Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
Portal Pisarski » Inwencja Twórcza » Dyskusje Twórcze
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
valdens Użytkownik
  • Postów: 4635
  • Skąd: Worksop (U.K.)
Dodane dnia 16-06-2009 15:20
Chodzi Tobie o storytellers? Upadł i chyba już nie wstanie, aczkolwiek pewny nie jestem. dwa_warkocze powinna wiedzieć więcej, była tam adminką.
- Pływanie wyszczupla - powiedział wieloryb.
Do góry
Strona WWW
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
milla Użytkownik
  • Postów: 135
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 16-06-2009 15:36
NIe. chcialabym wiedzieć jaka jest różnica miedzy plot'em i story. podobno parajcy się pisaniem prozy powinni mieć to rozpracowane.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
valdens Użytkownik
  • Postów: 4635
  • Skąd: Worksop (U.K.)
Dodane dnia 16-06-2009 15:42
Aaa, no to ja oddam mikrofon komuś innemu, bo przypomniało mi się właśnie, że zostawiłem żelazko i dziecko na gazie. ;)
- Pływanie wyszczupla - powiedział wieloryb.
Do góry
Strona WWW
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
milla Użytkownik
  • Postów: 135
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 16-06-2009 15:44
ano. może ktoś się podzieli wiedzą
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
valdens Użytkownik
  • Postów: 4635
  • Skąd: Worksop (U.K.)
Dodane dnia 08-07-2009 12:42
-owiać czy -awiać?

Szanowni Państwo,
czy mogą mi Państwo podać choć jeden powód, dla którego słowniki (SJP PWN; Wlk. Słownik Ort.-Fleks., Świat Książki) podają jako poprawny czasownik urzeczowiać od urzeczowić? Próbowałam znaleźć inny taki przykład, ale mi się nie udało. Wszędzie o przechodzi w a: ustanowić - ustanawiać, wznowić - wznawiać, wyłowić - wyławiać, upaństwowić - upaństwawiać, uzdrowić - uzdrawiać, uzmysłowić -uzmysławiać.
Z poważaniem
Barbara Słomka


Nie wszędzie o przechodzi w a, por. udźwiękowiać, unaukowiać, udomowiać, usynowiać, uprzedmiotowiać i wymienione w pytaniu urzeczowiać. Przykłady te wymieniłem za indeksem a tergo do Uniwersalnego słownika języka polskiego PWN. Ciekawe, że słownik wymienia też wariantywne postaci na -awiać, choć nie wszystkie: podaje udźwiękawiać, udomawiać, usynawiać, uprzedmiotawiać, nie podaje natomiast unaukawiać ani urzeczawiać. Jeśli nawet rozstrzygnięcia te miały oparcie w korpusie tekstów, to trzeba przyznać, że nie wyglądają przekonująco. Lepiej by było podać wszędzie formy na -awiać, ponieważ są o wiele liczniejsze, por. wynaradawiać, urynkawiać, uzmysławiać i inne, łatwe do znalezienia we wspomnianym indeksie. Decyzję o ewentualnym uzupełnieniu ich o warianty na -owiać należałoby uzależnić od planowanych rozmiarów słownika i danych korpusowych. Tak czy owak, formy na -awiać byłoby dobrze traktować jako podstawowe.
Należy pamiętać, że wymiana o - a w czasownikach dotyczy ich części rdzennej (np. upodobnić - upodabniać), a nie przedrostkowej (upadabniać to forma błędna).

- Mirosław Bańko, PWN
- Pływanie wyszczupla - powiedział wieloryb.
Do góry
Strona WWW
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
ginger Użytkownik
  • Postów: 3099
  • Skąd: Bydgoszcz
Dodane dnia 08-07-2009 13:00
Cytat:
Czy ktoś moze mnie po ludzku oświecić i wyjaśnić, o co chodzi ze story i plotem?

To są przecież angielskie słówka.
Story - to historia, opowiadanie
Plot - wątek, jakiś jeden w całej powieści.
Przynajmniej mnie tak uczyli... :rol:
que bonito seria tu mar si suspiera yo nadar
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 22-07-2009 07:27
Cytat:
valdens napisał/a:
Znalazłem wczoraj stronę pewnego pisarza, a na niej bardzo fajne porady dla amatorów.

Tym który radzi jest Feliks W. Kres, czyli całkiem ceniony twórca fantasy. Tu podaję o nim więcej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Feliks_W._Kres


(...)Ostrożnie więc z metaforami. Odwalcie się od metafor."


F. Kres nauczył rzemiosła pisarskiego wielu aktualnych i poczytnych pisarzy SF.
Zaś, z metaforą jest jak płatnym seksem, czujemy zażenowanie tylko wtedy, gdy na końcu przychodzi nam płacić (domyślnie: cenę)
Do góry
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
valdens Użytkownik
  • Postów: 4635
  • Skąd: Worksop (U.K.)
Dodane dnia 06-01-2010 22:01
Cytat:
interpunkcja w przytoczeniach cudzych słów

Dzień dobry,
mam pytanie dotyczące użycia dwukropka cudzysłowu i małej lub wielkiej litery. Czy dwukropki są konieczne w zdaniu: „Gdy klient mówi «nie», bardzo rzadko ma na myśli «Nigdy w życiu tego nie kupię»”? Czy jeśli wprowadzę dwukropek, to cudzysłów mogę pominąć? Czy w takim przypadku mogę / muszę zachować wielką literę? „Gdy klient mówi «nie», bardzo rzadko ma na myśli: «Nigdy w życiu tego nie kupię»”? „Gdy klient mówi «nie», bardzo rzadko ma na myśli: Nigdy w życiu tego nie kupię”?


Zasady polskiej interpunkcji pozwalają, aby nie wyróżniać ani cudzysłowem, ani kursywą wprowadzanej po dwukropku wypowiedzi, która ma charakter metatekstowy (np. cudze słowa, przykład językowy, tytuł dzieła), por. „Fraza: jeździć komuś po głowie oznacza: pomiatać kimś”. Trzeba jednak od razu stwierdzić, iż nie jest to rozwiązanie funkcjonalne. Czytelnik nie dostrzega zmieniającego się statusu określonych słów na pierwszy rzut oka. Lepiej zatem stosować rozwiązania interpunkcyjne lub typograficzne, do których czytelnik jest przyzwyczajony, tzn. dwukropek poprzedzający cudzą (czasami własną) wypowiedź ujętą w cudzysłów lub złożoną kursywą, por. „Pamiętacie, że wielokrotnie mówiłem: «Nie wychodźcie w taką pogodę»” lub „Pamiętacie, że wielokrotnie mówiłem: – Nie wychodźcie w taką pogodę”.
Co się zaś tyczy małych / wielkich liter po dwukropku to słowniki regulują ich użycie na dużym poziomie ogólności. Jeśli tekst po dwukropku stanowi dłuższą i samodzielną wypowiedź, stosujemy wielką literę, jeśli krótki – małą literę. Jednakże literalne stosowanie się do tej zasady może sprawić, że nasz tekst będzie niekonsekwentny. Krótkie, czasami wręcz jednowyrazowe wypowiedzi (równoważniki zdania), mogą mieć sten sam status co długie i wielokrotnie złożone zdania. Trzeba tu zatem zachować pewną symetrię.
— Adam Wolański

http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=10543&z=rss



Cytat:
Udręki pisarzy
Piłowanie trupa i inne męki pisarzy

Siada za biurkiem, a słowa same spływają mu na kartkę lub ekran. Jeśli tak ktoś wyobraża sobie pracę pisarza, to bardzo się myli...

