Gnębiciele i krzywdzeni (tytuł roboczy - taki sobie) Rozdziały 2 i 3 - Kazjuno
Proza » Długie Opowiadania » Gnębiciele i krzywdzeni (tytuł roboczy - taki sobie) Rozdziały 2 i 3
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Kazjuno · dnia 24.03.2018 02:19 · Czytań: 404 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 15
Komentarze
Usunięty dnia 24.03.2018 14:00
Hej,

Co tu napisać? Dobrze napisane, mimo iż kilka zdań należałoby poprawić. Czasem jest to niefortunna kolejność słów, czasem masło maślane. Interpunkcja też nie idealna.
A tak, to dobrze się czyta, nie nuży, wciąga.
Oby tak dalej.

Pozdrawiam
Kazjuno dnia 24.03.2018 14:17
Dzięki serdeczne Antosiu za uwagi i komplement. Przypuszczam, że nie miałeś za bardzo czasu, bo pewnie byś mi pokazał: skopałeś to i to zdanie.
Na PP jest fantastyczne ułatwienie - gratuluję autorowi portalu. Wystarczy zaznaczyć zdanie, fragment, a nawet słowo i mamy gotowy cytat.

Mógłbyś Antosiu pokazać mi. Widzisz? Jest koślawo, a ja bym to napisał tak.

Ale nie myśl, że mam pretensje! Jestem Ci wdzięczny, że chciało Ci się czytać taki długi kawał tekstu. Może jak będziesz się kiedyś nudził to, pokażesz mi jakieś koślawości?

Pozdrawiam Cię dzielny Autorze i Komentatorze.

PS Jak będziesz chciał, to Ci wyjaśnię, dlaczego użyłem pochlebnego słowa "dzielny".
Usunięty dnia 24.03.2018 14:26
Na przykład, z tego, co pamiętam, użyłeś "zarechotał ze śmiechu" - słowo zarechotał oznacza śmiech, więc masło maślane. Podobnie chyba napisałeś - "serce mu zabiło w klatce piersiowej" - a gdzie miało zabić - na chodniku?
Niefortunnej kolejności sobie nie przypomnę, a nie chce mi się czytać jeszcze raz.
A co do cytatów, to nie zawsze to działa - przynajmniej u mnie.

Pozdrawiam
Kazjuno dnia 24.03.2018 14:51
Antoni! Wielkie Dzięki. Zaraz poprawiam.
Już poprawiłem. Teraz powinno się czytać jak po masełku. Chociaż...? Do końca taż nie jestem pewien. Jeszcze jakby się znalazł szpec od interpunkcji? Ech... pomarzyć zawsze można.
Z wdzięczności kłaniałbym się w pas, albo jeszcze niżej.
Ania_Basnik dnia 25.03.2018 16:11
Cytat:
 Ame­lii,  sio­strze Ta­de­usza De Tro­jan Ju­no­sza, także udało się po­pra­wić swój sta­tus ma­te­rial­ny, po­dob­nie jak o pół­to­ra roku star­szej Róży - za­męż­nej z po­cho­dzą­cym z ma­gnac­kiej ro­dzi­ny Wła­dy­sła­wem Ho­łow­nią Wie­lo­łom­skim

czy to także jest niezbędne?
Cytat:
Mając jako posag jedynie urodę, tytuł szla­chec­ki oraz sio­strę cie­szą­cą się pre­sti­żem to­wa­rzy­skim, po­dob­nie jak ona, awans spo­łecz­ny za­wdzię­cza­ła za­mąż­pój­ściu.

uroda to kształtne ciało i ładna buzia oraz piękne włosy i szereg innych drobiazgów
Cytat:
Wcze­sną wio­sną 1940 roku otrzy­ma­ła kart­kę od męża z so­wiec­kie­go obozu in­ter­no­wa­nia w Sta­ro­biel­sku
(...) jak się okazało, była to ostatnia kartka, bo otrzymując coś nie wiemy, czy jest to ostatnie, czy nastąpi kontynuacja

Cytat:
od­re­ago­wa­nia od tra­ge­dii
odreagowania tragedii
Cytat:
nieod­le­głe­go ma­jąt­ku
razem :)

Cytat:
cie­niem dasz­ka kasz­kie­tu
daszkiem kaszkietu, wiadomo, że daje cień i osłonę
Cytat:
Spo­so­bem na utrzy­ma­nie dys­cy­pli­ny w gru­pie, złożonej gównie z kry­mi­na­li­stów, dla trzy­dzie­sto­let­nie­go pry­mi­tyw­ne­go wiel­ko­lu­da o sa­dy­stycz­nych in­stynk­tach, było cią­głe gro­że­nie innym śmier­cią.
to zdanie jest zdecydowanie za długie. Chciałeś wygląd również wpleść, ale czy nie da się tego krócej?


Trochę mi tych zdań tu wyskoczyło. Zastanów się nad tymi drobiazgami.
Powiem tak, jestem trochę rozczarowana. Pomimo, że chronologia poszła do przodu, nasz bohater stoi jakby w miejscu. Nie umiem sprecyzować swojego zawodu :)
Ale może następne części? Zaskoczą? Wdepczą w grunt?
Kazjuno dnia 25.03.2018 16:36
Dzięki Aniu_Basnik za celne uwagi warsztatowe.
Nie zależy mi na wdeptywaniu Ciebie w grunt. Owszem, zaskoczyć bym chciał. Te dwa rozdziały poprzetykany błędami, które dzięki Twoim wskazaniom będę usuwał, były konieczne. Jeśli raczysz poczytać kolejne o ex-doliniarzu (bo jednak już nie wróci do wyuczonego zawodu), to przekonasz się dlaczego.
Mam nadzieję, że powyższy tekst jednak spodoba się brzydszej połowie gatunku ludzkiego.
Jeszcze raz Aniu dziękuję i serdecznie pozdrawiam, Kj
Ania_Basnik dnia 25.03.2018 21:26
Zastanawiam się jeszcze nad grubymi szkłami okularów. Przecież człowiek z dobrym wzrokiem nie będzie nic widział. Może po prostu okulary w grubych oprawkach? Ale wtedy, okulary raczej wskazywały na inteligenta. Więc coś tu pokombinuj. Naciągnięta czapka na oczy i może dolepiona sprytnie broda. O to zmienia człowieka!
Kazjuno dnia 25.03.2018 23:06
Pisząc Aniu o grubych szkłach okularów miałem na myśli szkła zerówki. Chociaż - tu masz rację - nie słyszałm o instalowaniu grubych szkieł - zerówek do oprawek okularów. Rzeczywiście chciałem by kamuflaż kreował książkowego mola.
Sztuczna broda do młodej twarzy? - też nie za bardzo.
Chyba przystanę na Twój pomysł grubych oprawek - pozostaje pytanie czy takie w tamtych latach się zdarzały? Słyszałem o rogowych więc założę mu masywne, albo grube - rogowe.
Dzięki za pomoc.

Dobranoc, smacznych snów, Kaz
Ania_Basnik dnia 26.03.2018 15:13
Mól książkowy raczej wyróżniał się w tłumie. Inteligencję trzeba zniszczyć, "naczelne" hasło wobec Polaków. Najmniej wyróżniającym się człowiekiem jest gruba baba w dużej, wełnianej chuście. U Ciebie odpada. Ale co do okularów (chyba nie nosisz?) zerówki nie mogą być grube. Prosta zasada optyki. Ubranie brązowo-szare, jakiś prochowiec, kaszkiet i to wystarczy. :)
Nie myślisz jak złodziejaszek. Pokombinuj, jak być niezauważalnym :)
Kazjuno dnia 26.03.2018 23:11
Najlepsza Aniu, byłaby "czapka niewidka".
A tak na serio, to masz rację, tu trzeba pomyśleć. Spróbuję zmusić szare komórki do wysiłku. Ale to już jutro, jak się wyśpię.
Dzięki za słuszną presję. Precz z umysłowym lenistwem!

Dobranoc, dobra duszko, Kaz
purpur dnia 29.03.2018 15:01
No i ja wpadłem w mroczne pomysły drogiego Kazjuno :)

Może najpierw pogłaskamy, co by materiał lekko się poluźnił i łatwiej przyjął mocniejsze ciosy, co? :)

Umiesz pisać!

Tak wiem, brzmi to banalnie, ale wierz mi, czytam naprawdę sporo i potrafię dostrzec kiedy ktoś nie tylko potrafi opowiedzieć mi jakąś historię, ale również czyni to tak jak słowo pisane brzmieć powinno. Bo to nie chodiz tylko o przedstawienie treści... Ale tego tłumaczyć Tobie nie muszę, za co dziękuję .... ( tu możesz wstawić dowolne bóstewko :).

Ponownie przywitała mnie bardzo miła atmosfera, może gęsta, może przepełniona agresją, ale cudownie pasowała do przedwojennych uliczek. Tak. To co czuje się w tle jest najmocniejsyzm elementem tej historii.

Do tego dochodzi wielowątkowość, bohaterowie mają swoje historie, opisywani są jakby w innym czasie, innym miejscu... no ładnie to wychodzi i jest na co czekać. Przy okazji bardzo fajny pomysł.

No ale masz miejsce na takie zabiegi - opowiadanie zapowiada się na długie...

Dobra, cobyś mi tu się nie napuszł zbytnio, pozwól, że wskarzę elementy, które trzeszczą. Miej proszę na uwadze, że całość mi się podoba, a to co poniżej to są szczegóły... ale... moim zdaniem ważne, bo potrafią wybić czytającego z rytmu.

Ja nie patrzę na przecinki i błędy - może tam są, może nie... Zawsze piszę o pomyśle, logice, sensie i tym podobnych bzdetach :)

Cytat:
Mając jako posag jedynie urodę,...
- to troszkę "idiotyczne" jest to zdanie. Posłuchaj:
Miała X, Y, Z, i nawet Q, a awans społeczny zawdzięcza zamążpójściu :) No dziwnie mi to brzmi.

Cytat:
- Nam do szczęścia wystarczy jedno duże słoneczne mieszkanie na parterze – zaczęła go przekonywać, kiedy po raz pierwszy zaprezentował jej kilka podmalowanych akwarelami szkiców
- to trochę jakoś logika zdania mnie zgubiła. Właściwie teraz to rozumiem, ale fakt, przeczytałem ten fragment chyba z pięć razy. Fakt, ja mogę być po prostu mało uważny, zawsze jest szansa. Ale pozostałe cztery, wskazywały że to on przyniósł projekt, on coś tam chciał, a w połowie zdania wychodziło na to, że to jej pomysł. Wydaje mi się, że można prościej, albo to ja powinienem iśc po kawę :p

Cytat:
potylicę z prawie przyłożonego do
- "prawie", tu jest problem. Wiem, że to tylko jedno słowo, ale wskazuje na twoje przywiązanie do bardzo dokłądnego, wręcz pedantycznego podjścia do szczegółów. Naprawdę przy rozstrzeliwaniu nie jet do końca ważne ile centymetrów od głowy trzymany jest pistolet :) Potrafię to sobie jakoś wyobrazić. Czasami ta szczegółowość niepotrzebnie psuje rytm zdania. Odnoszę również wrażenie, że starasz się być niezwykle szczeółowy jeśli chodzi o wszelkie czynności z bronią, no i o samą broń :)

Cytat:
rzęsami oczu wywołało w niej dreszcz erotycznej ekscytacji.
- tu mi znowu nie pasowały erotyczne dreszcze. Tu chrabiny, oj-i-aj, rok 1930, widzi go sekundę, i erotyczne dreszcze. Moim zdaniem mocno przesadzone i nie pasujące do reszty sformułowanie.

Cytat:
Dodatkowym jej uwodzicielskim argumentem był jędrny,
- chyba pierwoszligowym, a nie dodatkowym: czyli miała ładne oczy, cudnie chichotała i mówiła piękną polszczyzną z naciskiem na dolne "ę". aaaa, no i te... ..czekaj...jeszcze miała cyce jak melony, ale to szczegół :) Rozumiesz o co mi chodzi :p

Cytat:
Kolejny pocisk trafił w klatkę piersiową,
- bardzo fajnie opisany fragment!

Cytat:
mini rewolwer na naboje Floberta.
- to włąśnie przykłąd takiej szczególowości.

Ponownie zwróciłbym uwagę na pędzenie! Przeskakujesz od akcji do akcji, nie ma pomiędzy nimi przejść, jakiegoś wprowadzenia, noczegoś...

Hmmm... zastanawiam się teraz, bo ja wielokrotnie słuyszę, że moje opowiadania są dynamiczne, chociaż mi się wydaje, że są takie jakie być powinne. Zastanwiam się, czy nie robimy tego samego "błędu" :)

To moje odczucia. No i uwagi. Ale... bardzo dobrze się ciebie czyta, a jakbyś jeszcze dał odetchnąć pomiędzy jednym a drugim mordem ( wprowadzanie ponętnych kurewek , to nie jest odpoczynek :) to byłaby bajka! Do tego, ponownie zachęcam do rozpłynięcia się po przedwojennej, wojennej Polsce w opisach - aż się o to prosi, cudny sobie zakątek wybrałeś na tło!

Chyba tyle...

Pozdrawiam,
Pur
Kazjuno dnia 29.03.2018 15:49
Bardzo ciekawy komentarz. No i przykadziłeś, że zakrztusiłem się dymem z kadzidła. Ale to był taki przyjemny kaszel. Nie jest mi łatwo na kolanie zdefiniować komplement w rewanżu, ale w twoim pisaniu jest coś co mnie urzeka. Jakaś tonacja nasycona świetnym poczuciem humoru. Duża przy tym swoboda. Poruszasz się w pisaniu jak Roy Johnes Junior w ringu. Był taki wybitny bokser, który miał genialną swobodę wyprowadzania ciosów, z zupełnie dziwnych ustawień. A przeciwnicy padali jak muchy porażone rosyjskim gazem bojowym.

Na sceny przesycone erotyzmem jeszcze trochę poczekasz. Obiecuję jednak, że nie powinieneś być zawiedziony.
Czasy wybrałem rzeczywiście ciekawe, choć nie do końca wiem o które Ci chodzi?
Prześlizgnąłem się przez lata trzydzieste, migiem przemknąłem przez 2 Wojnę Św. No i potem się zaczyna czas arcyciekawy... Przepotwarzanie Polaków w skurwiały, powolny Kremlowi element półczłowieczy, no i obrona przed tą machiną do mielenia mięsa i mózgów.
Trochę teraz nie mam czasu. Postaram się jeszcze raz przeczytać Twą bardzo ciekawą ocenę.
Na razie bardzo dziękuję. Pozdraiam i do zobaczenia, Kj
purpur dnia 29.03.2018 16:26
Wiesz...

ja nie sieję słowa pisanego, aby zbierać potem pochwały :) Miło, że coś co naskrobałem zastało Twoją przychylność, ale naprawdę nie trzeba... No chyba żebym miał się pojawiać częściej w otoczeniu person kalibru RJ Junior :p To oczywiście możesz pisać do woli, nie zmuszam, ale bić za to nie będę :p Baa! Chętnie podrzucę kilka charakterów, jeślibyś akurat potrzebował natchnienia! Hę?

Tak btw, to on nawet jeszcze jest :) I fakt, ma niesamowity zmysł do walki, zwinność szybkość, a przy tym, zupełnie niespodziewanie te patykowate ręce mają taki power! Ale czekaj, ja nie o tym... :)

Piszę, jak uważam, jak czuję. I jeśli podoba mi się czyjeś pisanie to czemu mam mu o tym nie powiedzieć. Jakoś umiemy pokazywać paluchem susząc zęby, ale pogłaskać po głowie to już przychodzi z trudem... Zresztą dręczę innych, więc dla odsapnięcia jestem zmuszony czasami powiedzieć coś miłego :p No nie mam łatwo, nie mam!

Cytat:
Na sceny przesycone erotyzmem
- akurat w mojej uwadze zupełnie nie o to chodziło :p Jasne, lubię "cyca" :p, ale bardziej zależało mi tam, abyś dopasował słownictwo do czasów, w jakim występuje.

Cytat:
Czasy wybrałem rzeczywiście ciekawe, choć nie do końca wiem o które Ci chodzi?
- te w których piszesz. To nie jest rok 1990, nawet 1980, to jest "początek" wieku - lubię słcuhać historii osadzonych w tamtych latach, mają w sobie jakąś naiwność, ale i mordercze instynkta!

Pozdrawiam,
Pur
Barbara K.W. dnia 13.08.2018 10:13
Dzieje się, dzieje - materiał jest "gęsty".
Nasuwa mi się jedna uwaga- soczyste sceny akcji są trochę poszarpane, brakuje łączników opisujących sytuację ( choćby ruch w tle, czy podanie chronologii zdarzeń, bo stosujesz też inwersję czasową?) pomiędzy jedną sceną a drugą. Wiem, że to spowolniłoby akcję, ale z kolei uczytelniło wątek. Teraz Twój utwór przypomina scenariusz ujęć filmowych do nakręcenia, ale też prawie bez didaskaliów.
Gratuluję pomysłowości - wątek półświatka i czas akcji ciekawie zgrany!
W wolnej chwili z przyjemnością poczytam dalszy ciąg.
Dostrzeżone drobiazgi:
Cytat:
na ulicy
potarza się kilka razy ma być przy ulicy
Nie zupełnie - pisownia łączna.
Inwersje: się mieścił/ mieścił się; Także bywała/ Bywała także; Za nami wyjdzie/ Wyjdzie za nami; do Michalikowej Jamy/ do Jamy Michalikowej
w restauracjach Wencla i Hawełka/ w restauracjach Wencla i Hawełki ( obecnie po 60 latach brzmiałoby: w restauracjach U Wencla i w Hawełce)
Fantastycznie, że chcesz lokować fabułę we wcześniejszych czasach!
Życzę nieustającej weny!
Serdecznie pozdrawiam
Kazjuno dnia 13.08.2018 10:31
Miła Basiu. Bardzo dziękuję za komentarz. Cieszę się, że Cię poznałem.
Do komentarza odniosę się później, a właściwie to wieczorem - pośpiech - a na dodatek jutro, oczekiwany wyjazd nad morze.
Tak sobie pomyślałem, czy nie trenowałaś sportów walki, bo scena z bandziorami u Ciebie b. realistyczna. (ja boksowałem).

Serdeczne Pozdrówka. c.d.n.

Dzień dobry, Basiu K.W.
Wczoraj już byłem zbyt zmęczony, żeby cokolwiek dopisywać. Podoba mi się, że za czytanie wzięłaś się od pierwszych rozdziałów, choć nie jestem pewien, czy czytałaś rozdział pierwszy. Dziękuję Ci też za cenne uwagi dotyczące usterek.
Zwróciłaś uwagę na inwersję czasową - cóż, nie potrafię sobie wyobrazić tworzenie wszystkiego w porzątku chronologicznym. Zauważyłaś, że powieść jest wielowątkowa. Czasem fragment życiorysu Jurka Sprytnego Wołczeckiego będzie się nakładał na wydarzenia z życia Amelii, więc muszę je rozdzielać, bo niesposób pisać o ich dwojgu naraz.
Zapewne Twoja uwaga dotycząca braku "łączników" jest słuszna. Piszę jednak powieść akcji i wybrałem taką metodę. Mam nadzieję, że jeśli raczysz czytać dalsze rozdziały, przyzwyczaisz się do takiej gęstej narracji. (Gorąco Cię zachęcam, abyś kontynuowała lekturę).
Nie raz bywając w kawiarni przy ul Floriańskiej przyzwyczaiłem się do "Michalikowej Jamy", nie wiedziałem, że powinno być odwrotnie.
Jeszcze raz dziękuję Ci za cenne uwagi i serdecznie pozdrawiam, Kaz
Proza: Górna Półka
Proza: Dolna Półka
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
voytek72
05/10/2022 10:49
Moze uzylas 'czcionki sympatycznej' i teraz do… »
TakaJedna
05/10/2022 08:43
Wolnyduchu, dziękuję za komentarz. I za ocenę. Moje wyroby… »
voytek72
05/10/2022 07:58
Moim zdaniem jest wiersz. Niby latwo jest ponarzekac na… »
Berele
05/10/2022 01:24
Co do tego upolitycznieniena, to nie jest to agitacja, nie… »
wolnyduch
05/10/2022 00:11
Niezwykle nietuzinkowe, wydźwięk smutny, ale za pomysłowość… »
TakaJedna
04/10/2022 21:17
Dobry tekst. Prosto napisany, nieprzekombinowany, przemawia… »
pociengiel
04/10/2022 19:07
dzięki »
wolnyduch
04/10/2022 18:49
Ciekawe nawiązanie do przeszłości, które wypełnia peelkę,… »
wolnyduch
04/10/2022 18:43
"wspólnie łączymy każdorazowe szczęścia w akordy… »
wolnyduch
04/10/2022 18:36
Ciekawy wiersz, choć ten lot dość niepokojący. Pozdrawiam… »
wolnyduch
04/10/2022 18:32
Wiersz, z podglądactwem w tle i oceną kogoś, ciekawe czy ta… »
wolnyduch
04/10/2022 17:48
Wiersz z kontekstem politycznym, nie lubię takich wierszy,… »
pociengiel
04/10/2022 14:30
dzieki »
pociengiel
04/10/2022 14:29
dzieki »
Mareczek
04/10/2022 14:12
A mnie też lepiej, że 'uciekł Pekaes na… »
ShoutBox
  • TakaJedna
  • 04/10/2022 10:38
  • Jasne, bo to miejsce na takie rzeczy. Bez odbioru, o przepraszam: bo.
  • Berele
  • 04/10/2022 10:24
  • Ministerstwo Spraw Zagranicznych msz
  • TakaJedna
  • 04/10/2022 09:41
  • Takie małe pytanie przy wtorku: co to za moda pisać skrótami? Pytam o "msz". Moim skromnym zdaniem - ani to trudne, ani skomplikowane... Ktoś coś (jak to się mówi)?
  • zawsze
  • 27/09/2022 20:50
  • pozdrawiajki!
  • Ronin
  • 26/09/2022 10:16
  • Przyciśnięcie prawego przycisku myszy nie daje opcji "wklej".
  • wolnyduch
  • 24/09/2022 12:39
  • Dzień dobry - uprzejmie proszę Szanowną Redakcję, o skasowanie mojego ostatniego wiersza, bowiem jest to twór soneto podobny, a miałam dać inny wiersz jesienny, ten dałam pomyłkowo.
  • Zola111
  • 24/09/2022 01:00
  • Głosujcie, bo nie głosujecie: [link]
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas