Melancholia - Procesja
Proza » Miniatura » Melancholia
A A A

Mówią, że życie ci się udało, jeśli w piątek, wychodząc się zabawić, na wszelki wypadek bierzesz ze sobą paszport.

Co mówią, jeśli codziennie bierzesz ze sobą dowód, na wszelki wypadek, nawet idąc na zakupy do warzywniaka? Mówią, że jesteś przezorna i nie chcesz robić nikomu kłopotu, choć to (jeszcze) mała przesada.

Wróćmy do początków. Ups, wylał ci się czas – stało się to późnym, wiosennym popołudniem, kiedy słońce powoli znikało za budynkami. Nieliczne kwiaty w nielicznych parkach wydzielały intensywny aromat. Jeździły tramwaje, na murkach siedzieli nastolatkowie, patrząc ze zniecierpliwieniem w przestrzeń. W powietrzu czuć było irytację, nadzieję i ulgę, zmęczenie, a potem relaks - ot, zwykłe wiosenne emocje pracujących ludzi. Zgiełk i pot zmywane były pod szybkim, chłodnym prysznicem.

Zamknęły się za tobą drzwi. Jesteś wolna, wypuścili cię. Byłaś przez długi czas sprężona, zwarta, gotowa do ataku. Teraz okazało się, że ataku nie ma, jest odwołany, mobilizacja minęła, czas się rozprężyć. To dobrze, bo przecież przyszłyby miesiące pełne wysiłku, a lato takie piękne. Poprzeciągaj się. Jest trudno, rozpacz jeszcze nie wypełzła na powierzchnię. Jest dobrze, czujesz się dobrze, unosisz  się na powierzchni zdarzeń - zapamiętaj taką siebie, pokochaj taką siebie, zapamiętaj ten wzór i do niego się porównuj w chwilach utraty wiary, że to jeszcze ty.

Ze zbitek słów, spojrzeń, fragmentów rozmów z łatwością odtworzyłaś przepowiednię, jak zmieni się twoje życie. Jeszcze przez pewien czas zachowasz nawyki typowe dla stanu sprężenia - niczym nieuzasadnioną samodyscyplinę, higienę i punkty przyczepu nadziei, do których za nic się nie przyznasz. Im dłużej potrwa ta faza, tym lepiej dla ciebie. Oczywiście nie może trwać wiecznie, ale choć maksymalnie długo – postaraj się o to. Przez tobą długa droga bez przeszkód, aż do końca. Jest wiele aspektów życia, do tej pory pozostających w ukryciu, które możesz poznać.

Jeden z nich to tajemniczy świat mężczyzn, oglądanych tylko przez ich bujny zarost. Każdy z nich ma swój ulubiony napój na dzień dobry, na dobranoc, jeszcze inny na przeziębienie, własne niestworzone historie, a także duże pokłady czułości, które mogłyby zostać poruszone przez odpowiednią strunę (zapytaj gołębi, tych od chleba). Ich świat odrobinę zazębia się ze światem kobiet, które nie chodzą już do pracy. Widuje się je na bazarkach co kilka dni, wymienia z nimi grzeczności, potem przestaje się je widzieć, można się tylko domyślać, że umarły. Jedni i drudzy mówią czasem dziwne rzeczy (np. że gratulują), z których część się sprawdza.

Jeśli zechcesz jeszcze głębiej wejść w to środowisko, odkryjesz lożę Przebiśnieg, skupiającą ludzi, których spotkasz dopiero następnego roku na wiosnę (kto przez całą zimę przychodził do nich sprzątać?), ludzi-kalendarzy, dla których ważny jest poniedziałek sprzed dwóch lat, zaćmienie słońca, rok 1974. Mówią dużo o porach roku, o pogodzie, zdrowiu, patrzą sobie głęboko w oczy. Mówią ci, że ślicznie wyglądasz, nie patrząc na twoją twarz, tylko zaglądając ci za oczy, jakby pochylali się do kołyski z dzieckiem (może mówią już do duszy?).

Poznasz ich niedługo. Dotychczasowi bliscy mogliby ci pogratulować ilości wolnego czasu - ale nie robią tego, bo wiedzą, że to nie jest prawdziwy czas. To zaledwie wyprana, wywinięta na drugą stronę, prawoskrętna helisa czasu. Trzeba ją rehabilitować, nawijać na szpule, na przykład za pomocą dyskretnej kontroli. Co kupiłaś w sklepie, pamiętasz? A czy kupiłaś coś dla siebie? Sprawiłaś sobie przyjemność? Kiedy ostatni raz spotkałaś się z koleżankami? Odezwij się do nich. Rozmowy z koleżankami są dobre, nawet jeśli potem musisz pousuwać z siebie w toalecie trochę toksyn. Granie w lotto jest złe, bo świadczy o odrealnieniu, podobnie jak kupowanie i wykorzystywanie (niewykorzystywanie też jest złe) biletów do innych miast.

Złowieszczy dreszczyk przeszył kark, pojawiła się zwiastunowa wysypka. Długa ta bocznica. Stajesz się milsza dla osób w kolejkach. Nie widać jej końca, ale mimo to strach się rozpędzić. Wypuścili cię, żebyś się cieszyła, celebrowała, zapamiętała jak najwięcej. Dają ci coś, serdecznie. Dlaczego za darmo? Bo to nie potrwa długo. Do wszystkiego, co powiesz, dodają w myślach „jeszcze” albo „już”.

Może traktują cię całkiem normalnie, tylko coś ci się ubzdurało? Zapytaj siebie sprzed wylewu czasu. Jesteś tutaj tylko w charakterze eksperymentu? Dobrze, zaraz wybuchniesz.

Nie potrafisz już dłużej ukrywać swojego błogosławionego stanu. Unosi się nad tobą aureola, a delikatna poświata przebija się przez dziurki kiedy rozpinasz koszulę.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Procesja · dnia 20.02.2017 18:53 · Czytań: 751 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 11
Komentarze
introwerka dnia 20.02.2017 21:58 Ocena: Świetne!
"Dziwny jest ten świat" - chciałoby się zaśpiewać za Niemenem - w którym ludzie zamykają ludzi w zakładach zamkniętych. A przecież, im dalej wyjść z takiego zakładu i wejść w ten świat, tym jest dziwniej - "ludzie-kalendarze", Bractwo Przebiśniegu i wylewający się czas... Przedstawiłaś w tekście taką osobliwość czasoprzestrzeni, czyli ni mniej ni więcej, czarną dziurę o udowodnionej przez fizyków egzystencji. Spodobał mi się ten świat widziany przez czarną przesłonę, dlatego, biorąc wzgląd na tytuł, idę zażyć jednej ze swoich wieczornych depresji ;)

Serdeczności :)
Procesja dnia 21.02.2017 18:58
Dziękuję bardzo za ciekawy i wnikliwy odbiór tekstu :)
Mhm, zdarza się wpadanie do czarnej dziury i nie potrzeba do tego żadnych szczególnych właściwości przestrzeni, bo taką dziurę może nam z powodzeniem zaserwować własny umysł.

Miłego wieczoru - tym razem może bez wieczornej depresji (gdyby tak jak pigułkę można ją było zażywać w sposób kontrolowany i miała krótkotrwałe działanie, czasem bym to chyba robiła w celach poznawczych - ale tylko i wyłącznie pod takim warunkiem) :)
Jaga dnia 21.02.2017 22:10 Ocena: Świetne!
Piękny, poetycki i poruszający tekst! Bardzo się wzruszyłam. Potrafisz patrzeć na ludzi wnikliwie, zwracając uwagę na szczegóły, które pomijają inni. Poruszasz tematy, które są mi bardzo bliskie. Twoja wrażliwość pisarska sprawia, iż chce się czytać więcej i więcej. Proszę Cię, przerzuć się na prozę ;) Będę stałą i wierną czytelniczką!

Pozdrawiam serdecznie,
Jaga
P.S. Nie wiem, czy wiesz, ale Twój tekst „Poukładać się na nowo” był moim faworytem.
Procesja dnia 21.02.2017 23:53
Jago, nie wiesz nawet jak mi dodałaś skrzydeł swoim komentarzem! Dziękuję. Ludzie to moja niezmienna i największa inspiracja. Powiem Ci po cichu, że proza jest mi bliższa, ale często łatwiej jest mi zmęczonej po przyjściu z pracy w przypływie entuzjazmu napisać jakiś wiersz niż sklecić sensowny kawałek prozy. Dobrej nocy!
P.S. Nie wiem, czy wiesz, ale Twój tekst "Pamiętasz nasze pierwsze lato..." był moim faworytem (na równi z "Podejdźmy bliżej" Joli ;)
Jaga dnia 22.02.2017 10:34 Ocena: Świetne!
Pokadziłyśmy sobie, aż miło!:)
Zapomniałam wcześniej, więc dodaję ocenę.
Pozdrawiam ciepło!
Jaga
Procesja dnia 22.02.2017 10:51
Fakt, machnęłyśmy kadzidłem jakby ksiądz się potknął - jeszcze ocena? - po takiej ilości cukru będę się 3 dni odchudzać, a jutro tłusty czwartek :) Dzięki wielkie!
mike17 dnia 22.02.2017 14:25 Ocena: Świetne!
Mocny, intensywny tekst, niejako oniryczny i rozmyty, ale pełen jakiegoś nie wyrażonego cierpienia, niespełnienia, tkwienia w niebycie...

Podoba mi się narracja w czasie przyszłym, to nadaje tekstowi wielkiej dynamiki, jakiejś "magii", bo skoro narrator już wie, co się stanie, to budzi dreszcz emocji i ciarki latają po grzbiecie :)

Kolejnym plusem utworu jest poetycka tonacja.
Nadaje to niezwykłej wyrazistości i głębi, sprawia, że miniaturę czyta się jak coś, co dzieje się na syku tego i "tamtego" świata.
Jakby istniało ich wzajemne przenikanie się, bo wierzę, że coś takiego istnieje.

I na koniec pochwała pięknej polszczyzny - zawsze zwracam na to uwagę w moich komentach - tu jest git majonez, mucha nie siada, czyli oby tak dalej i do przodu!

Ole!
JOLA S. dnia 22.02.2017 18:13 Ocena: Świetne!
Procesjo,

chcę zasygnalizować, że tu byłam. Późno, ale byłam. Ostatnio rozliczne zajęcia wysysają ze mnie resztki wolnego czasu.
Twój tekst mnie wzruszył. Piękny, poetycki język i dobra narracja. Ujął mnie opisany przez Ciebie świat. Brawo!

Serdeczności :) :)

JOLA S.
Procesja dnia 24.02.2017 10:13
Mike, dziękuję bardzo za odwiedziny!
Cieszę się, że Ci się spodobał ten oniryczny, mało wartki, i mam wrażenie - mocno kobiecy tekst.
Niebawem nadrobię też zaległości w Twoich kawałkach prozy; nowe opowiadanie przeczytałam praktycznie od razu, ale że to sprawa poważnego kalibru, toteż muszę wygospodarować trochę czasu na sensowny komentarz :) Miłego!

Jolu,
a mnie wzruszyło to, że się wzruszyłaś :) Życzę porządnej porcji wolnego czasu, a więc - udanego weekendu, być może nawet z pisarską weną!
Tori_19 dnia 27.02.2017 15:26
Jej... Co za magia.
Analiza świata, który staje się odrealnieniem przy bliższym poznaniu, a jednak z każdą chwilą podobny do tego, co pochłania się z otoczenia.
Świat ludzi odizolowanych, pogrupowanych, zaszufladkowanych własnymi poglądami.
Jakaś wrażliwość, coś intymnego przedostaje się przez zbiór liter, tworzących piękne zdania.
Muszę koniecznie poznać inne Twoje teksty :)
Pozdrawiam :)
Procesja dnia 27.02.2017 21:15
Tori_19, dzięki za bardzo ciekawy komentarz.
Tori_19 napisała:
Świat ludzi odizolowanych, pogrupowanych, zaszufladkowanych własnymi poglądami.

Myślę, że ten świat może być równie wciągający, a często mam wrażenie, że niewiele o nim wiem - istnieje gdzieś obok równolegle, jakby poza czasem i przestrzenią.
Do innych tekstów jak najbardziej zapraszam. Miłego!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wolnyduch
25/06/2022 21:29
z pewnością nawet Jezus nie był ideałem, ale to świadczy o… »
wolnyduch
25/06/2022 21:26
Jeśli ktoś nie oglądał filmu pt. "Przełęcz… »
wolnyduch
25/06/2022 21:22
Witaj Katarzyno/Kasiu, jeśli można?... Dziękuję za… »
wolnyduch
25/06/2022 21:16
Piękne obrazowanie, czytałam z przyjemnością, pozdrawiam… »
Marek Adam Grabowski
25/06/2022 15:19
Ciekawe i dobrze napisane opowiadanie. Oddajesz magiczny… »
KatarzynaKoziorowska
25/06/2022 14:35
Poetycka wirtuozeria. Nic dodać, nic ująć. Gratuluję… »
KatarzynaKoziorowska
25/06/2022 14:31
Wiersz zasługujący na uwagę. Pełen bólu i smutku, lekko… »
KatarzynaKoziorowska
25/06/2022 08:43
Oj. Początek jest mocny. Wiersz wzbudza zainteresowanie i… »
Yaro
24/06/2022 22:40
3maj sie:) »
Yaro
24/06/2022 22:38
Wszystko każda rzecz ma nazwę i twarz... :) »
Materazzone
24/06/2022 17:58
Przypominam, że wiersz wcale nie musi się rymować,… »
Materazzone
24/06/2022 17:55
Erotyk dla dzieci. Ciekawe, nie powiem choć zbyt mocno… »
Materazzone
24/06/2022 17:52
Nie pasuje mi czwarty wers. Jakoś tak nie wybrzmiewa,… »
Materazzone
24/06/2022 16:37
Dzień dobry wszystkim. Rozwiążę wasz spór, choć omyłkowo… »
Jacek Londyn
24/06/2022 13:47
Dobra Cobro, dziękuję za komentarz i dobre słowo. Tekst… »
ShoutBox
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
  • Kazjuno
  • 10/06/2022 19:18
  • Dopiero wczoraj wróiłem do ciemnogrodu Wałbrzycha, serwując się ucieczką od przygodnej znajomej. (Ledwo starczyło na pociąg).
  • Dobra Cobra
  • 10/06/2022 16:14
  • I dopiero teraz piszesz?
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas