Ateizm
Autor
RE: Ateizm
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 01-12-2011 12:33
Tak, ja żyję semantycznie i jestem wykrzyknieniem wykrzyknika.
A może spróbuj pomyśleć jednak. Czasem to pomaga.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
ekonomista Użytkownik
  • Postów: 252
  • Skąd:
Dodane dnia 01-12-2011 14:04
Cytat:
Death_By_Cry napisał/a:
A po co udowadniać nieistnienia boga? Po co udowadniać, że po orbicie marsa nie krąży niewidzialny imbryczek? Po co udowadniać, że jednorożce nie istnieją?


No wlaśnie, to skąd ta cała dyskusja? Po co przekonywać wierzących, że Bóg nie istnieje?
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Karol Nieporadny Użytkownik
  • Postów: 138
  • Skąd:
Dodane dnia 01-12-2011 21:27
Z zasady nie uczestniczę w tego typu dyskusjach...uważam je za zbyt tendencyjne...ale no właśnie "ale"... ekonomista powalił mnie na kolana...dosadnie ,na temat ,konkretnie...a przy okazji z tym szerokim czerwonym uśmieszkiem...bomba.
Smutek to najgorsza pora dnia.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 01-12-2011 22:06
Ekonomista jak najbardziej wpisuje się w tendencyjność dyskusji wierzący vs ateiści. Wytykanie bezsensowności powyższego spor(t)u jest jak refren tejże rozmowy.
Ateiści nie próbują przekonać wierzących, że Boga nie ma, tylko chełpią się racjonalnością swojego podejścia, namacalnością argumentów i takie tam. Dyskusja ma sens, ale nie dla wszystkich, cóż w tym dziwnego?
Do góry
Autor
RE: Ateizm
ekonomista Użytkownik
  • Postów: 252
  • Skąd:
Dodane dnia 01-12-2011 22:37
Cytat:
Ekszyn Dupacycki napisał/a:
Ekonomista jak najbardziej wpisuje się w tendencyjność dyskusji wierzący vs ateiści. Wytykanie bezsensowności powyższego spor(t)u jest jak refren tejże rozmowy.
Ateiści nie próbują przekonać wierzących, że Boga nie ma, tylko chełpią się racjonalnością swojego podejścia, namacalnością argumentów i takie tam. Dyskusja ma sens, ale nie dla wszystkich, cóż w tym dziwnego?


Aby nie wchodzić w polemikę, którą można byłoby określić jako "wiele słów, a mało treści", odpowiem ciętą ripostą, zawartą w dwóch słowach:
"Bzdura! Bzudra!
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Samuel Niemirowski Użytkownik
  • Postów: 2563
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 01-12-2011 22:44
Cytat:
Ekszyn Dupacycki napisał/a:
Ateiści nie próbują przekonać wierzących, że Boga nie ma, tylko chełpią się racjonalnością swojego podejścia, namacalnością argumentów i takie tam. Dyskusja ma sens, ale nie dla wszystkich, cóż w tym dziwnego?


Argumenty ateistów w ogóle nie są racjonalne.
"Nie będę zmieniał świata ani Zachodu. Podążą one ku swoim celom tak jak spadająca gwiazda. Ja będę jednak pracował i zmieniał się".
E. Wiechert

www.prozafotografii.blox.pl
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Ateizm
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 01-12-2011 23:06
Cytat:
ekonomista napisał/a:
Cytat:
Ekszyn Dupacycki napisał/a:
Ekonomista jak najbardziej wpisuje się w tendencyjność dyskusji wierzący vs ateiści. Wytykanie bezsensowności powyższego spor(t)u jest jak refren tejże rozmowy.
Ateiści nie próbują przekonać wierzących, że Boga nie ma, tylko chełpią się racjonalnością swojego podejścia, namacalnością argumentów i takie tam. Dyskusja ma sens, ale nie dla wszystkich, cóż w tym dziwnego?


Aby nie wchodzić w polemikę, którą można byłoby określić jako "wiele słów, a mało treści", odpowiem ciętą ripostą, zawartą w dwóch słowach:
"Bzdura! Bzudra!



Przekonałeś mnie, jestem przecięty ripostą jak dupa na dwa pośladki, spomiędzy których wyziera brązowe oko i patrzy Ci prosto w twarz.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
ekonomista Użytkownik
  • Postów: 252
  • Skąd:
Dodane dnia 01-12-2011 23:22
Cytat:
Ekszyn Dupacycki napisał/a:
[...]
Przekonałeś mnie, jestem przecięty ripostą jak dupa na dwa pośladki, spomiędzy których wyziera brązowe oko i patrzy Ci prosto w twarz.


No i o to właśnie chodziło.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Usunięty Gość
  • Postów:
  • Skąd:
Dodane dnia 29-12-2011 02:08
Dyskusja pomiędzy wierzącymi i ateistami na temat istnienia Boga jest moim zdaniem bezsensowna. Obie strony dyskusji poruszają się w swoich argumentach na dwóch różnych płaszczyznach.
Co łączy ateistów z wierzącymi? Paradoksalnie wiara. Wiara w istnienie lub nieistnienie Boga. Ani jeden, ani drugi nie może udowodnić swoich racji w sposób nie pozostawiający wątpliwości.
Swoją drogą tylko udowodnienie, że Bóg istnieje może ostatecznie zamknąć tę dyskusję. Dowodów na nieistnienie Boga prawdopodobnie nigdy nie znajdziemy.


Zgadzam się z ekonomistą. W tym miejscu należy chyba przypomnieć o agnostykach, którzy stanowią jakoby ośrodek pomiędzy teistami i ateistami. Agnostyk bowiem ambiwalentnie podchodzi do kwestii religii. Jego twierdzenie można z reguły zamknąć w zdaniu: "Nie mogę nic powiedzieć ani o istnieniu, ani o nieistnieniu Boga". Ludzie jako istoty z natury niedoskonałe nie mają takiej predyspozycji ani umiejętności poznawczych, by w sposób zupełnie obiektywny móc jakiekolwiek powyższe stanowisko objąć, pomimo swojej niezaprzeczalnej wyższości nad innymi gatunkami i umiejętności samopoznania.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 30-12-2011 21:31
Cytat:
Dowodów na nieistnienie Boga prawdopodobnie nigdy nie znajdziemy.
A dowody na nieistnienie niewidzialnego krasnala na Kolumnie Zygmunta w Warszawie? Znajdziesz? Dodam, że ów krasnal przenika przez wszyskie materialne przedmioty i nie można go dotknąć. Czy ów krasnal, o którego istnieniu jestem przekonany jest tak samo pewny,jak Bóg? A może to zależy od liczby osób, które są przekonane o istnieniu danej istoty? Poproszę o dowód na nieistnienie krasnala na Kolumnie Zygmunta. To komiczne stwierdzenie.



Cytat:
Ateiści nie próbują przekonać wierzących, że Boga nie ma, tylko chełpią się racjonalnością swojego podejścia, namacalnością argumentów i takie tam.
Aha. Tak robię? Ciekawe.

Cytat:
Argumenty ateistów w ogóle nie są racjonalne.
Argumenty na co? To rodzaj dyskryminacji? Argumenty ateisty, który udowadnia, że mięso jest zdrowe, też nie są racjonalne? Pewnie chodzi ci o argumenty przeciw istnieniu Boga. Tu masz racje (zaskakujące prawda) moim zdaniem. Dodam jeszcze, że udowadnianie przez ateistów, że Bóg nie istniej jest idiotyczne, a nawet kretyńskie, bo po co się takimi pierdołami zajmować? Jeśli zajmują się tym filozofowie, czy fizycy teoretyczni, ok, ma to sens, w każdym innym wypadku jest głupie.
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Samuel Niemirowski Użytkownik
  • Postów: 2563
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 31-12-2011 00:35
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Cytat:
Ateiści nie próbują przekonać wierzących, że Boga nie ma, tylko chełpią się racjonalnością swojego podejścia, namacalnością argumentów i takie tam.
Aha. Tak robię? Ciekawe.


No pewnie, że tak robisz. Popatrz akapit wyżej na swoją chełpliwą argumentację pt. "kolumna Zygmunta".

pozdrawiam :)
"Nie będę zmieniał świata ani Zachodu. Podążą one ku swoim celom tak jak spadająca gwiazda. Ja będę jednak pracował i zmieniał się".
E. Wiechert

www.prozafotografii.blox.pl
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Ateizm
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 31-12-2011 11:23
Ale to nie są dowody na nieistnienie Boga, to żadne argumenty. Ani mądre, ani głupie. Po prostu głupie jest udawadnianie, że coś nie istnieje. To jakby wymagać, od kreacjonistów, tych amerykańskich szalonych, aby podali argumenty na nieistnienie "Big Bang" ;) To zwolennicy teorii kosmosu z niczego, powinni przedstawić argumenty za swoją teorią. Być może krasnal na Kolumnie Zygmunta jest obraźliwy. Ale proszę, jest teoria Scjentologów o kosmitach. To co Samuelu, masz obowiązek udowadniać, że ich wiara jest błędna? To jakiś chory żart. Tu nie chodzi o racjonalność, tylko o prostą zasadę, któryą wyznaję. Jeśli przedstawiasz jakąś teorię musisz ją obronić, a nie wymagać, że ktoś będziesz ją obalał. Jasnę, że można w drugą stronę, ale ja nie miałbym siły obalać wszystkich istniejących.

Nie mam nic od wierzących, chociaż dziwi mnie ich pęd do walki, o udowodnienie prawdziwiości swej wiary. Co Cię Samuelu obchodzi, czy ktoś wierzy w twojego Boga? Dostanies za to jakieś punkty?

Oczywiście są ateiści, którzy walczą z wiarą innych ludzi, ale proszę mnie w to nie mieszać, i głupie jest mieszanie wszystkich ateistów z tą grupką wojowników. To jakby nazywać każdego przeciwnika nazistów członkiem ANTIFY (plwu).
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Ares Użytkownik
  • Postów: 332
  • Skąd:
Dodane dnia 02-01-2012 12:57
Ciekawym argumentem przemawiającym za nieistnieniem Boga jest fakt istnienia na świecie tylu religii. To ujawnia jakąś skłonność człowieka do wymyślania wielkich, metafizycznych teorii, w które wiara przynosi ukojenie. W sumie to najmocniejszy argument jaki znam.

Chociaż dowodem na istnienie Boga jest - dla mnie osobiście - twórczość Szopena. Dawkins obalał w swojej książce ten argument, ale zrobił to w sposób kompletnie nieudolny, ponieważ nic z tego argumentu nie zrozumiał.

Istnienie czegoś tak pięknego, stworzonego przez ludzki umysł, jest jakby odbiciem jakiejś wyższej siły. Nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć, bo z perspektywy zwykłego człowieka ten argument jest oczywiście idiotyczny - ale to pozór. Jest w nim ogromna głębia, ale trzeba chyba go przyjąć (choćby tylko w teorii) żeby zrozumieć o czym on tak naprawdę mówi.

Wyciągam stąd wniosek, że mimo iż istotnie Boga nie ma, jest na świecie jakaś wyższa, mistyczna inteligencja.
Konieczność istnienia trudna jest do zniesienia...
Do góry
Autor
RE: Ateizm
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 02-01-2012 18:22
Cytat:
Wyciągam stąd wniosek, że mimo iż istotnie Boga nie ma, jest na świecie jakaś wyższa, mistyczna inteligencja.
Czyli, bóg. Są różne opcje bogów, nie tylko ten najpopularniejszy. Wyższa mistyczna inteligencja, jest całkiem fajną formą Boga.

Mi się podobają takie formy Boga, jak Wielki Zegarmistrz, czyli zaprojektował świat, napędził go i zniknął. Oraz Odyn. Odyn też jest fajnym Bogiem, bardzo mi się podobał w Amerykańskich Bogach Gaimana. Bóg żydowski, czyli Jahwe, jest nudnym bogiem, nie podoba mi się.

Cytat:
Istnienie czegoś tak pięknego, stworzonego przez ludzki umysł, jest jakby odbiciem jakiejś wyższej siły.
No dobrze, a w takim wypadku, niewyobrażalne zło na świecie jest dowodem na istnieie wyższej złej siły?
Coś sprawiło, że pojawili się twórczy geniusze, sami z siebie, z jakiejść nadspodziewanie dobrej kombinacji genów, nie mogli powstać, musiała brać w tym udział jakaś wyższa siła, mistyczna.
To analogicznie, geniusze zbrodni tacy jak Stalin, Hitler, Beria, Himler, Tusk, Kaczyński, Kim Ir Sen i jego zmarły niedawno syn, i wielu wielu innych, bydlaków to dowód na istnienie złej istoty inteligentnej? Bo jak inaczej wytłumaczyć, istnienie takich geniuszy zła.
Jeszcze bym dodał twórców bomby atomowej, przecież to byli geniusze, i zaprojektowali coś niewątpliwie pięknego. Ale też coś umożliwiającego wyniszczenie całej cywilizacji.

(z tym Tuskiem i Kaczyńskim żartowałem).
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Ares Użytkownik
  • Postów: 332
  • Skąd:
Dodane dnia 02-01-2012 20:30
Ciekawa teza z tą złą istotą, nie wpadłem na nią. Tylko zło jakoś nie ma w sobie nic z tego mistycyzmu dobra. Zło jest typowe dla tego świata, świata instynktów i popędów. Sztuka wysokiej klasy (czy nawet ludzie - znam ludzi, którzy są dowodem na istnienie Boga) sama w sobie jest czymś poza.

A wyższa inteligencja, o której mówię, nie jest Bogiem w takim sensie, w jakim się ogólnie mówi o Absolutach. Jest taki film "Przepowiednia" i tam pojawia się pewien pozazmysłowy byt - raczej w tym kontekście bym to rozpatrywał. Nie jest czymś co zapełnia otchłanie i przygotowało dla każdego człowieka życie wieczne. Nie ma życia pozagrobowego i mam na to mocne dowody, ale zakładam istnienie jakiejś metafizyki.
Konieczność istnienia trudna jest do zniesienia...
Do góry
Autor
RE: Ateizm
TomaszObluda Użytkownik
  • Postów: 6879
  • Skąd: Szczecin
Dodane dnia 02-01-2012 20:41
Czyli zło jest typowe dla tego świata, a genialna twórczość jest odzwierciedleniem istnienia istoty wyższej. Oczywiście zakładamy, że ta istota, kocha ład i harmonię. Bóg jest estetą i miłośnikiem sztuki. Zło natomiast wcale go nie interesuje, jest to niech sobie będzie, taki jest już świat. Istota wyższa skupia się na pięknie i konstruktywnej, abstrakcyjnej twórczości. To strasznie fajna teoria. Podoba mi się twój bóg. W sam raz do opowiadania fantasy. Dobrze zrozumiałem koncepcję? Tylko pytanie czy ów bóg, jest bardziej artystą barokowym, czy romantycznym. Piękno i harmonia dla samego piękna - to jego motto?



Cytat:
Nie ma życia pozagrobowego i mam na to mocne dowody
No stary, napisz to w temacie chrześcijaństwo ;) Obalisz wiarę większości religii, jeśli masz na to mocne dowody.

Dobra, mam pytanie, czy wierzysz, że ta istota, jest świadoma swojego istnienia, i działa wg jakiegoś planu, jakichś założeń, podejmuje decyzje, wpływa na rzeczywistość?
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Samuel Niemirowski Użytkownik
  • Postów: 2563
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 02-01-2012 20:56
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Nie mam nic od wierzących, chociaż dziwi mnie ich pęd do walki, o udowodnienie prawdziwiości swej wiary. Co Cię Samuelu obchodzi, czy ktoś wierzy w twojego Boga? Dostanies za to jakieś punkty?


Kiedy tu nie o Boga chodzi, a o człowieka, ludzi, cywilizację, etc.
"Nie będę zmieniał świata ani Zachodu. Podążą one ku swoim celom tak jak spadająca gwiazda. Ja będę jednak pracował i zmieniał się".
E. Wiechert

www.prozafotografii.blox.pl
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Ateizm
Ares Użytkownik
  • Postów: 332
  • Skąd:
Dodane dnia 03-01-2012 20:28
Cytat:
TomaszObluda napisał/a:
Czyli zło jest typowe dla tego świata, a genialna twórczość jest odzwierciedleniem istnienia istoty wyższej. Oczywiście zakładamy, że ta istota, kocha ład i harmonię. Bóg jest estetą i miłośnikiem sztuki. Zło natomiast wcale go nie interesuje, jest to niech sobie będzie, taki jest już świat. Istota wyższa skupia się na pięknie i konstruktywnej, abstrakcyjnej twórczości. To strasznie fajna teoria. Podoba mi się twój bóg. W sam raz do opowiadania fantasy. Dobrze zrozumiałem koncepcję? Tylko pytanie czy ów bóg, jest bardziej artystą barokowym, czy romantycznym. Piękno i harmonia dla samego piękna - to jego motto?



Cytat:
Nie ma życia pozagrobowego i mam na to mocne dowody
No stary, napisz to w temacie chrześcijaństwo ;) Obalisz wiarę większości religii, jeśli masz na to mocne dowody.

Dobra, mam pytanie, czy wierzysz, że ta istota, jest świadoma swojego istnienia, i działa wg jakiegoś planu, jakichś założeń, podejmuje decyzje, wpływa na rzeczywistość?



Ta istota nie ingeruje w sztukę. Po prostu chodzi mi o to, że istnieje metafizyka, której sztuka jest odbiciem. Tak samo jak czary. Wierzę w czary, wystarczy poczytać trochę o szamanach dziwacznych plemion, które przepadły lata temu. Ale nie sądzę aby Istota miała coś z tym wspólnego. Myślę, że ta istota może mieć świadomość własnego istnienia, ale myślę że nie wpływa na losy ludzi.
Konieczność istnienia trudna jest do zniesienia...
Do góry
Autor
RE: Ateizm
Samuel Niemirowski Użytkownik
  • Postów: 2563
  • Skąd: Kraków
Dodane dnia 04-01-2012 04:11
Cytat:
Ares napisał/a:Tak samo jak czary. Wierzę w czary, wystarczy poczytać trochę o szamanach dziwacznych plemion, które przepadły lata temu.


Ja pier.ole.

:/
"Nie będę zmieniał świata ani Zachodu. Podążą one ku swoim celom tak jak spadająca gwiazda. Ja będę jednak pracował i zmieniał się".
E. Wiechert

www.prozafotografii.blox.pl
Do góry
Numer GG
Autor
RE: Ateizm
Samael Użytkownik
  • Postów: 7
  • Skąd:
Dodane dnia 04-01-2012 16:25
Cytat:
Samuel Niemirowski napisał/a:
Cytat:
Ares napisał/a:Tak samo jak czary. Wierzę w czary, wystarczy poczytać trochę o szamanach dziwacznych plemion, które przepadły lata temu.


Ja pier.ole.

:/


Co do "czarów", trzeba wspomnieć o lewitujących joginach, których można spotkać na ulicach indyjskich miast. Mamy też całą masę cudów, uzdrowień itp. Otóż wg. mnie "czary", to nic innego jak aktywność zewnętrzna naszego dobrze wyćwiczonego umysłu, np.: poprzez medytację. Sama idea boga jako dziadka na chmurce jest śmieszna, jeśli istnieje bóg musiało też istnieć coś co go stworzyło i coś co stworzyło coś co stworzyło boga, a zatem siła, energia, metafizyka nie może być inteligentna. To największy logiczny dowód na nieistnienie boga jako istoty.
Do góry
Numer GG
  • Skocz do forum:
Polecane
ShoutBox
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 19:34
  • Gramofonie - dołącz do nas z komentarzami, a na pewno będzie się działo więcej i lepiej, bo kto, jak nie Ty, swoją siłą głosu dotrze do najdalszych zakątków "galaktyk" ;-}
  • Wiktor Orzel
  • 31/05/2024 10:32
  • Dzieje się to, co zwykle. Ktoś wrzuca tekst, inni go komentują i tak się toczy tutaj życie ;)
  • Gramofon
  • 30/05/2024 11:13
  • dzieje się tu coś?
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!