Katamneza - OWSIANKO
Proza » Długie Opowiadania » Katamneza
A A A
Nikt nie ma pojęcia o moich zgryzotach. Nawet Magda, moja poczciwa Magda, kobieta z innego snu, nie domyśla się, że prowadzę podwójne życie. Do głowy jej nie przyjdzie, że taki galaretowaty twardziel jak ja, zdolny jest do handlowania żywym towarem. Z tego powodu miewam przeróżne radochy, bo gdy sobie uświadamiam, kim jestem, dopada mnie coś w rodzaju śmiechu; choć nieraz bywa mi ciężko na duszy i gdzieś w kąciku łykam łzy, to na zewnątrz udaje mi się pokazać radosną twarz.

Tak zwykle zaczynam, gdy mnie pytają o początki. Zaczynam od tego, że wcześniej chwytałem się pożerania lektur na interesujący mnie temat, lecz im więcej ich przyswajałem, tym mniej rozumiałem. A trzeba wam wiedzieć, że jak czegoś nie rozumiem, to tym bardziej jestem skłonny dawać temu wiarę. To jak z atomami. Nie widać, ale dla świętego spokoju trzeba wierzyć, że są.

Zresztą co mnie obchodzą atomy! Wracam do handlu, gdyż obchodzi mnie tylko to, co żywe i seksowne, a także to, że od chwili gdy jąłem zaczytywać się tekstami o złożonej naturze ludzkiej i wielokrotnych osobowościach, pojawiły się senne zwidy i zwidy te mam do dziś. Trochę mnie to niepokoi, bo odkąd zająłem się zjawiskami paranormalnymi, życiem po życiu czy pośmiertnymi tunelami, zdurniałem ze szczętem i pękł mi w glacy jakiś dynks; logika z głupotą pognała w krzaki, a mój pomyślunek obluzował się jak nigdy.

Za dnia byłem ojcem rodziny, dobrodusznym, zaradnym, do pracy regularnie uczęszczającym, o dziatwę dbającym, o Magdzie z czułością myślącym i nieba jej przychylającym. A w nocy – potworem zaplątanym w jakieś mętne biznesy i burdelowe konszachty, oślizgłe i ciemne transakcje za czerwonymi kotarami i szwindlowanie na potęgę. Lecz kiedy się budziłem, spocony jak szczur po rozwodzie i gdy pytałem, czy aby nie wierzgam przez sen, do teraz słyszę, jak Magda wzdycha i mówi, że bynajmniej.

Tedy pilnie łażę po prośbie, czyli po lekarzach, zawzięcie i cierpliwie odwiedzam ich gabinety, posłusznie leżakuję na ich kanapach, wszelako nic nie pomaga, bo w dalszym ciągu nie wiem, czy i niewierzgający sen nie jest wykwitem wyobraźni. Podejrzewam, że Magda uspokaja mnie z litości, a tak naprawdę, to podczas spędzonej z nią nocy, istotnie wydobywają się ze mnie wrzaski, skowyty, jazgoty. Dlatego tu przyszedłem.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
OWSIANKO · dnia 11.05.2012 08:59 · Czytań: 1045 · Średnia ocena: 4,67 · Komentarzy: 7
Komentarze
zajacanka dnia 11.05.2012 20:24 Ocena: Bardzo dobre
Uśmiechnęłam się, Marku!
Napisane lekko, choć czuć tu drugie dno. Tytuł idealny.
Pozdrawiam:)
Wasinka dnia 11.05.2012 23:43
Przemknęłam gładko i z chęcią. Jest ciekawie - w treści i w języku.
Pozdrawiam z księżycem.
mike17 dnia 12.05.2012 16:36
Faktycznie, poziom literacki i językowy spoko.
Czytało się z zaciekawieniem.
Usunięty dnia 12.05.2012 16:48 Ocena: Świetne!
Jak zwykle świetne.
Przeczytałam z wielką przyjemnością:yes:
Pozdrawiam Marku:)
Krystyna Habrat dnia 18.05.2012 20:26
Owsianku, wiesz, że cenię twoje teksty, ale dziś, po powrocie z podróży, nie potrafię wymyślić sensownego komentarza. Tylko tyle, że w krótkiej formie udało ci się z banalnej sprawy wydobyć drugie dno, bo tekst literacki nie może być jednowymiarowy.
dr_brunet dnia 22.05.2012 12:27
Doskonałe!:) jak zwykle świetnie napisane i naszpikowane podtekstami:) Pozdrawiam
Hedwig dnia 24.05.2012 06:49 Ocena: Świetne!
Dopiero pierwszy Twój tekst przeczytałam... i już wpadłam w zachwyt:p. Co to będzie dalej jeśli już teraz oceniam jako Świetne...?
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wolnyduch
27/05/2022 19:17
Emocjonalne burze nam nie służą, ale ludzie wrażliwi są na… »
wolnyduch
27/05/2022 19:08
Dążenie do zapamiętania za wszelką cenę jest bez sensu, ale… »
wolnyduch
27/05/2022 18:41
Sądzę, że niejedna osoba się nad tym zastanawia. Nie wiem,… »
Yaro
27/05/2022 18:35
Dziękuję za komentarze :) Pozdrawiam Was serdecznie:) »
wolnyduch
27/05/2022 18:32
Msz, uszczypliwe półsłówka nie biorą się znikąd, no chyba,… »
wolnyduch
27/05/2022 18:18
Dobry wieczór D.U Dziękuję za czytanie, gratuluję, że… »
Zdzislaw
27/05/2022 14:40
Również pozdrawiam, Wolnyduchu :) »
d.urbanska
27/05/2022 12:40
Cudny wiersz. Malarski i emocjonalny. Bardzo mi się udał :)»
d.urbanska
27/05/2022 12:37
Wolnyduchu dziękuję za wizytę i ocenę. Też zastanawia mnie… »
Marian
27/05/2022 09:26
Tetu, bardzo dziękuję za odwiedziny i cieszę się, że tekst… »
Marian
27/05/2022 09:22
Wolnyduchu, dziękuję za wizytę i rzeczowy komentarz. »
wolnyduch
26/05/2022 21:04
Tak bywa, fajne. Pozdrawiam :) »
wolnyduch
26/05/2022 21:03
Ciekawie, z polotem i wyobraźnią, pozdrawiam serdecznie :) »
mike17
26/05/2022 20:59
Jarku, wiersz przejmujący i pełny treściowo. Dziś pieniądz… »
wolnyduch
26/05/2022 20:59
Dobrze się czyta, a przy okazji pokazuje polskie realia,… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas