Plaplotek - chellsky
A A A
Od autora: Z inspiracji użytkownika @PaNZeT. Tłumaczenie wiersza "Jabberwocky" Lewisa Carrolla.

W odróżnieniu od innych tłumaczeń, postanowiłem nadać całości spójny sens znaczeniowy. Nie chcę zdradzać szczegółów, powiem tylko, że "jabber" to paplanie, a "wocer" to z anglosaksońskiego "potomstwo, owoc". Dodam też, że warto mieć w pamięci upodobania autora.

Za priorytet postawiłem sobie zachowanie oryginalnej ilości sylab w wersach, a także oryginalnych miejsc rymów. Starałem się też trzymać najwierniej, jak to tylko możliwe, oryginalnych znaczeń słów. A jednak chyba udało się ułożyć z tego jakąś opowieść. Może zatem taki sam był też i oryginalny zamysł Lewisa Carrolla?

Mam nadzieję, że do @PanZeTa i do mnie dołączą inni, bo ile osób, tyle interpretacji, a zabawa, zarówno przy pisaniu, jak i czytaniu, jest przednia.
Klasyfikacja wiekowa: +18

Był pieczór, spraśne ślizgotki
w przedniebie mlały i gziły;
wszystkie wątłoliche psotki
bezpłacznie skwiliły.

"Strzeż się Plaplota, synu mój!
Szczękatego, szponiastego!
Strzeż się Plaplaka, izoluj
Chwytacza śćmikłego!"

Syn wziął w dłoń swój worpalny miecz:
w czasie człojaki wróg się skrył -
syn poszedł tam pod dąb Plimplam,
chwilkę się rozmarzył.

I gdy tak uszną myśl swą śnił,
Plaplot, co z płomiennym wzrokiem
zjawił się, wionąc przez las sił,
wybulgotał okiem!

Rach-ciach! Rach-ciach! I bach, i bach!
Worpalne ostrze z chichotem
bydle siekło, aż to legło.
Syn triumpał z powrotem.

"I czyś żeś ubił Plaplota?
Chodź do papy, krasny chłopcze!
Bajdosny czas! Chodź wraz! Chodź wraz!"
ojciec mu parchocze.

Był pieczór, spraśne ślizgotki
w przedniebie mlały i gziły;
wszystkie wątłoliche psotki
bezpłacznie skwiliły.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
chellsky · dnia 15.12.2015 20:47 · Czytań: 507 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 9
Komentarze
PaNZeT dnia 16.12.2015 15:10
witaj ...

- trochę mnie sprowokowałeś tym swoim plaplotkiem, no i efekt jest taki, że napisałem drugą wersję tego wiersza znacznie różniącą się od poprzedniej ...

- przede wszystkim skróciłem frazy do 8/8/8/6 i "zrównałem" rytm z angielskim oryginałem ...

- wkrótce ją tu zamieszczę, cokolwiek by to miało oznaczać, biorąc pod uwagę "rytm" tutejszego portalu :)))
purpur dnia 16.12.2015 15:16
Świetne. Bardzo mi się podobało i chylę czoła przed tłumaczem, bo przetłumaczyć coś takiego:

Cytat:
Był pieczór, spraśne ślizgotki


to nie lada sztuka!

Miałbym prośbę, wrzuć proszę oryginał, strasznie jestem ciekawy jak to dudni w mowie autora...
chellsky dnia 16.12.2015 15:20
@PaNZeT: Bardzo ciekaw jestem Twojej nowej odsłony, chociaż poprzednia też mi się podobała. Bierzesz pod uwagę akcenty? Ja zupełnie to u siebie pominąłem.

Mówiłeś wcześniej o swoich zastrzeżeniach co do mojej wersji. Mógłbyś powiedzieć, co dokładnie masz na myśli?

To jest mój drugi rymowany wiersz w życiu, więc jestem zielony w jakichś bardziej zawiłych kwestiach rytmicznych (akcenty, zespoły akcentowe). Jak wiesz o czymś, co powoduje, że według Ciebie moja wersja jakoś razi, rytmicznie odbiegając od oryginału, to proszę wymień jakieś przykłady.

@purpur: Dzięki. Co do cytowanego fragmentu, oryginał brzmi następująco:

"'Twas brillig, and the slithy toves"

"Był" i "pieczór" są dość wierne. "Brillig" odnosi się do pieczenia obiadu (u nich wieczorem, wcześniej mają lunch), pochodzi od wyrazu "broil". Carroll w "Alicji" podał nawet, że chodziło mu dokładnie o godzinę czwartą wieczorem. "Slithy" to zbitka "slimy" (śliskie, obleśne) oraz "lithe" (gibkie, smukłe), a "toves" jest słowem stworzonym od zera, ale tłumaczonym w "Alicji" jako "połączenie borsuka, jaszczurki i korkociągu". Dla mnie było jasne, że chodziło tak naprawdę o "spraśne ślizgotki".

Oryginał oraz znane polskie tłumaczenia można znaleźć tutaj:

http://home.agh.edu.pl/~szymon/jabberwocky.shtml
PaNZeT dnia 16.12.2015 15:29
- no wiesz ... ja sie nie znam, ale akcenty i rytm u Ciebie "leżą i kwiczą" ... to główny i może jedyny mój zarzut ...

- mogę powiedzieć, że w mojej nowej wersji jest to znacznie lepiej dopracowane, ale w końcu to czytelnicy bedą oceniać :)))


https://poema.pl/publikacja/210048-dzabersmok-wg-lewisa-carolla-wersja-bardziej-kanoniczna

- a tu masz link do tego wierszydła ...

Pozdrawiam :)))


- to najlepiej słychać, gdy się czyta na głos - recytując ...
- wtedy usłyszysz wszystko, co się rozjeżdża, wymusza akcenty w niewłaściwych miejscach, itp ...

- wybacz, ale nie potrafię tego fachowo wyjaśnić - nie jestem profesjonalistą w tym temacie ...
chellsky dnia 16.12.2015 16:03
@PaNZeT: Masz rację. Ale to chyba jest kwestia podejścia. Obawiam się, że zachowując rytm, nie zachowałbym treści, a ja chciałem postawić głównie na treść. Przemyślę to jeszcze, ale chyba nie powalczę za bardzo. Nawet Barańczak, tak ceniony za "dobre brzmienie", twierdzi, że nie da się tego zrobić bez sporej dawki "ingerencji twórczej" w sam tekst.

Jeżeli chodzi o Twoją wersję, to właśnie dlatego mi się podoba - dobrze brzmi i słowotwory są ciekawe. Ale znaczenia słów są bardziej odległe od znaczeń oryginału (wiem, że ciężko w tym przypadku mówić o znaczeniach, ale jakieś tam wyobrażenia te zlepki słowne wywołują w głowie).

Jeżeli zakładasz wierność rytmowi oryginału, to w trzeciej, piątej i szóstej zwrotce, w przedostatnim wersie, środek i koniec powinny się rymować (he-tree, dead-head, day-Callay), a w drugiej zwrotce zniknął rym "abab".
PaNZeT dnia 16.12.2015 16:49
:)))

- starałem się "przybliżyć", co nie znaczy że wszystko "brzęczy" jak w oryginale ...
faith dnia 16.12.2015 20:26 Ocena: Świetne!
Uwielbiam klimat Alicji w Krainie Czarów. Jest niepodrabialny. A Tobie udało się świetnie oddać styl autora i lekkość opowiadania, mimo nie najłatwiejszego słownictwa.
Chapeau bas za włożoną w to tłumaczenie pracę i krzewienie na pp tej kategorii twórczości, która naprawdę wymaga nie lada wiedzy i znajomości języka. Zarówno ojczystego, jak i tego, z którego przekładamy.

Pozdrawiam
chellsky dnia 16.12.2015 22:29
@faith: Może pobawisz się z nami? Ja nie znam angielskiego, chociaż aktualnie właśnie mam ambicję opanować ten język, co było dla mnie dodatkową motywacją, żeby zmierzyć się z "Jabberwockym". Po prostu intensywnie korzystałem z "Google Translate".

Trafiłem tutaj przypadkiem na tłumaczenie @PaNZeTa tego wiersza i od razu wiedziałem, że to moja bajka i że muszę sam się popróbować z tym tematem, bo świat Lewisa Carrolla jest niesamowicie wciągający (a do tego ja też studiowałem matmę, więc jest to osoba bliska mi na różnych płaszczyznach).

Polecam gorąco Tobie i wszystkim innym miłośnikom klimatu "Alicji" książkę Martina Gardnera "The Annotated Alice" (chyba nie ma polskiego wydania, ale można ją ściągnąć z sieci w postaci ebooka). Można dzięki niej odkrywać drugie i trzecie dna tego wielopoziomowego tekstu.

Pozdrawiam.
szarada dnia 18.12.2015 08:50 Ocena: Świetne!
Cudo! Jakie jednak możliwości ma nasz język! :yes:
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wolnyduch
25/05/2022 00:14
Przeczytałam po raz wtóry i teraz nie jestem pewna co do… »
wolnyduch
24/05/2022 23:08
Wymowny i bardzo smutny wiersz, ale na szczęście nie każdy… »
wolnyduch
24/05/2022 22:36
Wiem, wiem :) Literówki to moja specjalność, niestety,… »
Kobra
24/05/2022 22:10
Super. Każdy wers nie pozwalał się oderwać. Są emocje. I jak… »
Kobra
24/05/2022 22:08
Aj - dubek, literówka. Miało być dubel :) »
wolnyduch
24/05/2022 18:43
Takie bonusy, to, msz głównie wśród celebrytów można… »
wolnyduch
24/05/2022 18:38
Witaj Lilko To pewnie przez tego kosa, takie, a nie inne… »
wolnyduch
24/05/2022 18:36
Niezwykle ciekawy wiersz, o smutnym zabarwieniu,… »
Lilah
24/05/2022 15:58
Kurczę, i mnie się mrówki przywidziały, coś w tym jest.:)»
Lilah
24/05/2022 11:46
Uśmiechnęłam się szeroko, czytając Twój komentarz, tetu -… »
FrancodeBies
24/05/2022 08:46
Dziękuję za wizytę. Nie jest łatwo być sobą, a według… »
wolnyduch
24/05/2022 00:01
Świetny wiersz, poruszający i nawiązujący do aktualnych… »
wolnyduch
23/05/2022 23:53
Ciekawie o transformacji, lubię takie esencjonalne wiersze,… »
wolnyduch
23/05/2022 23:37
No nie wiem czy nie ma, jeśli wierzymy np. w Boga, to… »
wolnyduch
23/05/2022 23:25
Ja bardzo lubię takie "tasiemce" miniaturki mają… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas