Dzień chłopaka - zawsze
Proza » Humoreska » Dzień chłopaka
A A A
Wyliczanka: ziemniaki obrać, pokroić, ugotować, poprzednio soląc wodę; kotlety odgrzać w mikrofali i zostawić gdzieś na wierzchu olej, co by udawać, że dopiero usmażone; surówkę wyjąć z lodówki; nie odpalać świec za wcześnie - knoty są mniej atrakcyjne; zmienić wodę w wazonie, obetrzeć ceratę. Toż ma być swojsko, to tylko dzień faceta! Wykąpać się, wypachnić, włosy unieść na okrągłej szczotce, włożyć coś, co ukryje brzuszek.

Zaczynam. Z miną męczennicy, co to ma na głowie cały świat, włażę do kabiny. Wychodzę bardziej zniechęcona i z postanowieniem, że od jutra szlaban na seks. Aż do wymiany słuchawki prysznicowej. Serio. Zamaczam co chwilę gąbkę nad umywalką, spieniam pachnący żel i tą bardziej szorstką stroną trę całe ciało. W lusterku widzę zaróżowionego prosiaczka. Odliczam minuty. "Cholera" - myślę. Na depilację zabraknie mi czasu, może nawet na papierosa. Jako że są rzeczy ważne i ważniejsze, z rozkoszą odpalam elema i podziwiam rozchodzący się pod sufitem dym. Z szafki wygrzebuję jednorazówkę i piankę do golenia. Jedną rękę mam zajętą, toteż na głowie drugiej leży rozsmarowanie mazi po łydce, spłukanie i zwinne naginanie ostrzy, by usunąć każdy włosek. Auć! Kurwa! Ups, zaklęłam na głos. Spływająca po bladej nodze krew nie wygląda zbyt smakowicie. Umówmy się: zacięcia na skórze nie są czymś wybitnie atrakcyjnym. Z powagą komandosa wrzucam peta do sedesu i przykładam się do golenia drugiej łydki. Gładka jak niemowlę, czerwona jak raczek i śliczna jak księżniczka, myję i odżywiam włosy w umywalce, myśląc o niepozmywanych naczyniach z wczoraj. Uderzam głową o kran i żwawo biegnę po suszarkę. Pamiętam, że fryzurka musi być push up! Maseczka musi pozostać na twarzy pięć minut. To tyle, co wypalenie następnego papierosa. Zawsze byłam dobra w równaniach! Zapomniałam o pilingu, ale skoro już sobie przypomniałam, mechanicznie odhaczam na liście. Podwijam rzęsy zalotką. No, teraz tom zalotna! Nago pędzę postawić olej na szafce. Wracając, ściągam ze sznura bieliznę i zakładam ją pospiesznie. W sypialni schylam się nad szufladą. Słodki Jezu. Panika! Czy nie mam żadnych niezawadzonych pończoch?!
Coraz mniej nerwowo podśpiewuję piosenkę Rihanny. "Zmysłowo" poruszam biodrami, wracając do łazienki. Staję na palcach, bo inaczej nie widzę w lustrze całej twarzy. Robię na twarzy siedem kropek podkładem.
Czuję na sobie czyjś wzrok. Opętana nie jestem, manii prześladowczej też nie stwierdzono, toteż śpiewam dalej i to rozsmarowuję, to wklepuję fluid. Dopiero śmiech przekonuje mnie, że faktycznie ktoś stoi w drzwiach.

- Nawet nie wiesz, jak słodko wyglądasz na palcach.
- Wszystkiego najlepszego z okazji dnia chłopaka, kochanie! - krzyczę, rzucając się narzeczonemu na szyję. Ups, nie zatamowałam krwawienia nad kostką...
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
zawsze · dnia 03.03.2012 11:27 · Czytań: 1093 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 37
Komentarze
JaneE dnia 03.03.2012 14:08
Lekko i przyjemnie. W sama raz do sobotniej kawy :)

Swoją drogą, w niektórych momentach, jakbym siebie widziała.
ekonomista dnia 03.03.2012 16:27
Fajnie napisane i plastycznie. Widziałem to wszystko :D
Niestety, ten końcowy dialog to dno, ale cała reszta jest tak dobra, że to dno jakoś przetrawię :)
Olowiany Zolnierzyk dnia 03.03.2012 16:56
Ubawiło mnie opowiadanie. Nie dlatego, że jest banalne. Faceci nie rozumieją kobiet. A tu pokazujesz niuanse, choć w sposób mało literacki czy poetycki, to na pewno szczery.
A czy powyższe opowiadanie jest dnem? Być może, ale warto, je znaleźć w kobiecej wrażliwości, bez względu na to, jak powyższa historia jest napisana.
Tjereszkowa dnia 03.03.2012 17:41
Jest w tym sporo prawdy, ale nawet gdyby nie było, przyznałabym 100 punktów za kotleta z mikrofali + olej na wierzchu :):):).
Przyjemny, choć niepowalający tekst. Tu i ówdzie mi zgrzytnęło, ale to raczej drobiazgi.
Cytat:
Jedną rękę mam zajętą, toteż na głowie drugiej leży rozsmarowanie mazi po łydce

To trochę niefortunne sformułowanie. Czytam o ręce, a za chwilę o głowie, więc w pierwszym momencie wydaje się że chcesz coś rozsmarowywać na głowie. Będzie brzmiało lepiej bez "głowie" (poza tym mój chory umysł miał już wizję ręki, na której zwięczeniu mieści się głowa:)).
i jeszcze jedno:
Cytat:
Czy nie mam żadnych niezawadzonych pończoch?!

"niezaciągniętych" brzmiałoby lepiej

Pazdrawlaju
Dobra Cobra dnia 03.03.2012 18:11
Być kobietą to ciężki kawał chleba. Nie każdy facet to wie. Tylko... czy aby same siebie nie musztrujecie... no, całkiem niepotrzebnie?

Pozdrawiam
zawsze dnia 03.03.2012 19:16
Jane, uśmiałam się z ostatniego zdania. :D Fajnie, że wyszło plastycznie.
Ekonomisto, ważne, że przetrawisz. :)
A OŻ jak zawsze po swojemu :D Jednak fajnie, że doceniasz.
Tjereszkowa, oba sformułowania jednak zostaną po mojemu, liczyłam na czytelny humor językowy przy pierwszym ;) Ale dziękuję za "wpadnięcie" z uwagami.
Cobra, pewnie wcale niepotrzebnie, ale co ja tam wiem... ;)


Dziękuję za wizyty i komentarze.
zajacanka dnia 03.03.2012 21:22
Uśmiechnęłam się:) Taka polska Bridget Jones. Tu, zamiast przyklejonych do pupy majtek, krwawiąca noga. Ale kotlet z olejem - majsterszyk! Że ja na to wcześniej nie wpadłam :D

Pozdrawiam serdecznie:)
julass dnia 03.03.2012 21:42
tak i mnie się podobało przeczytanie:)

nie byłbym sobą gdybym się do czegoś nie doczepił:
Cytat:
Odliczam czas. "Cholera" - myślę. Na depilację zabraknie mi czasu
dałbym "minuty" w pierwszym coby nie powtarzać
ekonomista dnia 03.03.2012 21:53
Ołowiany, nie napisałem, że opowiadanie jest dnem.
Darksio dnia 03.03.2012 22:28
No jest coś w Twoim pisaniu charakterystycznego, że poznam je na końcu swiata. Lubię ten twój minimalistyczno-szczery styl. Ale nie przebijasz "Iluzji". W tamtym tekście się zakochałem, ten to ledwie popłuczyny. Trochę niezręczności słownych. Nie odbieraj tego komentarza jako przygany, nie, tekst jest dość przyjemny, tyle tylko, że bez tego "czegoś".
Żeby nie być gołosłownym "odpalanie" świeć i fajek nie brzmi dobrze, wolę przypalanie.
Smakowicie wyglądająca krew także nie brzmi zbyt fortunnie, toć to nie wampirzyca (chyba że ;) ). Może niezbyt przyjemnie? Na głowie drugiej ręki (ręka ma głowę!?) ale to już ktoś wyłapał. Tak czy siak, wygląda to tak, jakbyś sie spieszyła z tym tekstem. Nie ma tego klimatu jak w "Iluzji", która była doskonała.
Miranda dnia 04.03.2012 00:07 Ocena: Bardzo dobre
Zawsze, doskonała kobieca autoironia. I po co tyle zachodu, chłopaki i tak tego nie docenią. Ale kobieta musi, bo inaczej... to wiesz co.
Mielone i olej kupuję. Ręka też ma "głowę", potwierdzam, jakby kto nie wiedział. Pozdrawiam :)
zawsze dnia 04.03.2012 00:30
Dzięki, zajacanko. Powodzenia w udawaniu gotowania;)

julass, masz rację, Draniu! Poprawię.

Darksio, to tekst o zgoła innym charakterze niż choćby Iluzja. Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, bez zbędnego emocjonalnego balastu. Wiesz, taka gładziutka manifestacja przeciwko zaszufladkowaniu. Pozwól jednak, że Twoich sugestii nie wykorzystam. "Niezgrabnostki", o których wspominasz, są użyte z pełną premedytacją. No, może poza "odpalaniem", które z kolei wydaje mi się najbardziej naturalną formą.

Mirando, macham ręką i kiwam głową w podzięce ;)

Pozdrawiam Państwa i dziękuję za czytanie.
Darksio dnia 04.03.2012 00:48
Bez urazy, Zawsze.
Napisałem, że to całkiem zgrabny tekst, a owe "niezgrabnostki" są marginalne. To tylko moje własne "widzimisiowate" (jak ktoś kiedyś powiedział) odczucia. Piszesz dobrze, dojrzale. Doceniam to, jak najbardziej. Po prostu moim zdaniem troszkę się pospieszyłaś i nie dopracowałaś tekstu. Myślę, że dużo by zyskał, gdybyś odczekała. Ale nie przeznaczyłem go na straty. Nic podobnego. Uznałem tylko, że jesteś na tyle dojrzałą autorką, że można Ci powiedzieć co mi leży i to Cię nie zabije. Najwyżej wzmocni. Chyba, że nie zależy Ci na opinii, a co najwyżej na poklasku. A co do różnicy w obu tekstach, to zdaję sobie sprawę z tego. Naprawdę rozpoznaję Twój styl i naprawdę podoba mi się on. Porównuję, ponieważ każdy wartościuje według swojego gustu. Nie jest źle, Paulinko. Czytam wszystkie teksty, a widzisz ile komentuję, szkoda czasu. Po prostu szkoda czasu. Powodzenia.
zawsze dnia 04.03.2012 00:50
Nie zabije. :) Dziękuję za Twój głos. Cieszę się, że jednak przykułam uwagę.
Darksio dnia 04.03.2012 01:00
Nie inaczej. Twoje teksty przykuwają. A ponieważ uważam, że jesteś dojrzałą autorką, dzielę się moimi odczuciami na temat. Bo chcę czytać Twoje teksty. Leżą mi one. Z tego względu artykułuję swoje opinie. Chcę, abyś wiedziała, co mnie jako zwykłego czytelnika (broń Boże nie kreuję się na eksperta) zachwyciło, bądź uderzyło. Myślę, że każdy dojrzały autor chce to wiedzieć, zamiast bezpodstawnych lizusowskich pochwał.
zawsze dnia 04.03.2012 01:07
Jak najbardziej. Chyba przywykłeś już do tego, że lubię znać zdanie czytelnika na temat tekstu, choćby było najgorsze? :)
Wkrótce zapraszam pod nowy tekst.
Darksio dnia 04.03.2012 01:32
Ale nie jest najgorsze. Nieprawdaż?
Elwira dnia 04.03.2012 12:12
i śliczna jak księżniczka myję i odżywiam włosy - jesteś pewna, że nie brak tam nigdzie czegoś małego i niepozornego?

Bardzo prawdziwy ten tekst, pośpiech i zabiegi w nim opisane. Zastanawiam się tylko, dlaczego ona w samej bieliźnie jest (bo o ciuchach nic nie piszesz), a on się zachwyca staniem na palcach... :lol:
Jakiś dziwny nastrój mam.
Tekst kupuję, chociaż chyba czegoś ekstra na końcu oczekiwałam.
Pozdrawiam.
zawsze dnia 04.03.2012 13:58
Prawdaż ;)

Elwiro, teraz jestem pewna, że brakuje :). Widocznie on jakiś dziwny jest :D Dzięki.
Darcon dnia 04.03.2012 21:03
Zawsze, zawsze poznam kotleta odgrzanego w mikrofali :yes:
zawsze dnia 04.03.2012 21:18
Darcon, dobrze to świadczy o Twoim podniebieniu, tylko skąd mam wiedzieć, czy tekst Ci się podobał?;)
ekonomista dnia 05.03.2012 01:02
Odgrzewany kotlet smakuje jak odgrzewany kotlet. Tylko odgrzewany bigos smakuje lepiej niż dopiero co ugotowany.
Darcon dnia 05.03.2012 08:36
Jak to skąd?:) A uśmiech na końcu to nic?:)
szara eminencja dnia 05.03.2012 10:51 Ocena: Bardzo dobre
Cytat:
toteż na głowie drugiej leży rozsmarowanie mazi po łydce


Sporą chwilę zastanawiałem się o co z tą głową chodzi... - czyli niepotrzebne zatrzymywanie się

Cytat:
Z powagą komandosa wrzucam peta do sedesu


poważnie? ;)

No dobra... może być... Ups... krwawe ślady na terakocie ;)
Mimo banału - bardzo dobre :)
Wasinka dnia 05.03.2012 11:13
Takaż to li jeno migaweczka, sceneczka, nieobca, myślę, kobiecej części ludzkiej, ale w prawdzie wymorusana , że ach. W dodatku lekko, jak i temat wymaga, z dawką ironii i przymrużenia oka podano tu owo danie – przystaweczkę (nie wiem, co mnie się takie zdrobnienia tutaj trzymają…). I wiesz, co, zawsze? Z chęcią zobaczyłabym ją z daniem głównym, a może jako jeden z jego składników, pośród opowieści o realiach kobiecego świata. Z żwawością, energią i uśmiechem wyrysowaną Twą ręką, sercem i głową (czy też głową ręki ;)).
Pozdrawiam, machając słonecznym promykiem.
zawsze dnia 05.03.2012 14:48
Ekonomisto, kotlety to straszliwie rozległy temat... :D
Darcon, a jednak coś! ;) Dziękuję.
Szary, fajnie, że Cię znów widać i że zatrzymałam.
Wasinko, lubię migaweczki, wiesz przecież, zdrobnionka również ;) Dziękuję.
ekonomista dnia 06.03.2012 01:48
Zawsze, ja uznaję tylko jeden typ kotletów - schabowe. Rozumiem, że mam przez to o wiele uboższe życie wewnętrzne, ale za to zawsze wiem, że po obiedzie będę zadowolony ;) :D
Wasinka dnia 06.03.2012 09:37
Zawsze, ja też lubię bardzo migaweczki, ale tutaj ujrzałam obsadzenie w środku czegoś większego jednak...
zawsze dnia 06.03.2012 14:24
Ekonomisto, :)
Wasinko, pewnie przydałoby się osadzić, na pewno przyda się to rozważyć. :)
przyroda dnia 12.03.2012 22:59
Lekko i z przytupem... ot takie przyjemne kobiece drobiazgi ujęte zgrabnie w słowa:)

Pozdro!
zawsze dnia 12.03.2012 23:21
Miło mi czytać! :) Pozdrowienia
TomaszObluda dnia 14.03.2012 14:07
Cytat:
z postanowieniem, że od jutra szlaban na seks. Aż do wymiany słuchawki prysznicowej.
Kobiety nie lubią seksu? Serio to tak wygląda? Uprawiają seks aby coś otrzymać? To czystej wody ku... Ale szacunek, za odwagę.

I po co tyle zachodu, chłopaki i tak tego nie docenią.
Cytat:
Umówmy się: zacięcia na skórze nie są czymś wybitnie atrakcyjnym.
Bo ja wiem. SIniaki bywają atrakcyjne.

Skończyłem :shy: Urocze. Mhm rozumiem, że to tekst dla kobiet. Rzeczywiście się różnimy, bo ja nie chciałbym czytać, o tym jak facet się szykuje na randkę, ale nawet o tym jak facet się szykuje na mecz, na wojne czy na wyjście do burdelu. Chyba, że po tym szykowaniu byłby jakiś finał. Ale jako facet nie mogę ocenić.
Napisane raczej dobrze, ale ja tekstu nie rozumiem.

I po co tyle zachodu, chłopaki i tak tego nie docenią. - to chyba zależy. Jak facet jest głąbem, albo kompletnym idiotą, to pewnie nie doceni.
zawsze dnia 14.03.2012 14:29
Tomek, niektóre tak mają. I podoba mi się ostatni akapit Twojej wypowiedzi ;) Szkoda, że nie znajdujesz tu nic dla siebie. Dzięki za wizytę i pozdrawiam.
shinobi dnia 25.06.2012 22:30
Sympatyczne, choć bohaterka tego tekstu chyba jako kobieta mi nie odpowiada. Lubię proste, pulchne dziewczyny ze wsi będące solą ziemi, tej ziemi. Jakże inne, prostsze od tych przesmarowanych górną półką w Rossmannie. ;)
Tekst chyba bardzo prawdziwy, przyjemny.
zawsze dnia 25.06.2012 22:34
Miło czytać! Z komentarzem się zgadzam po stokroć.
Dzięki za wykopaliska.
purpur dnia 22.12.2015 11:39
No i już po trzecim razie :p - no dobra, losowanie wyszło słabo, więc mu lekko pomogłem :)

No kurcze, świetny tekst, malusieńki, zgrabniusieńki, rach- ciach i mam notatek na pół strony :)

Cytat:
Jako że są rzeczy ważne i ważniejsze, z rozkoszą odpalam elema i podziwiam rozchodzący się pod sufitem dym.


Nawet nie wiesz jak trzymałem kciuki aby "panienka" wybrała tą opcję, nie cierpię poprawności i odpowiedzialności, więc ucieszyłąś mnie niezmiernie tym "petem". No ale to taka drobna dygresyja jedynie...

No chętnie wpadnę do ciebie po jakieś takie rozśmieszadło, strasznie fajnie Ci to wychodzi.
Nie mówie, że z wielkim trudem przystawiasz rewolwer do skroni, lub też wodzisz kochanka w niewprawny sposób, ale... o rany, już 11:38, muszę lecieć :p

Dzieki!
zawsze dnia 22.12.2015 13:27
Ba, bo są rzeczy ważne i ważniejsze... ; ))
Miło, że się podoba. Zapraszam i do reszty. Dziękuję.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Afrodyta
07/08/2022 20:37
Przeczytałam obie części Twojej opowieści i przyznaję, że… »
wolnyduch
07/08/2022 20:19
Piękny, poruszający prawdą życiową wiersz. Dobrego wieczoru… »
wolnyduch
07/08/2022 20:16
Wymowny tekst, w ciekawej formie, smutne jest to, iż to… »
wolnyduch
07/08/2022 20:07
Wiersz msz zawsze aktualny, to prawda, że młody kwiat często… »
Afrodyta
07/08/2022 20:01
Tekst wciąga w swój świat, świat wypełniony jakimś… »
Afrodyta
07/08/2022 19:44
Opowiadanie przeczytałam z przyjemnością, jest w nim… »
Klusek
07/08/2022 09:40
Dziękuję pięknie za miłe słowa :) Nie zamierzam, plan był… »
G.G
06/08/2022 23:05
skroplami Przepraszam za zwłokę z odpowiedzią. Obowiązki… »
wolnyduch
06/08/2022 22:59
Wiersz jak dla mnie trudny do komentowania, intryguje mnie… »
K.i.r.o
06/08/2022 20:47
O lol. Na początku odpuściłem, kiedy zobaczyłem słowo Kurwa.… »
wolnyduch
06/08/2022 20:34
Dla mnie piękny, niezwykle kobiecy wiersz miłosny, który nie… »
wolnyduch
06/08/2022 20:28
Wybacz, leniwie podpiszę się pod komentarzem Zoli111, bowiem… »
wolnyduch
06/08/2022 20:21
Urokliwe to dziczenie, smutne, wymowne i pięknie oddane… »
Jacek Londyn
06/08/2022 20:09
Litości, viktorio12! Oczywiście w opisach… »
wolnyduch
06/08/2022 20:08
Witaj tetu Dziękuję za wnikliwy komentarz, cóż może to i… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 14/07/2022 20:17
  • Mało osób ma czas na "betowanie", ale możesz przysłać mi na priv opowiadanie, które skasowałaś. Sprawdzę, zasugeruję i uzasadnię półkę, tylko nie od razu. Dwa w jednym, coś jak szampon. ;)
  • Wiktor Orzel
  • 12/07/2022 08:09
  • Nie czytamy wszystkich komentarzy, bo nie mamy na to czasu. Twój akurat mi się rzucił w oczy, to nic osobistego. ;)
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas