlekin. Taki, który przestał spełniać swoją funkcję, czyli nie jest już wdzięczny, uśmiechnięty i zabawny, i powstaje pytanie, do czego właściwie służy.

Pozdrawiam!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
MarcinD
17/11/2017 22:15
Cóż, można mieć gorszy moment ;-). Zabrakło dodatku… »
MasterYoda
17/11/2017 22:10
I co że tekst stary haha. Czyta się przyjemnie, szybko i… »
Alen Dagam
17/11/2017 21:57
Kochana szamanka. Dziękuję. Czytałam tekst przed… »
Alen Dagam
17/11/2017 21:51
Dziękuję ślicznie, panowie. Przemyślę sobie wszystko,… »
JOLA S.
17/11/2017 21:43
Michale, dzięki. :) Bardzo gęsty, wzruszający tekst,… »
al-szamanka
17/11/2017 21:43
Tadeuszu, teraz sam możesz podarować Isi stokrotki. »
Niczyja
17/11/2017 21:25
Mi też się podobało. Coś jeszcze potrafię czuć. »
Melock
17/11/2017 21:25
Jeśli to byłby index, czy coś na wzór spisu treści to… »
Lilah
17/11/2017 21:23
Pięknie napisane, delikatnie, wzruszająco. Dzięki, Michale,… »
Melock
17/11/2017 21:17
Hahahaha, znakomite, masz człowieku dystans do siebie. Na… »
Gaston Bachelard
17/11/2017 21:15
Nie wiem o co próbujesz mnie zapytać, Szanowny Panie… »
hopeless
17/11/2017 21:02
Gaston Bachelard tak naprawdę każde pokolenie ma swoją… »
Jacek Londyn
17/11/2017 20:54
"I co ja teraz mam zrobić?" Myślę, że jeszcze… »
Gaston Bachelard
17/11/2017 20:45
Moje Pokolenie pojechało by po takiej bandzie. A może nawet… »
Jacek Londyn
17/11/2017 20:44
Pewnie jest tak, że lubisz opisywaną w tym tekście okolicę.… »
ShoutBox
  • mike17
  • 17/11/2017 21:43
  • Z Tadeuszem byliśmy bardzo blisko, i teraz, kiedy Go zabrakło, coś w duszy płacze. Wracam do Jego wierszy, do Jego spuścizny. I uśmiecham się, że dane mi było mieć takiego Przyjaciela.
  • Alen Dagam
  • 17/11/2017 21:23
  • Oj, przysnęło mnie się. Dzień dobry wieczór ponownie. Przemycam raz jeszcze naszą forumową burzę mózgów - raj dla giętkich języków. Zapraszamy do pomocy! [link]
  • al-szamanka
  • 17/11/2017 21:18
  • Michale, dziękuję, że przypomniałeś tę miniaturę - popłakałam się. Isia na pewno dostała stokrotki... na pewno!
  • mike17
  • 17/11/2017 20:03
  • Chciałbym polecić piękną i wzruszającą miniaturę Tadeusza : [link]
  • mike17
  • 17/11/2017 18:43
  • Ostatnie dni GŁOSOWANIA zapraszają i wzywają do obywatelskiego obowiązku - głosujcie, a poznamy zwycięzcę : [link]
  • SanaiStark
  • 17/11/2017 18:15
  • A na wieczór podsyłam taki oto śliczny utworek: [link]
  • BeNeK
  • 17/11/2017 17:48
  • A ja w taki już zimny wieczór zapraszam na grzańca :D i honorowa kolejka dla @Alen ;)
  • Alen Dagam
  • 17/11/2017 17:04
  • Dobry wieczór, ludziki, w piąteczek. Zapraszamy do dyskusji o nowej stronie, jej nazwie i nowych kategoriach na PP! Zaintrygowani? [link]
  • Silvus
  • 17/11/2017 16:46
  • A sam sok?
  • SanaiStark
  • 17/11/2017 16:35
  • Pozdrawiam gorącą herbatą z sokiem z czarnej porzeczki ^^
Ostatnio widziani
Gości online:32
Najnowszy:zggxwssmv35
Wspierają nas