"Przecinek"- część ostatnia - Hedwig
Proza » Humoreska » "Przecinek"- część ostatnia
A A A
Kiedy zobaczyłam, że jeden z fachowców gasi papierosa butem w mojej loggi, /w której mąż rok temu położył kafelki/ – to nie liczyłam już do dziesięciu – tylko natychmiast otworzyłam drzwi….i….
- Oj przepraszam – powiedział ten fachowiec - już podnoszę. I podniósł peta i wsadził go sobie do kieszeni. Więc już nic nie mówiłam na ten temat.
- To kiedy panowie kończycie – zapytałam – bo to już chyba dużo roboty nie zostało?
- Jeszcze „te ścianke” skończymy i „przecinek” i pójdziemy – poinformował mnie pan Krzychu i zapuścił żurawia do pokoju.- Rzeźb nie trzeba przesunąć? Dobrze postawiliśmy?- upewniał się.
- Bardzo dobrze – pojęłam w lot aluzję i zaprosiłam na kawę.
Panowie siedzieli cicho i jakoś nic nie mówili. Był znowu poniedziałek i wyglądali na bardzo zmarnowanych. A pan Krzychu był bardzo blady. W pewnym momencie zerwał się i popędził do toalety.
- Mówiłem mu „przecinek” żeby nie pił tej bez kartki. To jakaś „przecinek” ruska była i co oni tam „przecinek, przecinek, przecinek” dodali…..to „przecinek”, przecinek, przecinek”. Na weselu w łykend byliśmy pod ruską granicą „przecinek” – poinformował mnie jego kolega.
Z toalety dochodziły bardzo konkretne odgłosy.
Nie miałam wyjścia, musiałam się z tym pogodzić.
Pan Krzychu wyszedł z toalety jeszcze bardziej blady i powiedział, że zaraz posprząta, ale że chyba jeszcze nie skończył „przecinek”…
I zaraz do niej wrócił.
Zaproponowałam panom delikatnie, żeby wrócili do pracy.
I zasugerowałam, żeby pan Krzychu poszedł do domu, bo chyba niewielka dziś z niego pociecha będzie.
Koledzy pokiwali głowami i powiedzieli „przecinek, przecinek”, że kierownika tu przyślą żeby zobaczył co się z Krzychem „przecinek, przecinek” porobiło „przecinek”. I wyszli do loggi. A po paru minutach zadzwonił mi do mieszkania pan kierownik. I wrócili tamci panowie żeby zabrać Krzycha, bo biedulek naprawdę był kiepściutki.
Pan kierownik bardzo mnie przepraszał i dziękował, że przygarnęłam Krzycha.
Wyszli wszyscy.
A ja zamknęłam drzwi do loggi i do mieszkania, uchyliłam wszystkie okna, nałożyłam gumowe rękawice i zabrałam się do ciężkiej pracy w toalecie.
Dwa dni później fachowcy wynieśli się z mojej loggi. Nie pomalowali wprawdzie jeszcze balustrady, ale stwierdziłam, że zrobię to sama. I kiedy już kupiłam odpowiednią farbę, pędzel i rękawiczki…..
Następnego dnia podnośnik znowu wjechał i….. panowie zapukali w drzwi od loggi.
Nie było mnie wtedy w tym pokoju, więc mnie nie widzieli. Moja wytrzymałość się skończyła i udałam, że mnie nie ma w domu.
Więc fachowcy zaczęli malować balustradę bez kawy. „Przecinki” fruwały dookoła.
Gdybym wiedziała jakie będą konsekwencje tego mojego czynu…
Pomalowana została na czarno nie tylko balustrada, ale kafelki ułożone wzdłuż niej na podłodze loggi.
--------------------------------------------------------------------------
Przed długą, słoneczną majówką fachowcy „odstąpili” całkowicie…
--------------------------------------------------------------------------
Żebyście wiedzieli jak mi się smutno zrobiło, że już ich nie zobaczę…

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Hedwig · dnia 17.05.2012 20:16 · Czytań: 652 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 9
Komentarze
julass dnia 17.05.2012 21:03
czytnąłem całość od razu i historia całkiem znośna ale technicznie mi się nie podoba... 1 odcinek upstrzony kropkami, reszta kreskami cudzysłowiów... rozprasza mnie to... ja bym wolał albo operowanie żywym językiem i wszelkie przecinkowe wyrazy ukazane w pełnej krasie - wtedy jest to reportaż wiernie oddający sytuację... albo w jednym czy dwóch miejscach zaznaczenie że robotnicy klęli aż uszy więdły i pominięcie wszelkich słów niewygodnych... znacznie lepiej wzrokowo by to wyglądało...

kwestia techniczna dodatkowa... nie wiem czy ciągle jeszcze używa się dwuczłonu "kurwa mać" [przynajmniej ja dawno nie słyszałem].. raczej lecą pojedyncze kurwy bo krótsze i bardziej poręczne:)

a i jeszcze ten uśmieszek na samym końcu tekstu jest zdecydowanie niewskazany...
Dobra Cobra dnia 17.05.2012 23:59 Ocena: Bardzo dobre
"Kurwa mać" się jak najbardzie używa!

Smutne zakończenie:)

Ale całośc wporzo!


Pozdrawiam,

DoCo
zajacanka dnia 18.05.2012 00:50
No i jest BUM, bo nie łapię:

Moja wytrzymałość się skończyła i udałam, że mnie nie ma w domu.
Gdybym wiedziała jakie będą konsekwencje tego mojego czynu…
Żebyście wiedzieli jak mi się smutno zrobiło, że już ich nie zobaczę… :-)))


Bohaterka miała ich dość, sama zamierzała pomalować, a oni na czarno jej maznęli balkon/loggie, a ona za nimi tęskni? Jakaś dziwna ta bohaterka... Tu jest dowcip?

Uśmieszki na końcu zachowaj dla córki/syna/wnuczki/wnuka w sms-ach.

Nieco rozczarowana
Hedwig dnia 18.05.2012 04:40
Julass - dziękuję za wnikliwy komentarz
Dobra Cobra - dziękuję za zrozumienie:)
Zajacanka - uśmieszki miały być przymrużeniem oka /że wcale nie tęskni/. Nie da się jak widać wszystkich zadowolić...
Elatha dnia 18.05.2012 08:54
Świat bez przekleństw byłby zwyczajnie nudny. Nie preferuję tego typu wyrażeń, ale w ograniczonej ilości dodają tekstom charakteru i pozwalają wyrażać zazwyczaj negatywne emocje (trudno nie użyć "przecinka", gdy coś nas bardzo zirytuje. Raczej rzadko ktoś powie"ojej" zamiast zwykłej "cholery jasnej";) . Tutaj te "przecinki" są męczące, ale historia nadal mnie bawi i to jest najważniejsze :). I nie propaguję stosowania wulgaryzmów :).
Pozdrawiam :).
Hedwig dnia 22.05.2012 08:35
Ja też nie, Elatho, dlatego te " przecinki" Pozdrawiam serdecznie :)
TomaszObluda dnia 25.05.2012 11:28
Porażająca wizja świata, zupełnie jakbym się przeniósł do Narni. Tak się składa, że znam wielu fachowców różnych dziedzin, ba mój szwagier stawia takie wielkie elewatory, ale też ocieplali budynki i jakoś nie zauważyłem aby sporo przeklinał. I ta wódka też wydała mi się zabawna. Ale, może na ścianie wschodniej tak się dzieje?

Cóż humoreska zdecydowanie, coś w stylu Szrumszrum albo niedzielna wycieczka na ruchome piaski Combeta.
TomaszObluda dnia 25.05.2012 11:31
Cytat:
uśmieszki miały być przymrużeniem oka /że wcale nie tęskni/.
Ale nie, chodzi o to, że tak się po prostu nie pisze. W sensie, że to jest raczej pisanie smsowo-blogowo-nastolatkowe. Są pewne zasady, pewien poziom, można je łamać oczywiście, ale na portalach literackich ludzi to będzie uwierać.
Hedwig dnia 25.05.2012 18:09
TomaszObluda- dziękuję, zlikwidowałam te uśmieszki.:)
Wychodzi na to, że tylko ja miałam szczęście do takich fachowców...
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wolnyduch
25/05/2022 00:14
Przeczytałam po raz wtóry i teraz nie jestem pewna co do… »
wolnyduch
24/05/2022 23:08
Wymowny i bardzo smutny wiersz, ale na szczęście nie każdy… »
wolnyduch
24/05/2022 22:36
Wiem, wiem :) Literówki to moja specjalność, niestety,… »
Kobra
24/05/2022 22:10
Super. Każdy wers nie pozwalał się oderwać. Są emocje. I jak… »
Kobra
24/05/2022 22:08
Aj - dubek, literówka. Miało być dubel :) »
wolnyduch
24/05/2022 18:43
Takie bonusy, to, msz głównie wśród celebrytów można… »
wolnyduch
24/05/2022 18:38
Witaj Lilko To pewnie przez tego kosa, takie, a nie inne… »
wolnyduch
24/05/2022 18:36
Niezwykle ciekawy wiersz, o smutnym zabarwieniu,… »
Lilah
24/05/2022 15:58
Kurczę, i mnie się mrówki przywidziały, coś w tym jest.:)»
Lilah
24/05/2022 11:46
Uśmiechnęłam się szeroko, czytając Twój komentarz, tetu -… »
FrancodeBies
24/05/2022 08:46
Dziękuję za wizytę. Nie jest łatwo być sobą, a według… »
wolnyduch
24/05/2022 00:01
Świetny wiersz, poruszający i nawiązujący do aktualnych… »
wolnyduch
23/05/2022 23:53
Ciekawie o transformacji, lubię takie esencjonalne wiersze,… »
wolnyduch
23/05/2022 23:37
No nie wiem czy nie ma, jeśli wierzymy np. w Boga, to… »
wolnyduch
23/05/2022 23:25
Ja bardzo lubię takie "tasiemce" miniaturki mają… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:25
Najnowszy:Lukasz112
Wspierają nas