Moje odkrycia-część pierwsza. - trawa1965
Publicystyka » Artykuły » Moje odkrycia-część pierwsza.
A A A
Od autora: Streszczenie i podsumowanie mojej działalności.

 

Naukowa Literatura Piękna oraz Bioliteratura.

Utwór ten stanowi reakcję na wątpliwości wielu moich Czytelników, którzy nie rozumieją wagi moich odkryć. Przeanalizowałem, co poszło nie tak i doszedłem do wniosku, że do tej pory przedstawiałem moje teorie zbyt szczegółowo, nie wyjaśniając, co jest ich istotą. Pora naprawić ten błąd.

 

***

Aby bezsprzecznie uznać istnienie nowego kierunku literackiego, należy uwypuklić różnice między nim i całą resztą znanych kierunków literackich. W tym celu dokładnie go opiszę. Oto ten opis:

1. Naukowa Literatura Piękna dzieli się na trzy nurty:

a) Poezję Naukową

b) Prozę Naukową

c) Dramat Naukowy

2. a) Poezja Naukowa może być rymowana, bezrymowa, z neologizmami, onomatopeją i wszystkimi znanymi dotychczas figurami stylistycznymi. Jednakże to podobieństwo do poezji klasycznej jest tylko pozorne. Zasadnicza różnica w stosunku do poezji klasycznej polega na tym, że NIE DOTYCZY ONA LUDZI. Może ona opisywać krajobrazy, co bynajmniej nowością nie jest, ale krajobrazy te MUSZĄ BYĆ NATURALNE. Znaczy to, że nurt "harasymowiczowski" NIE zalicza się do poezji naukowej.

2. b) Bohaterami Poezji Naukowej są więc wszystkie rośliny, zwierzęta, grzyby oraz skały. Zgodnie z regułami poezji klasycznej należy pisać o nich pięknie, oryginalnie i pomysłowo, lecz ZGODNIE ZE STANEM DZISIEJSZEJ WIEDZY NAUKOWEJ. Dlatego poezja księdza Twardowskiego NIE jest poezją naukową.

2. c) Poezja Naukowa dopuszcza ludzkie wątki autobiograficzne związane WYŁĄCZNIE z jego interakcjami z innymi gatunkami lub przyrodą nieożywioną.

2. d) Tematyka Poezji Naukowej wymusza poszukiwanie nowych form literackiej ekspresji. W tym wypadku duże możliwości obiecuje komputer.Wchodzi więc w grę częściowe lub całkowite kolorowanie wyrazów, szerokie stosowanie symboli itp.

3. Głównym nurtem Naukowej Literatury Pięknej jest Proza Naukowa. Nurt ten dominował w mojej twórczości od samego początku. Gros moich utworów na tym portalu należy do niego, aczkolwiek pisałem i klasyczną prozę. Celem jego powstania była próba wniknięcia w zagmatwany świat przyrody, pełen sprzecznych interesów.

To właśnie ten nurt promuje racjonalną ochronę przyrody. Ukazuje on system wartości, jakim kierują się organizmy żywe. Moje wieloletnie doświadczenie bystrego obserwatora skutkuje całą sekwencją powtarzających się spostrzeżeń w tej sferze, o których teraz nie piszę, gdyż uważni Czytelnicy dobrze je znają.

I w tym miejscu sygnalizuję pewien problem- jak w praktyce odróżnić Prozę Naukową od literatury science- fiction? Myślę, że nie jest to trudne. Takiej literaturze po prostu przyświecają zupełnie inne cele. Ponieważ bardzo często literatura ta przestaje być fiction, nastawiona jest ona na DALSZE UŁATWIANIE ŻYCIA CZŁOWIEKA(lub rozbudzanie jego marzeń).

4. Dramat Naukowy to najbardziej "odosobniony" podnurt głównego nurtu. Tak naprawdę powstał on po to, by sprawdzić, czy potrafię pisać dramaty. Od literatury klasycznej rózni się on oczywiście przyrodniczą tematyką.

***

Drugim odkrytym przeze mnie nurtem literackim jest bioliteratura. Wiąże się on z przyrodą, ale w zupełnie inny sposób aniżeli w pierwszym przypadku. Po wielu latach pisania Naukowej Literatury Pięknej przyszło mi na myśl, czy rzeczywiście przyroda podziela moje odkrycia? Z wielką konsternacją zauważyłem, że przecież opisuję NORMALNE ŻYCIE PRZYRODY. A więc to, co uznałem za sztukę, dla przyrody wcale sztuką nie jest, gdyż NIE JEST DLA NIEJ NICZYM ORYGINALNYM!

Założywszy, że przyroda definiuje pojęcie sztuki tak jak my, wymyśliłem pojęcie BIOLITERATURY. Pojęcie to jest dla literatury tym, czym dla matematyki liczby urojone. A może jednak nie?

Oto przykład:

Buk i olcha. Dwa doskonale znane wszystkim drzewa. Już na samym początku literackiej kariery zauważyłem, że organizmy te nie przepadają za sobą- i to delikatnie rzecz mówiąc. Ich charaktery nie pasują do siebie- olchy uwielbiają taplać się w wodzie, buki zaś tego nie cierpią. I w przyrodzie to normalne.

Załóżmy jednak sytuację odwrotną- buk tapla się z olchą w wodzie, obejmując ją ramionami. O, to już coś przedziwnego! Przyrodę interesuje taki fenomen. Inne drzewa patrzą, patrzą, plotkują między sobą, przekazując informację o tym fenomenie" z korzenia do korzenia". Tak rodzi się bioliteratura- przyrodnicza literatura wyobraźni, okraszona bioliterackim językiem.

Na ten temat napisałem pięć szczegółowych pozycji. Podzieliłem tę kryptoliteraturę(druga nazwa bioliteratury) na działy w zależności od tego, gdzie mają miejsce niezwykłe wydarzenia- czy na łące, czy w lesie, czy w skamieniałościach itp.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
trawa1965 · dnia 27.10.2017 08:41 · Czytań: 433 · Średnia ocena: 1 · Komentarzy: 12
Komentarze
trawa1965 dnia 27.10.2017 08:52
Wróciłem na właściwe tory.
stawitzky dnia 29.10.2017 11:37 Ocena: Słabe
Wybacz autorze, ale nie wiem jakim prawem coś takiego widnieje na górnej półce. To przypisywanie sobie odkryć rzekomego nowego gatunku literackiego - cały ten bełkot jest doprawdy odrażający. Zauważ, że na linii czasu odkrycia literackie przypisywane są dopiero po śmierci autorów. Coś w stylu ten a ten autor jako pierwszy bla bla bla, ci najwięksi nie mieli pojęcia, że balansują na linii epok, po prostu pisali.

Więcej mówisz, mniej robisz, widzę formę, nie widzę treści. Widzę ego autora, jego próżność, nie jego dzieło.
trawa1965 dnia 30.10.2017 08:51
Pan się myli. Wielu autorów jest świadomych swych dokonań za życia, czego wyrazem jest choćby "Galeria odrzuconych"- byli to twórcy impresjonizmu. A skamandryci? A słynne "wystąpienie sześciu" z Harasymowiczem na czele? Takich przykładów jest bardzo wiele.

Zanim Pan skrytykuje, proszę uprzejmie o sprawdzenie, czy komuś przede mną przyświecały podobne cele.

Poza tym Pan jeszcze całości nie przeczytał. To dopiero pierwsza z pięciu części. Ja natomiast tak piszę, gdyż jestem oczytany i na bieżąco z wszelkimi nowościami.
A propos: czy przeczytał Pan jeszcze cokolwiek mojego? Bo jeśli nie, jest Pan kompletnie niewiarygodny w swych osądach. Proszę powiedzieć szczerze.
BeNeK dnia 06.11.2017 21:09 Ocena: Słabe
Witaj autorze. Niestety, ale ta twoje 'teoria' nie trzyma się kupy. Postulujesz, iż naukowa literatura piękna zajmuję się szeroko pojętymi sprawami natury, ale jednocześnie zastrzegasz, że element człowieka może się w niej pojawiać tylko w ściśle określanych sytuacjach. Więc idąc Twoim tokiem rozumowania: strunowiec, kręgowiec, ssak naczelny o nazwie homo sapiens, nie należy do natury, tak? Jest zupełnie materią inną, nieznaną wszechświatowi, zupełnie oderwaną od natury? Człowiek jest naturą i natura jest człowiekiem.
Skoro to ma być literatura naukowa, to znaczy, że ma być pisana językiem naukowym. Dlaczego więc nie ma tu o tym wzmianki? Jest to przecież sedno sensu, a język jest podstawą każdej literatury.
Zupełnie infantylnym pomysłem jest kolorowanie wyrazów, co jest dobre, ale dla dzieci w klasach 1-3 podstawówki. No chyba, że uważasz że Twoi czytelnicy to zupełni idioci, którzy nie potrafią sobie wyobrazić, że jeśli w tekście jest słowo "malina", to że przed oczami wyobraźni powinien jawić się obraz owocu o kolorze malinowym, różowym, czy jakkolwiek by go nie nazwać. Więc kolorowanie dodatkowo tego wyrazu jest infantylne, a nawet wyrazem pogardy dla czytelnika, z którego robi się debila.
Cytat:
Dra­mat Na­uko­wy to naj­bar­dziej "od­osob­nio­ny" pod­nurt głów­ne­go nurtu. Tak na­praw­dę po­wstał on po to, by spraw­dzić, czy po­tra­fię pisać dra­ma­ty. Od li­te­ra­tu­ry kla­sycz­nej rózni się on oczy­wi­ście przy­rod­ni­czą te­ma­ty­ką.

A to już jest naprawdę udane. Można sparafrazować ten cytat tak: stworzyłem lizaki w kształcie kwadratu, żeby zobaczyć, czy takie lizaki umiem ssać. Ale to nie są takie same lizaki jak wszystko. Otwiera to nowy rozdział w historii lizaków świata.
No bez jaj. Nawet nie wiem jak to nazwać.
Jest to niespójna, zupełnie bez sensu teoria. Pseudofilozoficzne rozważania na miarę "sekretnego życia drzew". Daje do myślenia, ale z nauką i logiką ma bardzo mało związku.
Będziesz chciał przyjąć tą krytykę to dobrze, a jeśli nie, to twoja sprawa.
Usunięty dnia 08.11.2017 10:22
To, co robisz, jest tylko fabularyzowaniem, psychologizowaniem i socjologizowaniem przyrody. Arcyciekawy przypadek eskapizmu, bo również pożyteczny, jeśli odjąć narzucanie go innym oraz ujmowanie w teorię. Pożyteczny, bo proekologiczny, ściągający człowieka do jego właściwego poziomu i bardzo ciekawy.

Bioliteratura, jak widać z Twojego opisu, to nic innego, jak potencjał literacki tkwiący w przyrodzie, ale to, że człowiek na bazie "zachowań" drzewa antropologizuje je, nie oznacza, że czyta/rozumie drzewo. Zdaj sobie wreszcie sprawę, że nie docierasz do drzewa, tylko robisz z niego człowieka, konwertujesz je na modłę swojego umysłu. Robisz z przyrody literaturę i to jest ok, ale nie jest ok wmawianie jej i nam, że to ona pisze/maluje/rzeźbi.

Dużym błędem jest też użycie pojęcia "nauka". Używasz go tak, jakby nauka stała po stronie natury, a przecież jest natury niedoskonałym odwzorowaniem, zbliżaniem się do niej, sumą rejestracji karkołomnych podejść do chwytania obcęgami płomienia.

Jeszcze raz apeluję o opamiętanie się ;)
Ania_Basnik dnia 22.01.2018 17:17 Ocena: Słabe
Nie ma czegoś takiego jak Naukowa Literatura Piękna. Albo piękna albo naukowa. Te pojęcia się wykluczają. A jeżeli byśmy potraktowali pana jako badacza ogłaszającego swoje przemyślenia: zapytamy na jakiej podstawie? Ile przeprowadził pan prób, obserwacji i w jakiej formie zapisano wnioski? Jeżeli ich nie ma, pański esej jest tylko nieudolną stylizacją. Sory.
wykrot dnia 22.01.2018 17:56
Ania_Basnik napisała:
Nie ma czegoś takiego jak Naukowa Literatura Piękna. Albo piękna albo naukowa. Te pojęcia się wykluczają.


W s-f? Niekoniecznie. W innych gatunkach też może tak być. Cosik mię się wydaje, że pokolenie J.T. Stanisławskiego, profesora Mniemanologii Stosowanej już wymarło, a to obecne nie dysponuje nawet krztyną dowcipu. A żal... B)
trawa1965 dnia 22.01.2018 20:03
Przeraża mnie to, co piszecie. Czy nie dość mam codziennego noszenia krzyża w moim DPS-ie muszę podczas każdego posiłku znosić obelgi pod moim adresem? Pani Anno, czy nie lepiej byłoby, gdyby pani przeczytała choć 2-3 moje utwory, takie jak np. "Wodna epopeja" czy "Dzika Jura Krakowska", a nie formułowała ocen na podstawie przedmowy? To po prostu nieuczciwe z Pani strony.
Ania_Basnik dnia 23.01.2018 10:56 Ocena: Słabe
Dyskutujemy o treści a nie o Autorze. A co do treści - wiem o czym mówię, bo zajmuje się tym zawodowo. Wszystkie Pana teksty przejrzałam. Są to ciekawe eseje, ale nie mogą pretendować do poważnych tekstów naukowych.
wykrot dnia 23.01.2018 14:45
Ania_Basnik napisała:
Dyskutujemy o treści a nie o Autorze. A co do treści - wiem o czym mówię, bo zajmuje się tym zawodowo. Wszystkie Pana teksty przejrzałam. Są to ciekawe eseje, ale nie mogą pretendować do poważnych tekstów naukowych.

Ja wspomniałem nie o Autorze, a o śmiertelnej powadze Komentujących. A zawodowe zajmowanie się czymkolwiek nie polega na udowadnianiu iż smoki nie istnieją. Dlatego nie palmy na stosach bajek o smokach.
Silvus dnia 23.01.2018 15:31
Oczywiście poniższe wytknięcia błędów to po to, żeby ich nie było, nie ma to nic wspólnego z poziomem Twojej twórczości. W szczególności nie oceniam go, nie czuję się na siłach.

Cytat:
kom­pu­ter.Wcho­dzi

Brak spacji po kropce.

Cytat:
pro­blem-

Brak spacji przed łącznikiem.

Cytat:
scien­ce- fic­tion

Zbędna spacja po łączniku.

Cytat:
CZŁO­WIE­KA(lub roz­bu­dza­nie

Brak spacji przed nawiasem.

Cytat:
Tak na­praw­dę po­wstał on po to, by spraw­dzić, czy po­tra­fię pisać dra­ma­ty.

Fajnie to ująłeś. :)

Cytat:
A więc to, co uzna­łem za sztu­kę, dla przy­ro­dy wcale sztu­ką nie jest, gdyż NIE JEST DLA NIEJ NI­CZYM ORY­GI­NAL­NYM!

Wydaje się, że dobrze rozumiem tę sytuację (choć nie spotkałem się z nią w kontekście przyrody).

Cytat:
czym dla ma­te­ma­ty­ki licz­by uro­jo­ne.

A czym są dla matematyki liczby urojone?? Pytam jako niespełniony w nauce matematyki.

Cytat:
za sobą-

Brak spacji przed łącznikiem.

Cytat:
nie pa­su­ją do sie­bie-

Brak spacji przed łącznikiem.

Cytat:
sy­tu­ację od­wrot­ną-

Brak spacji przed łącznikiem.

Cytat:
Inne drze­wa pa­trzą, pa­trzą, plot­ku­ją mię­dzy sobą

To ładne.

Cytat:
o tym fe­no­me­nie" z ko­rze­nia do ko­rze­nia"

Usuń spację po pierwszym cudzysłowie, a dodaj przed nim.

Cytat:
Tak rodzi się bio­li­te­ra­tu­ra-

Brak spacji przed łącznikiem.

Cytat:
kryp­to­li­te­ra­tu­rę(druga

Brak spacji przed nawiasem.

Cytat:
nie­zwy­kłe wy­da­rze­nia-

Brak spacji przed łącznikiem.

Pozdrawiam Cię.
wykrot dnia 23.01.2018 20:31
Silvus napisał:
A czym są dla matematyki liczby urojone?? Pytam jako niespełniony w nauce matematyki.
Zwyczajnym realizmem. :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Nuria
25/08/2019 22:16
Zaimków osobowych tyle, że można obdzielić z trzy utwory.… »
Lilah
25/08/2019 21:10
To świetnie, Mike. :) »
Opheliac
25/08/2019 21:04
Kreseczka, głównie Podoba mi się Olaboga City,… »
Opheliac
25/08/2019 20:57
Wodniczko, dziękuję za obecność i "odkopanie" ;) »
AntoniGrycuk
25/08/2019 20:28
Jolu, napisałem ten tekst po przeczytaniu tekstu… »
Kazjuno
25/08/2019 19:28
Narracja niezmiernie ciekawa. Pełno znakomitych porównań i… »
Marek Adam Grabowski
25/08/2019 19:25
Witaj na tym portalu. Na poprzednim nie czytałem demona,… »
Carvedilol
25/08/2019 18:43
Kazjuno Jolu dzięki za przeczytanie i komentarze… »
mike17
25/08/2019 18:22
Całkiem to fajne, Zdzisławie, z humorem i pewnym morałem.… »
Decand
25/08/2019 18:12
Kazjuno - za odczyt dziękuję, za komentarz również.… »
Decand
25/08/2019 18:09
Madawydar - bardzo dziękuję za odczyt i tak pozytywny… »
Kazjuno
25/08/2019 18:09
Zapomniałem o ocenie. Ale, Upsss... i nie mam możliwości… »
JOLA S.
25/08/2019 18:05
Odnajduję w tym tekście znajomy zapach. Czytając, pragnęłam… »
Kazjuno
25/08/2019 18:04
Na mój gust dużo tu poetyckiej prozy pomieszanej z… »
mike17
25/08/2019 18:03
Niebawem trzy nowe miniatury miłosne :) »
ShoutBox
  • Carvedilol
  • 25/08/2019 18:44
  • Vanillivi, dzięki i ode mnie za wrzucenie tekstu
  • AntoniGrycuk
  • 25/08/2019 16:10
  • Vanilivi, ja też dziękuję za dodanie tekstu po krótkiej przerwie.
  • Kazjuno
  • 25/08/2019 13:36
  • Dzięki Vanilivi
  • Vanillivi
  • 25/08/2019 13:29
  • Przepraszam wszystkich za problemy z publikacją.
  • Vanillivi
  • 25/08/2019 13:28
  • Wrzuciłam jeszcze kilka waszych tekstów, tych które najdłużej zalegały, korzystając z tego, że Wiktor nie zabrał mi jeszcze uprawnień. Mam nadzieję, że sytuacja się niebawem wyklaruje.
  • Kazjuno
  • 25/08/2019 11:51
  • Jednak Antoni Grycuk masz rację! Moja koleżanka rzeczywiście zasuwa w prozie. Trzeba JEJ dać ochłonąć. Chyba ledwo dyszy przygnieciona stertą makulatury, oczywiście też mojej...
  • Kazjuno
  • 25/08/2019 11:27
  • Komentujemy tylko ja z Tobą i jeszcze kilka miłych pań i łaskawych facetów. Reszta milczy; A Feith to moja dobra znajoma, ale od POETÓW. Mnie by na pewno opublikowała. Jednak cisza online. Przykre...
  • AntoniGrycuk
  • 25/08/2019 10:33
  • Ze specjalną, niekoniecznie związaną, dedykacją: [link]
  • AntoniGrycuk
  • 25/08/2019 08:57
  • Kazjuno, jest jedna Pani redaktor od prozy, Faith się zowie. Ale widzę, że ten portal umiera. Nie tylko ten. W ciągu 2 lat mojej bytności ilość komentarzy pod prozą spadła drastycznie.
  • Kazjuno
  • 25/08/2019 07:21
  • Szkoda, nie mamy redaktor od prozy. Nie mam nic do poetów, ale CI mają wykwalifikowaną trójkę. Nie dziwię się Vanilivi, że nie podołała. Ech, co za niesprawiedliwość...
Ostatnio widziani
Gości online:13
Najnowszy:Wojciech
Wspierają nas