(4) Trzciny - Kamil Ciesielski
Proza » Długie Opowiadania » (4) Trzciny
A A A

      Przypomniał mi się spacer, na którym byłem dawno temu. Nawiązałem podczas niego znajomość z mieszkańcami zupełnie pięknej krainy. Posłuchajcie.

      W krainie owej śnieg nie jest znakiem wymagających warunków, stawianych człowiekowi chcącemu poprzebywać z naturą - ludność uważa go za symbol lekkości. Krainę pokrywają ogromne połacie łąk trzcinowych; jest cała podmokła. Jeśli chodzi o pory roku - istnieją tylko dwie: wczesna wiosna, podczas której powietrze jest przyjemne, choć daleko mu do ciepła, a także niezwykła zima, trwająca trzecią część roku. Niektórzy mówią o rzekomej wiośnie, jakoby bardziej pasowało do niej określenie "wczesna jesień" – i tak prawie nic nie kwitnie, natura raczej trwa w oczekiwaniu na mrozy, a trzciny zielone są jedynie przez krótki czas.

      Podczas owego niezmiennego przedwiośnia roślinność składa się głównie z morza suchych trzcin i rosnących w małych grupkach cienkich buków. Drzewa są rzadkie, w zasięgu wzroku można zazwyczaj policzyć je na palcach jednej dłoni. Domy mieszkańców tej krainy wykorzystują ich konary jako pale; budowane są na odpowiednio licznych zgromadzeniach drzew. Wysokość zabudowań to około trzech wysokości człowieka. Mieszkańcy tej krainy przyzwyczajeni są do zapierającej dech w piersi rozległości. Kiedy tylko zasugerowałem, że może ciekawiej byłoby żyć gdzieś w tętniącej stworzeniem dolinie, parsknęli śmiechem. Wszędzie indziej wydałoby im się bardzo ciasno.

      Zastanawialiście się, w jaki sposób podróżują? Oczywiście – łodzią. Po każdej wyprawie korab zostawia ślad w odgiętych trzcinach, niczym koryto wąskiej rzeki. Odcisk zanika po kilku dniach, roślinność prostuje się. Trafienie dwukrotnie do jakiegoś celu niezwiązanego z drzewami, na przykład do gniazda czapli (są naprawdę wielkie!), jest niemal niemożliwe. Szuwary kryją wiele tajemnic. 

      Swojego miejsca w opowieści domaga się nareszcie zima.

      Pojedyncze opady białego całunu trwają tam długo - wystarczająco, aby jeden pokrył trzciny na całą ich wysokość. Już po kilku dniach wiatr zaczyna usypywać wysokie śnieżne wzgórza i szerokie doliny według własnych, fascynujących planów. Kraina zmienia całkowicie swoje oblicze. Z obłędnej płaszczyzny przeistacza się w region przypominający podnóżek gór. Ciekaw jestem, czy gdzieś daleko wicher nie usypuje wielkich kopców, na które wspinaczka zajmowałaby wiele godzin. Widok stamtąd na całą okolicę musiałby być niezwykły: zobaczyć plan wiatru.

      Podczas zimy zaobserwować można pewne niezwykłe zjawisko. Właściwie to ono sprawiło, że prowincja ta zapadła mi w pamięć. Z niewyjaśnionych przyczyn i w niewiadomy sposób, po pierwszym opadzie zaczynają pojawiać się kwiaty. Wyrastające ze śnieżnych czap małe, białe główki o wesoło żółtych środkach kołyszą się spokojnie na puchowym gruncie. Dość gęsto porastają rozległe połacie, choć oczywiście wiele miejsc pozostaje nietkniętych. Niektóre obszary obfitują wyjątkowo. Ostatnia wichura zimy zrywa białe płatki z przekwitających kwiatów i szczodrze obsypuje nimi domy moich przyjaciół z niezwykłej ziemi trzcin. Tak nadchodzi przedwiośnie.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Kamil Ciesielski · dnia 25.01.2014 07:46 · Czytań: 364 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 4
Komentarze
al-szamanka dnia 25.01.2014 20:20 Ocena: Bardzo dobre
Cytat:
wcze­sna wio­sna(,) pod­czas któ­rej po­wie­trze jest przy­jem­ne

Cytat:
ro­ślin­ność skła­da się z głów­nie (z) morza su­chych trzcin

Cytat:
ma­łych grup­kach cien­kich buków. Drze­wa są rzad­kie, w za­się­gu wzro­ku ich grup­ki można za­zwy­czaj po­li­czyć na pal­cach jed­nej dłoni.

w za­się­gu wzro­ku można za­zwy­czaj po­li­czyć je na pal­cach jed­nej dłoni.
Cytat:
tylko za­su­ge­ro­wa­łem im, że może cie­ka­wiej by­ło­by im żyć gdzieś w tęt­nią­cej stwo­rze­niem do­li­nie

drugie im zbędne, a tak naprawdę to możesz usunąć oba
Cytat:
trzci­ny od­pro­sto­wu­ją się.

prostują się będzie lepiej
Cytat:
choć oczy­wi­ście wiele miejsc jest zu­peł­nie przez nie nie­tknię­te.

nietkniętych

Następny, bardzo plastyczny tekst.
Tak obrazowy, że wręcz zobaczyłam...
Cytat:
Po pierw­szym takim opa­dzie wiatr usy­pu­je wy­so­kie śnie­go­we wzgó­rza i sze­ro­kie do­li­ny we­dług wła­snych, fa­scy­nu­ją­cych pla­nów.


Podoba mi się, że u Ciebie wiatr ma plany. To tak, jakbyś dawał mu świadomość, personifikował. Sama też lubię dokonywać takich zabiegów:)
A raz tak jak Ty, z wiatrem.
http://www.portal-pisarski.pl/czytaj/36874/wiatr

Pozdrawiam:)
Usunięty dnia 25.01.2014 21:03
Żeby tak łagodny i poetycki język wybrzmiał pięknie, potrzeba mu lepszej oprawy. Masz mnóstwo wpadek, które sprawiają, że tekst staje się nużący. Jakby zabrakło Ci środków przekazu. W tak krótkich formach widać to wyjątkowo.

Pooglądaj sobie to pod kątem tego i poprzednich tekstów, bo widzę tu jakąś serię, ale, szczerze mówiąc, ten pocisk nie ugodził mnie w serducho i nie mam większej ochoty zaglądać do reszty.


Cytat:
z miejsz­ka­ca­mi zu­peł­nie pięk­nej kra­iny. Po­słu­chaj­cie:

mieszkańcami; wyrzuciłabym dwukropek na rzecz kropki


Cytat:
nie jest zna­kiem wy­ma­ga­ją­cych wa­run­ków(,) sta­wia­nych czło­wie­ko­wi chcą­ce­mu po­prze­by­wać z na­tu­rą - jest on tam sym­bo­lem lek­ko­ści. Kra­ina po­kry­ta jest ogrom­ny­mi po­ła­cia­mi łąk trzci­no­wych; jest cała pod­mo­kła. Jeśli cho­dzi o pory roku - ist­nie­ją tylko dwie: wcze­sna wio­sna pod­czas któ­rej po­wie­trze jest przy­jem­ne

Cytat:
Drze­wa rzad­kie, w za­się­gu wzro­ku ich grup­ki można za­zwy­czaj po­li­czyć na pal­cach jed­nej dłoni. Domy miesz­kań­ców tej kra­iny wy­ko­rzy­stu­ją ich ko­na­ry jako pale; zbu­do­wa­ne na od­po­wied­nio licz­nych zgro­ma­dze­niach drzew. Za­bu­do­wa­nia sy­tu­owa­ne na po­zio­mie około trzech wy­so­ko­ści czło­wie­ka. Miesz­kań­cy tej kra­iny przy­zwy­cza­je­ni są do za­pie­ra­ją­cej dech w pier­si roz­le­gło­ści. Kiedy tylko za­su­ge­ro­wa­łem im, że może cie­ka­wiej by­ło­by im żyć gdzieś w tęt­nią­cej stwo­rze­niem do­li­nie, par­sk­nę­li śmie­chem. Wszę­dzie in­dziej wy­da­ło­by im

Cytat:
ło­dzią. Po każ­dej wy­pra­wie łódka zo­sta­wia ślad w od­gię­tych trzci­nach, ni­czym ko­ry­to wą­skiej rzeki. Od­cisk za­ni­ka po kilku dniach, trzci­ny od­pro­sto­wu­ją się. Tra­fie­nie dwu­krot­nie do ja­kie­goś celu nie­zwią­za­ne­go z drze­wa­mi, na przy­kład do gniaz­da cza­pli (są na­praw­de wiel­kie!), jest nie­mal nie­moż­li­we. Trzci­ny

Cytat:
Ona to jest do­pie­ro nie­zwy­kła!

zrezygnowałabym z wykrzykników; jeśli tekst ma podnieść emocje, powinien zrobić to samą treścią

Cytat:
Trzci­ny kryją wiele ta­jem­nic. Przejdź­my jed­nak do zimy. Ona to jest do­pie­ro nie­zwy­kła!      Po­je­dyn­cze opady śnie­gu trwa­ją tam długo - wy­star­cza­ją­co, aby jeden po­krył trzci­ny na całą ich wy­so­kość. Po pierw­szym takim opa­dzie wiatr usy­pu­je wy­so­kie śnie­go­we wzgó­rza i sze­ro­kie do­li­ny we­dług wła­snych, fa­scy­nu­ją­cych pla­nów. Kra­ina zmie­nia cał­ko­wi­cie swoje ob­li­cze. Z obłęd­nej płasz­czy­zny prze­ista­cza się w zie­mię przy­po­mi­na­ją­cą pod­nó­żek gór. Cie­kaw je­stem, czy gdzieś da­le­ko wi­cher fak­tycz­nie nie usy­pu­je wiel­kich kop­ców, na które wspi­nacz­ka zaj­mo­wa­ła­by wiele go­dzin. Widok stam­tąd na całą kra­inę

Cytat:
kra­inę mu­siał­by być nie­zwy­kły: zo­ba­czyć plan wia­tru.      Pod­czas zimy za­ob­ser­wo­wać można pewne nie­zwy­kłe zja­wi­sko. Wła­ści­wie to ono spra­wi­ło, że kra­ina ta za­pa­dła mi w pa­mięć. Z nie­wy­ja­śnio­nych przy­czyn i w nie­wia­do­my spo­sób po pierw­szym opa­dzie śnie­gu za­czy­na­ją po­ja­wiać się kwia­ty. Wy­ra­sta­ją­ce z śnież­nych czap małe, białe głów­ki o we­so­ło żół­tych środ­kach ko­ły­szą się spo­koj­nie na śnież­nej

Cytat:
przez nie nie­tknię­te.

trochę wpada 'nie'
Wasinka dnia 29.01.2014 22:42
Kamilu,
o ile w pierwszej części miałam wrażenie natchnienia (mimo jakichś tam niezgrabnostek), tak od pewnego momentu wydaje mi się, jakby Ci szło oporniej. Masz sporo powtórzeń na przykład, co nie nadaje tekstowi lekkości i nie upiększa krain, o których tak ładnie, delikatnie i z uczuciem nawet piszesz (mnie to wciąga bez wątpienia).
Tak czy owak - jestem ciekawa dalszych posunięć, cierpliwie czekam sobie również na kokardkę.

Pozdrawiam księżycowo, z uśmiechem.
Kamil Ciesielski dnia 18.08.2014 15:07
Przepraszam na tak niewybaczalnie długie opóźnienie w odpowiedzi.

Szamanko!

Dziękuję za budujący komentarz, to dla mnie wielka porcja motywacji. Bardzo cenię sobie również Twoje sugestie. Nie mogę się już doczekać, kiedy będę miał okazję na poważnie podejść do zaproponowanego przez Ciebie tekstu. Pozdrawiam serdecznie!
--

Morfino,

ciężkie słowa często ciągną do przodu mocniej niż zwyciestwo. Tak też chyba jest w tym przypadku. Będę pracował nad warsztatem, wysoko poważam Twoje spojrzenie na moją twórczość. Oczywiście poprawki wprowadziłem. Bardzo dziękuję za komentarz.
--

Wasinko!

Być może podszedłem do pierwszej redakcji tego tekstu ze zbyt dużą pewnością siebie, nonszalancją. Tak jak napisałem powyżej – będę pracował nad warsztatem, szczególnie w kwestii powtórzeń. Mam nadzieję, że niedługo znów będę miał możliwość co nieco opublikować i że nie zostaniesz zawiedziona :). Serdecznie dziękuję za wizytę i pozdrawiam!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Brytka
28/05/2022 02:22
Akurat mowa tu o chorych układach w korporacji. pozdrawiam… »
wolnyduch
27/05/2022 21:56
No to dobrze, że nie palisz, bo wydłużasz sobie dzięki temu… »
Florian Konrad
27/05/2022 21:02
A ja nie palę od 2008 :) Modami gardzę. Cytując klasykę:… »
wolnyduch
27/05/2022 19:17
Emocjonalne burze nam nie służą, ale ludzie wrażliwi są na… »
wolnyduch
27/05/2022 19:08
Dążenie do zapamiętania za wszelką cenę jest bez sensu, ale… »
wolnyduch
27/05/2022 18:41
Sądzę, że niejedna osoba się nad tym zastanawia. Nie wiem,… »
Yaro
27/05/2022 18:35
Dziękuję za komentarze :) Pozdrawiam Was serdecznie:) »
wolnyduch
27/05/2022 18:32
Msz, uszczypliwe półsłówka nie biorą się znikąd, no chyba,… »
wolnyduch
27/05/2022 18:18
Dobry wieczór D.U Dziękuję za czytanie, gratuluję, że… »
Zdzislaw
27/05/2022 14:40
Również pozdrawiam, Wolnyduchu :) »
d.urbanska
27/05/2022 12:40
Cudny wiersz. Malarski i emocjonalny. Bardzo mi się udał :)»
d.urbanska
27/05/2022 12:37
Wolnyduchu dziękuję za wizytę i ocenę. Też zastanawia mnie… »
Marian
27/05/2022 09:26
Tetu, bardzo dziękuję za odwiedziny i cieszę się, że tekst… »
Marian
27/05/2022 09:22
Wolnyduchu, dziękuję za wizytę i rzeczowy komentarz. »
wolnyduch
26/05/2022 21:04
Tak bywa, fajne. Pozdrawiam :) »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas