Książka, której nigdy nie przeczytasz - recenzja nowej powieści Wiktora Orła - faith
Publicystyka » Recenzje » Książka, której nigdy nie przeczytasz - recenzja nowej powieści Wiktora Orła
A A A
Od autora: Recenzja powieści pt.: "Książka, której nigdy nie przeczytasz".
  • Autor książki: Wiktor Orzeł
  • Gatunek książki: Powieść
  • Tytuł: Książka, której nigdy nie przeczytasz
  • Kategoria: Literatura piękna
  • Wydawnictwo: Papierowy Motyl

„Książka, której nigdy nie przeczytasz” to najnowsza, druga z kolei powieść Wiktora Orła. Już sam tytuł wydaje się nieco intrygujący, bo właściwie nie wiemy, czego możemy się po nim spodziewać. Jedyne, co uda nam się spostrzec na pierwszy rzut oka to to, że narracja została ciekawie poprowadzona. Autor podzielił ją bowiem na role, oddając głos każdemu z głównych bohaterów. Możemy więc spojrzeć na opisywane zdarzenia z różnych punktów widzenia. Podpatrujemy opisywaną historię okiem głównego bohatera, jego matki, ogrodnika i szofera.

A jeśli już mowa o głównym bohaterze – jest nim Zenon Dębiński, prawie trzydziestolatek, którego największą ambicją jest napisać i wydać książkę. Na co dzień jednak jego aspiracje są nieco bardziej przyziemne. Dotyczą głównie tego, by zaliczyć jak największą liczbę krakowskich lokali lub urządzać coraz to bardziej zakrapiane i szalone domówki pod nieobecność rodziców. Tak, rodziców, bo Zenon wciąż jeszcze nie wyprowadził się od rodzicieli. Zresztą, nie widzi chyba powodu, dla którego miałby to robić. Wydaje się bowiem, że ci zapewniają mu wszystko (łącznie z prywatnym szoferem), byle tylko zyskać święty spokój i być może zagłuszyć wyrzuty sumienia związane z tym, że daleko im do miana idealnej rodziny. Wydaje się,  że każde z jej członków to zupełnie odrębna historia i jedynie przy niedzielnym stole starają się czasami udawać, że jest inaczej.

Jednak nie tylko w rodzinie Zenona, jak się okazuje, gęsto jest od powierzchownych uczuć, prowizorycznych znajomości i udawania zainteresowania drugą osobą. Świat, w którym funkcjonuje niedoszły pisarz, zdaje się właściwie opierać na takich właśnie relacjach. W wielkim krzywym zwierciadle przedstawiony jest cały „artystyczny światek”, do którego zalicza się również główny bohater. Liczy się tam raczej forma niż treść. Alkohol, narkotyki, przygodny seks podczas imprez, które wydają się nie mieć końca. Gdzieś tam w tle każdemu z tych młodych ludzi majaczą jakieś idee, wzniosłe cele, refleksje nad światem. Ale kończą one najczęściej jako tematy pijackich rozmów i planów bez pokrycia.

Książka podzielona jest na trzy akty i antrakt, co przywodzi na myśl sztukę teatralną. I być może, a raczej na pewno, nie jest to przypadek. Bo zagłębiając się coraz mocniej w fabułę, odkrywamy, że główny bohater to postać tragiczna. Wypada ze swojego życia, a potem znów do niego wraca, by jak się okazuje, odegrać rolę, nie do końca świadom tego, że w ogóle stoi na scenie.

Tak jak w poprzedniej książce Wiktora Orła – „I tak dalej” – tak i tu, świat przedstawiony jest bez zbędnych ozdobników. Jest tu całe spektrum bohaterów z krwi i kości, a w dodatku pytania, które majaczą gdzieś między wierszami. Co dzisiaj decyduje o jakości dzieła? O tym, że książka stanie się bestsellerem. Jaki jest na to w naszym świecie sposób? Jaką cenę musi zapłacić autor?

Jak to już u Orła bywało, jest kwaśno, prawdziwie i bez lukrowania. Są bohaterowie, których nie polubimy od „pierwszego wejrzenia”, bliżej im raczej do tego, by wzbudzać niechęć. Ale jeśli jesteście fanami takich autorów jak np. Palahniuk, to gwarantuję, że po przewróceniu ostatniej strony, nie będziecie zawiedzeni, a historia Zenona oprócz zwykłej przyjemności z lektury, dostarczy też paru gorzkich przemyśleń.



Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
faith · dnia 01.04.2020 15:14 · Czytań: 10918 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 7
Komentarze
franz dnia 14.04.2020 18:15
Intrygujący tytuł!
Madawydar dnia 30.01.2021 08:00 Ocena: Świetne!
Totalna rozpierducha. Jaka piękna katastrofa. Opis balangi rewelacyjny. Opis życia, którego nie znam i dzięki tej książce poznać nie chcę. Traktuję powieść niczym przestrogę dla mnie. Również lubię sobie golnąć i też myślami skłaniam się do napisania powieści. Zenon powrócił ze szlaku, który kusi każdego z nas i mówi, że nie tedy droga do celu. Nie idźcie tą drogą.
Warsztat literacki dla mnie cenny, bo pomocny w kształtowaniu mojego.

Mad
Wiktor Orzel dnia 30.01.2021 09:59
Madawydar napisał:
Warsztat literacki dla mnie cenny, bo pomocny w kształtowaniu mojego.


Tym cenniejszy dla mnie ten komentarz, dzięki, cieszę się, że z książki wyciągnąłeś coś dla siebie. :)
Usunięty dnia 26.06.2021 09:19
Dla mnie największym plusem tej książki jest klimat, za to brawa. Postaci do mnie nie przemawiają, ale nie gustuję w takich klimatach, to stąd. Jedynie Renatka ma coś interesującego. Ale, jak mówię, to nie moja bajka i opinia o postaciach jest całkowicie subiektywna. Niektórych postaci w ogóle nie wyczułem, np: Alexa, ogrodnika.
Nie przemawia do mnie również wieloosobowa narracja. Nie czuję tego. Najlepiej czytało mi się część, gdy narratorem jest bohater. A od momentu początku wybudzania, aż do pierwszych prób powrotu między ludzi, cholernie mi się podobało - ale to znów moje skrzywienie, bo ja czasem wolę nawet bardziej nudno, ale introwertyczne.
Emocji w książce nie zaobserwowałem. Ale to nawet jest jej dużym plusem, bo wzmacnia ten klimat dekadencji i wszystkojedności.
I nie kupuję działania byłego pracownika wydawnictwa. To dla mnie po prostu naciągane. Choć pomysł z aranżowaniem sukcesu książki jest dobry.
Ogólnie - z książki wynoszę klimat.
Wiktor Orzel dnia 06.10.2021 13:32
AntoniGrycuk napisał:
Emocji w książce nie zaobserwowałem. Ale to nawet jest jej dużym plusem, bo wzmacnia ten klimat dekadencji i wszystkojedności.


Ciekawa opinia, dziękuję za nią. Cieszę się, że poświęciłeś chwilkę, żeby powieść przeczytać. ;)
tulipanowka dnia 05.04.2022 21:42
świetna powieść - napisana zgrabnie, w oryginalnym stylu;
z zastosowaniem obecnego języka mówionego, z zabawnymi spostrzeżeniami;

wniosek z treści lektury: o tym czy artysta jest doceniony bardzo często decydują inne czynniki niż talent i umiejętności

ktoś wyżej napisał
Cytat:
nie wyczułem, np: Alexa
- ja tam wyczułam - super ojciec - poświęci cały majątek, by zmienić świat tak, by uczynić syna szczęśliwym; tragizm postaci polega na tym, że syn okazanej w ten sposób miłości nigdy nie doceni
Wiktor Orzel dnia 13.04.2022 09:43
@tulipanowka – bardzo dziękuję za Twoją opinię! Takie komentarze cieszą tym bardziej, że już trochę czasu od wydania książki minęło. :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
17/06/2024 21:42
Odpisuję, miła Ivonno, z opóźnieniem. Byłem parę godzin out.… »
mike17
17/06/2024 16:56
Uroczy szorcik, magiczny i jednocześnie pełen realiów, które… »
ivonna
17/06/2024 14:08
Kaziu, żadnych przeprosin! Ja tylko tu siebie… »
ivonna
17/06/2024 13:59
Halo halo :) Nie wprowadziłeś mnie w czytelniczy dyskomfort.… »
Pulsar
17/06/2024 12:38
Trudno odnieść się do treści i ocenić. Brakuje puenty,… »
pociengiel
17/06/2024 09:04
Przeczytał się ten wiersz. Nie tyle wizja, co relacja.… »
Kazjuno
17/06/2024 06:37
Ivonno Serdeczne dzięki za ciekawy i cenny komentarz.… »
Kazjuno
17/06/2024 04:52
Ivonno, to ja powinienem przeprosić za próbę wykorzystywania… »
ivonna
16/06/2024 22:35
Poczytałam sobie Kaziu, Rozumiem, że to część większej… »
ivonna
16/06/2024 20:12
Hejka! Właśnie mam na liście do poczytania Z Warszawy do… »
valeria
16/06/2024 20:11
Takie to są bzdurki, nie ma jak normalne życie, wakacje na… »
mike17
16/06/2024 17:15
Na pewno weźmie Cię ns spacer, zwłaszcza że pachniesz… »
Kazjuno
16/06/2024 07:08
Czytałaś Ivonno "Przyjazd kumple"? Przyznam się,… »
ivonna
16/06/2024 02:20
Hej Gabrielu, wartko to się czyta :) Im dalej lecimy w… »
ivonna
16/06/2024 01:40
Kaziu. Gdybyś mnie teraz widział, zobaczyłbyś szeroki… »
ShoutBox
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 19:34
  • Gramofonie - dołącz do nas z komentarzami, a na pewno będzie się działo więcej i lepiej, bo kto, jak nie Ty, swoją siłą głosu dotrze do najdalszych zakątków "galaktyk" ;-}
  • Wiktor Orzel
  • 31/05/2024 10:32
  • Dzieje się to, co zwykle. Ktoś wrzuca tekst, inni go komentują i tak się toczy tutaj życie ;)
  • Gramofon
  • 30/05/2024 11:13
  • dzieje się tu coś?
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty