Z listów niewysyłalnych (I) - zawsze
Proza » Inne » Z listów niewysyłalnych (I)
A A A

Najmójszy,


nie mam czasu rzucać w Twoją stronę dźwięków, więc chociaż podrzucę kilka słów, bo zalegają mi na czymś. Dawniej nic tu nie zostawało za długo, wszystkim dzieliliśmy się jak chlebem czy wiarą.


Nie pustoszeją mi dni, ale noce... czasami. W snach uciekam do łona matki ziemi, wypoczywam w cieniu kwitnących topoli. Cień przynosi ulgę, ale najczęściej mrok mnie przerasta, zjada. To tylko brzmi tak górnolotnie. Przyczyny leżą plackiem na podłodze.


Jesteśmy stale w podróży, zmęczeni przeży(u)tymi kilometrami. I udajemy końce, bez końca. Kulimy się wewnątrz, jakby wciąż brakowało przestrzeni – tylko tak umiemy walczyć. Bez tarcz i mieczy, w splocie nagich dłoni. Triumfujemy w ciszy.


Nakarm mnie sobą.


Twoja

 

 

***

 


Najdroższa,


zdaje się czasem, że słowa uciekły spod kontroli – zerwały obroże i noszą już tylko takie znaczenia, na jakie mają ochotę. Kilka z nich skryliśmy w atramencie i te są bezpieczne, o nie się nie martwię.


Śmiałaś się kiedyś, gdy mówiłem, że ze wszystkich zmysłów najbardziej przywiązuję się do zapachu. Pamiętam, jak pachną Twoje włosy. Nie muszę nic słyszeć, nie potrzebuję.


A przestrzeń? Ona tylko się wydaje. Cisza jest naprawdę.


Wracam na ziemię.


Twój

 

***

 

Najmójszy,


czy kiedykolwiek przestrzeń się nie wydawała? Bo jeśli – to kłamałam. Pół życia upłynęło, zanim nauczyłeś mnie ją omijać.


Ze słowami może być trochę jak z nocą: im ciemniejsze, tym bardziej chce się w nie zapaść. Chociaż ja lubię pisać do Ciebie w kreski, tak, by Twoje słowa nachodziły na moje i dopiero stawały się kompletne. Bez odpowiedzi zostają nieczytelne.


Gdy wrócisz, zamiast czytać listy, przeczytamy chmury. Wtedy nie będę bała się deszczu.


Twoja

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
zawsze · dnia 03.05.2014 09:08 · Czytań: 1093 · Średnia ocena: 4,6 · Komentarzy: 25
Komentarze
amsa dnia 03.05.2014 11:56
Zawsze - jestem zauroczona - Najmólszy - ech skojarzyło mi się z molem, co to gryzie, ale że zdrobnienie, to jest on jak najbardziej czulszy. Pięknie, poetycko, tęsknie i wiele w skojarzeniach, powiązaniach prawdy, tak pięknie podanej. Ona - delikatna, tęskniąca, trochę, a może bardzo, niezaspokojona uczuciowo, bo jego nie ma, więc niepewna. On - widzi proste sprawy, dostrzega przyczynę, zauważa i przyznaje się do pewnych zdarzeń. Widzi, że czasem warto zagłębić się w milczenie, nie wyrzucać sobie tego, co było. Wybaczyć?

Tak sobie czytam te listy. Może źle, ale dla mnie to rozmowa, która powinna była się odbyć, a nie odbyła, niedomówienia, niewyjaśnienia zwisły gdzieś pomiędzy...

Pozdrawiam

B)
zawsze dnia 03.05.2014 15:04
amso,
dziękuję za czytanie. Najmólszy mnie rozbawił.
części cyklu jest kilka (w planie),
amsa napisała:
Może źle, ale dla mnie to rozmowa, która powinna była się odbyć, a nie odbyła, niedomówienia, niewyjaśnienia zwisły gdzieś pomiędzy...

to bardzo odpowiednie skojarzenie.

dziękuję.
ajw dnia 03.05.2014 16:08 Ocena: Świetne!
Czuje się silny związek miedzy Najmójszym a Najdroższą. Lekkie pióro i nietuzinkowe sformułowania. Trzymasz dobry poziom. Pozdrawiam serdecznie :)
mede_a dnia 03.05.2014 18:07 Ocena: Świetne!
Pokochałam "najmójszego" od "niejasnej niesytej" i mocno wlazł mi w głowę. Piękne listy miłości pełne. Pozostaję pod wrażeniem.
zawsze dnia 03.05.2014 21:21
ajw, mede-o, dziękuję za docenienie. dobrego!
Dobra Cobra dnia 03.05.2014 21:46 Ocena: Bardzo dobre
Słowa, rzucone czasem w złości, trudno zawrócić...


Pięknie i jakże sublimująco.


Ukłony,

DoCo
zawsze dnia 03.05.2014 22:29
Odkłony, DoCo! Dziękuję.
Usunięty dnia 04.05.2014 05:46
Osiągnęłaś coś, o co niełatwo. Pociągnęłaś banalny motyw w niebanalny sposób. Poezja pełną gębą. I do tego wyraźnie zaznaczone, zależne od płci różnice w sposobach postrzegania świata. Każde kolejne zdanie intryguje bardziej od poprzedniego. A poza tym z Najmójszym pozwoliłaś nam już się zaprzyjaźnić wcześniej, więc to trochę tak, jakby wracać do domu.

Tego nie mogę przełknąć:

Cytat:
prze­ży(u)tymi ki­lo­me­tra­mi.

Ja bardzo lubię obnawiasowania wyrazów, ale nie za zasadzie zamiany liter, jak tutaj, a przez ich dodawanie, które tworzy nowe znaczenie lub znaczenia. Z naciskiem na to drugie.
zawsze dnia 04.05.2014 08:16
Dzięki, morfino, za takie czytanie. z przeży(u)tymi jestem ciutkę zżyta, ale pomyślę o nich. jeśli nauczę się do nich po macoszemu myśleć, to się na coś zdecyduję - życie albo żucie.

pozdrowienia
Usunięty dnia 04.05.2014 08:34
I, oczywiście, zamiast czytać listów - chmury. Hodujemy na poddaszu.
zawsze dnia 04.05.2014 08:37
Z godzinami :)
pablovsky dnia 04.05.2014 20:49 Ocena: Bardzo dobre
zawsze, niebanalny tekst. Ale zjada mnie ciekawość, odpowiesz? Czy te listy zostały napisane długopisem na pięknej, pachnącej papeterii i są "namacalne"?
Istnieją w Twojej wyobraźni i można je dotknąć? Bo jeśli tak, znacząco podnoszą walor tych rozmów.
Jeśli jednak zostały napisane na klawiaturze i miały zostać wysłane poczta mailową...
Cały romantyzm i wszystko inne traci sens.

Tak mi przyszło do głowy, ponieważ u mnie w domu, głęboko w szafie, leży ponad pięćset listów, które napisaliśmy z żoną (do siebie), gdy odbywałem służbę wojskową.
Oj, jak wtedy czekaliśmy za nimi. To był właśnie cały urok, gdy rozrywało się kopertę z niepohamowaną chęcią przeczytania kolejnych słów i zapewnień.

Przywróciłaś wspomnienia. ;)
zawsze dnia 04.05.2014 22:36
akurat tych listów nigdy przeznaczeniem nie było wysyłanie (stąd niewysyłalne), ale i u mnie głęboko w szufladzie są dwa magiczne pudełka z listami. niekoniecznie może poetyckimi, niekoniecznie z pozytywnym przesłaniem, ale kryją masę przeszłości. też pamiętam to oczekiwanie na list... :) dobrego!
Krystyna Habrat dnia 05.05.2014 12:40
To jest po prostu niezwykłe. Tak bardzo oderwane od spraw ziemskich, że można to tylko określić, jako bardzo wielka miłość.
Co ciekawsze, udało ci się znaleźć właściwe słowo-obrazy do ujęcia tego, co od wieków wciąż i wciąż się opisuje, a ludzie wciąż temu ulegają i na ogół brakuje im już nowych słów i nowych sposobów na opisanie swych uczuć.
Czekam na kolejne części.
zawsze dnia 05.05.2014 14:55
Krystyno, dziękuję. Cenię bardzo Twoje zdanie. Miło, że znalazłaś coś oryginalnego w tych słowach.
puma81 dnia 05.05.2014 21:10 Ocena: Świetne!
Nie znajduję chyba innego określenia jak przepiękne cudeńko. Delikatnie, magicznie, jakbym czytała listy sprzed setek lat, albo takie z dalekiej przyszłości. Uniwersalne, zawsze będą trafiać prosto do serducha.
Pozdrawiam zauroczona :)
zawsze dnia 05.05.2014 21:31
O, Pumo! :) Najpiękniej dziękuję za przepiękne cudeńko.
blaszka dnia 07.05.2014 19:24
Magiczne...
Coś ważnego dzieje się pomiędzy adresatem i nadawcą, coś intymnego, co kryje się w metaforach i niedopowiedzeniach. Odsłaniasz nam tylko wierzchnią warstwę tej intymności, zostawiasz z niedosytem i lekkim uczuciem tęsknoty za czymś nieodgadnionym. Piękny klimat listów niewysłanych, w ogóle sam pomysł na listy niewysłane bardzo mi się spodobał. Rzadko piszesz, ale jak już, to cennie.
Pozdrawiam ;)
zawsze dnia 07.05.2014 21:22
Blaszko :) Rozczuliłaś ostatnim zdaniem, dziękuję.
Wasinka dnia 14.05.2014 09:23
Rozmowa wydaje się tak w środku, że aż ulotna. Jest bliskość, jest czułość, jest rozeznanie w sobie nawzajem. Uzupełnianie. Ale jest też indywidualność, którą się zaplątują i oddychają dwa istnienia, indywidualność splata ich palce - ze sobą, dając w, a nie poza czy obok.


Czepiando:
Cytat:
za­le­ga­ją mi na czymś. Daw­niej nic tu nie zo­sta­wa­ło na długo
- na/na
Cytat:
zmę­cze­ni prze­ży(u)tymi ki­lo­me­tra­mi.
- hm... (...) zmęczeni przeżytymi kilometrami. Przeżutymi. (?)
Cytat:
Pa­mię­tam ten Two­ich wło­sów.
- nic na to nie poradzę, ale mi wpada


Pozdrawiam z ćwierkaniem. A może i ze świergotem.
zawsze dnia 14.05.2014 12:59
Wasinka napisała:
nic na to nie poradzę, ale mi wpada

ano i mnie wpadało (i to podwójnie, nie dość, że tete, to ę z ten), ale ciekawam była, czy mi się nie roi :) rozwiążę to jakoś.

A do przeżutych jestem wciąż przywiązana. I do przeżytych.
A "na" się już pozbywam.

Dziękuję za tak dotkliwy odbiór. Buziak.
Wasinka dnia 14.05.2014 19:16
zawsze napisała:
A do przeżutych jestem wciąż przywiązana. I do przeżytych.

No wiem, że przywiązanaś. Dlatego w propozycji nie pozbyłam się ani jednego, ani drugiego. Rozbiłam tylko na dwa wyrazy. Tak jakby przeżyte dobić zaznaczeniem przeżute. Albo odwrotnie. Takie tąpnięcie delikatne po kropce. (zmęczeni przeżutymi kilometrami. Przeżytymi. / zmęczeni przeżytymi kilometrami. Przeżutymi.

Na pewno wiedziałaś, o co mi chodzi, ale na wszelki wypadek. ;)
Trudno pożegnać się z wyrazem, bo jest częścią myśli, wśród których powstał, dlatego to tylko kierunek ewentualny.


Pozdrawiam ze zmierzchem majowym.
zawsze dnia 14.05.2014 22:41
Zredukowałam wpadające. A kilometry może odnawiasuję, ale... Jeszcze nie dziś :) Na tę chwilę to egoistyczne przywiązanie zwycięża.

Dziękuję, Aniu.

Pozdrowienia
Szuirad dnia 08.09.2014 19:43
Witaj
Poezja w prozie. Nie starałem się nawet do końca zrozumieć (nigdy nie wychodziło mi to w odniesieniu do poezji), zrozumieć tak literalnie, popłynąłem intuicyjnie, wszak to ona i on. Od wieków to samo i daję głowę, że nigdy się nie znudzi. Jak na razie pomiędzy najmójszym (świetny wyraz- nie, nie wyraz, ma przecież uczucia) i najdroższą jest OK.
Podoba mi sie Twój sposób pokazania zespolenia, stworzenia jedności z dwojga

Cytat:
Cho­ciaż ja lubię pisać do Cie­bie w kre­ski, tak, by Twoje słowa na­cho­dzi­ły na moje i do­pie­ro sta­wa­ły się kom­plet­ne. Bez od­po­wie­dzi zo­sta­ją nie­czy­tel­ne.


To, świadom, że płytko to zabrzmi, wyciągnąłem dla siebie :)

pozdrawiam Sz
zawsze dnia 08.09.2014 21:53
Szuirad,

sto lat Cię nie widziałam!

Dobrze, że intuicyjnie - chyba o to mi najbardziej chodzi.

Pozdrowienia
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
EDyta To
25/02/2024 19:34
Stęskniony Wiosny Zbysiu, dziękujemy za miły komentarz i… »
Zbigniew Szczypek
25/02/2024 13:58
Florianie Tekst specyficzny, jak to u Ciebie. Nie będę się… »
Florian Konrad
25/02/2024 12:09
No, fakt, jego dzieła są nieco przydrogie :) Również nie na… »
Zbigniew Szczypek
25/02/2024 00:28
Florian !!! E.A.Poe to jeden z moich ulubionych autorów,… »
Florian Konrad
24/02/2024 23:27
Anioł dziwnych przypadków ? Jeśli o niego chodzi -… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 22:26
Jacku To bardzo się cieszę i piję zdrowie Twoje i Kazia nie… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 22:19
Kaziu Tasz to szok! Ale wszystko, do końca?! No to jest… »
Jacek Londyn
24/02/2024 21:51
Zbigniewie, prześpię się z podrzuconą mi twoją krytyką.… »
Kazjuno
24/02/2024 21:43
Więc mówię na końcu: ocena ostateczna powinna brzmieć:… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 20:43
Kaziu Nic się nie stało! Tak sobie myślę, że tam gdzie… »
Kazjuno
24/02/2024 20:26
Przepraszam. Zbysiu. Przeczytałem tekst jeszcze raz, już na… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 19:47
Kaziu 1. Sam pewnie wiesz, że ciężko jest utrzymać stale,… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 19:23
Jacku Rozumiem zamysł, nawiązanie do "K.S.P" ale… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 17:40
Florianie Jeśli tak jest, to spodoba Ci się mój obraz,… »
mike17
24/02/2024 17:01
Człowiek, który się gniewa, sam się udręcza, bo? Bo nie… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 23:33
  • I teraz dopiero, gdy byłem tu i tam, pozwolę sobie zaprosić Was do mnie, na "Bal". Z góry dziękuję, za odwiedziny ;-}
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 22:50
  • Hej! W tym "skansenie" chroboczą korniki - więc jeszcze żyje!
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:52
  • Oby nie z mocą Covida. Część ucieknie w popłochu. Niektórzy przeciążeni intelektualnie mogą powiększyć grona pacjentów zakładów psychiatrycznych. Tym zalecam mokre kompresy na rozpalone czoła.
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:45
  • Sorry za literówkę. "Macie", a nie "Maci"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 13:44
  • I tu Ci Kaziu przyklasnę - brawo! "Zarażmy" towarzystwo PP nową "pandemią" ;-}
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:09
  • Maci rację Pliszko Zbyszku. Szczypku. Może właśnie my (bo też ostatnio dorzuciłem pięć groszy) ponownie obudzimy z letargu PP rozleniwione towarzystwo? Szkoda było patrzeć, jak marniało w oczach.
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 12:48
  • Zgadzam się z Pliszką. Gdy tu się działo - komentarze/rady{kilkadziesiąt dziennie) - PP żyło, przyciągając także młode pookolenia, radosną dyskusją na temat literatury wszelakiej. Był taki gwar!
  • pliszka
  • 22/02/2024 12:26
  • Nie nazwałabym tego skansenem. Jako przedstawicielka młodych zaryzykuję stwierdzenie, że to społeczny charakter i duża interaktywność przyciąga moje pokolenie. Młodzi są tam, gdzie się dużo dzieje.
  • Redakcja
  • 22/02/2024 10:23
  • Młodzi siedzą na Wattpadzie i TikToku. Dla nich jesteśmy skansenem ;-)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty