jesiennienie - mede_a
Poezja » Wiersze » jesiennienie
A A A

 

gdy z kątów wypełza  zmrok
a ostatnie promienie słońca kładą się płasko
na wznak niby tłuste koty
ukrzyżowane na drewnianych klepkach
 
zapadam się w starość po obwisłą linię podbródka
w radiu magiczne ognie tej jesieni*
w kominku dogasa żal
dawny żar popieleje w niespiesznym zachodzie
tląc się rachityczną skrą konającym błyskiem
 
rano znów włożę uśmiechnięte usta i wysokie obcasy
spinając na sztywno klamerką linię pleców
 
plan dnia ułożony starannie w służbowy koczek
doczeka niepotargany wieczoru


                       *
gdy z kątów wypełza zmrok…

 

*piosenka G. Łobaszewskiej

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
mede_a · dnia 14.10.2016 05:04 · Czytań: 607 · Średnia ocena: 4,33 · Komentarzy: 21
Komentarze
trawa1965 dnia 14.10.2016 07:04 Ocena: Przeciętne
To nie jest dobry wiersz. Przede wszystkim "neologizmy" typu jesiennienie, popieleje są aż do bólu wytarte. Podobnie "zmrok" - w dodatku powtórzony dwukrotnie.

Łatwo się też domyślić, że jesień oznacza starość(i vice versa)

doczeka wieczoru niepotargany. Na lekcjach polskiego ten związek frazeologiczny nazywa się związkiem rządu, więc musi być dokładny.

W sumie utwór, który z powodzeniem można byłoby napisać 50 lat temu.
mede_a dnia 14.10.2016 07:38
Droga Trawo, wymienione przez Ciebie wyrazy nie funkcjonują już od dawna w literaturze jako neologizmy, są zwyczajną, codzienną składową języka, weszły w uzus jak w masło i są używane nawet przez mniej wyrobionych językowo czytelników, więc Twój zarzut mógłby odnieść się tak samo do każdego ze słów użytych w wierszu, dlaczego właśnie ten, a nie inny.

Co to znaczy, że związek rządu musi być dokładny? bo - niestety - nie rozumiem. Przypuszczam, że chodzi Ci o szyk. Tego typu inwersja nie jest błędem. To jedna z równouprawnionych wersji.

Wiersz mógłby być napisany 50 lat temu, ale wtedy nie umiałam pisać :)

Pozdrawiam.
voytek72 dnia 14.10.2016 08:12 Ocena: Bardzo dobre
Bardzo przyjemny tekst. Temat i owszem, troszkę już nadużyty, ale za to świeżo i zgrabnie podany
Cytat:
rano znów włożę uśmiech­nię­te usta i wy­so­kie ob­ca­sy
spi­na­jąc na sztyw­no kla­mer­ką linię ple­ców

plan dnia uło­żo­ny sta­ran­nie w służ­bo­wy ko­czek
do­cze­ka nie­po­tar­ga­ny wie­czo­ru

a ten fragment to już bardzo :)

Przynajmniej ja wczułem się w klimat

Pozdrawiam :)
Lilah dnia 14.10.2016 08:44
gdy z kątów wypełza zmrok… znowu pojawia się ta starość, którą na dzień schowaliśmy głęboko. Tak to jest. Piękny Twój wiersz, mede_o.

Serdeczności, :) Lila
ajw dnia 14.10.2016 09:17 Ocena: Świetne!
Jak to dobrze, ze mam dzisiaj wolny dzień i mogę nie wkładać uśmiechniętych ust i nie spinać na sztywno klamerki pleców. Pozwolić, by linia podbródka poddała się grawitacji, a ja zanurzona w ten wiersz po lekko zmierzwiony włos jesienniała razem z Tobą.. Dobrze Cię czytać w tym niewymuszonym, naturalnym kawałku. Takie wiersze są bardzo potrzebne, choćby po to, żeby wiedzieć, że nie jesteśmy same, że jest nas więcej, że czujemy podobnie. I dla świadomości, że razem łatwiej pokonać te nasze nastroje, do których mamy święte prawo. Buziaki i niewymuszony uśmiech dla Ciebie, mede_o za te wszystkie słowa :)

Jedno co bym wycięła to słowo 'podłogi', bo wydaje mi się dopowiedzeniem bez którego ta fraza swobodnie może istnieć.
labedz dnia 14.10.2016 10:25 Ocena: Świetne!
Cytat:

rano znów włożę uśmiech­nię­te usta i wy­so­kie ob­ca­sy


Mimo tragizmu tego momentu jakoś nie mogę oprzeć się poczuciu, że bardzo podoba mi się ta wizja... ;)

Ale wracając do nieuniknionego jesiennienia. Jedni z czasem dziecinnieją, inni jesiennieją. Nie bałbym się jednak jakoś nadmiernie tego drugiego. Mimo melancholii całości procederu, podoba mi się stan podmiotki lirycznej, chciałbym poczuć z nią coś takiego. Myślę, że jest jej z tym dobrze. Mimo wszystko. Że to lubi. Choć to niemodne, wbrew zasadom, nie schlebia ogólnie przyjętym kanonom. Lubi to i tyle. A ja lubię czytać o tym, co podmiotka lubi. I w ogóle to jeszcze - od tak tlącego się żaru, to się aż gorąco robi.

Najważniejsze, to zjesiennieć się z godnością.
faith dnia 14.10.2016 12:20
Dobrze Cię znów widzieć Madeo, szczególnie w tak ciekawej odsłonie :)

Faktycznie bardzo jesienny wiersz... Melancholijny i spokojny, idealnie współgra z aurą za oknami.
Szczególne znacznie ma dla mnie zabieg z klamrą jako pointą, ponieważ w tym ukryty jest, przynajmniej w moim mniemaniu, sens wiersza. Wszystko zaczyna się na nowo, jeden dzień nie odstaje od drugiego, zlewając się w ciąg powtarzalnych czynności. Pozory i trzymanie się schematów wpędzają w samotność, bo to właśnie ona wycieka z wiersza najbardziej.

Takie moje odczucia...

Pozdrawiam serdecznie!
mike17 dnia 14.10.2016 16:28 Ocena: Świetne!
Smutne to wierszowanie, Medeo...
Życie przypominające o życiu, co minęło, życie kogoś, kto przypomina automat.
Bez uczuć, pełen pustki i marazmu.
Jesieni życia.

Trafnie ukazałaś wypalenie się człowieka, który żyje z dnia na dzień, nie widząc celu tej wędrówki.

A może go naprawdę nie ma?
Może to, co najlepsze, już się wydarzyło?
A teraz przyjdzie dożyć żywota jak automat?

I samotność, co tłamsi i gniecie...

Dobry, mądry wiersz, acz niewesoły, taki w sam raz na jesień :)

Zapraszam do siebie na małą miniaturę :

http://www.portal-pisarski.pl/czytaj/56440/oczy-sa-mozaika

Pozdrawiam!
viktoria12 dnia 14.10.2016 18:24
wraz ze srebrnymi nitkami, dopada nas zmierzch, dziwna plucha w sercu, że coś odeszło, nie wróci, jeszcze łka, że tak bezpowrotnie, jak liście lecące z drzew... że coś dojrzało, kosze pełne owoców już w piwnicach, przetwory...

tylko, gdzie MY" gdzie nasze LATO; tak szybko dałyśmy sie zepchnąć od dzieci, garów, rabatek - do ciepłych kapci i niewiele mamy do powiedzenia... tak smutno i żal...

a może trzeba otworzyć japę, grzmotnąć mową, że jeszcze nie czas na zmrok, że my jeszcze całkiem, całkiem...

wzruszył mnie Twój wiersz
Opheliac dnia 14.10.2016 23:23
Wszystko mi się podoba oprócz tytułowego jesiennienia.
Tzn. chyba po prostu jestem przeczulona już na słowa typu wrzesienniało, wrześniało, jesienniało, jesiennienie etc.
Ale treściowo ok.

Fajnie Cię widzieć, Medeo. Pamiętam Cię z polderu. ;)
Meltemi dnia 15.10.2016 08:51
Wzruszająco i obrazowo, zatrzymuje. Ładnie, made_o! Pozdrawiam ciepło ze Śląska.
Michasia
mede_a dnia 15.10.2016 17:18
Moi Drodzy, serdecznie dziękuję za komentarze. To bardzo miło, że mnie pamiętacie i że chciało Wam się poświęcić na mój wiersz czas. Mnie trochę nie do pisania, czas skurczył mi się ostatnio potwornie i nawet w weekend muszę - chociaż w domu - pracować, bo terminy gonią. Niemniej bywam tu często, czytuję dla relaksu, lecz już na komentowanie nie starcza sił. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę nieustannej weny. Buziaki.

Ps. ajw - korzystam z podpowiedzi, usuwam
Cytat:
podłogi
Wiolin dnia 15.10.2016 21:24
Witaj Mede.

A gdzie się Medeowa dziewczyna zagubiła???
Trudno po tylu komentarzach o wierszu dodać jeszcze cokolwiek. Kawałek rzeczywistości w której nic się nie zmieni, dopóki dzień zaczyna się o świcie... Pozdrawiam.
trawa1965 dnia 16.10.2016 04:44 Ocena: Przeciętne
Dobrze, że o tym się dowiaduję. Wiedzy nigdy dość. Ale wiersz jest zbyt czytelny, zbyt prosty.
mede_a dnia 16.10.2016 15:58
Wiolinie, zagubiła się w prozie życia:) dzięki za odwiedziny.
Trawo, lubię prostotę, ot taka jestem.
Nalka31 dnia 17.10.2016 11:35
Temat owszem wcale nieodkrywczy, ale czy wszystko musi być nowe. Istotne jest w jaki sposób podane, a tu do treści zdecydowanie nie można się czepić. nawet jeśli coś delikatnie zakuło, to nie zmienimy tej kolei rzeczy. Wcześniej czy później nas wszystkich to czeka. Zatem zdecydowanie jestem zadowolona czytaniem.

Pozdrawiam. :)
JOLA S. dnia 17.10.2016 12:32 Ocena: Świetne!
Świetne otwarcie, początek wiersza, a dalej coraz lepiej. Przeczytałem z uwagą i przyjemnością. Dziękuję!!!
mede_a dnia 17.10.2016 19:23
Dziękuję serdecznie kolejnym komentatorom Nalce 31 i Joli S. Cieszę się z Waszego odbioru.

Wydaje mi się jednakowoż, że wiersz jest bardziej otwarty niż na starość, a raczej na starość w wymiarze psychicznym - wypalenia, zmęczenia materiału, braku radości życia - niekoniecznie rzeczywistym. Tak czuć się może i trzydziestolatek. Taki przynajmniej był mój zamysł. Ta uwaga to po to, żeby zamknąć ostatecznie wiersz:))) Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników.
Ustiusza dnia 18.10.2016 14:21
To chyba przez jesień ta melancholia, kominki i żal. :)
A może po prostu wtedy się to bardziej odczuwa?
Niemniej jednak odbieram wiersz osobiście, bo chyba właśnie przechodzę taki etap w życiu. Mam nadzieję, że przechodzę. Że nie zostanę w nim.
mede_a dnia 19.10.2016 12:34
Bardzo mi miło, Ustiuszo, z powodu odwiedzin. Taką jesień trzeba przechodzić, jak katar, czego Ci życzę.
ajw dnia 20.01.2018 20:59 Ocena: Świetne!
Fajnie wiedzieć, że wciąż zaglądasz na portal :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
domofon
23/07/2019 23:56
Florian Konrad, fajniasty komentarz. Dzięki »
AntoniGrycuk
23/07/2019 23:23
DoCo, to nie tyle asekuranctwo, co swoiste machnięcie… »
Zdzislaw
23/07/2019 22:39
DoCo, lubisz bajki? ;) »
Kazjuno
23/07/2019 21:59
Przeczytałem Ciążę z zainteresowaniem. Podobnie do… »
Dobra Cobra
23/07/2019 21:18
Jest i część druga! Coś może się to wszystko źle skończyć w… »
Dobra Cobra
23/07/2019 21:15
Witaj, Panie Asekurancki ;) Co się oceniasz, sztuka jest… »
Ustiusza
23/07/2019 18:28
Trochę późno odpisuję na ostatni komentarz. Crescendo to… »
Kazjuno
23/07/2019 17:54
Bardzo Ci Wiosno dziękuję za przeczytanie tekstu. Także… »
Yaro
23/07/2019 17:50
podziały to naturalne , czy zasłużenie nie wiem ? Uwielbiam… »
Florian Konrad
23/07/2019 16:09
bardzo złe pisanie »
Marek Adam Grabowski
23/07/2019 15:51
Dobrze udało ci się oddać klimat Polskiej prowincji. Druga… »
wiosna
23/07/2019 15:44
Kazjuno dziś ciężej mi się czytało niż poprzednio. Może mam… »
pociengiel
23/07/2019 15:28
Dzięki. Serdeczne. »
Florian Konrad
23/07/2019 14:49
Może dlatego na dolnej, że jednak ten erotyk nie kończy się… »
Florian Konrad
23/07/2019 14:48
anioły w poezji są takie zgrane... wręcz zużyte... »
ShoutBox
  • Zdzislaw
  • 21/07/2019 22:15
  • Nie ma sprawy, Vinillivi :) Sprawa opóźnień wyjaśniona. Człekowi wypoczynek też należy się.
  • Vanillivi
  • 21/07/2019 15:21
  • Tak, zajmuję się prozą. Właśnie wróciłam. Odsapnę moment i wieczorem biorę się za Wasze teksty. Przepraszam za wszelkie opóźnienia.
  • Zdzislaw
  • 20/07/2019 09:36
  • Witam poranno-sobotnie. Czy red. Vanillivi (która wyjechała na dwa tygodnie) jest od prozy? Jeżeli tak, to ok. Rozumiem, czemu nie ukazuje się wysyłana proza.
  • AntoniGrycuk
  • 18/07/2019 01:06
  • Jakie jutro? Ja to wczorajszy ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 23:52
  • Pozdro600 Antoni :D U Was też już prawie jutro? ;)
  • czarnanna
  • 17/07/2019 20:25
  • Miłego wieczoru :)
Ostatnio widziani
Gości online:27
Najnowszy:asusere
Wspierają nas