Podsłuchane w pociągu - Marian
Proza » Obyczajowe » Podsłuchane w pociągu
A A A

Wciśnięty w kąt przedziału i kołysany miarowym stukotem kół pociągu powoli usypiałem. Ten błogi stan zakłóciło mi wejście dwóch pasażerów. Nieraz słyszałem, że w naszych pociągach kradną, więc przyjrzałem się im spod półprzymkniętych powiek. Nie wyglądali na niebezpiecznych, a raczej na „słoiki“ lub studentów wyższych lat, wracających z wyprawy do mamuś po jedzonko, bo mieli mocno wypchane torby. Jeden był niski, tłustawy i ubrany jak urzędnik, drugi zaś był jego przeciwieństwem. Chudy, wysoki, w okularach, z pokaźną brodą puszczoną na żywioł miał na sobie wytarte dżinsy i stary beżowy półgolf. Mimo tych różnic wyglądali na skumplowanych. Prawdopodobnie już na peronie zawzięcie dyskutowali, bo zaraz po zajęciu miejsc, niższy zapytał:

To kim ty właściwie jesteś? Ateistą czy agnostykiem?

Jestem wolnomyślicielem, a przede wszystkim człowiekiem i to z całą kupą wad – odpowiedział okularnik.

Wolnomyślicielem? To znaczy, że wolno myślisz?

Nie. To znaczy, że odważam się stawiać pod znakiem zapytania twierdzenia i dogmaty z jakimi się spotykam.

Na przykład jakie?

Na przykład te, które narzuca Kościół, z istnieniem Boga włącznie.

Czyli ty jesteś zwykły niedowiarek.

Może być i niedowiarek. Nie wierzę w Boga, tak samo jak w krasnoludki. Jestem wolny od tego typu urojeń.

Nie wierzysz w Boga, ale stosujesz się do jego przykazań.

Skąd wiesz, że to są Boże przykazania? To Kościół i księża tak twierdzą, bo z tego żyją. To są przykazania Mojżeszowe.

Już prawie zasypiałem, ale po takim dictum sen mi uleciał. Wciśnięty w mój kąt, nie otwierając oczu, nadstawiłem uszu, by nic nie uronić z ciekawie zapowiadającej się dyskusji.

A skąd ty to wiesz? – zapytał grubasek. – Kto ci to powiedział?

Nikt. Wystarczy poczytać biblię i trochę pomyśleć. Wyjaśnić ci to?

No, dawaj.

Mojżesz miał łeb jak sklep – rozpoczął okularnik. – Widząc ciężki los Izraelitów w Egipcie, powiedział im tak: „Wiem, że ledwo zipiecie. Egipcjanie wykorzystują was i traktują jak bydło. Nie podskoczycie im, bo jesteście za słabi. Macie tylko dwa wyjścia: albo gnić tu nadal, albo zwiewać. Uważam, że powinniście uciekać i mogę was poprowadzić, bo wiem dokąd iść i którędy. Nie będzie lekko, bo droga daleka i trudna. Ale jak dojdziecie do celu, to będziecie tam żyć jak paniska, bo miejscówka jest super.” Tym ich przekonał i ruszyli za nim. Wyprowadził ich na pustacie Synaju i tam dotarło do nich, że bez niego zginą jak ciotka w Czechach. Tylko on umiał znaleźć wodę, on wiedział, że manna spadająca z nieba jest jadalna i dlatego posłusznie szli za nim. Wszystko szło dobrze, ale z czasem zaczęły się rozróby. Wychodźcy mieli już dość tułaczki, a część z nich chciała nawet wracać do Egiptu. Wtedy Mojżesz zrozumiał, że nie utrzyma ludzi w karbach, więc postanowił zorganizować sobie mocnego pomocnika - Boga. Nie był to jego projekt autorski, bo dorastając na faraońskim dworze, widział jak kapłani wykorzystywali bogów do manipulowania ludem. Zostawił więc tę zbuntowaną hałastrę i wszedł na górę, gdzie w spokoju spisał to, czego będzie od niej wymagał po powrocie, czyli dekalog. Nie było go czterdzieści dni. Izraelici w tym czasie zrobili sobie jakiegoś bożka, wykrzyczeli się, a potem opadł ich strach, że bez Mojżesza zginą. Zmiękli i gdy się pojawił, kamień spadł im z serca. Ale on nie wrócił już jako dawny Mojżesz, wrócił jako przedstawiciel Boga i od razu chwycił ziomków za pyski. Pokazał im tablice z rzekomo Bożymi przykazaniami i nakazał ich przestrzeganie. Potem tablice zostały zamknięte w Arce Przymierza jako największa świętość i oddane pod opiekę Lewitom. W ten sposób ich wyróżnił i zrobił z nich kapłanów nowej religii. Reszta Izraelitów ich utrzymywała, a oni byli oczami i uszami Mojżesza; pilnowali, żeby wszystko szło według nowych zasad i od ręki wymierzali sprawiedliwość. Na nieposłusznych spadały wtedy „kary Boże” w postaci jadowitych węży i innych plag. W ten oto sposób Mojżesz stworzył Boga, sobie dał prawo rządzenia ziomkami w jego imieniu i stworzył aparat kontroli ich zachowań. System władzy nadawanej przez Boga i wspieranej przez kapłanów był tak dobry, że później przejęły go państwa chrześcijańskie i nie tylko. Polska też nie była gorsza, bo i nasi królowie tytułowali się: „My z bożej łaski Król Polski, Wielki Książę Litewski, Ruski, Pruski ...”. Podobnie tytułowali się rosyjscy carowie, niemieccy cesarze i inni panujący w Europie. Mówię ci, Mojżesz był łebskim facetem i wszyscy późniejsi przywódcy narodów to przy nim cienkie Bolki.

OK. Mojżeszowe czy Boże, ale te przykazania są dobre i należy ich przestrzegać – podsumował ten wywód grubasek.

Poza trzema pierwszymi tak – odpowiedział brodacz.

A te trzy pierwsze? Co masz przeciw nim?

One nie regulują zasad współżycia ludzi, tylko narzucają im uległość wobec Boga i jego personelu naziemnego.

No dobrze. Powiedziałeś wcześniej, że Boga nie ma i że to wymysł Mojżesza. Do kogo zatem mają zwracać się ludzie szukający ukojenia lub pociechy w chorobie, po śmierci bliskich, czy w innych trudnych sytuacjach?

Do ludzi. Żeby czuć się bezpiecznie, człowiek potrzebuje innych ludzi. Ludzie nie są idealni i często trudno się z nimi porozumieć, ale tylko oni mogą naprawdę pomóc. Gdy ktoś upadnie, to nie Bóg go podniesie tylko człowiek, chorego tylko człowiek może wyleczyć, a stroskanego tylko człowiek może pocieszyć. Zwracanie się do Boga przypomina mi rozmowy dzieci z pluszowymi misiami. Dzieci opowiadają pluszakom o swoich smutkach, ale prawdziwej pomocy oczekują od mam i od nich ją dostają. W tym wszystkim to dzieci są nawet mądrzejsze, bo do misia można się przynajmniej przytulić, a do Boga nie.

A co z życiem pozagrobowym? Co będzie po śmierci?

Nie będzie nic i dlatego życie tu i teraz jest tak cenne i piękne.

Pociąg zaczął zwalniać przed kolejną stacją i młodzi filozofowie wyszli z przedziału. Na szczęście nikt się nie dosiadł i gdy ruszyliśmy, wcisnąłem się w mój kącik. Zacząłem przysypiać kołysany monotonnym stukotem kół, które jakby powtarzały słowa: „cenne - piękne - cenne - piękne - cenne - piękne... „.

 

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Marian · dnia 10.06.2021 20:00 · Czytań: 362 · Średnia ocena: 3,33 · Komentarzy: 12
Komentarze
Afrodyta dnia 11.06.2021 13:09 Ocena: Świetne!
Bardzo podoba mi się Twój tekst, szczególnie rozmowa bohaterów, którzy dosiedli się i zaczęli dyskusję. Rozważania jednego z nich dotyczące Boga i roli Mojżesza są dość oryginalne, ale spójne, biorąc pod uwagę argumenty i sposób wypowiedzi postaci. Klimat stworzony w przedziale sprzyja luźnej rozmowie, która w gruncie rzeczy taka nie jest, gdyż przemyca ważne i sporne tematy, ale dzięki takiej właśnie atmosferze niczego nie narzuca.
Marian dnia 11.06.2021 19:45
Afrodyto, dziękuję za wizytę i dogłebny komentarz.
Miło mi, że Ci się mój kawałek podobał.
seth dnia 12.06.2021 05:08 Ocena: Przeciętne
Popracuj nad interpunkcją.
Ortografią.
Budową zdań wielokrotnie złożonych
Nie chcę adiustacji całej tekstu przeprowadzeć tutaj, bo miejsca nie starczy..

Tym razem jakoś ciężko się czytało.



A podziękowania dla Afrodyty za, cyt"dogłębny komentarz", super.
Też chciałbym, aby Afrodyta skomentowała mnie dogłębnie...

Pomysły dobre, tylko w formę trza to ubrać.
Ale spoko w sumie, jak to mówią,? "Trening czyni mistrza", czy "Bez pracy nie ma kołaczy".
Pozdrawiam
Marian dnia 12.06.2021 11:03
Seth, dziękuję za odwiedziny też "dogłębny" komentarz. Faktycznie przeoczyłem kilka "-", które zostały z innej edycji. Nie znalazłem natomiast żadnego orta. Jeśli możesz, to mi go wskaż. Będę wdzięczny.
seth dnia 12.06.2021 12:26 Ocena: Przeciętne
Honor, z szacunkiem pełnym, zwracam.
Błędu ortograficznego nie dopatrzyłem się.
Natomiast, popracować musisz nad interpunkcją, akapitami itd.
Mi pomagało czytanie tekstu na głos.
Czytasz i wiesz po prostu, gdy nie tak coś jest, bo zadyszki dostajesz. Potem cyzelujesz.

W skrócie. Jeszcze raz przepraszam za pochopny komentarz ortografii tyczący.
Marek Adam Grabowski dnia 12.06.2021 15:51 Ocena: Dobre
U sumie miewałeś lepsze opowiadania. To jest przegadane, a krytyka religii powierzchowna i sztampowa.

Pozdrawiam

Ps. Twoje opowiadanie jest lepsze niż przeciętne (2), lecz gorsze niż dobre (3); dałem 3 gdyż nie ma opcji 2,5.
Marian dnia 12.06.2021 20:27
Marku, dziękuję za wizytę i komentarz.
Czy to jest krytyka religii? Nie jestem pewny. Może tylko inne spojrzenie na nią.
Pozdrawiam.
d.urbanska dnia 13.06.2021 12:07
Rzeczywiście ortograficznego błędu nie ma, ale jeden frazeologiczny: "opadł ich strach" - "dopadł" :)
A poza tym fajne. Wierzę, że Bóg nasz ma ogromne poczucie humoru. Pozdrawiam.
Prostaczek dnia 17.06.2021 17:02
W sumie zgadzam się z Markiem. Dość płytki sofizmat. Sposób myślenia i przekazu, antycypowany, jak myślę, przez około trzy czwarte licealistów. Pozdrawiam.
Marian dnia 19.06.2021 12:10
D.urbańska,dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Nie zgadzam się z Tobą w sprawie strachu. Zajrzyj proszę pod: https://sjp.pwn.pl/slowniki/opa%C5%9B%C4%87.html . Tam na samym dole jest napisane: "o uczuciach, stanach psychicznych: ogarnąć kogoś".

Prostaczku, bardzo dziękuję za wizytę i komentarz.
W sprawie licealistów, to uważam, że trzy czwarte nie ma w ogóle pojęcia o tych sprawach, nie mówiąc już o jakimkolwiek poglądzie.
gitesik dnia 19.06.2021 16:52
Niczego sobie tekst ale puenta jest fajna.
Marian dnia 20.06.2021 20:14
Gitesik, dziękuję za wizytę i komentarz.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Marian
23/05/2022 17:00
Marku, dziękuję za wizytę. Lilah, dziękuję za wizytę i… »
Lilah
23/05/2022 16:45
Żal mi się zrobiło owego sumiennego konsumenta, widać odwyk… »
Marek Adam Grabowski
23/05/2022 15:30
Już to komentowałem na innym portalu, więc tutaj jedynie… »
Kobra
23/05/2022 14:57
Ja także przeczytałam z mrówką... :) Gonady, kos - jaja?… »
Kobra
23/05/2022 14:53
Aż się zdziwiłam, że dolna... »
tetu
23/05/2022 13:57
Wiersz napisany sprawnie, bez udziwnień. Bije z niego… »
tetu
23/05/2022 13:49
Bardzo dziękuję Afrodyto za takie spojrzenie na wiersz.… »
tetu
23/05/2022 13:43
Kurcze, przeczytałam i z mrówką kosa i za pierona nie mogłam… »
tetu
23/05/2022 13:37
Pięknie wszystkim dziękuję za refleksje. Pozdrawiam. »
FrancodeBies
23/05/2022 12:11
Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie »
Aleksandra Kaczmarek
23/05/2022 11:24
Bardzo bliski mi wiersz. Pozdrawiam »
Yaro
22/05/2022 22:31
Dziękuję za komentarz:)Błędy są owszem poprawię.… »
Lilah
22/05/2022 21:56
Też tak uważam, valerio. Dziękuję :) Ależ to… »
wolnyduch
22/05/2022 21:49
Wiersz miałam już przyjemność czytać gdzieś indziej...… »
wolnyduch
22/05/2022 21:05
Tak, dobrze się czyta to smutne, napisane z polotem… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:12
Najnowszy:Lukasz112
Wspierają nas