Iluzja 2 czyli złudzenia kontratakują - darxx1 - Darksio
Proza » Humoreska » Iluzja 2 czyli złudzenia kontratakują - darxx1
A A A
Niniejszy tekst poświęcam Spalonejpustce.

Jesteś taka zachwycająca i elegancka. Prawdziwa dama. I jakie piękne nosisz imię! Chcesz, aby mówić do ciebie „Aga”, ale dla mnie ładniej „Agnieszka”. Płomyki świec wesoło drgają, odbijając się w twoich ślicznych oczach. Chociaż… ciut za mocno jesteś umalowana, nie przepadam za nazbyt zaakcentowanym makijażem. Prawdę mówiąc, w ogóle go nie lubię. Wolę naturalny wygląd, bez ozdób. Wchodząc do restauracji obrzuciłem spojrzeniem twoje pośladki. Trzeba przyznać – idealnie kształtne. W duchu zgaduję, jakiego koloru nosisz stringi. Siedzisz wyprostowana, wspaniale eksponując sprężyste piersi. Zastanawiam się czy założyłaś stanik. Sprawdzę dyskretnym przeciągnięciem dłoni, kiedy pójdziemy tańczyć. To dla mnie ważne, bo przepadam za lekko obwisłym biustem, a tymczasem twój jest taki napięty, że odczuwam zaniepokojenie, iż przy najdelikatniejszym nawet dotyku po prostu wybuchnie. Dziwne, ale wcześniej nie wyglądałaś na aż tak wysoką. Spanikowałem trochę, gdyż preferuję kobiety niższe, jestem wówczas bardziej pewny siebie. Czuję się onieśmielony, kiedy różnica wzrostu wypada na moją niekorzyść. Oddycham z ulgą, dostrzegając wysokie szpilki na twoich stopach. Gdy opowiadam ci jakąś historyjkę, uśmiechasz się tajemniczo, zupełnie jak Mona Lisa, lecz ja w tym czasie gorączkowo deliberuję, czy, jeśli zjesz jeszcze jeden deser, wystarczy mi gotówki na rachunek. Dobrze, że mam nieruszony debet na karcie. Ale przecież w Pizza Hut nie byłoby świec, prawda? No nic, jutro najwyżej pożyczę od Witka dwie stówy i jakoś przetrwam do końca miesiąca. Serwuję kolejną wesołą historyjkę, przecież muszę czymś cię zająć. Nie powiem jak to wszystko wygląda naprawdę. Nie uwierzysz, nie teraz. Sama się przekonasz. Z czasem.

Nie jestem wcale takim śmiałym facetem. Codziennie umieram ze strachu – w firmie znów zapowiedziano zwolnienia. Tymczasem dzielnie prężę klatę i służę ci silnym ramieniem. Nie pokazuję po sobie, że z tą siłą to też przesada, o czym przekonałem się boleśnie w momencie sromotnej przegranej na rękę z pewnym chudzielcem z działu zbytu. Wstyd na całe biuro. Szczęściem nic o tym nie wiesz. Powinienem mieć pomysł na dalszy ciąg wieczoru. Usiłuję coś wymyślić. Nie zabiorę cię przecież do mojej kawalerki, gdzie gary zalegają w zlewie, a mieszkanie wygląda tak, jakby przeszło przez nie tornado. Nieład artystyczny, znaczy. A co mi tam, pójdziemy na spacer, sama przyznasz, że to romantycznie. Tylko ty, ja i księżyc. No, może nie księżyc tylko latarnie, ale i tak romantycznie. I już. Znów opowiadam jakąś historyjkę, mam ich całkiem sporo. Dopiero po kilku latach przestaniesz słuchać, wyrzucając mi, że nudzę. A mnie już wtedy zacznie rosnąć brzuch (to u nas rodzinne), włosy mocno się przerzedzą i będę chrapał jak wyleniały borsuk, co nawet sąsiadom spędzi sen z powiek. Gdzieś tak po czterdziestce, lekarz zabroni mi palić, twierdząc, że zawał to tylko kwestia niedalekiej przyszłości. O świecach też zapomnij, co najwyżej piwo, mecz i ja. I to tyle, jeśli chodzi o nastrój. Po co nam nastrój? Wiem, że wejdziesz w czas zwiększonych potrzeb względem tego, co i owszem, ale mnie coraz częściej będzie „bolała głowa”. Rozumiesz, stres w pracy, wiek i rutyna zrobią swoje. Zacznę uganiać się za młodymi babeczkami, wciąż udowadniając sobie, że jestem sprawny jak w wieku dwudziestu lat i wpadnę w apatię dopiero wtedy, kiedy już nie będę mógł drugi raz. Zagłębiony w depresji nawet nie zauważę, że flirtujesz z instruktorem fitness. W końcu historyjkami, które zaserwuje, zanudzi się jego żona, nie ty. Pewnie będzie mówił „Aga” i chwalił coraz bardziej wydatny makijaż…



Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Darksio · dnia 21.08.2010 09:18 · Czytań: 1743 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 26
Komentarze
Poke Kieszonka dnia 21.08.2010 10:11
:)no i zadziwiasz mnie Darksiu jeszcze bardziej mówię oczywiście o treści tekstu, bo forma dla mnie jest jak najbardziej na tak, choć wciąż się nie czuję tu na sile, żeby omawiać ja dokładnie, ale wrócę do tresce, tak szczegółowo opisałeś Agnieszkę, że gdybym miała pod ręką szkicownik odważyłabym się na podstawie Twojego tekstu sporządzić portret - to jedno co tu mnie uwiodło , a drugie to zdolność przewidywania przyszłości głównego bohatera :yes:Czytało się bardzo dobrze.Po dedykacji i tytule domyślam się, że warto ten tekst zestawić z tekstem Spaloneczki, ja tak zrobiłam i proponuję Wam fuzje zrobić to naprawdę ciekawie wygląda:)Pamiętaj piszę to z pozycji czytelnika czującego, a nie korektorka czy tez fachowego krytyka:)Serdecznosci z mojej kieszonki:)
Darksio dnia 21.08.2010 12:11
Serdeczne dzięki, Poke.
Tak, niewątpliwie jest to nawiązanie do tekstu Spalonej. Ot, taka zabawa. Pozdrowionka.
zawsze dnia 21.08.2010 13:06
Aż wydrukuję ten tekst, bardzo dziękuję.:)
Trochę bolesna jest ta przewidziana przyszłość dla obojga. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy! Miałam raczej nadzieję, że na wzajem zachwycą się prawdą bez makijażu - mam jakiś sentyment do happy endów.
Spodziewałam się zupełnie innej odpowiedzi. Królika z kapelusza. Bonusa, fajerwerków. Tymczasem... samo życie zaskoczyło mnie znacznie bardziej. Na korzyść.:)
Dziękuję bardzo, Darksiu. Czytanie to czysta przyjemność.
Elwira dnia 21.08.2010 13:15
Cytat:
Prawdę mówiąc(,) w ogóle nie lubię.


Cytat:
jakiego koloru nosisz koronkowe stringi.

jakoś niezgrabnie brzmi, może: jakiego koloru są twoje koronkowe stringi.
Chociaż jeszcze wejdę w szczegóły... Koronkowe to bardziej pasuje do fig, string jest na tyle mały, że tej koronki to raczej podziwiać się nie da i nie cieszy tak bardzo. Zresztą, moim skromnym zdaniem też niewygodne są :)

Cytat:
Sprawdzę, dyskretnym przeciągnięciem

bez przecinka

Cytat:
Oddycham z ulgą , dostrzegając

wyrzuć spację sprzed przecinka

Cytat:
Uśmiechasz się tak tajemniczo, zupełnie jak Mona Lisa, gdy opowiadam ci jakąś historyjkę,

bardzo brzydkie zdanie
może:
gdy opowiadam ci jakąś historyjkę, uśmiechasz się tak tajemniczo, zupełnie jak Mona Lisa,

Ok, ciąg dalszy później, bo mi obiad kipi. :)
Darksio dnia 21.08.2010 13:36
Dziękuję, Elwirko, za obecność pod moim tekstem. Twoje uwagi są dla mnie bardzo cenne. Poprawię wszystko jak tylko dopiszesz dalszą część (na którą liczę), żeby nie edytować co chwilę. Z jednym jednak zgodzić się nie mogę. Chodzi o te nieszczęsne stringi. Masz przed sobą eksperta od damskiej bielizny. Zapewniam Cię, że koronkowe stringi są bardzo popularne i nie ma w nich niczego dziwnego. I są jak najbardziej wygodne (jeśli wykonane z dobrego gatunkowo materiału). Jako wyrazisty przykład podam tu koniakowskie koronczarki z Koła Gospodyń Wiejskich, jedne z najbardziej cenionych rękotwórczyń w Polsce! Ich koronkowe stringi sprzedają się jak ciepłe bułeczki! :) Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i proszę o dalszy ciąg.
Darksio dnia 21.08.2010 13:46
Witaj, Spalona.
Miało być życie, więc jest. To mój ulubiony styl, w którym dążę do ukazania prozy życia w sposób dość lekki i niby humorystyczny, ale skłaniający do przemyśleń na tematy egzystencjalne. Tu może nie jest jeszcze aż tak wyraźnie, ale to krótki tekst.
Jest mi niewymownie miło, że tekst Ci się spodobał. Szczerze mówiąc, bałem się, że raczej rozczaruje. Dziękuję bardzo za ciepłe słowa. Pozdrawiam.
Elwira dnia 21.08.2010 14:28
Cytat:
Serwuję ci kolejną wesołą historyjkę, przecież muszę czymś cię zająć.

ci bym wyrzuciła, niepotrzebna powtórka, a i tak wiadomo komu

Cytat:
Wieczór powoli dobiega końca.

myślę, że właśnie wieczór nie, bo facet wyraźnie planuje go przedłużyć, może niech kończy się kolejny deser albo niech poczuje, że należałoby opuścić lokal... Sam na pewno wymyślisz coś ciekawego;)

Cytat:
Tylko ty, ja i księżyc,(.) n(N)o, może nie księżyc tylko latarnie, ale i tak romantycznie,(.) i(I) już.


Cytat:
że nudzę. Ale mnie już

zamiast ale zrobiłaby a, bo jedno z drugiego nie wynika (chyba że miało wynikać), a świadczy o upływie czasu i zmianach

Cytat:
co najwyżej piwo, ja i mecz.

byłabym jeszcze bardziej przewrotna: piwo, mecz i ja :)

Bo Aga to brzmi tak młodziej i trochę z amerykańska :) Świetna odpowiedź, chociaż wolałabym obnażenia tajemnicy na "teraz", jak u Spalonki było. Bo kłopoty finansowe ma każdy i przewidzieć je nietrudno, a w przyszłości każdy się jednak starzeje. Z drugiej strony jednak, trudno, żeby dwoje ludzi w tym samym czasie myślało tak samo, więc Twoja wersja jest wiarygodna. Kobieta bardziej przejmuje się tym, jak wygląda teraz, mężczyzna ogarnia sprawy całościowo, a "teraz" martwi się o kasę i to, c w najbliższej przyszłości.
Tekst czyta się bardzo przyjemnie. Jest płynny, napisany z nutką ironii i z dystansem mówiącego do samego siebie. Przeczytałam z przyjemnością.

PS: Co do stringów, to chodziło mi o to, że tej koronki jest mało i mniej cieszy. A niewygoda pochodzi z autopsji, więc pewnie nie trafiłam na tę dobrą koronkę. Dlatego wolę jednak bawełniane. :) To jednak sprawa gustu i upodobań, więc się nie przejmuj.
Pozdrawiam.
zajacanka dnia 21.08.2010 18:15
Jednym slowem zludzenia pozostana zludzeniami, a liczylam na cos wiecej...
Witaj darxx!
Czekalam na ten tekst, spodziewajac sie "obnazenia" duszy meskiej, ale niestety sie nie doczekalam. A moze wy po prostu nie macie takich tajemnic jak kobiety ;)
Co to "nieladu artystycznego": kobietom nie przeszkadzaja brudne gary w zlewie (przynajmniej mi), ale raza wczorajsze skarpetki pod lozkiem...
Co do wygladu: wiemy, ze kiedys wlosy wam wypadna, ze urosnie wam brzuch, ale nie lubimy dwudniowego zarostu na twarzy, bo drapie okropnie w intymniejszych momentach.
Podobalo mi sie za to przyznanie do uganiania sie za mlodszymi babeczkami... A zaskoczylo przezywanie sromotnej porazki podczas walki na reke. Naprawde tak sie faceci zachowuja?!
Tak czy inaczej, czytalo sie dobrze, jak zawsze.
Ale niedosyt pozostal.
Pozdrawiam goraco :D
Darksio dnia 21.08.2010 19:05
Witaj, Zajacanko.
Nie wiem czego się spodziewałaś, ale przykro mi, że Cie zawiodłem.
Spalona była prekursorem i jej tekst robił wrażenie, ja, cóż, jestem tylko marnym naśladowcą. W jej opowiadaniu młoda kobieta zderza się ze smutną prawdą, że to i owo musi maskować. Jej refleksje dotyczą urody. Młody facet nie ma takich rozterek. Jest wszak młody, silny i pełen wigoru. Jest zdobywcą. U niego tego typu sprawy zaczynają się z wiekiem. Ona miała krzywe nogi i nieco obwisły biust, u niego analogią jest brzuch i wypadanie włosów. Ona chce być atrakcyjna na tyle, żeby ją zdobywano, on zawsze chce zdobywać, ale... z wiekiem zaczynają się u niego kłopoty "względem tego, co i owszem". To jest dla mężczyzny gorsze niż wszystko inne. Pozdrawiam.
Wasinka dnia 22.08.2010 10:03
Witaj, Darksie.
Ładna odpowiedź na tekst Spalonej. Męskie spojrzenie na tę samą sytuację - na kobietę tworzącą iluzję, która zupełnie nie jest potrzebna, sądząc po sposobie rozumowania i odczuwania mężczyzny. A potem - mężczyzna w pełnej krasie swoich niedociągnięć i słabości.
Lekki ironiczny uśmieszek między wersami dodaje "smaczku".
Pozdrawiam słonecznie :)
Darksio dnia 22.08.2010 10:55
Wasinko
Dzięki serdeczne za odwiedziny w moim skromnym kąciku. Cieszę się, że mój tekst został właściwie odczytany. Moim zamiarem było pokazanie, że mężczyźni nie zawsze chcą oglądać iluzję, że kobieta taka, jaka jest naprawdę bardziej przypada do serca. Ponadto to nie jest tak, że facet nie odkrywa się czasie rzeczywistym, tylko jakby na przyszłość. W tekście jest kilka zakamuflowanych cech, które są w czasie rzeczywistym, np. przyznanie się do niepewności wobec kobiety wyższej wzrostem. Wbrew pozorom wielu mężczyzn tak ma. No, ale pozostawiam to ocenie czytelników, niech tekst sam się broni. Albo się obroni, albo polegnie. Życzę miłego dnia i pozdrawiam ciepło.
Wasinka dnia 22.08.2010 11:00
Cechy, o których wspominasz w czasie rzeczywistym są świetnie widoczne, Darksie - nie tylko, jeśli chodzi o wzrost.
Również życzę miłego dzionka, pozdrawiając uśmiechem.
zawsze dnia 22.08.2010 11:03
Puk-puk, Darksiu. Wpadłam jeszcze na moment, żeby pokazać Ci literówkę:
Cytat:
I jakie pięknie nosisz imię!

Pozdrawiam.:)
Darksio dnia 22.08.2010 11:17
Spalona.
Serdeczne dzięki. Nie wiem jak to jest, przeglądałem tekst dziesiątki razy i nie wyłowiłem tego drobiazgu. To chyba to, że umysł idzie wciąż tymi samymi ścieżkami i trzeba jednak kogoś z boku, aby wyłowił uchybienia. Pozdrawiam.
Miladora dnia 24.08.2010 10:44
Dawno mnie nie było... ;)

- Prawdę mówiąc, w ogóle (go) nie lubię.
- omiotłem spojrzeniem twoje pośladki. - omiecione pośladki brzmią średnio, może "obrzuciłem"?

Doskonały tekst, Darksiu. :D
Choć trochę przygnębiający, bo odziera z pewnych złudzeń, a raczej z marzeń za pięknem "i żyli długo i szczęśliwie..."
Ale to zależy tylko od nas, prawda?
Bo można się kochać przez całe wspólne życie. Ja nie tylko w to wierzę.
Ja to wiem. ;)

Buźka.
A teraz lecę do Spalonki, chociaż już wczoraj przeczytałam, co stało się inspiracją Twojego opowiadania.
Darksio dnia 24.08.2010 19:19
Miladoro.
Tekst może i przygnębiający, ale jednak w wielu wypadkach prawdziwy. Ja także wierzę, że można kochać przez całe życie.
Dziękuję, że zajrzałaś do mnie.
Usunięty dnia 25.08.2010 13:57
Jeden szczegół, w którym mam odmienne od Ciebie zdanie, to jeśli mnie pamięć nie myli (a ma prawo), to podobały mi się zawsze piersi nie za małe i nie przesadnie duże. Najlepiej jeśli były jędrne, a tym samym "postawione", ale bez silikonów. :smilewinkgrin:
Czytałem z ciekawością, podobnie jak wcześniejsze teksty. Pozdrawiam. :D:D:D
Darksio dnia 25.08.2010 15:32
Zgodzę się co do szczegółu. :)
Dzięki że zajrzałeś Mieszko.
pozdrawiam również
monika_ dnia 22.09.2010 23:39
Już o tym wiesz, ale powtórzę. Uśmiechnęłam się.

A teraz trochę bardziej realistycznie : Tekst przeczytałam jednym tchem. Tego mi brakowało po męczącym dniu. Choć możesz czuć się winny, bo teraz boje się przyszłości jeszcze bardziej. Czekam na więcej tekstów. Napewno przeczytam. :)
Darksio dnia 23.09.2010 07:29
Dziękuję, Moniko.
Cieszę się, że "przeczytałaś jednym tchem". Bo mimo wszystko ja piszę dla czytelnika, a nie sobie a muzom. Jeśli czytanie mnie sprawia komuś przyjemność, to dla mnie jeszcze większą. :)
kruszyna dnia 25.11.2010 00:26
Proza życia podana lekkostrawnie, tak aby nie uronić ani kapki pikantnego smaku :-)
Darksio dnia 25.11.2010 20:37
Kruszynko.
Dziękuję za komentarz.
zajacanka dnia 09.12.2010 03:14
Witaj darxx, Darksio,
sluchalam wlasnie skladanki Twojej i Spalonki na Youtube i wracam zeby powiedziec, ze jest niezle. Co tam: jest dobrze, a nawet bardzo! Sluchajac, inaczej podeszlam do Twojego tekstu. Oddaje meskie spojrzenie na zycie. Sama nie wiem czego oczekiwalam wczesniej...
Tak czy inaczej...
Pozdrowienia ;):):)
Darksio dnia 09.12.2010 06:03
Dziękuję, Zajacanko.
Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tak pozytywnego odbioru (nie wspomnę o tym, że w moim mniemaniu czytałem beznadziejnie). Sprawiłaś mi ogromną radość, zaglądając na youtube do naszego okolicznościowego duetu.
Pozdrawiam, Aniu.
wyrrostek dnia 04.01.2011 16:03
Fajnie i lekko się czyta.:D
Przełykam z aprobatą, a nawet nutką nostalgii teoretyzowanie młodych facetów. Zdziwiłem się jednak gdy zobaczyłem: Data urodzenia: 3 Styczeń 1965.
Pomijając zaś lata to z jednym na pewno się nie zgodzę: „W duchu zgaduję, jakiego koloru nosisz stringi”. Nie Darksio! Jak już bohater musi koncentrować się na stringach to tylko w znaczeniu czy ona jest w… czy bez.;)
Pozdrawiam noworocznie.
Darksio dnia 04.01.2011 19:27
Dzięki, Wyrrostku.
To właśnie o to chodzi, aby nie pisać tendencyjnie, odrobina wyobraźni cechuje dobrego autora, czyż nie?
Mylisz się jednak co do koloru. Ten też jest tematem rozważań facetów.
Pzdr.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Zbigniew Szczypek
25/02/2024 13:58
Florianie Tekst specyficzny, jak to u Ciebie. Nie będę się… »
Florian Konrad
25/02/2024 12:09
No, fakt, jego dzieła są nieco przydrogie :) Również nie na… »
Zbigniew Szczypek
25/02/2024 00:28
Florian !!! E.A.Poe to jeden z moich ulubionych autorów,… »
Florian Konrad
24/02/2024 23:27
Anioł dziwnych przypadków ? Jeśli o niego chodzi -… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 22:26
Jacku To bardzo się cieszę i piję zdrowie Twoje i Kazia nie… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 22:19
Kaziu Tasz to szok! Ale wszystko, do końca?! No to jest… »
Jacek Londyn
24/02/2024 21:51
Zbigniewie, prześpię się z podrzuconą mi twoją krytyką.… »
Kazjuno
24/02/2024 21:43
Więc mówię na końcu: ocena ostateczna powinna brzmieć:… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 20:43
Kaziu Nic się nie stało! Tak sobie myślę, że tam gdzie… »
Kazjuno
24/02/2024 20:26
Przepraszam. Zbysiu. Przeczytałem tekst jeszcze raz, już na… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 19:47
Kaziu 1. Sam pewnie wiesz, że ciężko jest utrzymać stale,… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 19:23
Jacku Rozumiem zamysł, nawiązanie do "K.S.P" ale… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 17:40
Florianie Jeśli tak jest, to spodoba Ci się mój obraz,… »
mike17
24/02/2024 17:01
Człowiek, który się gniewa, sam się udręcza, bo? Bo nie… »
mike17
24/02/2024 16:45
Malowniczy, aczkolwiek to smutny wiersz... Bo co możesz… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 23:33
  • I teraz dopiero, gdy byłem tu i tam, pozwolę sobie zaprosić Was do mnie, na "Bal". Z góry dziękuję, za odwiedziny ;-}
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 22:50
  • Hej! W tym "skansenie" chroboczą korniki - więc jeszcze żyje!
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:52
  • Oby nie z mocą Covida. Część ucieknie w popłochu. Niektórzy przeciążeni intelektualnie mogą powiększyć grona pacjentów zakładów psychiatrycznych. Tym zalecam mokre kompresy na rozpalone czoła.
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:45
  • Sorry za literówkę. "Macie", a nie "Maci"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 13:44
  • I tu Ci Kaziu przyklasnę - brawo! "Zarażmy" towarzystwo PP nową "pandemią" ;-}
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:09
  • Maci rację Pliszko Zbyszku. Szczypku. Może właśnie my (bo też ostatnio dorzuciłem pięć groszy) ponownie obudzimy z letargu PP rozleniwione towarzystwo? Szkoda było patrzeć, jak marniało w oczach.
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 12:48
  • Zgadzam się z Pliszką. Gdy tu się działo - komentarze/rady{kilkadziesiąt dziennie) - PP żyło, przyciągając także młode pookolenia, radosną dyskusją na temat literatury wszelakiej. Był taki gwar!
  • pliszka
  • 22/02/2024 12:26
  • Nie nazwałabym tego skansenem. Jako przedstawicielka młodych zaryzykuję stwierdzenie, że to społeczny charakter i duża interaktywność przyciąga moje pokolenie. Młodzi są tam, gdzie się dużo dzieje.
  • Redakcja
  • 22/02/2024 10:23
  • Młodzi siedzą na Wattpadzie i TikToku. Dla nich jesteśmy skansenem ;-)
Ostatnio widziani
Gości online:21
Najnowszy:joanna_wie