Starsi chłopcy - clockworklukis
Poezja » Wiersze » Starsi chłopcy
A A A
Od autora: https://www.mutualart.com/Artwork/Older-Boys/37A7881D33B0F501
Klasyfikacja wiekowa: +18

Starsi chłopcy nie bali się ubrudzić, tego lata
zdejmowali koszulki i rzucali na piasek,
który mnie uczył, jak wścibiać nos w nie swoje sprawy.

Kiedy spali, dotykałem ich chrapania.
Ponoć przez ubranie można się jedynie rozmarzyć,
tej nocy księżyc opowiadał sprośne żarty.

A ja, jak się patrzy,
mógłbym być ziarnkiem piasku,
żeby choć raz dotknąć krocza
starszych chłopców z pokoju obok.

 

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
clockworklukis · dnia 19.05.2017 21:13 · Czytań: 136 · Średnia ocena: 4,67 · Komentarzy: 16
Komentarze
allaska dnia 19.05.2017 22:07
Hm :) ładnie opisana historia. Pierwsze dwie cząstki przypominają Weisera Dawidka P. Huelle, i tam i tu plaża, tylko w Weiserze Dawidku zatruta woda w Jelitkowie, jak mnie pamięć nie myli...
Rozmarzyłam się...
Procesja dnia 19.05.2017 22:09
Bardzo interesująco i świeżo, udało Ci się oddać typową dla nastolatków ciekaw(sk)ość i erotyzm, który czasem przyjmuje formę pełnego fascynacji podglądactwa. Można wczuć się w klimat i uwierzyć, że piękno ciał roznegliżowanych starszych chłopców i klimat letnich nocy peel zapamięta na długo :)
Ania Ostrowska dnia 19.05.2017 22:15 Ocena: Bardzo dobre
Nie wiem, czemu to zawdzięczam, ale mam wrażenie, że opowieść w tym wierszu sięga dość odległej przeszłości. Pewnie to stereotyp, że obecnie młodzieńczy erotyzm jest tylko wulgarny i dosłowny, ale takie delikatne, wręcz romantyczne i w gruncie rzeczy niewinne fascynacje, kojarzą mi się z epoką zdecydowanie minioną. W klimacie wiersz przypomina mi niedawno oglądaną "Sztukę kochania" z fantastyczna rolą Magdaleny Boczarskiej. Jakby ten sam rodzaj wrażliwości na naturalne piękno tkwiące w budzeniu się hormonalnego szaleństwa.
Czytałam wiersz parokrotnie i nie znajduję w nim żadnych wyraźnych tropów, które prowadziłyby w przeszłość lat pięćdziesiątych? sześćdziesiątych? i pozwalały przypuszczać, ze wiersz jest odległym wspomnieniem. Czas przeszły w wierszu nie jest tu przecież wystarczającą przesłanką, a mimo to z każdym następnym czytaniem przeczucie twardnieje we mnie na kamień. Może za sprawą takich słów jak "ponoć" i "sprośne", które brzmią w sposób niedzisiejszy?
Starsi chłopcy z pokoju obok mogą być z kolonii albo z domu dziecka, z poprawczaka, albo po prostu z internatu. Nie wiadomo i nie wydaje mi się to aż tak ważne. Istotne jest co innego - portret samotnego i chyba niekochanego dzieciaka, który pęta się gdzieś pomiędzy nimi.
od strony technicznej zastanawiam się, czy - wobec tytułu - potrzebne jest powtórzenie"starsi chłopcy" w pierwszym wersie?
Zdecydowanie dobry wiersz, moim zdaniem.
Pozdrawiam
Wiolinowe Basnie dnia 19.05.2017 22:20 Ocena: Świetne!
Wyszła Ci bardzo interesująca ekfraza. Ładnie pociągnięte wersy.
Zakończenie jest odważne i wydaje się być szczere, za takie przynajmniej czytelnik je weźmie.
Cytat:
mógł­bym być ziarn­kiem pia­sku,
żeby choć raz do­tknąć kro­cza
star­szych chłop­ców z po­ko­ju obok.

