Profil użytkownika
skinnywords

Użytkownik
Online
  • Miejscowość:
  • Data urodzenia:
  • -
  • -
  • Data rejestracji:
  • Ostatnia wizyta:
  • 18.04.2017 09:03
  • 27.02.2019 19:05
  • Tekstów:
  • Recenzji:
  • Komentarzy:
  • Pomógł:
  • Postów na Forum:
  • Tematów na Forum:
  • Newsów:
  • Postów w Shoutboxie:
  • 7
  • 0
  • 19
  • 2 razy
  • 1
  • 1
  • 0
  • 5
  • Grupy użytkownika:
Ostatnie komentarze skinnywords
Przeczytałem ostatnio "Diatrybę o nieoczywistej racjonalności" Stankiewicza. Stąd pomysł miniatury.
Autor pisze o racjonalności, jako schemacie/jarzmie/podświadomym przymusie, który kierujemy się w każdej dziedzinie życia. A, że nasze życie zawodowe i społeczne wymaga ten racjonalności, to przez analogię stosujemy ją również w uczuciach i relacjach prywatnych.
To chciałem pokazać: bohater, żałuje swojego wyboru, ale pod presją otoczenia i w poczuciu obowiązku nie jest w stanie dokonać innego.
Poświęca własne szczęście/przekonanie/zadnie, żeby zadowolić otoczenie. Widzi to i jednocześnie nie może mu się przeciwstawić.
Robi to, co od niego się oczekuje, ale racjonalność wyboru/zdrowy rozsądek nie sprawia, że cierpi mniej.
Koło się zatacza.
Prosto w dół · 09.10.2018 16:54 · Czytaj całość
Dziękuję Jolu. Z tym odsiewaniem szczegółów jest zawsze największy problem: za dużo - to już lanie wody (nagminne w czytadłach), za mało - to czytelnik duma co autor ma na myśli.
Każdy piszący pewnie przechodzi przez etap, na którym uważa, że wszystko co wyszło spod jego ręki to złote zgłoski ;-)
Potem czyta to po roku i puka się wymownie w głowę, zastanawiając, jak będąc przy zdrowych zmysłach mógł coś takiego spłodzić. To chyba normalnie. Pisanie, jak każda inna profesja/hobby/obłęd wymaga praktyki.
Dzięki też, że przebrnęłaś przez całość. Długie formy literackie wymagają determinacji i cierpliwości. Zarówno od czytającego jak i piszącego. Choć lanie wody jest podobno w modzie. Dobrze sprzedają się 800-set stronicowe kloce. Zawsze jak się nimi znudzisz, to na rozpałkę idealne :)
Osobiście preferuję krótsze formy - 200 - 300 stron konkretów.
Uwielbiam "Porę deszczów" Strugackich (genialne wprowadzenie), "Pachnidło" czy "Kompleks Portnoya"... choć niedoścignionym wzorem pozostaje "Mistrz i Małgorzata" (z długich), no i oczywiście "Śniegi Kilimandżaro" (z krótkich).
Super uwagi! Serdeczne dzięki, faktycznie za dużo łopatologii. Będę się bardziej pilnował! :-)
Jest taka scena w "Podziemny kręgu", kiedy Norton wylicza swoje życie w pigułce. Tu mniej więcej chodzi o to samo, z taką różnicą, że jemu to zajmuje minutę.
Nie obraź się, ale tekst jest rozwlekły, skierowany trochę do nikogo.
Stylistyka może i oryginalna, ale sprawia wrażenie, jakby ktoś chaotycznie przekleił tekst.
Sama tematyka OK, można powiedzieć proza życia - współczesny świat jak malowany. :)
Zerwane więzi · 04.09.2018 05:52 · Czytaj całość
Napisałaś: "naszą Łatkę". Jeżeli to pies, powinno być "naszego Łatkę".
Nikifor wrócił · 03.09.2018 08:22 · Czytaj całość
Cytat:
Na co było stać naszą Łatkę oka­za­ło się chyba po mie­sią­cu. Ko­cha­my psa, a już nie pchły jego.3 Pa­sku­dy ob­sia­da­ły skó­rza­ne buty Ni­ki­fo­ra, bo­le­śnie gry­zły chude łydki.— Nie było le­kar­stwa?— Trud­no po­wie­dzieć. Pchły stały się dla bie­da­ka stra­pie­niem i prze­szko­dą nie do po­ko­na­nia. Roz­sta­nie było bo­le­sne, szcze­gól­nie dla Łatki, gdyż so­lid­nie obe­rwał od Ni­ki­fo­ra.— Dla­cze­go padło na Łatkę?— Nie bar­dzo wia­do­mo, krę­cił się przy no­gach Ni­ki­fo­ra, lizał kost­ki, łasił się. Gdy ma się psy, pchły to zwy­kła rzecz.


W tym fragmencie pies zmienił płeć ;)

Cytat:
— Mar­no­wał czas, gdyż długo, nikt nie in­te­re­so­wał się jego twór­czo­ścią, nie ku­po­wał kosz­mar­ków. Za to Ni­ki­for miał czas na opra­wia­nie ich w cie­niut­kie pa­pie­ro­we ramki z sznur­ko­wy­mi za­wiesz­ka­mi. Opa­try­wał nie­któ­re da­ta­mi. Cią­gle uśmiech­nię­ty, mówił mało, beł­ko­tli­wie. W szu­fla­dzie jedną prze­cho­wa­łam, to był pre­zent dla babci.


"nikt nie kupował koszmarków"... "w szufladzie jedną taką przechowywałam". Tu też brak spójności.

Odnoszę też wrażenie, że trochę kuleje kompozycja. Dialog przeplata się z opisami i myślami postaci. Wrzucenie wszystkiego tylko w dialog powoduje zamieszanie.
Nikifor wrócił · 02.09.2018 04:39 · Czytaj całość
Przeczytałem. Nie do końca podobają mi się dialogi, ale moją opinią nie należy się specjalnie przejmować, bo sam mam z tym problem. Co do fabuły... znasz "In Tour Eyes" Petera Gabriela? Do tej miniatury bardzo pasuje ten tekst: Love I get so lost, sometimes
Days pass and this emptiness fills my heart
When I want to run away
I drive off in my car
But whichever way I go
I come back to the place you are

:)

Miłość to fajna sprawa równie wspaniała co popieprzona i niszcząca. Czekam na następną miniaturę.
A dziękuję i rozumiem, że nie wszystko da się strawić :)
Karmazynowa kraina · 23.08.2018 19:25 · Czytaj całość
Zastanawiam się ile człowiek jest w stanie poświęcić dla miłości. Na ile empatia stanie się dominująca w stosunku do egoizmu?
Faceci nie mówią o uczuciach, nie drążą. Owszem. Statystycznie 80%. Pozostaje 20%, które jest w stanie wykrzesać coś więcej niż "ładne masz oczy" ;-)

To prosty obraz: relacji między dwójką ludzi, z których jedna utraciła podporę życiową (matkę) i zastanawia się, czy warto zaufać komuś innemu w życiu (facetowi), skoro tyle razy się zraziła.

Z drugiej strony to pytanie na ile facet może się otworzyć, na ile mu zależy, żeby wywlekł z siebie własne słabości.

Większość opowiadania to dialog. Chciałem nadać temu opowiadaniu szlifu prawdziwej historii. Rozmowy dwojga ludzi. Dojrzałych, zagubionych, zmagających się z własną rezerwą, ale zdesperowanych, żeby nie umrzeć w samotności. Znaleźć bratnią duszę.
Karmazynowa kraina · 23.08.2018 16:43 · Czytaj całość
Dziękuję za opinię i uwagi. Ćwiczę warsztat. Może coś z tego kiedyś będzie.
Historię zapewne możnaby rozwinąć, ale to już większe wzywanie. Na razie brakuje sił i czasu. :)
Niedziela · 10.08.2018 10:22 · Czytaj całość
Dobre, proste, mocne. Podoba mi się! :yes:
Chrzest · 15.08.2017 20:18 · Czytaj całość
Dzięki za komentarz. Dysproporcja relacji jest celowa, Gloria taka właśnie ma być. Ciężko rozwinąć tę postać w krótkim opowiadaniu, ale uwierz mi, są tacy faceci i takie kobiety.
Jak mawia mój znajomy, niektórzy faceci są zaprogramowani na samozniszczenie ;)
Naprawdę doceniam wszelkie uwagi, to uczy pokory i zachęca do rozwoju.
Co do literówek, to prawdziwa zmora - czytasz, czytasz i w końcu ślepniesz, nic nie widzisz. Potem wrzucasz coś na stroną i nagle widzisz mrowie. Syzyfowa praca.
Serce ze złota · 25.05.2017 06:15 · Czytaj całość
Ha, ha, ha... o bulwa, dobre! Wiesz gdzie tkwi problem, ja te obie postacie dokładnie opisałem. To spin off większej rzeczy, którą piszę. Mój skrót myślowy, coś co wydawało mi się oczywiste.
Byłem w błędzie. Czytelnik jej nie zna, może nie zrozumieć. Słuszna uwaga.
Dzięki, raz jeszcze, będę walczył B)
Serce ze złota · 24.05.2017 17:20 · Czytaj całość
Dzięki za uwagi. Do wizji macierzyństwa trudno mi się odnieść, do stylu narracji, skrótów myślowych już prędzej, bo to zabieg celowy, ale widzę swój błąd. To przemyślenia bohatera o własnym związku, nie uwypukliłem tego i stąd ten miszmasz. Myśli zlały się z opisem. Niedobrze. :|
Z drugiej strony łopatologia jest niewskazana, nie chcę robić z czytelnika idioty i prowadzić go za rączkę. Zresztą taki zarzut często pojawia się w stosunku do innych tekstów. Pomyślę jak "ożenić" te dwa tematy.
Ale "nadciąga zima"... to odniesienie jest dość oczywiste "Winter is Coming" - zapowiedź czegoś złowrogiego, wielkiego wyzwania w życiu.
W każdym razie, raz jeszcze, dzięki, kubeł zimnej wody na głowę zawsze wskazany, bez tego nie będzie rozwoju.
Serce ze złota · 24.05.2017 06:08 · Czytaj całość
Z tym czytaniem na papierze, to szczera prawda! Zapraszam na bloga, tam jest dużo więcej tekstów. Nad kilkoma pracuję, ale dopóki nie będę z nich zadowolony, to nie ujrzą światła dziennego :-) Trzeba szczędzić czytelnikom cierpienia ;-)
Serce ze złota · 20.05.2017 10:58 · Czytaj całość
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • »
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
valeria
24/01/2022 11:49
tak:) to nie mówcie głośno, wszyscy mnie zapeszają:) »
ZielonyKwiat
24/01/2022 11:27
Dużo słów. Czy nie bardziej poetycki jest obraz faceta w… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 11:23
Nic tam nie poprawiaj. Skoro tak Ci się napisało, to tak… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 11:21
A mnie zawsze cieszy, że niektóre komentarze są bardziej… »
valeria
24/01/2022 10:53
dziekuję, myślałam, że przejdzie taki błąd. raz jestem… »
pociengiel
24/01/2022 10:50
Za komuny mieliśmy polskie auto Syrenka - głośny dwusuw. Wg… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 10:34
Wiersz jak wiersz. To moje zdanie. »
pociengiel
24/01/2022 10:29
daj se luzik, popuść guzik »
Wiolin
24/01/2022 09:50
Valerio. Widzę w tym wierszu wiele niegramatyczności...… »
Wiolin
24/01/2022 09:29
Witaj Anno. No tak, przyznaję że nie brakuje temu… »
Wiolin
24/01/2022 09:14
Witaj Przyszyty. Wiesz przecież że wiersz nie musi… »
przyszycguzik
24/01/2022 01:26
Wściekłość i żal jak echo budzą się w koszmarze. To taka… »
Florian Konrad
24/01/2022 01:26
Dziękuję serdecznie! Bardzo trafnie odczytany początek.… »
Florian Konrad
24/01/2022 01:25
No cóż, trudno się mówi, dziękuję. »
przyszycguzik
24/01/2022 01:22
Czy niegramatyczność jest zamierzona? Moim zdaniem… »
ShoutBox
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 20:04
  • Dobra, wystarczy tej gadki o niczym.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:58
  • A to zależy co się założy. Ja czasem wolę zapytać Nikogo, niż gadać z Bylekim-ś.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:56
  • Jakże ja bym chciał tak skasować, ale nie mam kogo i za co.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:54
  • A ja, z założenia, nie pytam nikogo o nic.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:52
  • Gdybym wiedział o co chodzi, to bym się nie pytał Kogoś, ale Nikt nie odpowiada. A że jestem Niewiedzący, to pytam i Wiedzących.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:45
  • Skasowałam. znów włączyła mi się autocenzura.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:43
  • Obie miejscówki leżą niedaleko Gdzieśtam.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:41
  • A ja znam takich z Znikąd. to chyba niedaleko od Nikąd.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:38
  • Znałem wielu Niktów, z reguły byli z Nikąd i wracali tam, skąd przybyli. Są niezapamiętywalni i postrzegani jako deja vu.
Ostatnio widziani
Gości online:24
Najnowszy:Quidem
Wspierają nas