http://www.polityka.pl/kultura/.../1501627,1,udreki-pisarzy.read
- Pływanie wyszczupla - powiedział wieloryb.
Do góry
Strona WWW
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
dragongirl Użytkownik
  • Postów: 6
  • Skąd:
Dodane dnia 21-04-2010 16:24
Myślę, że w zasadzie od romantyzmu, utarł się pewien pogląd, że jakby wszystkie wielkie arcydzieła sztuki powstawały w wyniku nagłego natchnienia artysty! Co było w zasadzie budowaniem w tamtych czasach jedynie wizerunku artysty. Prawdziwe dzieła sztuki powstają w wyniku długotrwałego procesu - pracy nad dziełem, zdobywania doświadczeń życiowych, rozmyślań itd... Osobiście najbardziej sobie cenię dzieła tych twórców, którzy mają ogromny bagaż doświadczeń i to zawsze jest (w ten czy inny sposóB) wyczuwalne w ich książkach. Porady jasne, że zawsze mogą zainspirować początkującego twórcę - ale też pamiętajmy są też dla niego ramami, granicami, które powinien przekraczać i naginać tak by stworzyć dzieło bezkompromisowe i w zgodzie ze sobą!

________________
stara biżuteria
Do góry
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
bury_wilk Użytkownik
  • Postów: 1550
  • Skąd: Warszawa
Dodane dnia 06-07-2011 08:24
Coś w powyższym jest, jednak nie uznałbym tego za dogmat. Świeża wizja nowicjusza, nieskażona konwenansami, wpływem innych i zabijającą spontaniczną ideę prozą życia , często daje tą iskrę, która sprawia, że dzieło jest świetne. Na pęczki jest przecież takich autorów, którzy napisali jedną dobrą rzecz (choć przecież dotyczy to nie tylko literatów, ale artystów wszelkiej maści) i nic więcej, lub takich, którzy tłukli kolejne utwory, ale już nigdy nie doścignęli poziomu z debiutu. Jasne, kolejne utowry mogę być lepsze stylistycznie, bardziej dopracowane, może lepiej przemyślane, ale nader często nie mają już tej wspomnianej iskry i to powoduje, że wybitnymi nie są.
black number one
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
weronikulus Użytkownik
  • Postów: 177
  • Skąd:
Dodane dnia 06-07-2011 09:11
Nima ludzi Constans co też wybitnymi stale są. Co chwila mogą dzyndzylić (dzwonić) z nowościami bez iskier, z iskrami, ale mianem Dzieł trzeba określać krótkotrwałe, umykające (nam samym też) wartości, które ledwo co namacalne (myślą) zaistniały.
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
Jack Wolf Użytkownik
  • Postów: 9
  • Skąd: Jelenia Góra
Dodane dnia 22-10-2011 15:57
Wbrew pozorom, sprawy nadto skomplikowane nie są.
Pomijając więźniów, opisujących przegrana wojne w niewoli, albo autobiografów rozmaitej maści inszych- trzeba sie urodzić z zyłką obserwatora,filozofa, oraz odważnego bajeranta z talentem językowym. To, moim zdaniem, cechy potrzebne do stworzenia czegoś naprawdę konkretnego.
Dla mnie geniusz jest jeden- Jan Himilsbach, Monidło i Przepychanka. Nie wzór, nie idol- po prostu przykład na gościa, co potrafił opowiadać.B)
Do góry
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 241
  • Skąd:
Dodane dnia 21-11-2016 18:59
Jeśli chodzi o opowiadania czy o prozę w ogóle- ja na dobrą sprawę dopiero zaczynam. Na razie na tym portalu wysłałam(sama jestem ciekawa, czy zostanie dopuszczone do publikacji) do recenzji jedno krótkie(5-stronicowe) opowiadanie.
Na tym etapie wydaje się, że lepsze są jednak krótkie formy prozatorskie(opowiadania, nowele). Lepiej na tym etapie nie porywać się na pisanie grubych 300-stronicowych powieści z rozmachem z kilkunastoma(czy kilkudziesięcioma) bohaterami, tylko właśnie takie kilku, kilkunastostronicowe formy. To na nich wyrabia się własny styl i formę.
Przed spróbowaniem sił w danym gatunku trzeba się z nim zapoznać jako czytelnik. Inaczej nawet tego kilkustronicowego opowiadania nie uda się rozwinąć. W moim wypadku tak było z opowiadaniem fantastyczno-naukowym. Jego akcja miała dziać się w 2045 r., w świecie, w którym antybiotyki przestają zwalczać infekcje bakteryjne i wskutek tego umierają dziesiątki tysięcy osób. Ciekawy punkt wyjścia? Owszem, ale z fantastyką jako czytelnik nie zetknęłam się i musiałam(na razie) zarzucić ten pomysł.
Żyłka obserwatora i kreatywność oczywiście się przydają, ale pisanie(zdecydowanie bardziej w prozie niż w poezji) w pewnym sensie trzeba trenować. Zanim napisze się powieść, trzeba najpierw mieć na nią pomysł. Wiedzieć, jaki to ma być gatunek, gdzie akcja ma się dziać et cetera. Potem zbiera się materiały, a to trochę trwa. A do pisania zasiada się dopiero potem.
Do góry
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
chawendyk Użytkownik
  • Postów: 48
  • Skąd: Polska
Dodane dnia 14-07-2017 00:33
Charyzma.
To się tak nazywa.
Można wtedy gadać o zapałce i wszyscy otwierają usta.
No i trzeba wierzyć w to co się robi.
Być idealistą.
Wiara.
Charyzma, wiara. No a sukces? Ten kto go osiąga kompletnie go nie potrzebuje.
Do góry
Autor
RE: Sztuka opowiadania (czyli jak nie zanudzać)
zabawbetonie Użytkownik
  • Postów: 1
  • Skąd:
Dodane dnia 08-01-2018 11:40
Charyzma, a do tego wiedza. Trzeba wiedzieć jak opisać tą zapałkę, żeby brzmiała zachwycająco :D


__________________
żel pod prysznic hipoalergiczny
Do góry
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Carvedilol
  • 25/08/2019 18:44
  • Vanillivi, dzięki i ode mnie za wrzucenie tekstu
  • AntoniGrycuk
  • 25/08/2019 16:10
  • Vanilivi, ja też dziękuję za dodanie tekstu po krótkiej przerwie.
  • Kazjuno
  • 25/08/2019 13:36
  • Dzięki Vanilivi
  • Vanillivi
  • 25/08/2019 13:29
  • Przepraszam wszystkich za problemy z publikacją.
  • Vanillivi
  • 25/08/2019 13:28
  • Wrzuciłam jeszcze kilka waszych tekstów, tych które najdłużej zalegały, korzystając z tego, że Wiktor nie zabrał mi jeszcze uprawnień. Mam nadzieję, że sytuacja się niebawem wyklaruje.
  • Kazjuno
  • 25/08/2019 11:51
  • Jednak Antoni Grycuk masz rację! Moja koleżanka rzeczywiście zasuwa w prozie. Trzeba JEJ dać ochłonąć. Chyba ledwo dyszy przygnieciona stertą makulatury, oczywiście też mojej...
  • Kazjuno
  • 25/08/2019 11:27
  • Komentujemy tylko ja z Tobą i jeszcze kilka miłych pań i łaskawych facetów. Reszta milczy; A Feith to moja dobra znajoma, ale od POETÓW. Mnie by na pewno opublikowała. Jednak cisza online. Przykre...
  • AntoniGrycuk
  • 25/08/2019 10:33
  • Ze specjalną, niekoniecznie związaną, dedykacją: [link]
  • AntoniGrycuk
  • 25/08/2019 08:57
  • Kazjuno, jest jedna Pani redaktor od prozy, Faith się zowie. Ale widzę, że ten portal umiera. Nie tylko ten. W ciągu 2 lat mojej bytności ilość komentarzy pod prozą spadła drastycznie.
  • Kazjuno
  • 25/08/2019 07:21
  • Szkoda, nie mamy redaktor od prozy. Nie mam nic do poetów, ale CI mają wykwalifikowaną trójkę. Nie dziwię się Vanilivi, że nie podołała. Ech, co za niesprawiedliwość...
Wspierają nas