Podoba mi się bardzo
Nalka31 dnia 19.05.2017 22:30
Podoba mi się ten wiersz Clock. Bardzo subtelny, a jednocześnie bardzo obrazowy. Niestety moja przeglądarka nie otworzyła linka, więc nie jestem w stanie określić czy to jest ekfraza, ale na pewno jest to ciekawy wiersz. Nie widząc obrazu, mogę jedynie pisać o tym, co jest w wierszu, a tu jest tego sporo. Jest samotność dziecka (chłopca), ale jest też element ciekawości i erotyzmu. Chociaż w przekazie jest on smutny, to jednak jak wspomniała Ania można w nim odnaleźć taką trochę niedzisiejszą wrażliwość, takie nie z tej epoki postrzeganie najbliższego otoczenia.

Pozdrawiam. :)
Opheliac dnia 19.05.2017 23:36
Zgodzę się, że to niezwykle subtelny wiersz, w sposób tajemniczy i chyba przez to, w tym przypadku, tym bardziej odczuwalnie oddaje sedno sprawy. Przybliżający sytuację prosto i nienachalnie, pokazuje, że to podejście, ciekawość wydawać się może niezdrową fascynacją, jest jednak, chcąc nie chcąc, ludzkim objawem, słabością.
Ładny, powiedziałabym, że nawet nieco nostalgiczny, szept lata - tej pory roku, podczas której, zdaje się, chyba najbardziej jesteśmy podatni na różnorakie pragnienia, tęsknoty ;)
clockworklukis dnia 19.05.2017 23:45
Allasko, jestem trochę nie w temacie, ale zaraz przeszukam internety, może uda mi się lepiej zrozumieć Twoje skojarzenia...
Teraz piszę po przeczytaniu artykułów o autorze, co mnie zachęciło do przeczytania. Dzięki za komentarz :)

Procesjo, muszę powiedzieć, że każde słowo Twojego komentarza jest pełne prawdy. Miło mi, że się podoba.

Aniu, odległej - tak, z mojej perspektywy. Wiek w końcu jest rzeczą względną, do połowy lat dziewięćdziesiątych nie było mnie na tym świecie. Wydaje mi się, że Twoja wizja subtelnego erotyzmu minionych epok może być podkolorowana nostalgią do przeszłości, ale tym lepiej, bo właśnie w tę strunę staram się uderzyć, publikując ten wiersz.
Dziękuję za rozbudowaną interpretację, a co do tytułu, uważam, że mimo powtórzenia tych słów, wiersz jakiś tytuł mieć musi. (nie jestem fanem wierszy z tytułami w nawiasach, więc jest to czysta formalność)

Wiolinowe Baśnie, zgadzam się, zakończenie miało być odważne i nie zaprzeczę, że przez jeden moment toczyłem ze sobą wewnętrzną walkę czy aby nie przekształcić tej pointy. Teraz wiem, że jest to jeden z kluczowych fragmentów wiersza głównie przez to, że, jak wspomniałaś, jest szczery i autentyczny. Nie zmieniam :)

Nalko, wiersz jest ekfrazą, ale moim zdaniem jedynie mimochodem. Napisałem go pod wpływem emocji wywołanych obrazem, aczkolwiek uważam, że wiersz jest autonomiczny i nie potrzeba mu obrazu do zaistnienia. Interesująca jest odczuwana przez was samotność, która musiała była mi się wślizgnąć podświadomie. Dziękuję za wizytę i zapraszam do odwiedzin.

Opheliac, cieszę się, że ci się podobało, i że z taką dokładnością odczytałaś to, co chciałem powiedzieć. A lato, zgodzę się, szczególnie letnie wieczory, mają w sobie coś nie z tej ziemi. Dzięki wielkie za komentarz :)

Pozdrawiam.
Miladora dnia 19.05.2017 23:55
Faktycznie - ciekawa ekfraza, Clock. Intrygująca. :)
Ale podzielam zdanie Ani, że niepotrzebne to powtórzenie tytułu w pierwszym wersie.
Mogłoby to wyglądać tak:

Starsi chłopcy

Nie bali się ubrudzić. Tego lata
zdej­mo­wa­li ko­szul­ki i rzu­ca­li na pia­sek,
który uczył mnie, jak wści­biać nos w nie swoje spra­wy. - zmieniłam na "uczył mnie", bo jest płynniejsze.

Zauważ jednak, że masz sporo podobnych form gramatycznych:
- bali/zdejmowali/rzucali/spali -
No i przypadkowy rym - sprawy/rozmarzyć.
Może coś warto byłoby zmienić?

Cytat:
A ja, jak się pa­trzy,

Niezręczny ten wers. I moim zdaniem zupełnie niepotrzebny.

Miłego :)
allaska dnia 20.05.2017 10:24
Po przemyśleniach straszne wizje mnie dopadły. peel nie jest w środku tekstu, to narrator jakby z boku, nie jest napisane: nie baliśmy się ubrudzić, zdejmowaliśmy koszulki, Jest za to:"nie bali się", "zdejmowali", "z pokoju bok" - nie ma informacji kim jest tak naprawdę peel, "z pokoju obok" - jest info, a może to nauczyciel pedofil, ech wolałabym nie,. takie po przeczytaniu kolejnym refleksje i nie wiem czy to mi się podoba :)
faith dnia 20.05.2017 11:33
Przepadam za takim klimatem. Lekkość, niewinność, beztroska ukazane tak, jakbyśmy oglądali stare zdjęcia. Mnie z kolei przypomniała się scena z filmu "Jak przetrwać w Nowym Jorku", z bardzo młodym jeszcze wtedy Leonardem DiCaprio, kiedy wraz z innymi chłopcami skakał do wody. Jakoś tak emocjonalnie pasują mi do siebie - scena z wiersza i ta z filmu.

Delikatnie drażni mnie tylko to "chrapanie", nie pasuje do chłopców. Z kolei nie wiem, czy "oddech" nie byłby tutaj za bardzo delikatny. Choć może te "sprośne żarty" nieco to wyrównują.
Ale to tylko jakieś tam moje widzimisię. ;)

Wiersz bardzo dobry.

Pozdrawiam!
ajw dnia 20.05.2017 18:42 Ocena: Świetne!
Wiersz ma klimat dawnych filmów, w których bohaterowie dojrzewają wraz z przemijającymi kadrami. Jest w nim delikatność i to jest ogromnym atutem, bo wszystko można spłycić i doprowadzić do poziomu zero, a tu nie. Jest klasa :)
clockworklukis dnia 21.05.2017 14:13
Miladoro, dziękuję za wizytę i pochylenie się nad tekstem.

Nie byłbym fanem zastosowania w tym wierszu techniki połączenia właściwego tekstu z tytułem, w tym przypadku tytuł ma być tylko po to, żeby wiersz miał nazwę, nic więcej. Gdybym poszedł śladem Twojej sugestii, zmieniłoby to lekko moja wizję wiersza, w którym miała przede wszystkim dominować prostota. I z tą ideą łączy się moja decyzja o pozostaniu przy dużej ilości czasu przeszłego. Rozumiem, że się powtarza, ale nie o warsztatową perfekcję chodziło mi w tym wierszu, znów, chodziło mi o prostotę, więc boję się że chcąc zastąpić powtarzającą się formę czasowników wyszłoby z tego jedynie coś przekombinowanego.

Co do "który mnie uczył(...)" jest to bardzo subtelna i jeszcze bardziej subiektywna różnica. Zdecydowałem się postawić uczył tuż przy początku zdania podrzędnego, żeby nadać większej dynamice tekstowi. Zastanawiałem się nad tym szczegółem przez chwilę i Twoja wersja, wydaje mi się, jest bardziej standardowa. Ja to sobie wyobrażam tak: słowo uczył przybliżone do zdania podrzędnego podkreśla wartość zdania podrzędnego, koncentruje na nim uwagę. Z drugiej strony Twoja wersja byłaby bardziej neutralna w wyrazie.

Znów muszę się pokłócić (:D), tym razem o Twoją ostatnią uwagę. Co do tego, czy brzmi niezręcznie, trudno mi podjąć jakąkolwiek dyskusję, gdyż jest to subiektywne. Nie zmienia to faktu, że szanuję Twoje odczucia i wezmę je pod uwagę. Aczkolwiek co do tego, że rzekomo jest niepotrzebny, zgłaszam sprzeciw!

Początek, "a ja," jest dość oczywistym łącznikiem i w ten sposób nadaje płynnego przejścia ze strofy w strofę. Druga część nasycona jest podwójnym znaczeniem "patrzeć się" oraz "jak się patrzy" (znakomicie, doskonale), które moim zdaniem jednak nadaje dodatkowego wymiaru wierszowi. Oczywiście uszanuję, jeśli Ci się znaczenie tego wersu nie podoba, jednak nie mogę się zgodzić, że jest zupełnie niepotrzebny.

Dziękuję za uwagi i skłonienie do dyskusji :)

Allasko, wydaje mi się, że bardziej pasuje mi Twoje pierwsze odczytanie tego tekstu :D Wskażę jedynie na fakt, że nieobecność podmiotu lirycznego w sytuacji lirycznej nie musi koniecznie wskazywać, że jest to ktoś starszy, może równie dobrze to być ktoś młodszy. W końcu ci chłopcy są starsi... taka tylko mała podpowiedź :D

Faith, skakanie do wody jest również bardzo artystyczną czynnością, a przynajmniej w moim odczuciu. Niestety, nie udało mi się go tutaj wcisnąć, ale jeszcze będę miał okazję :) Chrapanie miało być, tak jak krocze, szczyptą soli która ma zrównoważyć delikatność słownictwem bardziej naturalistycznym. Dziękuję za spostrzeżenia :) fajnie, że ci się podoba.

Ajw, dziękuję za wizytę, miło że wpadłaś. Klimat ze starych filmów, może dalekich wspomnień... Tak, to jest właśnie to :) cieszę się że się zjednaliśmy w wywołanych obrazach:)

Pozdrawiam
Miladora dnia 21.05.2017 15:00
clockworklukis napisał:
Znów muszę się pokłócić (:D),

Och, ja nie zamierzam, Clock. :)
Ale weź pod uwagę, jak niewdzięcznie brzmi to - ajajaksię.
Naprawdę odstaje od całości.

Miłego :)
clockworklukis dnia 21.05.2017 15:10
Miladora napisała:
Och, ja nie zamierzam, Clock

A szkoda :(
Wydaje mi się, że przy decydowaniu się na zmianę takich elementów trzeba podjąć ważne decyzje: co jest dla mnie ważniejsze, dźwięk, znaczenie, styl, metafora, czy wiele innych czynników. Powiedziawszy to, zapewniam, że nie odrzucam tej uwagi. Muszę jednak najpierw znaleźć rozwiązanie, które zrekompensuje mi utracone znaczenie i rytm i będzie brzmieć lepiej, co nie jest najłatwiejszym zadaniem.
Miladora dnia 21.05.2017 15:17
clockworklukis napisał:
co nie jest najłatwiejszym zadaniem.

Nie jest - ale na tym właśnie polega praca nad wierszem. :)
I wilk powinien być syty, i owca cała - czyli treść powinna harmonijnie łączyć się z formą.
Bo czasem jeden zgrzyt może obniżyć lub zatrzeć pozytywne wrażenie.
Zola111 dnia 21.05.2017 23:37
A mnie razi krocze. Nie dlatego, że jestem pruderyjna. Zgrzyta stylistycznie, a szkoda!

Ale poza tym - dobry tekst. Ukłony,

z.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Niczyja
24/05/2017 23:21
Witaj purpurze, Wiesz, że się cieszę z Twojego powrotu i… »
tsole
24/05/2017 23:00
Dzięki Jaga! Ja jestem w moim stosunku do Star Treka lekko… »
Niczyja
24/05/2017 22:51
Witaj skinnywords, Przeczytałam Twoje opowiadanie powoli i… »
Jaga
24/05/2017 22:28
Takich recenzji szukam. Wiem, czego mogę spodziewać się po… »
hopeless
24/05/2017 22:23
Odpozdrawiam:) Dziękuję za wizytę. »
Florian Konrad
24/05/2017 22:16
dziękuję i pozdrawiam »
Carvedilol
24/05/2017 21:43
Tjereszkowa, Miladora, maak, dzięki za komentarze, już… »
maak
24/05/2017 21:22
Carvedilol, no świetnie Ci wyszedł ten wiersz. Pytania… »
mike17
24/05/2017 20:40
Jakże to beznadziejne w całej swej krasie, Lilu. Jakże… »
Nalka31
24/05/2017 20:25
Kolejny romans, kolejna duszu szczipielnaja ballada. Czuć… »
Lilah
24/05/2017 19:14
Witaj, Milu! Bardzo dziękuję za cenne uwagi. Dokonałam… »
Bozena B
24/05/2017 18:44
Grain i Miladora Wasza dyskusja zaczyna nieco odbiegać… »
Miladora
24/05/2017 18:44
Bardzo pomysłowe, Carvedilol. :) Ubawiłam się przy… »
Grain
24/05/2017 18:19
Nie będę się spierał, każda sprawa ma inny kontekst. A… »
Miladora
24/05/2017 17:47
Mallory powiedział niegdyś, że zdobycie góry zaczyna się… »
ShoutBox
  • mike17
  • 24/05/2017 23:12
  • Jak śpiewać o miłości, to tylko tak : [link] Bo słowa cicho szeptane mają swoją magię i tylko tak dotrzeć mogą do serca - a gdy to już się stanie, staje się cud :)
  • mike17
  • 24/05/2017 18:37
  • Ilekroć wspominam lata, co minęły, wraca ten kawałek : [link] Pamiętam, że bardzo często otwierał "Lato z radiem", to był piękny, niezapomniany czas, nie wróci...
  • allaska
  • 24/05/2017 13:29
  • "Bij słowo kiedy odstaje" - T. Karpowicz
  • Miladora
  • 24/05/2017 13:03
  • A mnie ostatnio skasowano komentarz wyjaśniający różnicę pomiędzy "mi" a "mnie", chociaż dotyczył wiersza. Z rozpędu? :)
  • Ania Ostrowska
  • 24/05/2017 10:45
  • Chciałabym wiedzieć na przyszłość, bo pytanie i odpowiedź dotyczyły wyłącznie wiersza. Nie było żadnych wycieczek osobistych. Z zasady szanuję rozmówców, ale wolno mi chyba mieć inne zdanie?
  • Ania Ostrowska
  • 24/05/2017 10:42
  • No właśnie :( speszyło mnie to ostrzeżenie, a j tylko odpowiedziałam na pytanie, imiennie skierowane do mnie. Miałam nie odpowiadać, żeby nie naruszać tutejszych zasad?
  • allaska
  • 24/05/2017 09:41
  • Miłego dnia
  • allaska
  • 24/05/2017 09:39
  • a jak autor sie nie odzywa?, myślałam, że można z innym użytkownikiem wymienić myśli na temat wiersza, tu była rozmowa tylko i wyłącznie o wierszu, droga redakcjo czy Pani B., jak zwał tak zwał.
Ostatnio widziani
Gości online:39
Najnowszy:Larivierees8g