Gnębiciele i Krzywdzeni (tytuł roboczy) Rozdziały 17 i 18 - Kazjuno
Proza » Długie Opowiadania » Gnębiciele i Krzywdzeni (tytuł roboczy) Rozdziały 17 i 18
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

 

m za czasów okupacji.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Kazjuno · dnia 16.05.2018 09:28 · Czytań: 388 · Średnia ocena: 4,5 · Komentarzy: 7
Komentarze
Usunięty dnia 16.05.2018 12:36
Hej,

No tak, jak mogłem się spodziewać... Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Pięknie malujesz w akcji.
Zastanawiam się tylko, na ile dobrze oddajesz realia tamtych wydarzeń. Nie znam się na historii, na komunizmie, na czasach powojennych. Nawet na pisaniu nie za bardzo i własnie nie wiem, co można przeinaczyć, a co musi zostać, jak było. To tylko takie luźne dywagacje...

A teraz do konkretów:

Cytat:
„Co za bred­nie” – po­my­ślał. „No nie – co ona knuje? – za­sta­no­wił się. – Ta kur­ty­za­na żoł­nier­ką armii pod­ziem­nej”?

Już Ci o tym pisałem. Zwracaj uwagę na umieszczenie cudzysłowów. Bo raz obejmujesz nim didaskalia, a raz nie. I to nie tylko w tym konkretnym miejscu.
Cytat:
    - Fan­ta­stycz­ne! To ode­bra­łeś jej cnot­kę! Cha, cha, cha, cha. Ojej, ojej  – re­cho­tał brat matki, pra­wie du­sząc się ze śmie­chu. 

Tu jest niefortunne użycie dwóch słów: rechotał... dusząc się ze śmiechu. Masło maślane.
Cytat:
Po­now­nie po­wró­cił do hu­lasz­cze­go trybu, życia uwo­dząc, ka­ba­re­to­we tan­cer­ki, upa­dłe ko­bie­ty i for­dan­ser­ki.

Normalnie nie zwracam uwagi na przecinki, ale tu musiałem. Poprawnie powinno być tak: Ponownie powrócił do hulaszczego trybu życia, uwodząc kabaretowe tancerki, upadłe kobiety i fordanserki. Bo w sposobie, który Ty napisałeś, trudno się doczytać sensu.
Cytat:
Jed­nak stwa­rza­ją­ca wra­że­nie nie­do­stęp­nej, kry­gu­ją­ca się na damę z wyż­szych sfer Ala Kę­dzio­łek, vel Złota Ala, dzia­ła­ła na niego wy­jąt­ko­wo.

Chyba KREUJĄCA SIĘ, a nie KRYGUJĄCA. Krygować znaczy według słownika - przesadnie okazywać swoją skromność i dobre wychowanie, wdzięcząc się i zachowując nienaturalnie. Przynajmniej ja użyłbym słowa kreująca.
Cytat:
Zło­wi­ła już nie jed­ne­go męż­czy­znę, od­sła­nia­jąc kształt­ne udo przez pod­cią­gnię­cie spód­ni­cy z wy­cię­ciem.

NIEJEDNEGO - piszemy razem.
Cytat:
- Słu­chaj­cie po­rucz­ni­ku – obu­rzył się Pach­cic. – Major po­ka­zał głową na Jurka Spryt­ne­go. – On prz­yn­ajmniej starł się w bez­po­śred­niej walce z wro­giem kla­so­wym, a nie jak wy – spoj­rzał z po­gar­dą na ofi­ce­ra UB – któ­rzy je­ste­ście znani z burd pod skle­pa­mi mo­no­po­lo­wy­mi. 

Niepotrzebny drugi myślnik.

A tak, to super. Czekam na więcej.

Pozdrawiam
Kazjuno dnia 16.05.2018 13:05
Witam drogi i dla mnie bezcenny, Antoni. Zdążyłem przeczytać Twoje spostrzeżenia. Są bezbłędnie wychwycone z tekstu.
Poprawki naniosęe za parę godzin, bo na razie się spieszę, muszę pojechać do centrum rodzinnej wsi, czyli Wałbrzycha.
Niezmiernie się cieszę, że tekst Cię zaintrygował i był dla Ciebie ciekawy.
Zadałeś mi pytanie, czy treść odpowiada realiom tamtych czasów?
Robię wszystko, by było zgodnie z ówczesną rzeczywistością. Szperam w archiwach i oczywiście najwięcej sprawdzam w ogromnych zasobach internetu.
Pojmanie syna Stefani Kruk (akowskie pseudo Teściowej), rzeczywiście było przełomem w działaniach UB, by móc zacisnąć pętlę wokół partyzantki Ognia. Będzie jeszcze o tym w następnych rozdziałach. Oczywiście, jako autor staram się wokół tych wydarzeń tworzyć zjadliwą, a przede wszystkim jak potrafię najatrakcyjniejszą dla Czytelników strawę.
Czy mi się to udaje?
W jakim stopniu przekonję Czytających, że było tak jak piszę? Nie wiem.
Ale uwierz! Dokładam wysiłków, by tkwić w realiach tamtych czasów.
W końcu staram się stworzyć suplement do w miarę jaknajprawdziwszych podręczników historii.
Ważnego okresu w dziejach naszych przodków, ale i też nas żyjących po powojennym przełomie, który przemeblował mentalność społeczeństwa. W moim odczuciu negatywnie, bo ubecka rozprawa ze narodem miała niechlubny cel. Podporządkować nas do egzystowania w sowieckim zniewoleniu. Należało Polaków stłamsić i zastraszyć.

Jeszcze raz, Antoni, dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
mike17 dnia 20.05.2018 15:47 Ocena: Świetne!
Kaz, podoba mi się jak Twoja opowieść prze do przodu jak dziki koń :)
Mnogość wątków bardzo ją uatrakcyjnia.
Tonio przypadł mi do gustu, lubię takich ziomali z ludu.
W tej części postawiłeś na wątek obyczajowy i dobrze, przez to tekst "oddycha", nie jest monotematyczny, ma swoje wątki poboczne i bardzo to fajnie wszystko wygląda.

Podoba mi się także dbałość o szczegóły - wszak to paradokument.
Świetnie sobie radzisz z mieszaniem faktów i własnej narracji.

I co najważniejsze - to się widzi i czuje, te scenki są w wyobraźni i świadczy to o tęgim piórze, Panie Literacie :)

Poza tym jest w tym coś klasycznego - może to, że opowiadasz w formie relacji i pomimo luźnych wtrętów cały czas trzymasz się tego schematu?
Pewnie tak, bo nawet prozaiczne rozmowy i wulgaryzmy pięknie tu współgrają.
Klimacik jak się patrzy!

Całość napisana metodą kadrów dobrze wypadłaby w kinie.
Jest bardzo dynamiczne pisanie i chwała Ci za to.

Faktycznie każdą część można czytać "z doskoku", gdyż stanowią one odrębną całość w ramach pewnej fabuły.

Językowo świetnie stylizujesz gadkę a la margines :)
Lubię to.
To nadaje korzennego posmaku każdej scence, gdzie trza walnąć nawijkę "po męsku".

Dzięki, Pisarzu, za kolejną ciekawą lekturę :)
Kazjuno dnia 21.05.2018 00:58
Dzięki Mike za tak wspaniały komentarz. To aż niewiarygodne z jaką łatwością potrafisz wychwytywać niuanse z których sam jako autor ledwo zdaję sobie sprawę. Patrzysz na tekst z góry, jak w XIX wieku obserwatorzy artyleryjscy siedzący w balonowych gondolach (nie dosiężnych dla wrogich strzelców) i przez lunety wypatrujący cele, by sktecznie kierować ogniem armatnim.

Wyznam Ci, że Tonio - uwodziciel - to postać, którą wykreowałem na podstawie rodzinych opowieści. Rzeczywiście romansował z moimi Ciotuchnami, a frywolna Cioteczka, którą tu nazwałem Amelią, umierając bezdzietnie zostawiła mi i mojemu Bratu w spadku dom (o którym jest w tekście) na warszawskich Bielanach.
Zresztą w sprawie tego spadku za 2 tygodnie jadę do Warszawy, będę tam siedział około 10 dni i bardzo bym chciał się z Tobą spotkać w jakiejś zacnej spelunce na pogaduszkach o pisaniu przy piwie albo kawie. O dwupiętrową willę, a właściwie o rekompensatę jej wartości szamocemy się z HGW (Hanna Gronkiewicz Walc) już od paru latek.

Bardzo się cieszę, że owe obyczajowe wycieczki nadają Twoim zdaniem tekstowi "oddech" (kapitalnie to ująłeś).
Tak, właśnie chcę Czytaczom opowiedzieć, że Krakusi wspierali walczące podziemie i byli wrodzy komunistycznemu zniewoleniu. Jeszcze o tym będzie.

To tyle na razie, bo spieszę się na LATO Z MONIKĄ.

Dobrej nocy Mike - bystrzaku i znakomity fachuro od pisania, wdzięczny Kaz

PS Apropos ewentualnego warszawskiego spotkania napiszę jeszcze na privie. Mam nadzieję, że nie będziesz w tym czasie w USA.
mike17 dnia 21.05.2018 14:45 Ocena: Świetne!
Kazjuno napisał:
Zresztą w sprawie tego spadku za 2 tygodnie jadę do Warszawy, będę tam siedział około 10 dni i bardzo bym chciał się z Tobą spotkać w jakiejś zacnej spelunce na pogaduszkach o pisaniu przy piwie albo kawie. O dwupiętrową willę, a właściwie o rekompensatę jej wartości szamocemy się z HGW (Hanna Gronkiewicz Walc) już od paru latek.


Wiedziałem, że wcześniej czy później się spotkamy, mam szósty zmysł, tylko nie przypuszczałem, że tak szybko :)
To świetny pomysł!
Mam już wybrane miejsce, sprawdzone.
A więc czekam na priva.
Ania_Basnik dnia 23.05.2018 15:43 Ocena: Bardzo dobre
Kazjuno Kilka razy czytałam ten odcinek, a jakoś zawsze brakło czasu, aby napisać komentarz. Wygładziłeś stylistykę, jest OK. A akcja fajnie zaczęła rozwijać się. Jest na czym oko zawiesić. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, bo wielość wątków bardzo wzmacnia przekaz.
Zwłaszcza, że jest opart na faktach. Podoba się :)
Kazjuno dnia 23.05.2018 21:13
Bardzo miło mi Aniu, że przeczytałaś, a Twój komplement jest dla mnie bardzo cenny. Wiem, że jesteś wrażliwą osobą, do tego świetnie czującą materię literacką, więc tym większa satysfakcja.
Staram się opowiadać historię powojenną bazując na prawdziwych relacjach rodzinnych i oczywiście na materiałach archiwalnych.
Jeszcze w najbliższych dwóch odcinkach nie, ale w następnych będzie o dwóch siostrach hrabiankach Dworskch. W jednej z nich, pięknej Stefani, zadurzy się major UB Pachcic. Nazwisko jego przeinaczyłem, ale to też postać, którą wykreowałem na podstawie materiałów archiwalnych. Hrabiny z Krakowa przeprowadziły się do Szczawna Zdroju i jedna z nich uczyła mnie i mojego Brata francuskiego i angielskiego. Dawno temu też podkochiwałem się w harabinie Stefani, która znakomicie jeździła konno. Prawdziwym faktem jest, że Stefania w krakowskim mieszkaniu na pierwszym piętrze trzymała rasową klacz arabską, bo eksmitowano arystokratki z ich majątku. Oj, Aniu, będzie się działo. Zachęcam do śledzenia kolejnych odcinków.

Serdecznie Cię pozdrawiam, wdzięczny za cepłe słowa, autor,
Kj
Proza: Górna Półka
Proza: Dolna Półka
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Majster89
05/10/2022 22:37
dzięki ;) pozdrawiam »
Wiga
05/10/2022 21:08
Miło poczytać dobry tekst Pozdrawiam ciepło »
Wiga
05/10/2022 20:36
Pięknie trafiasz w moją wyobraźnię »
Dobra Cobra
05/10/2022 19:51
Jednak nie jest łatwo być gęśmi, czyha na nie wiele pułapek… »
Dobra Cobra
05/10/2022 19:48
Nie pisz z rzadka, pls. Piękny utwór liryczny w sam raz… »
allaska
05/10/2022 18:14
Dziękuję Wszystkim za ślad pod tekstem bez tekstu;) :)»
allaska
05/10/2022 18:13
Berele dziękuję. Wolny duchu być może masz rację:)»
wolnyduch
05/10/2022 13:45
Dzięki Berele za odautorski komentarz. Co do przykładów ikon… »
voytek72
05/10/2022 10:49
Moze uzylas 'czcionki sympatycznej' i teraz do… »
TakaJedna
05/10/2022 08:43
Wolnyduchu, dziękuję za komentarz. I za ocenę. Moje wyroby… »
voytek72
05/10/2022 07:58
Moim zdaniem jest wiersz. Niby latwo jest ponarzekac na… »
Berele
05/10/2022 01:24
Co do tego upolitycznieniena, to nie jest to agitacja, nie… »
wolnyduch
05/10/2022 00:11
Niezwykle nietuzinkowe, wydźwięk smutny, ale za pomysłowość… »
TakaJedna
04/10/2022 21:17
Dobry tekst. Prosto napisany, nieprzekombinowany, przemawia… »
pociengiel
04/10/2022 19:07
dzięki »
ShoutBox
  • TakaJedna
  • 04/10/2022 10:38
  • Jasne, bo to miejsce na takie rzeczy. Bez odbioru, o przepraszam: bo.
  • Berele
  • 04/10/2022 10:24
  • Ministerstwo Spraw Zagranicznych msz
  • TakaJedna
  • 04/10/2022 09:41
  • Takie małe pytanie przy wtorku: co to za moda pisać skrótami? Pytam o "msz". Moim skromnym zdaniem - ani to trudne, ani skomplikowane... Ktoś coś (jak to się mówi)?
  • zawsze
  • 27/09/2022 20:50
  • pozdrawiajki!
  • Ronin
  • 26/09/2022 10:16
  • Przyciśnięcie prawego przycisku myszy nie daje opcji "wklej".
  • wolnyduch
  • 24/09/2022 12:39
  • Dzień dobry - uprzejmie proszę Szanowną Redakcję, o skasowanie mojego ostatniego wiersza, bowiem jest to twór soneto podobny, a miałam dać inny wiersz jesienny, ten dałam pomyłkowo.
  • Zola111
  • 24/09/2022 01:00
  • Głosujcie, bo nie głosujecie: [link]
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas