Prawa zwierząt
  • Strona:
  • «
  • 1
  • 2
Autor
RE: Prawa zwierząt
Szczepan Gender Użytkownik
  • Postów: 194
  • Skąd: Jestem stamtąd.
Dodane dnia 19-04-2017 16:40
Temat jest śliski i na nim można wyłącznie orła wywinąć. Nic więcej. A to dlatego, że są wśród ludzi wegetarianie i oni mogą stawiać prawa zwierząt wysoko, bo ich nie jedzą. Są mięsożercy jak ja, którzy muszą mięso kupić, lub zabić zwierzę, aby je zjeść. Na potrzeby konsumpcji osobiście zabiłem setki zwierząt. Oprawiłem, wypatroszyłem i poporcjowałem. W głuszy więc nie zginę. Nie znaczy to, że lubię się nad zwierzętami pastwić. Zabijam je metodycznie i w zasadzie na każde zwierzę jest inna metoda.
Są też ludzie przewrażliwieni, którzy z byle gównianego powodu gardłują i jeśliby ich dopuścić do stanowienia prawa, to doprowadziliby rzeczywistość z powodu praw zwierząt do groteski. A zwierzęta właśnie po to są, aby je mięsożercy zjadali. Osobiście przebywając pod inną szerokością geograficzną nie miałbym oporu przed konsumpcją np. mięsa z psa. Przecież są legalne restauracje, gdzie się różne przysmaki takie podaje.

Natomiast groteską jest sytuacja, kiedy miliony idą na reklamy karmy dla kotów i psów, miliony na akcesoria dla tych pupilów, nawet cmentarze, a gdzieś tam w świecie corocznie z głodu i pospolitych chorób umierają miliony dzieci. A i tu w Polsce wielu osobom się nie przelewa, zaś pies czy kot w niejednej chałupie mają się lepiej.
W kontekście tego, to ja mogę jedynie popukać się w głowę, kiedy słyszę jazgotanie o prawa dla zwierząt. Poza tym organizmami żywymi na naszej planecie są także owady, rośliny, bakterie i wirusy. Jeśli ktoś domaga się praw dla zwierząt, to ja się domagam praw dla roślin, grzybów i bakterii. Człowiek może się odżywiać modlitwą, wszak celem jest wieczność.
Czytanie moich treści poprawia krążenie krwi, podnosi poziom hormonów i przyczynia się do zwiększenia wydolności organizmu. Ponadto poszerza horyzonty i obdarza wiedzą, która jeszcze się nie rozpowszechniła. Nie podoba się, to nie czytaj! Będą mnie czytać twoje dzieci i wnuki.
Do góry
Autor
RE: Prawa zwierząt
Ekszyn Dupacycki Użytkownik
  • Postów: 1072
  • Skąd: anus mundi
Dodane dnia 19-04-2017 17:26
Cała ta sytuacja ze zwierzętami pachnie egoizmem. Ludzie o tyle kochaj zwierzęta, o ile te ostatnie przejawiają ludzkie cechy/zachowania. Dlaczego delfin fascynuje, a leszcz nie? Bo przejawia takie cechy inteligencji, które dają się porównać z inteligencją ludzką.
Bardziej przekonują mnie miłośnicy przyrody, którzy np. trzymają gady i karmią je innymi żywymi stworzeniami, bez tej chorej humanitarnej ideologii. Fascynuje ich przyroda i jej prawa, a nie nasze ludzkie zachowania w karykaturarnej zwierzęcej formie.
Nasz (jeśli mi wolno) @Trawa też jest absolutnie uczciwy, dla niego cała natura ma jednakowe prawa.
(...) nic to nie ma do rzeczy, jak wielu ludzi znać będzie twoją bezstronność.

Seneka
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: Prawa zwierząt
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 154
  • Skąd:
Dodane dnia 19-04-2017 17:31
Co do wegetarianizmu- staram się odchodzić od jedzenia mięsa. Być może od jego jedzenia odejdę całkowicie. Ilekroć zjadam kanapkę z kotletem schabowym, mam wyrzuty sumienia. Czuję, że moje ciało jest cmentarzem zamordowanych zwierząt. Przecież skąd powstaje mięso? Z ich zabijania.
Szczególnie brutalny wydaje się być ubój rytualny. Doskonale rozumiem prawo do swobody religijnej(zdaje się, że muzułmanie nie mogą jeść mięsa niepochodzącego z uboju rytualnego), jednak w polskich warunkach taki ubój to czysty biznes.
Przypuszczam, że właściciele takich ubojni nie mają zbyt dużej wiedzy(może nawet mniejszą niż ja) na temat judaizmu i islamu.
Dla nich to po prostu biznes i zarabiają na tym.
Do góry
Autor
RE: Prawa zwierząt
Szczepan Gender Użytkownik
  • Postów: 194
  • Skąd: Jestem stamtąd.
Dodane dnia 19-04-2017 18:09
Powiedzmy, że są rezerwaty, enklawy takie, objęte ochroną, gdzie człowiek nie ingeruje, nie zabija. I tam te niższe formy ewolucyjne mogą sobie egzystować nie niepokojone. Ale weźmy takiego ministra ochrony środowiska Szyszkę: od tysięcy lat korniki nie stanowiły problemu w takiej enklawie jak puszcza białowieska, a za jego kadencji zaczęły. A korniki zdaje się istniały przed pojawieniem się człekokształtnych. To o czym my tu bredzimy?
Czytanie moich treści poprawia krążenie krwi, podnosi poziom hormonów i przyczynia się do zwiększenia wydolności organizmu. Ponadto poszerza horyzonty i obdarza wiedzą, która jeszcze się nie rozpowszechniła. Nie podoba się, to nie czytaj! Będą mnie czytać twoje dzieci i wnuki.
Do góry
Autor
RE: Prawa zwierząt
introwerka Recenzent
  • Postów: 214
  • Skąd:
Dodane dnia 19-04-2017 23:42
Vigo,

też ubolewam nad ułomnością umów prawnych, zwłaszcza międzynarodowych. W tej sytuacji chyba ideałem by było, gdyby każde państwo indywidualnie doskonaliło swoje prawo. Niestety, za obecnego rządu nam to nie "grozi" :|


Szczepan Gender napisał:
A i tu w Polsce wielu osobom się nie przelewa, zaś pies czy kot w niejednej chałupie mają się lepiej.

Niestety skala przemocy i niedożywienia zwłaszcza wśród łańcuchowych burków jest zatrważająca, nie wiem, czy nie przeważa tendencji przeciwnej - zagłaskiwania kota czy psa na śmierć, co często (chociaż nie zawsze) ma miejsce w przypadku modnych ras "pokojowych" typu york czy pudel i też, uważam, jest problemem, bo taki skrajnie rozpieszczony pies potrafi np. być agresywny wobec większych psów, które trudno utrzymać na smyczy, a nawet względem ludzi.

Szczepan Gender napisał:
A zwierzęta właśnie po to są, aby je mięsożercy zjadali.

To akurat katolicki przesąd. Inaczej wygląda sytuacja w innych kulturach/religiach, np. w bliskim mi bardzo buddyzmie.

Ekszyn Dupacycki napisał:
Cała ta sytuacja ze zwierzętami pachnie egoizmem. Ludzie o tyle kochaj zwierzęta, o ile te ostatnie przejawiają ludzkie cechy/zachowania.

Przedziwny zarzut - doprowadzając go ad absurdum można mieć pretensję, że ludzie kochają ludzi, a nie mrówki. ;) Ale świadczy też mz. o nieporozumieniu na głębszym poziomie. Wegetarianizm i towarzysząca jej filozofia wyrasta w moim doświadczeniu z silnej więzi z przyrodą - jako całością. Natomiast w szczegółowych decyzjach towarzyszy jej imperatyw mniejszego zła. Wartościowanie polega na ocenie ilości cierpienia, jakie pociągnie zabicie danej istoty. Mrówka ma układ nerwowy mniej skomplikowany niż krowa, dlatego zabicie tej pierwszej będzie mniejszym złem. Z kolei człowiek ma jeszcze sferę wyjątkowo rozwiniętych wśród istot żywych całej planety uczuć wyższych, kultury i duchowości. Dlatego godzę się na zabicie świni, gdy ratuje to życie ludzkie (niezbędne badania medyczne czy niedobór pokarmu roślinnego), natomiast w świecie istnienia alternatyw posiłkuję się bogactwem polemicznych tradycji i stosuję ateńską z ducha sztukę Namowy, by zminimalizować cierpienie. I też miewam chwile, gdy współczuję mrówce, a człowiek wydaje mi się odrażający ;) (Powiedziałabym nawet, że takie stany to w pewnym sensie kwintesencja człowieczeństwa ;) - które, jak widać, warto czasami przekroczyć :)


Katarzyno,

też uważam ubój rytualny za drastyczny i niepotrzebny relikt przeszłości. Na kwestię (nie)jedzenia mięsa można spojrzeć z jeszcze innego punktu widzenia - jako na produkt kultury schizogennej, w której jedne zwierzęta są "do głaskania", inne idą pod nóż. Zgadzam się z Ekszynem, że taka antropomorfizacja jednych kosztem drugich jest niewłaściwa. Istotą wegetarianizmu jest chęć poszanowania potrzeb wszystkich zwierząt, choćby różniły się od przygłaskanych pupilów.
"Śmierć z bezgraniczną czułością."

(Birgitta Lillpers)
Do góry
Strona WWW
Autor
RE: Prawa zwierząt
Vigo Użytkownik
  • Postów: 57
  • Skąd: Leszno
Dodane dnia 20-04-2017 04:43
Jako ludzie wspięliśmy się ma szczyt drabiny pokarmowej, wcale nie dzięki naszym naturalnym zdolnością do polowania, a dzięki naszej inteligencji. Jesteśmy w stanie zabić każde zwierzę i niemal każde zjeść. Zaburzliśmy w ten sposób naturalny porządek w przyrodzie i dlatego na nas jako ludziach spoczywa obowiązek szczególnej troski o nią.
O owady, rośliny, grzyby też, bakterie radzą sobie świetnie bez naszej pomocy, a z wirusami walczymy, co wynika z instynktu samozachowawczego, który jest charakterystyczny dla wszystkich żywych organizmów.

Ekszynie, to nie chora humanitarna ideologia, narobiliśmy sporego zamieszania w środowisku przyrodniczym, dlatego musimy je chronić. Nie jestem pewien czy miłośnik przyrody powinien trzymać gada i karmić go innymi zwierzętami. Najlepiej pozostawić go w naturalnym siedlisku i zapewnić ochronę, przecież właśnie trzymanie np. węży w domach wynika ze zwykłego egoizmu.

Wegetarianizm jest Katarzyno osobistym wyborem każdego człowieka, jednak nie dorabiałbym do tego nadmiernej ideologi, zwłaszcza że łatwo ją skompromitować. Rośliny są żywymi organizmami i jako takie, też mają prawo do życia.
W świecie przyrody jedne organizmy żywią się innymi, nic na to nie poradzimy, można mieć o to pretensje do ewolucji, Boga, lub można popełnić samobójstwo :)

Jesteśmy ludźmi, najinteligentniejszymi stworzeniami na Ziemi, potrafimy przewidywać skutki naszych działań, mamy zdolność do odczuwania empatii (nie tylko ludzie ją posiadają), więc róbmy z tego użytek.
Cały czas twierdzę że przyznawanie praw zwierzętom jest ślepą uliczką, co jednak nie zwalnia nas z poczucia obowiązku wobec nich.
Zabijamy zwierzęta i będziemy to robić, jednak róbmy to tak by oszczędzić im niepotrzebnych cierpień.
I nie jest to żadna humanitarna ideologia, a zwykłe człowieczeństwo.
Do góry
Autor
RE: Prawa zwierząt
KatarzynaKonopkaChludzinska Użytkownik
  • Postów: 154
  • Skąd:
Dodane dnia 20-04-2017 14:15
Szczepan Gender napisał:
Powiedzmy, że są rezerwaty, enklawy takie, objęte ochroną, gdzie człowiek nie ingeruje, nie zabija. I tam te niższe formy ewolucyjne mogą sobie egzystować nie niepokojone. Ale weźmy takiego ministra ochrony środowiska Szyszkę: od tysięcy lat korniki nie stanowiły problemu w takiej enklawie jak puszcza białowieska, a za jego kadencji zaczęły. A korniki zdaje się istniały przed pojawieniem się człekokształtnych. To o czym my tu bredzimy?

W jednym z moich wierszy jest wers: Cokolwiek robimy złego/Wyrżnięcie Puszczy Białowieskiej/To do nas wraca. Myślę, że dla Polski Puszcza Białowieska jest tym, czym dla świata jest amazońska dżungla.
Porównanie to jest o tyle trafne, że od lat jest prowadzona masowa wycinka amazońskiej dżungli. Głównie dla celów rolniczych.
Drzewo można ściąć w kilka sekund. A gdy zasadzisz drzewo, by urosło, musisz czekać latami.
Jeszcze co do hodowli zwierząt futerkowych- wiem, że noszenie naturalnych futer uchodzi za synonim luksusu, ale jak wcześniej wspomniałam- duża część współczesnych polskich elit to myśliwi. I dokładnie tak samo jest z noszeniem naturalnych futer.
To się nazywa cierpienie tysięcy istot za zaspokojenie potrzeby luksusu.
Do góry
  • Strona:
  • «
  • 1
  • 2
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Aronia23
  • 27/04/2017 00:15
  • Maurycy dziękuję :)))
  • Niczyja
  • 26/04/2017 22:48
  • Jak bum cyk-cyk, nie słyszałam:)
  • allaska
  • 26/04/2017 22:44
  • Napisałam kiedyś "felieton" o skandalistach prawdziwych z talentem takich jak van Gogh, E. Winehouse i fałszywych mniej utalentowanych, to tak mnie się przypomniało
  • allaska
  • 26/04/2017 22:41
  • To postać fikcyjna, no nie wierzę, że nie słyszałaś :)
  • Niczyja
  • 26/04/2017 22:38
  • Nie znam Quasimodo, a van Gogha uwielbiam i szanuję za jego wybory.
  • allaska
  • 26/04/2017 22:34
  • Niczyja, nie zawsze piękno idzie w parze z radością, dla mnie np: piękny jest "smutek" van Gogha. kiedyś moja znajoma powiedziała, że w brzydocie jest piękno. Cośw tym jest. Qausimodo miałpiękną duszę
  • Niczyja
  • 26/04/2017 22:08
  • Zmieściło się jeszcze i to smutne piękno... Dziękuję.
  • allaska
  • 26/04/2017 21:30
  • Może jakiś bonus znajdę w pamięci... [link]
  • allaska
  • 26/04/2017 21:26
  • Cieszę się Niczyja:)